pobierz z Google Play
luty 2026
8 Piąta Niedziela zwykła (Iz 58, 7-10); (Ps 112 (111), 4-5. 6-7. 8a i 9); (1 Kor 2, 1-5); Aklamacja (J 8, 12); (Mt 5, 13-16);
9 Poniedziałek V tydzień zwykły (1 Krl 8, 1-7. 9-13);(Ps 132 (131), 6-7. 9-10);Aklamacja (Mt 4, 23);(Mk 6, 53-56);
10 Wtorek V tydzień zwykły (1 Krl 8, 22-23. 27-30);(Ps 84 (83), 3-4. 5 i 10. 11);Aklamacja;(Mk 7, 1-13);
11 Środa V tydzień zwykły (1 Krl 10, 1-10);(Ps 37 (36), 5-6. 30-31. 39-40);Aklamacja (J 17, 17ba);(Mk 7, 14-23);
12 Czwartek V tydzień zwykły (1 Krl 11, 4-13);(Ps 106 (105), 3-4. 35-36. 37 i 40);Aklamacja (Jk 1, 21bc);(Mk 7, 24-30);
13 Piątek V tydzień zwykły (1 Krl 11, 29-32; 12, 19);(Ps 81 (80), 10-11b. 12-13. 14-15);Aklamacja ( Dz 16, 14b);(Mk 7, 31-37);
14 Sobota - Święto świętych Cyryla, mnicha, i Metodego, biskupa - patronów Europy (Dz 13, 46-49);(Ps 117, 1-2);Aklamacja (Łk 4, 18);(Łk 10, 1-9);

08 lutego 2026

Niedziela

Piąta Niedziela zwykła

Czytania

(Iz 58, 7-10)
Tak mówi Pan: "Dziel swój chleb z głodnym, do domu wprowadź biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwracaj się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: „Oto jestem!” Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem".

(Ps 112 (111), 4-5. 6-7. 8a i 9)
REFREN: Wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych

On wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych,
łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.
Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza
i swoimi sprawami zarządza uczciwie.

Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci.
Nie przelęknie się złej nowiny,
jego mocne serce zaufało Panu.

Jego wierne serce lękać się nie będzie.
Rozdaje i obdarza ubogich,
jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
wywyższona z chwałą będzie jego potęga.

(1 Kor 2, 1-5)
Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.

Aklamacja (J 8, 12)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

(Mt 5, 13-16)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie".

Do góry

Rozważania do czytań

ks. Wenancjusz Zmuda

Prorok Izajasz podpowiada nam, że światło wzejdzie jak zorza.
Światło zabłyśnie w ciemnościach, a Twoja i moja ciemność stanie się południem, jeśli będziemy czynić miłosierdzie w imię Pana. Jeśli potraktujemy Słowo na serio – że tym Słowem się żyje, a nie tylko to Słowo się wspomina; że to Słowo pragnie się wprowadzić w życie – oto przed nami zadanie, by stać się ludźmi ośmiu błogosławieństw. Ci, którzy są u Boga w myśleniu, w działaniu, którzy wchodzą na drogę miłosierdzia, stają się dla świata światłem i solą. Wystarczy trochę światła, by rozproszyć ciemność. Wystarczy trochę soli, żeby nadać smak. Potrzeba nam tej właściwości soli, która zachowuje smak Ewangelii. Potrzeba nam wierności w zachowywaniu. Sól przez wieki była stosowana jako środek, który konserwował jedzenie. Mieć zakorzenioną wiarę w tradycji Kościoła, w Jego nauce, żeby nie bać się stawać wobec świata jako ten, który ma w sobie światło i nie ukrywa go, ale tym światłem wiary pragnie się dzielić; który pragnie się dzielić solą wiary, żeby nasze życie miało prawdziwy smak.
ks. Wenancjusz Zmuda
Do góry

Patroni dnia:

