pobierz z Google Play

02 lipca 2026

Czwartek

Czwartek XIII tygodnia zwykłego

Czytania: (Am 7,10-17); (Ps 19,8-11); Aklamacja (2 Kor 5,19); (Mt 9,1-8);

Rozważania: Oremus , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Dobrego dnia. Święty Franciszek i Święta Klara

Czytania

(Am 7,10-17)
Amazjasz, kapłan z Betel, posłał do Jeroboama, króla izraelskiego, aby mu powiedzieć: Spiskuje przeciw tobie Amos pośród domu Izraela. Nie może ziemia znieść wszystkich mów jego, gdyż tak rzekł Amos: Od miecza umrze Jeroboam i Izrael będzie uprowadzony ze swojej ziemi. I rzekł Amazjasz do Amosa: Widzący, idź, uciekaj sobie do ziemi Judy! I tam jedz chleb, i tam prorokuj! A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą. I odpowiedział Amos Amazjaszowi: Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem uczniem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego! I teraz słuchaj słowa Pańskiego! Tyś mówił: Nie prorokuj przeciwko Izraelowi ani nie przepowiadaj przeciwko domowi Izaaka! Dlatego tak rzekł Pan: Żona twoja w mieście będzie nierządnicą. Synowie zaś i córki twoje od miecza poginą. Ziemię twoją sznurem podzielą. Ty umrzesz na ziemi nieczystej, a Izrael zostanie ze swej ziemi uprowadzony.

(Ps 19,8-11)
REFREN: Prawe i słuszne wszystkie sądy Pańskie

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce,
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
sądy Pana prawdziwe, a wszystkie razem słuszne,
cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze,
słodsze od miodu płynącego z plastra.

Aklamacja (2 Kor 5,19)
W Chrystusie Bóg pojednał świat ze sobą, nam zaś przekazał słowo jednania.

(Mt 9,1-8)
Jezus wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta. I oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy. Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni. A Jezus, znając ich myśli, rzekł: Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań i chodź! Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów - rzekł do paralityka: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! On wstał i poszedł do domu. A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom.

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Znamienne w dzisiejszej Ewangelii jest to, że Jezus uzdrawia paralityka przez wzgląd na wiarę tych, którzy go przynieśli. Jakże wielu jest tych, którzy obawiają się wstać i pozostawić „łoże” swoich przyzwyczajeń, nałogów, zranień, udręk, grzechu, nie widząc nawet cienia szansy na poprawę, nie wierząc, że można uleczyć ich głębokie rany. Właśnie do takich ludzi, znękanych i udręczonych, Jezus posyła swoich uczniów, aby z wiarą ich do Niego przynieśli. Dopóki jesteśmy w drodze, bądźmy tymi, którzy pomagają zanosić innych do Jezusa, ale może jeszcze częściej sami pozwalajmy, aby nas do Niego zaniesiono.

Joanna Woroniecka-Gucza, „Oremus” lipiec 2007, s. 21


Do góry

Patroni dnia:

Święty Bernardyn Realino, prezbiter
urodził się w Carpi koło Ferrary 1 grudnia 1530 r. Po studiach podstawowych udał się na medycynę do Modeny i do Bolonii. Potem rozpoczął naukę prawa, zdobywając doktorat. Bernardyn został burmistrzem Felizzano, a potem Cassine. Był równocześnie osobistym doradcą namiestnika Neapolu. W Neapolu zetknął się z jezuitami. Pewnej nocy zjawiła mu się Matka Boża z Dzieciątkiem na ręku i poleciła mu, by wstąpił do tej rodziny zakonnej. Złożył więc prośbę o przyjęcie. Miał wtedy 34 lata. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1567. Musiał wyróżniać się niezwykłą świętością, skoro przełożeni powierzyli mu urząd mistrza nowicjatu i ojca duchownego młodych adeptów zakonu. W roku 1574 przełożeni wysłali Bernardyna do miasta Lecce, położonego na południowym cyplu Apulii, dla otwarcia tam nowej placówki. Pozostał już tam do końca życia, przez 42 lata, w charakterze rektora, kaznodziei i spowiednika. Bernardyn wyróżniał się pokorą. Mimo że znał medycynę i miał podwójny doktorat, mimo zajmowanych stanowisk, prosił generała Towarzystwa Jezusowego o przyjęcie go nie na kapłana, ale na zwykłego brata. Kapłaństwo przyjął jedynie z posłuszeństwa. Bóg obdarzył go także darem wysokiej kontemplacji, ekstaz i proroctwa. Pod koniec życia Bernardyn bardzo cierpiał. Trzy lata przed śmiercią utracił wzrok. Zmarł 2 lipca 1616 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

