06 lipca 2026
Poniedziałek
Poniedziałek XIV tygodnia zwykłego
Czytania: (Oz 2,16.17b-18.21-22); (Ps 145,2-9); (2 Tm 1,10b); (Mt 9,18-26);
Rozważania: Ewangeliarz OP , ks. Adam Łuźniak , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: Kalendarz Maryjny 2027
Czytania
(Oz 2,16.17b-18.21-22)
To mówi Pan: Chcę przynęcić niewierną oblubienicę, na pustynię ją wyprowadzić i mówić do jej serca i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I stanie się w owym dniu - wyrocznia Pana - że nazwie Mnie: Mąż mój, a już nie powie: Mój Baal. I poślubię cię sobie [znowu] na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.
(Ps 145,2-9)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia
Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.
Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła
i zwiastuje Twoje potężne czyny.
Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu
i rozpowiadają Twoje cuda.
Mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych
i głoszą Twoją wielkość.
Przekazują pamięć o Twej wielkiej dobroci
i cieszą się Twą sprawiedliwością.
Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
(2 Tm 1,10b)
Naszego Zbawiciel, Jezus Chrystus śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię
(Mt 9,18-26)
Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie . Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
ks. Adam Łuźniak
„Mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło zabłysło…” Śmierć w dzisiejszej ewangelii objawia swoją niszczącą moc zarówno w sytuacji córki dostojnika, jak i w życiu kobiety cierpiącej na krwotoki. Zachowanie Jezusa odsłania całą logikę tajemnicy Wcielenia. Syn Boży stał się człowiekiem, by przyjąć na siebie ludzką śmierć i objawić człowiekowi nowe życie. Śmierć biologiczna dziewczynki łączy się ze śmiercią społeczną kobiety odizolowanej od reszty Izraela ze względu na jej niekończący się stan nieczystości. Ciągła utrata krwi to ponadto obraz traconego życia – sytuacja wobec której kobieta od lat jest bezradna. Jezus wchodzi w sam środek świata obciążonego doświadczeniem śmierci, co więcej, pozwala się w jakiś sposób temu doświadczeniu dotknąć, objawiając jednocześnie swoje nad nim panowanie.Jezus ostatecznie przyjmie na Krzyżu na siebie śmierć każdego z nas czyniąc z biologicznego kresu życia naszych ciał bramę do życia wiecznego. Swoją Krwią Zbawiciel uzdrawia wszystko to, co w nas obumiera w konsekwencji naszych grzechów. Karmiąc nas Sakramentem swego Ciała i Krwi Pan uzdalnia nas do pokonywania barier niechęci i izolacji, do budowania nowych odniesień międzyludzkich, do wychodzenia ze stanu śmierci społecznej.
Po swoim Zmartwychwstaniu Jezus jest jeszcze bliżej nas niż w czasie swej publicznej działalności w Palestynie. Jest gotów działać z wielką mocą wszędzie tam, gdzie doświadczamy deficytu życia. Czasem On sam nas dotyka jak dotknął zmarłą dziewczynkę, czasem pozwala się dotknąć, jak kobiecie w otaczającym Go tłumie. Zawsze jednak ta bliskość potrzebuje naszej wiary i naszego zaufania, że Jezus jest rzeczywiście Panem życia. Często jesteśmy kuszeni do tego, by załamywać ręce i narzekać, że nic się już nie da zrobić. Prośmy Pana, by odsunął z naszego umysłu myśli pełne wątpienia jak zrobił to z lamentującym tłumem w domu dziewczynki i by pomógł przyjąć jako skierowane do nas słowa: „Ufaj córko, twoja wiara cię uzdrowiła”.
i O ile dziewczynka była już martwa, o tyle kobieta nadal Zadaniem autorytetów Narodu Wybranego było rozeznawanie zgodności nauczania z Prawem Przymierza. Wierność Przymierzu powinna być w Narodzie Wybranym podstawą duchowego bezpieczeństwa i relacji z Bogiem, który wyprowadził Naród z niewoli egipskiej. Nad tą wiernością powinni czuwać uczeni w Prawie, faryzeusze i wszyscy, którzy pełnili władzę. Opinia faryzeuszów, że Jezus naucza i działa w mocy Belzebuba jest próbą pozbawienia Jezusa autorytetu wobec otaczających Go tłumów. Mówiąc tak faryzeusze przeszkodzili jednak sami sobie w uznaniu Jezusa za Mesjasza. Jezus patrzy na sytuację Ludu Wybranego, czyli swoich rodaków i opisuje ją w negatywnych barwach. Są jak trzoda bez pasterza, jak porzucone owce. Jezus dostrzega jak bardzo ci ludzie pozbawieni są duchowej opieki ze strony tych, którzy mając klucze do interpretacji Prawa zaniedbują swoje obowiązki, a jednocześnie próbują wykorzystywać swoją pozycję społeczną do oczerniania Jezusa.