Święta Józefina Bakhita, dziewica
urodziła się w 1868 r. w Sudanie. W wieku około 10 lat została porwana i stała się niewolnicą. Wielokrotnie sprzedawana kolejnym właścicielom, doświadczyła niemal wszystkich fizycznych i duchowych cierpień wynikających z niewolnictwa. Gdy ostatecznie znalazła się w rękach Callisto Legnani-ego, włoskiego konsula, odzyskała wolność. Wraz z nim udała się do Włoch, by zajmować się jego rodziną. Tam zetknęła się ze zgromadzeniem Córek Miłosierdzia, które podjęło trud jej religijnego wykształcenia. Po kilku miesiącach przygotowań Bakhita przyjęła chrzest i bierzmowanie. Otrzymała wówczas imię Józefina. Kilka lat później wstąpiła do zgromadzenia Córek Miłosierdzia w Wenecji. Przez następnych 50 lat służyła Bogu i współsiostrom, podejmując najprostsze prace: gotowanie, sprzątanie, szycie. Jej przyjemny wygląd i ciepły głos pomagał wielu biednym i opuszczonym, którzy przychodzili do klasztoru, w którym mieszkała. Po długotrwałej chorobie zmarła w 1947 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Bardzo konkretnie prorok odnosi się do kwestii odpowiedzialności człowieka za własne wybory i podkreśla skutki z nich wynikające. Tekst zwraca naszą uwagę na własność człowieka i wskazuje, że jego własnością jest jego chleb i dom oraz uczynki. Chlebem może się dzielić, a do swojego domu może kogoś przyjąć, może zaradzać ludzkim potrzebom. Słowa są skierowane do kogoś, kto jeszcze nie podjął drogi pomagania innym, ale ma w sobie potencjał do czynienia dobra. Jest to także ktoś, kto został zraniony, cierpi i Pan wskazuje mu sposób zabliźnienia ran. Słowo jest skierowane do kogoś, kto ma w sobie światło, ale jeszcze ono nie świeci, ma w sobie rany, ale one mogą się zabliźnić. I właśnie tej osobie Pan mówi: twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twoje zdrowie to znaczy, szybko zabliźnią się twoje rany (BP). W tekście jest mowa o tym, że dobroczynność człowieka zostanie nagrodzona przez Pana. Dla Boga ważne jest to, że człowiek słyszy i widzi potrzeby innych osób, kładzie kres uciskom i przewrotnościom. Człowiek dobry i wrażliwy świeci światłem, a dobroć pomaga mu wyjść z ciemności, jeśli w niej się znalazł. Prorok Izajasz zwraca nam uwagę na stan naszej duszy, pokazuje, że gdy mierzymy się z własną ciemnością, gdy jesteśmy poranieni, zmiażdżeni cierpieniem, to nasze powstanie jest w dobru czynionym innym ludziom, jest także w odwróceniu się od zła.

Komentarz do psalmu

Tekst Psalmu pokazuje, że jest możliwe bycie silnym, niezachwianym, niebojaźliwym i taka możliwość daje ufność i wierność Bogu. Każdy z nas otrzymuje czasem dobre, a czasem złe wiadomości, czasem znajduje się w bardzo komfortowej sytuacji, a czasem w skrajnie beznadziejnej i chodzi o to, by złej nowiny się nie przestraszać, nie poddawać się jej treści. Złożyć ufność w Panu, że jest się w Jego rękach i pod Jego opieką. Nie chodzi o to, by w chwilach trudnych mówić: jakoś to będzie, bo gdy Panu powierzamy sprawę, to nie będzie ona jakoś poprowadzona i rozwiązana, ale będzie najlepiej, jak to jest możliwe. Na ile ufamy, tyle otrzymujemy.

Komentarz do drugiego czytania

Jaką strategię apostolskiego działania przyjął św. Paweł? Jego strategią jest mówienie prawdy o Jezusie i prawdy o sobie. Tym, który ma błyszczeć i być w centrum, jest Jezus, nie Paweł. Jezus, którego Paweł na początku nie rozumiał, nie znał, nienawidził i zwalczał, ale gdy poznał oddał Mu całe swoje życie. Apostoł przyznaje się do tego, że ma słabości, przeżywa lęk, boi się przemawiać, a jednak to czyni, i nie chodzi mu o niego, nie chce Koryntianom głosić własnych mądrości, narzucać własnych przekonań, ale jego głoszenie jest wierne nauce Jezusa. Zauważmy, że Paweł ma lęk przed głoszeniem, ponieważ wie, że jego słowa nie wszędzie będą dobrze przyjęte, zmienią świat wielu osobom w taki sposób, że poróżnią się rodziny i przyjaciele, a mimo tego daje świadectwo o Jezusie. Bardzo istotne jest to, że Pawłowi zależy nie na własnej popularności, ale na tym, by Jezus był znany, przyjęty i pokochany przez ludzi.