„Pociesza mnie fakt, że Pan potrafi działać także poprzez narzędzia niedoskonałe” – powiedział Benedykt XVI w przemówieniu otwierającym swój pontyfikat. Określił siebie samego jako prostego pracownika winnicy Pańskiej. Dzisiaj we fragmencie z Księgi Amosa prorok powie do Amazjasza, że nie jest prorokiem, że jest tylko „pasterzem i tym, który nacina sykomory”. Obydwaj – Benedykt i Amos – mówią podobnie. Mówią z głębi pokory i rzeczywistej wizji tego, czym jest powołanie.
Amos przekonuje nas, że nie trzeba pochodzić z rodu proroków ani nie ma konieczności posiadania szczególnego wykształcenia, by zostać posłanym przez Boga. Są dobrze wykształceni prorocy, którzy mając uczniów, kształcili ich bezpośrednio do przyszłej posługi prorockiej – historia starożytnego Izraela pokazuje bardzo wyraźnie, że istniały środowiska prorockie. Amos jest jednak tym, który w jakiś sposób rozsadza system. Jest prostym pasterzem i jednocześnie jest posłanym przez Boga prorokiem.
Czy jest wykształcony, czy też nie – najważniejsze w przyjęciu posłania jest bycie pokornym i posiadanie świadomości swojej służebności wobec posyłającego. A to oznacza mówienie prawdy, nawet jeśli jest komuś przykra. Zarówno za czasów Amosa, za czasów Benedykta, jak i dzisiaj warto oddać życie za prawdę.

Komentarz do psalmu

Pierwsze czytanie z proroka Amosa mogło pozostawić pewien niedosyt. Z krótkiego urywka nie dowiedzieliśmy się, dlaczego Jeroboam ma umrzeć od miecza, a Izrael zostać uprowadzony. Dlaczego żona Izraelity ma być nierządnicą, a synowie i córki mają umrzeć? Dlaczego ziemia Izraela ma zostać podzielona?
Psalm 19, którego część śpiewamy w dzisiejszej liturgii, wprawdzie nie nawiązuje do historii z czasów Jeroboama, ale pokazuje nam starotestamentową zasadę, która niesie życie. Przestrzegaj Prawa, a będzie ci się powodziło.
Jest i rewers tej monety: zlekceważ Boże Prawo, a spotka cię śmierć i Boża odpłata. Psalmista przypomniał tę zasadę i już wiemy, dlaczego Amos przepowiadał śmierć Izraelitom.

Komentarz do Ewangelii

Biblię dobrze jest czytać w kontekście. Fragment Mt 9,1–8 jest kontynuacją niecodziennego epizodu misji Jezusa, jaki miał miejsce w kraju Gadareńczyków. Tam, na drugim brzegu Jeziora Galilejskiego, Chrystus uzdrowił dwóch opętanych i posłał duchy nieczyste w stado świń. Mieszkańcy prosili Go po tym wydarzeniu, by opuścił ich kraj. Po powrocie na rodzimy brzeg Jeziora uzdrawia paralityka. Tłumy ogarnia lęk, ale zamiast prosić Jezusa, by od nich odszedł, ludzie zaczynają wielbić Boga.
Różnica jest ogromna, ale dla uważnego czytelnika Ewangelii podobieństwo staje się tym bardziej dotkliwe. Ani jedni, ani drudzy nie uwierzyli w Jezusa jako Syna Bożego, jako Syna Człowieczego, który jest Bogiem, skoro może odpuszczać grzechy.
„[T]łumy ogarnął […] wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom”. Nie, drodzy Izraelici. Nie ludziom. Tutaj stoi przed wami człowiek, który jest Bogiem. Stoi w czynie samoobjawiającym, gdy odpuszcza grzechy i gdy sprawia, że chromi chodzą, jak zapowiadali prorocy Starego Testamentu. A my? Czy chociaż my uwierzymy, że Syn Człowieczy jest Bogiem wcielonym? A może i my wybierzemy jedną z gorszych opcji: tę z drugiej strony Genezaret – wygonić magika z naszego życia; albo tę z Izraelskiej strony – uznać, że to tylko człowiek.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Mateusza Krawczyka


Do góry

Książka na dziś

Dobrego dnia. Święty Franciszek i Święta Klara

Święty Franciszek – Biedaczyna z Asyżu, Apostoł Bożej miłości. Nie szczędził trudu ani wysiłku, aby Chrystusowi i Ewangelii utorować drogę do każdego ludzkiego serca. Święta Klara to jego duchowa córka i jak sama siebie nazywa „roślinka św. Ojca Franciszka”.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.