Słowo Jezusa jest jednak owocne mimo wszelkich przeciwności. Tym Słowem uwalnia On opętanych i przywraca zdrowie chorym. Udręczeni i porzuceni ludzie odkrywają w Jezusie proroka i pasterza Izraela, bo są pełni wiary i gotowi na spotkanie z Bogiem. Znaki i nauczanie Jezusa przygotowuje duchowy przełom w Narodzie Wybranym, który nazwany został przez Niego żniwami. Żniwa są konsekwencją dokonanego odpowiednio wcześniej zasiewu – było nim głoszenie Słowa i uzdrowienia. Słowo czerpie z mocy samego Boga i nigdy nie jest bezowocne, choć czasem przynosi plon dopiero po czasie. Jezus wzywa do modlitwy do Ojca w niebie, który jest Panem żniwa, aby przygotował odpowiednią liczbę żniwiarzy, by to co wyrosło na polach Królestwa Bożego nie przepadło i mogło zostać zebrane w odpowiednim momencie. Tymi żniwiarzami współpracującymi z Jezusem okażą się Apostołowie, których wybierze on w następnej scenie opisanej w Ewangelii. W gronie Apostołów jako żniwiarzy możemy dostrzec misję całego Kościoła, którego zadaniem będzie współdziałać z Jezusem na każdym etapie historii w głoszeniu Słowa o Królestwie Bożym i w zbieraniu w jedno tych, którzy uwierzą w Jezusa jako Pana.
ks. Adam Łuźniak
Patroni dnia:
Błogosławiona Maria Teresa Ledóchowska
urodziła się 29 kwietnia 1863 r. w Loosdorf w Austrii. 21 grudnia 1873 r. została dopuszczona do pierwszej spowiedzi, a 12 maja 1874 r. do pierwszej Komunii świętej. Rodzina każdy dzień kończyła wspólnym pacierzem, a w niedzielę uczestniczyła we Mszy świętej. W 1883 r. Ledóchowscy przenieśli się z Austrii na stałe do Polski, do Lipnicy Murowanej koło Bochni. Maria ucieszyła się z powrotu do Polski. Miała wtedy 20 lat. W zimie 1885 r. zachorowała na ospę i przez wiele tygodni leżała walcząc o życie. Choroba zostawiła ślady na jej twarzy. Organizm był osłabiony, bowiem sześć lat wcześniej Maria Teresa przebyła ciężki tyfus. Ta właśnie choroba uczyniła ją dojrzałą duchowo. W wyniku starań rodziny, cesarz Franciszek Józef I mianował ją damą dworu wielkich książąt toskańskich. Mimo życia na dworze, Maria Teresa prowadziła życie pełne wewnętrznego skupienia. Pewnego dnia Maria Teresa dostała do ręki broszurę kardynała, gdzie przeczytała słowa: "Komu Bóg dał talent pisarski, niechaj go użyje na korzyść tej sprawy, ponad którą nie ma świętszej". To było dla niej światłem z nieba. Znalazła cel swojego życia. Postanowiła skończyć z pisaniem dramatów dworskich, a wszystkie swoje siły obrócić dla misji afrykańskiej. Zerwała stosunki towarzyskie i oddała się wyłącznie sprawie Afryki. Na własną rękę zaczęła wydawać Echo z Afryki (1890). Od roku 1892 Echo z Afryki wychodziło także w języku polskim. W 1894 r. Maria Teresa miała już własną drukarnię. Tu drukowano nadto broszury misyjne, kalendarze, odezwy itp., a potem katechizmy i książeczki religijne w językach Afryki. 9 września 1896 r. Maria Teresa złożyła śluby zakonne na ręce kardynała Hellera, biskupa Salzburga. W 1897 r. kardynał zatwierdził konstytucję przez nią ułożoną dla nowego zgromadzenia zakonnego. W roku 1904 Maria Ledóchowska przeniosła swoją stałą siedzibę do Rzymu. Pod koniec jej życia Echo z Afryki miało ok. 100 000 egzemplarzy nakładu. Maria Teresa zmarła 6 lipca 1922 r. w obecności swoich duchowych córek. 10 lipca złożono jej ciało na głównym cmentarzu rzymskim przy bazylice św. Wawrzyńca.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
„Zwabię oblubienicę i wyprowadzę ją na pustynię, i przemówię do jej serca” - te słowa z księgi proroka Ozeasza należą bodajże do najbardziej mistycznych słów całego objawienia biblijnego. To obcowanie Boga z duszą człowieka w tajemniczych warunkach pustyni realizowało się na przestrzeni dziejów w życiu ogromnej rzeszy ludzi. Przykład tego obcowania dał nam nie tylko Mojżesz w pustyni, ale sam nasz Pan Jezus Chrystus, o którym Ewangelia według św. Marka mówi: „Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię” (Mk 1, 12).