Komentarz do Ewangelii

Jezus mówi dzisiaj o dwóch kluczowych kwestiach - o soli i o świetle. Gdy jest mowa o solach ziemi, to odnosimy je do minerałów, które są kluczowe dla życia, podobnie jak światło. Jezus nadał swoim uczniom bardzo ważną wartość, gdy nazwał ich solą ziemi i światłem świata. Słowa te padają w kontekście innych słów Jezusa, tzw. błogosławieństw, które zawierają pochwałę dla tych, którzy pragną sprawiedliwości, którzy są miłosierni, wytrwali wobec prześladowań i wprowadzają pokój. Nadając swoim uczniom tożsamość, Jezus uprzedza, że chrześcijanin, który jest uczniem Jezusa, nie może dać się zepchnąć do kąta ze swoją wiarą. Ma mieć świadomość tego, że ma świecić światłem Chrystusa i nie dać się przykryć czy zgasić. Światło, którym świeci uczeń Jezusa, może kogoś drażnić, może się komuś nie podobać, ale chrześcijanin jest zaproszony do tego, by tego światła bronić oraz do tego, by nie stracić swego smaku chrześcijanina. Dzisiejsze słowa Jezusa dodają nam odwagi do publicznego wyznawania wiary w Niego. Robimy to nie dlatego, że jesteśmy doskonali, czy lepsi od innych - nie jesteśmy, bo tu nie chodzi o głoszenie siebie samych. Nie świecimy własnym światłem, mimo że Jezus powiedział: Wy jesteście światłem świata i nie nadajemy sobie sami smaku, mimo tego, że Jezus powiedział: Wy jesteście solą ziemi, ale, gdy Jezus mówi: Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, to wskazuje na siebie, ponieważ światłem ucznia jest Chrystus, uczeń Jezusa świeci Jego światłem, a jeśli jest solą ziemi, ma jakieś znaczenie dla świata, to tylko dlatego, że niesie Chrystusa, nie siebie.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. dr Karmelę Katarzynę Sługocką OP


Do góry

Książka na dziś

Lustro duszy

Piotr Kwiatek OFMCap

Czy istnieje lustro, w którym można zobaczyć nie tylko własne odbicie, ale całą prawdę o swojej duszy? Okazuje się, że tak jest nim Księga Psalmów, od wieków stanowiąca mapę ludzkich emocji, od lęku po ekstazę.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

09 lutego 2026

Poniedziałek

Poniedziałek V tydzień zwykły

Czytania

(1 Krl 8, 1-7. 9-13)
Salomon zwołał starszyznę Izraela, wszystkich naczelników pokoleń, przywódców rodów Izraelitów, aby zgromadzili się przy królu Salomonie w Jerozolimie na przeniesienie Arki Przymierza Pańskiego z Miasta Dawidowego, czyli z Syjonu. Zebrali się więc u króla Salomona wszyscy Izraelici w miesiącu Etanim, na Święto Namiotów przypadające w siódmym miesiącu. Kiedy przyszła cała starszyzna Izraela, kapłani wzięli arkę i przenieśli Arkę Pańską, Namiot Spotkania i wszystkie święte sprzęty, jakie były w namiocie. Przenieśli je kapłani oraz lewici. A król Salomon i cała społeczność Izraela, zgromadzona przy nim, przed arką składali wraz z nim na ofiarę owce i woły, których nie rachowano i nie obliczano z powodu wielkiej ich liczby. Następnie kapłani wprowadzili Arkę Przymierza Pańskiego na jej miejsce do sanktuarium świątyni, do Miejsca Najświętszego, pod skrzydła cherubów, gdyż cheruby miały tak rozpostarte skrzydła nad miejscem arki, że okrywały arkę i jej drążki z wierzchu. W arce nie było nic, oprócz dwóch kamiennych tablic, które Mojżesz tam złożył pod Horebem, tablic Przymierza, gdy Pan zawarł przymierze z Izraelitami w czasie ich wyjścia z ziemi egipskiej. A kiedy kapłani wyszli z Miejsca Świętego, obłok wypełnił dom Pański. Kapłani nie mogli pozostać i pełnić swej służby z powodu tego obłoku, bo chwała Pańska napełniła dom Pański. Wtedy przemówił Salomon: "Pan powiedział, że będzie mieszkać w czarnej chmurze. Już zbudowałem Ci dom na mieszkanie, miejsce przebywania Twego na wieki".

(Ps 132 (131), 6-7. 9-10)
REFREN: Wyrusz, o Panie, na miejsce spocznienia

Słyszeliśmy o arce w Efrata,
znaleźliśmy ją na polach Jaaru.
Wejdźmy do Jego mieszkania,
padnijmy przed podnóżkiem stóp Jego.

Niech Twoi kapłani w sprawiedliwość się odzieją,
a Twoi wyznawcy niech śpiewają z radości.
Przez wzgląd na Dawida, Twego sługę,
nie odtrącaj oblicza swojego pomazańca.

Aklamacja (Mt 4, 23)
Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

(Mk 6, 53-56)
Gdy Jezus i uczniowie Jego się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go rozpoznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych tam, gdzie jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby ci choć frędzli u Jego płaszcza mogli dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

Rozważania do czytań

Oremus

Św. Scholastyka (480-540), siostra bliźniaczka św. Benedykta, podobnie jak on wybrała życie dziewicze ze względu na Boga. Takie powołanie spełnia się w odosobnieniu, cichości i modlitwie. Zdumiewająca jest opowieść, wedle której Scholastyka, chcąc zatrzymać swojego brata u siebie, by móc przedłużyć czas spotkania i świętych rozmów modlitwą sprowadziła burzę. Św. Grzegorz Wielki, komentując tę sytuację, napisał, że skoro Bóg jest miłością, było rzeczą zupełnie słuszną, aby więcej potrafiła ta, która więcej umiłowała.

