pobierz z Google Play

22 lipca 2026

Środa

Święto św. Marii Magdaleny

Czytania: (2 Kor 5, 14-17); (Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9); Aklamacja (J 20, 11); (J 20, 1. 11-18);

Rozważania: Oremus , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Dom Sophii

Czytania

(2 Kor 5, 14-17)
Bracia: Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.

(Ps 63, 2. 3-4. 5-6. 8-9)
REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Boże mój, Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą,
jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi.

Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do Ciebie lgnie moja dusza,
prawica Twoja mnie wspiera.

Aklamacja (J 20, 11)
Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam grób pusty I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

(J 20, 1. 11-18)
Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: "Niewiasto, czemu płaczesz?". Odpowiedziała im: "Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono". Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: "Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?". Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: "Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę". Jezus rzekł do niej: "Mario!". A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: "Rabbuni", to znaczy: "Nauczycielu". Rzekł do niej Jezus: "Nie zatrzymuj Mnie; jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: "Widziałam Pana i to mi powiedział".

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Maria Magdalena, którą Jezus uwolnił od siedmiu złych duchów, stała się Jego uczennicą. Towarzyszyła Mu, gdy nauczał, i także potem, podczas Jego ukrzyżowania, śmierci oraz pogrzebu. Dziś spotykamy ją przy pustym grobie Chrystusa. Łzy tak zniekształciły jej widzenie, że patrząc na Jezusa, myślała, że to ogrodnik. Także w naszym życiu rozpacz może doprowadzić do tego, że nie widzimy Boga tam, gdzie On jest ze swoją łaską. Dlatego kiedy oczy naszej duszy nas zawodzą, tak ważne jest wsłuchiwanie się w Jego głos, bo On zna nas doskonale i zawsze zwraca się do nas po imieniu.

Anna Nowak, Gabriela Świrska, Halina Świrska, "Oremus" lipiec 2008, s. 91


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Kościół w Koryncie dla św. Pawła był jedną z najbardziej wymagających wspólnot. Poświęcił on ludziom z tego trudnego, portowego miasta wiele serca i wiele łez. Spory w korynckim Kościele, a jeszcze bardziej wprost naganna moralnie postawa chrześcijan z tej gminy, spowodowała konieczność wyjątkowo mocnych interwencji ze strony Apostoła. Drugi list, pisany po wyjaśnieniu trudnych spraw, jest oceniany jako jedno z najbardziej osobistych pism pawłowych. Czytamy dziś fragment z 5 rozdziału, któremu redaktorzy Biblii Tysiąclecia dali tytuł „Nadzieja Apostoła”. Paweł po raz kolejny zapewnił Koryntian, że jedyną motywacją jego działania jest głoszenie Ewangelii dla zbawienia ludzi. To miłość Chrystusa, a nie miłość własna, wciąż przynagla do nieustannej wędrówki. To pragnienie głoszenia Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana zaprowadziło Apostoła do Koryntu, aby również i tam ludzkie serca mogły narodzić się na nowo i odwrócić od starych grzechów do nowego życia. Tak, jak niegdyś Koryntianie, tak i dziś żyjący uczniowie Chrystusa, wszyscy objęci zostaliśmy tym samym prawem nowego stworzenia, stąd wciąż aktualny pozostaje gorący apel Apostoła, którym zamyka on 5 rozdział 2 Kor: pojednajcie się więc z Bogiem, który, aby ocalić was od grzechu, sam przyjął na siebie jego ciężar i związaną z nim śmierć (Por. 2 Kor 5, 20-21).

Komentarz do psalmu

Śpiewając dziś Psalm 63 – wielki psalm miłości tęskniącej za obecnością Boskiego Oblubieńca, w dniu święta św. Marii Magdaleny, pozwólmy sobie na zobaczenie oczyma wyobraźni, jak modli się tymi słowami Patronka dzisiejszego dnia. Jak musiały brzmieć w jej sercu, w kontekście historii jej życia, słowa o tym że szuka Boga. Jak brzmiały w jej ustach słowa „tęsknię za Tobą jak ziemia łaknąca wody” w tamten poranek zmartwychwstania, kiedy szukała ciała Jezusa, i rozpoznała Go w chwili, kiedy wymówił jej imię… Może warto zabrać ten psalm na wyprawę w głąb własnej historii życia, i pozwolić, aby serce poruszyła tęsknota za Bożą łaską, co cenniejsza jest od życia….

Komentarz do Ewangelii

Scena spotkania Zmartwychwstałego z Marią Magdaleną to jeden z najbardziej wzruszających ewangelicznych obrazów. Ta, którą Jezus uwolnił od pełni zła – od siedmiu złych duchów, pokochała Chrystusa czystą miłością ocalonego od śmierci serca. Trwała przy Nim do końca, odważniejsza od apostołów, którzy uciekli bojąc się cienia krzyża. Była na Golgocie, kiedy ciało Jezusa złożono do grobu. W poranek po szabacie, jak tylko było to możliwe, już biegła tam, gdzie prowadziło ją serce. Jak wielka miłość – tak wielki ból. Nie wiedziała jeszcze, że jej ból zamieni się w radość. Czego nie rozpoznały oczy, widząc ogrodnika, to rozpoznało serce, słysząc wymawiane imię. Tajemnicze „nie zatrzymuj mnie” Jezusa znajduje różne wyjaśnienia. Pozwolił się przecież dotknąć Tomaszowi, i żeby przekonać apostołów o realności zmartwychwstania wręcz kazał się im przekonać przez dotyk, że nie jest duchem. Być może chciał zaprosić Marię Magdalenę do wejścia na nowy poziom relacji – nie trzymaj się już Mnie jak dawnego Nauczyciela – odkryj we mnie uwielbionego Pana.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Jarosława Kwiatkowskiego


Do góry

Książka na dziś

Dom Sophii

Michael D. O'Brien

To poruszająca powieść osadzona w realiach okupowanej Warszawy podczas II wojny światowej. Główny bohater, Paweł Tarnowski, właściciel niewielkiej księgarni, ukrywa na strychu młodego Żyda Dawida Schäfera, który uciekł z getta. W obliczu wojny i ciągłego zagrożenia bohaterowie prowadzą głębokie rozmowy o wierze, człowieczeństwie, dobru i złu oraz sensie życia.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.