Pustynia to miejsce kojarzące się być może z romantycznym pustkowiem, zachodami słońca i rozgwieżdżonym niebem, ale wiemy, że jest to miejsce trudne i stawiające przed śmiałkiem twarde wymagania. Dlatego też niekiedy niełatwe okresy naszego życia zwykliśmy określić tym mianem.
Ten obraz pasuje do patronki dnia dzisiejszego, Matki Afryki, bł. Marii Teresy Ledóchowskiej. Pochodziła z arystokratycznej rodziny, ale wolała wyjść na pustynię współczesnych sobie dramatów ludów Afryki. A pierwszym z nich było niewolnictwo. Nie przeszła obok niego obojętnie i przyłączyła się do walki o godność ludzką. I my również otwórzmy serca na wołanie Pana, które nie ustaje i w nasze dni.
Komentarz do psalmu
„Zwabię oblubienicę i wyprowadzę ją na pustynię, i przemówię do jej serca” - takimi słowami zaczynało się dzisiejsze pierwsze czytanie. Głębsze zastanowienie się nad nimi doprowadza nas do wniosku, że często w dyskursie religijnym dominuje język prawa i zagrożeń. Wyjaśniane jest, co jest dozwolone, a co zabronione, co ma dobry wpływ na społeczeństwo, a co jest zagrożeniem. A przecież Biblia pełna jest tekstów pełnych miłości, na które należy zwracać baczną uwagę, bo to właśnie miłość jest w stanie pociągnąć nas do wielkich rzeczy. Kandydat na ołtarze, heroiczny lekarz Friedrich Haas, który w XIX wieku w Moskwie pomógł również wielu Polakom zesłanym na Sybir, napisał kiedyś: „Dokąd mnie prowadzi moja miłość? Sam się sobie dziwię!”. I właśnie o miłości jest dzisiejszy psalm. Bo niby jak Pan Bóg może nas „zwabić”, czyli zachwycić swoją miłością? Czyni to objawiając nam swoją istotę. „Bóg jest miłością”, mówi św. Jan Ewangelista (1J 4, 8). Tę istotę Boga psalmista wyjaśnia w szczegółach: „Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył”. Dajmy się uwieść i zwyciężyć tej miłości, i nieśmy ją innym.
Komentarz do Ewangelii
Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy powiedział do apostoła Filipa: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J 14, 9). Osoba Jezusa jest dla nas źródłem objawienia naszego Boga. Dlatego święty Paweł nazywa Pana Jezusa „obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1, 14). Ważne jest, abyśmy byli tego świadomi. Kiedy zastanawiamy się, jaki jest nasz Bóg, to wtedy z odpowiedzią przychodzi Jezus: Bóg jest taki, jak Ja.
Dziś widzimy Pana Jezusa w kontekście uzdrowienia i wskrzeszenia. Przełożony synagogi przychodzi do Jezusa chyba raczej po pociechę niż po cud. Dlaczego nie przyszedł wcześniej? Któż wie? Być może dlatego, że należał do osób nieprzychylnych Jezusowi. Takie były przecież elity religijne Izraela. Nawet choroba córki nie zmiękczyła jego serca. Dopiero śmierć pokazała mu, że nie ma już w czym pokładać nadziei, bo przyszło nieodwracalne. Ale właśnie wtedy Jezus daje mu nadzieję, bo wyrusza razem z nim do jego domu, wbrew wszelkiej nadziei.
Dzisiejszy psalm responsoryjny podkreślił wiele wspaniałych cech naszego Boga. Niech do tej litanii dojdzie jeszcze i to świadectwo Pana Jezusa, że Bóg w czynieniu dobra nie ustaje i jest w stanie pokonać wszystkich naszych wrogów, ze śmiercią włącznie!
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD
Książka na dziś
Tradycyjnie kalendarium ma czytelną szatę graficzną. Wyraźnie są zaznaczone uroczystości, święta i wspomnienia liturgiczne oraz dni wolne od pracy. W znalezieniu perykop do modlitewnego rozważania słowa Bożego w niedziele, uroczystości i święta pomogą sigla biblijne, a w odmawianiu brewiarza – numery tygodni obowiązujących w danym czasie w liturgii godzin. Ponadto wyróżnione są pierwsze piątki i soboty miesiąca oraz dni, w których obowiązuje post.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.