Tomasz Zamorski OP, "Oremus" luty 2012, s. 184


Do góry

Patroni dnia:

Święta Apolonia, dziewica i męczennica
urodziła się w Aleksandrii (nie znamy daty narodzin). Pod koniec 248 lub na początku 249 wybuchło wielkie prześladowanie Kościoła. Fragment listu św. Dionizego „Apolonia była już podeszła wiekiem. A jednak poganie, nie patrząc na to, rzucili się na nią, zmiażdżyli jej szczęki i powybijali wszystkie zęby. Następnie tłum rozszalały żądzą krwi rozpalił stos przed miastem i zagroził Świętej, że spali ją żywcem, jeśli nie będzie złorzeczyć Chrystusowi. Na to Święta poprosiła o chwilę do namysłu, a potem gotowa na ofiarę, sama rzuciła się w ogień i spłonęła". Jej heroiczny czyn był także zachętą dla chrześcijan, by dla Chrystusa byli gotowi na wszelkie ofiary.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Salomon dokonał wielkiej rzeczy, gdy zbudował świątynię w Jerozolimie w latach 966-959 przed Chr. ale to nie była budowa dla samej budowy – świątynia była budowana dla Arki Przymierza, którą umieszczono w miejscu najświętszym. Wstęp do miejsca najświętszego miał tylko arcykapłan i to raz w roku, w Dniu Przebłagania. Wchodził tam, by prosić Boga o przebaczenie grzechów dla ludu wybranego. W Arce Przymierza przechowywano kamienne tablice z Dziesięcioma przykazaniami (Wj 25,16), które Pan dał Mojżeszowi, naczynie z manną, którą Pan karmił swój lud podczas wędrówki przez pustynię, gdy Izraelici wyszli z niewoli egipskiej (Wj 16,33n) oraz laskę Aarona, tę, którą Aaron rzucił przed faraonem i ona zamieniła się w węża. Warto jeszcze dodać, że Arka była symbolem obecności Boga. W dzisiejszym tekście mamy takie zdarzenie, że Pan zesłał obłok, który uniemożliwił kapłanom pozostanie w domu Pańskim i pełnienia w nim służby. Dlaczego? Może dlatego, by pokazać, że to On wybiera, co chce, by człowiek mu ofiarował? Czasami mamy takie sytuacje w życiu, że chcemy coś dać Bogu, a On chce od nas zupełnie czegoś innego i ma do tego prawo. Nie chodzi o to, byśmy mu narzucali nasze dary, ale byśmy przyjmowali od Niego, to, co On chce nam dać i plany, jakie ma wobec nas. Darem oczekiwanym przez Boga jest nasza ufność w to, że On nas kocha i że jesteśmy cenni w Jego oczach.

Komentarz do psalmu

Tematem Psalmu jest troska, jaką miał król Dawid o miejsce dla Arki Bożej i jego pragnienie wybudowania świątyni dla Pana, po to, by Pan i Arka mogli mieć godziwe mieszkanie. Do tego mieszkania zaproszony jest także człowiek, adresat Psalmu. Autor zachęca do wejścia do mieszkania Bożego, ale dwom grupom społecznym wskazuje inne zadania z tym związane. Kapłani mają się ubrać w sprawiedliwość – w tekście greckim mamy tu słówko: δίκαιος [dikaios] oznaczające kogoś prawego, przestrzegającego Bożych praw, sprawiedliwego w znaczeniu oddającego każdemu to, co należne i jeszcze jedno bardzo ciekawe znaczenie terminu sprawiedliwy, to zgodny z wolą Bożą. Warto przywołać tutaj, że sprawiedliwym był nazwany św. Józef przez autora Ewangelii. Wracając do Psalmu widzimy, że kapłani mają być ubrani w uległość wobec Bożej woli, mają być zgodni z nią. A druga grupa społeczna to wyznawcy, to lud Boży i tej grupie autor poleca śpiewać z radości. Jak widzimy, każdy ma tu inne zadania.

Komentarz do Ewangelii

Miejscem wydarzenia jest Genezaret, czyli żyzne tereny wokół Jeziora Galilejskiego. Początkowo autor zarysowuje wydarzenie w liczbie mnogiej: jest Jezus i są z Nim uczniowie. Autor mówi, że przeprawili się, przypłynęli, przybili do brzegu, wysiedli i tu kończy się narracja w liczbie mnogiej i reszta tekstu skupia się już tylko na osobie Jezusa, jest mowa o tym, że został od razu rozpoznany. Przyjrzyjmy się temu terminowi rozpoznany. W tekście greckim mamy tu ἐπιγινώσκω [epiginōskō], które oznacza nie powierzchowną znajomość, ale poznanie gruntowne, dokładne rozpoznanie, chodzi o to, że o kimś lub o czymś wie się w pełni, rozumie się, ma się pewność co do osoby lub sytuacji. Skutkiem tego zaczęli znosić do Jezusa swoich chorych i każdy z nich został uzdrowiony. I właśnie o to chodzi z nami, byśmy poznali Jezusa, to znaczy zrozumieli Kim On jest i przyjęli prawdę o Nim.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. dr Karmelę Katarzynę Sługocką OP


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


10 lutego 2026

Wtorek

Wtorek V tydzień zwykły

Czytania

(1 Krl 8, 22-23. 27-30)
Salomon stanął przed ołtarzem Pańskim wobec całego zgromadzenia izraelskiego i wyciągnąwszy ręce do nieba, rzekł: "O Panie, Boże Izraela! Nie ma takiego Boga jak Ty, ani w górze na niebie, ani w dole na ziemi, tak dochowującego przymierza i łaski względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego serca. Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Przecież niebo i niebiosa najwyższe nie mogą Cię objąć, a tym mniej ta świątynia, którą zbudowałem. Zważ więc na modlitwę Twego sługi i jego błaganie, o Panie, Boże mój, i wysłuchaj tego wołania i tej modlitwy, którą dziś Twój sługa zanosi przed Ciebie. Niech w nocy i w dzień Twoje oczy będą otwarte na tę świątynię, na miejsce, o którym powiedziałeś: Tam będzie moje imię – tak aby wysłuchać modlitwę, którą zanosi Twój sługa na tym miejscu. Dlatego wysłuchaj błaganie sługi Twego i Twojego ludu, Izraela, ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. Ty zaś wysłuchaj w miejscu Twego przebywania – w niebie. Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz".

(Ps 84 (83), 3-4. 5 i 10. 11)
REFREN: Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich,
serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo,
gdzie złoży swe pisklęta:
przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże!

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,
nieustannie wielbiąc Ciebie.
Spójrz, Boże, Tarczo nasza,
wejrzyj na twarz Twojego pomazańca.

Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich
lepszy jest niż innych tysiące.
Wolę stać w progu domu mojego Boga,
niż mieszkać w namiotach grzeszników.

Aklamacja
Nakłoń me serce do Twoich napomnień, obdarz mnie łaską Twojego Prawa.

(Mk 7, 1-13)
U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: "Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?" Odpowiedział im: "Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie". I mówił do nich: «Sprawnie uchylacie Boże przykazanie, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: „Czcij ojca swego i matkę swoją”, oraz: „Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie”. A wy mówicie: „Jeśli ktoś powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem złożonym w ofierze jest to, co miało być ode mnie wsparciem dla ciebie” – to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ani dla matki. I znosicie słowo Boże ze względu na waszą tradycję, którą sobie przekazaliście. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie".

Rozważania do czytań

Oremus

Przykazania Boże mają swój zasadniczy cel: doprowadzić ludzi do przebywania w bliskości Boga, do jedności z Nim. Do spotkania z Tym, który, choć nieogarniony, chce być blisko, chce słuchać człowieka i objawiać mu swą łaskawość. Łatwo jednak, jak uczy historia, zagubić sens przykazań, zamieniając ich wyzwalającą perspektywę na ciężkie jarzmo bezsensownie powtarzanych praktyk, które pozostawiają serce daleko od Boga i innych ludzi...

Wojciech Jędrzejewski OP, "Oremus" luty 2006, s. 31


Do góry

Patroni dnia:

Święta Scholastyka, dziewica
urodziła się około 480 roku była siostrą bliźniaczką św. Benedykta. Scholastyka była niewątpliwie od dziecka pod urokiem św. Benedykta. Towarzyszyła też mu w jego podróżach i naśladowała jego tryb życia, poświęcony Panu Bogu. Kiedy Benedykt założył pierwszy klasztor w Subiaco, ona założyła podobny klasztor dla niewiast. Kiedy spotkali się po raz ostatni na tej ziemi, ich rozmowa przedłużyła się do nocy. Scholastyka umarła trzy dni później, 10 lutego 547 r. Według relacji św. Grzegorza Wielkiego, zapisanej w jego "Dialogach", trzeciego dnia po ostatnim spotkaniu, kiedy św. Benedykt patrzył ze swojej celi na świat i na klasztor, w którym żyła św. Scholastyka, ujrzał jej duszę w postaci białej gołąbki, unoszącej się do nieba.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Ta modlitwa króla Salomona została wypowiedziana w dniu poświęcenia świątyni jerozolimskiej. Było to przełomowe wydarzenie, a naszą uwagę zwraca tło kulturowo-religijne tej modlitwy. Salomon podkreśla w niej wyższość Boga Izraela nad innymi bogami starożytnego świata. Wyraża przekonanie o tym, że nie ma takiego Boga, jak Bóg Izraela, a Jego wyjątkowość jest w tym, że dochowuje zawartego przymierza i udziela łask tym, którzy Go czczą z całego serca. Chodzi o to, by zobaczyć to w kontekście politeizmu starożytnego świata, w którym bogowie nie zawierają przymierzy ze swoimi czcicielami tak, jak uczynił to Bóg Izraela. W modlitwie Salomona zauważa się jego respekt przed Bogiem, on wie, że Bogu nie można niczego narzucić, więc z wielką pokorą prosi Boga o Jego obecność w tej świątyni, o wysłuchiwanie zanoszonych tutaj modlitw teraz i w przyszłości. To pokazuje, że Salomon nie stawia się ponad Boga, ponieważ wie, że nie ma nad nim władzy. Taka postawa porządkuje człowieka wobec Boga, ukierunkowuje akcenty, pokazuje, że nie należy postrzegać Boga jako kogoś, kto jest od tego, by spełniać nasze oczekiwania wobec Niego, ale chodzi o to, byśmy to my rozumieli pierwszeństwo Boga uprzywilejowanego do tego, by odbierać od nas należną Mu cześć. Salomon doskonale zachowywał proporcje między sobą a Bogiem, uznawał potęgę Boga i kończąc swoją modlitwę, poprosił o dwa dary dla świątyni: by była ona miejscem wysłuchania dla ludzi i miejscem przebaczenia.

Komentarz do psalmu

Fragmenty Psalmu, którym modlimy się dziś w Liturgii Słowa sprowadzają się do tematu właściwych wyborów w życiu: wolę stać w progu domu mojego Boga niż mieszkać w namiotach grzeszników. Chodzi o zauważenie dysproporcji: wybór jest pomiędzy staniem w czyimś progu, w tym przypadku w progu domu Bożego a przebywaniem wewnątrz domu grzeszników. Człowiek stojący w progu to znaczy ten, który nie został wpuszczony do środka, ale mimo takiej sytuacji, autor Psalmu wybiera dla siebie miejsce w progu niż komfort w domach grzeszników. Ten obraz możemy przełożyć na taką rzeczywistość: autorowi pozornie Bóg nie daje zaszczytów, nie doprowadził go do wywyższenia, można powiedzieć, że Bóg niewiele temu człowiekowi daje, a on i tak trzyma się Boga. Trwa przy Nim, deklaruje pozostanie na tym mało zaszczytnym miejscu, byle tylko być w domu Boga, choćby na progu. To zasługuje na uznanie i współcześnie może być symbolem tych osób, które z powodu zawirowań życiowych są trochę na progu Kościoła, np. z powodu tego, że mają przeszkodę do przyjmowania sakramentów. Oczywiście oni nie są wykluczeni, ale mogą tak się czuć, jest im trudno wejść do środka, zaangażować się, ale nie zrywają swej przynależności do Kościoła, wolą stać w progu domu Bożego, ale stać przy nim, być przy nim. Często są to cisi bohaterowie wiary i tylko Pan wie, z czym się zmagają i jak wielkim heroizmem jest z ich strony stanie na progu domu Bożego.

Komentarz do Ewangelii

W dzisiejszej perykopie Jezus postępuje bardzo surowo wobec faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Wprost nazwał ich obłudnikami i napiętnował ich sposób postępowania. Dosadnie powiedział o ich winie, którą jest zdejmowanie Bożych Przykazań na rzecz własnych przekonań i tradycji. Z całą surowością odniósł się do takiego sposobu postępowania. Przykazania Boże zostały jasno ustalone i dane przez Boga, co potwierdził Jezus i żaden człowiek nie ma władzy nad nimi, by je zmieniać lub zwalniać innych ludzi od ich stosowania. Termin obłudnik to grecki ὑποκριτής [hypokritēs], hipokryta, symulant, taki aktor na scenie, który gra kogoś innego niż jest. Rozmówcy Jezusa to wysoko postawieni przywódcy religijny a Jezus nie miał oporów przed tym, by powiedzieć im bardzo niewygodną prawdę. Dlaczego to zrobił? Motywacją nie była chęć odegrania się na nich, Jezus nie miał tak płytkich motywacji, chodziło o to, by ich uzdrowić, w dość bolesny sposób Jezus to uczynił, ale zrobił to dla ich dobra. Bardzo trudno jest zwracać uwagę komuś, kto sprawuje władzę, zwłaszcza komuś, kto ma za sobą tłum, tak jak mieli poparcie i poważanie faryzeusze i uczeni w Piśmie. Zauważmy, że Jezus powiedział im te słowa tylko w ich własnym gronie, co wskazuje na jego takt i delikatność, z tekstu Marka nie wynika, by byli tam inni ludzie. I jeszcze jedno, Jezus nie miał zamiaru tego mówić, ale słowa, które powiedział, były reakcją na zadane pytanie, które było zarzutem wobec uczniów Jezusa o brak zachowywania tradycji związanej z rytualnym obmywaniem rąk przed jedzeniem.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. dr Karmelę Katarzynę Sługocką OP


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


11 lutego 2026

Środa

Środa V tydzień zwykły

Czytania

(1 Krl 10, 1-10)
Królowa Saby, usłyszawszy o rozgłosie Salomona, przybyła, aby go osobiście wypróbować przez roztrząsanie trudnych zagadnień. Przyjechała więc do Jerozolimy ze świetnym orszakiem i wielbłądami, dźwigającymi wonności i bardzo dużo złota oraz drogocennych kamieni. Następnie przyszła do Salomona i odbyła z nim rozmowę o wszystkim, co ją nurtowało. Salomon zaś udzielił jej wyjaśnień we wszystkich zagadnieniach przez nią poruszonych. Nie było zagadnienia, którego król by nie znał i którego by jej nie wyjaśnił. Gdy królowa Saby ujrzała całą mądrość Salomona oraz pałac, który zbudował, jak również zaopatrzenie jego stołu w potrawy i napoje, i mieszkanie jego dworu, stanowiska usługujących mu, ich szaty, jego podczaszych, jego całopalenia, które składał w świątyni Pańskiej, wówczas wpadła w zachwyt. Dlatego przemówiła do króla: "Prawdziwa była wieść, którą usłyszałam w moim kraju o twoich dziełach i o twej mądrości. Jednak nie dowierzałam tym wieściom, dopóki sama nie przyjechałam i nie zobaczyłam na własne oczy, że nawet połowy mi nie powiedziano. Przewyższyłeś mądrością i powodzeniem wszelkie pogłoski, które usłyszałam. Szczęśliwe twoje żony, szczęśliwi twoi słudzy! Oni stale znajdują się przed twoim obliczem i wsłuchują się w twoją mądrość! Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg twój, za to, że upodobał sobie ciebie, aby cię osadzić na tronie Izraela; z miłości, jaką żywi Pan względem Izraela na wieki, ustanowił ciebie królem dla wykonywania prawa i sprawiedliwości". Następnie dała królowi sto dwadzieścia talentów złota i bardzo dużo wonności oraz drogocennych kamieni. Nigdy nie przyniesiono więcej wonności od tych, które królowa Saby dała królowi Salomonowi.

(Ps 37 (36), 5-6. 30-31. 39-40)
REFREN: Słowa mądrości głosi sprawiedliwy

Powierz Panu swą drogę,
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło,
a prawość twoja jak blask południa.

Usta sprawiedliwego głoszą mądrość,
a język jego mówi to, co słuszne.
Prawo Boże jest w jego sercu
i nie zachwieją się jego kroki.

Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana,
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala,
wyzwala od występnych i zachowuje,
On bowiem jest ich ucieczką.

Aklamacja (J 17, 17ba)
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą, uświęć nas w prawdzie.

(Mk 7, 14-23)
Jezus przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: "Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!" Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o tę przypowieść. Odpowiedział im: "I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i zostaje wydalone na zewnątrz». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: "Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym".

Rozważania do czytań

Oremus

Zarówno Ewangelia, jak i pierwsze czytanie wskazują nam na serce jako źródło ludzkich czynów. Podziw królowej Saby dla króla Salomona brał się stąd, że odkryła ona w jego sercu niezwykłą mądrość, niepojęty dar Boga. Ewangelia zaś zawiera surową przestrogę, by mądrości serca nie przesłoniło nam przywiązanie do zewnętrznych gestów, które tylko pozornie dają człowiekowi tylko powierzchowne poczucie usprawiedliwienia przed Bogiem.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" styczeń 2004, s. 50


Do góry

Patroni dnia:

Święty Grzegorz II, papież
urodził się ok. 660 roku w zamożnej rodzinie w Rzymie. Grzegorz przez wiele lat jako subdiakon był skarbnikiem. Papież Sergiusz I (687-701) udzielił mu święceń subdiakonatu i powierzył mu urząd papieskiego zakrystiana i bibliotekarza. Po święceniach diakonatu papież Konstantyn I (708-715) zabrał go ze sobą do Konstantynopola na rozmowy z cesarzem Justynianem II, podczas których Grzegorz wykazał mądrość, roztropność i stanowczość. Po śmierci Konstantyna został prawie jednogłośnie wybrany jego następcą, chociaż był dopiero diakonem. Natychmiast otrzymał święcenia kapłańskie i sakrę biskupią dnia 19 maja 715 roku. Zmarł 11 lutego 731 r. w Rzymie.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Jak wiemy, cechą charakterystyczną króla Salomona była niezwykła mądrość. Poprosił o nią Boga, bo obawiał się urzędu, który mu powierzono. Chciał być dobrym władcą dla innych, poprosił Boga o serce rozumne, które będzie odróżniało dobro od zła. Salomon chciał takiej umiejętności ze względu na powierzony sobie lud, chciał we właściwy sposób opiekować się innymi i mądrze nim kierować (1 Krl 3,4-15). Prosił o coś dla siebie, ale w taki sposób, by to inni mogli korzyść z tego, co posiądzie jako władca. Mądrość serca to wielki skarb – prosząc o niego, Salomon nie wiedział, do jak wielkiej sławy zaprowadzi go ten dar. Z mądrością bywa tak, że przyciąga ona do siebie lub odpycha. Przyciąga tych, którzy ją cenią, odpycha tych, którzy jej nie rozumieją i nie potrafią jej docenić. Królowa Saby potrafiła docenić mądrość Salomona i jego dokonania. Nie gryzła jej zazdrość i bez problemu potrafiła pochwalić jego dzieła. Możemy być jak ona, gdy potrafimy zobaczyć w innych dobro, gdy potrafimy to wyrazić bez złośliwości i uszczypliwości. Tak jak królowa Saby powiedziała o Salomonie: to dobrze, że właśnie ciebie Bóg wybrał na króla, tak my możemy powiedzieć naszym bliskim: dobrze, że jesteś moim mężem, moja żoną, moją mamą, tatą, córką, synem, synową czy zięciem, teściową, teściem. Nie chodzi o to, by kogoś idealizować. Salomon też nie był idealny, ale częściej był mądry i przez większość życia postępował właściwie. Tekst biblijny ceni go za to, co mu się powiodło, nie za błędy i braki, które również miał, ale czy o wszystkim trzeba mówić?

Komentarz do psalmu

Kiedy w Psalmie jest mowa o mądrości, to mądrością jest tu zaufanie do Boga i powierzenie Mu swojej życiowej drogi. Czy to jest łatwe? Nie zawsze. Często wiąże się to z tym, że Pan nas poprowadzi inaczej niż byśmy tego chcieli. Zmiany dokonywane przez Boga bardzo nas kosztują, ale zawsze ostatecznie są dla nas najlepsze. Póki nie ma jeszcze finału, nie wiemy, jak coś się potoczy, gdy jeszcze jesteśmy na etapie transformacji życiowych, jest w nas ogromna ufność, ufamy Panu, że jesteśmy w Jego rękach i dobrze jest w tym czasie prosić właśnie o mądrość, o podjęcie właściwych kroków, o rozpoznanie tego, co jest słuszne i zrozumienie tego, co jest naprawdę w danej historii, o co w niej chodzi nam, o co chodzi innym ludziom i o co chodzi Bogu? O Boga możemy być spokojni, Jemu możemy ufać i dać się Mu poprowadzić – ludziom niekoniecznie. Chyba że mądrym, a co za tym idzie dobrym i szlachetnym. Czasem trzeba uciec przed ludźmi, chodzi o ucieczkę przed tymi, o których mówi Psalm: Pan wyzwala od ludzi występnych i jest ucieczką od nich. Gotowi do startu, do ucieczki od złych ludzi? No to START.

Komentarz do Ewangelii

Czyste – nieczyste, to zagadnienia ważne dla biblijnych wyznawców judaizmu. Podział na pokarmy czyste i nieczyste, na zwierzęta i czynności czyste i nieczyste zdominował ich życie. Jezus zdjął ten podział i taka sytuacja nie była łatwa dla rodzącego się Kościoła wśród Żydów, natomiast prosta była dla pogan, którzy takiego podziału nie mieli. Jezus zobowiązał swoich wyznawców do czystości wewnętrznej, tej znajdującej się w sercu człowieka, którą są motywacje postępowania: to złe myśli są nieczyste, nie zwierzęta czy pokarmy. Jezus wymienia także nierząd, to znaczy rozwiązłość seksualną (gr. πορνεία [porneia], do której słownikowo zalicza się wyuzdanie, homoseksualizm ale także duchowy nierząd). Jezus mówi także o tym, że z serca ludzkiego, gdy jest nieczyste, wychodzi także kradzież, zabójstwa, cudzołóstwo, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie (gr. ἀσέλγεια [aselgeia], to termin określający rozpasanie, nieuporządkowaną żądzę, bezwstydną i zuchwałą rozpustę), ale także zazdrość, obelgi, pychę i głupotę, to one, według Jezusa czynią człowieka nieczystym. Co w zamian? Jak zatem być czystym? To być odwrotnością głupoty, bezwstydu, to dbać o uporządkowanie własnej duszy i ciała, i nie odbierać tego innym.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. dr Karmelę Katarzynę Sługocką OP


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


12 lutego 2026

Czwartek

Czwartek V tydzień zwykły

Czytania

(1 Krl 11, 4-13)
Kiedy Salomon się zestarzał, żony zwróciły jego serce ku cudzym bogom i wskutek tego serce jego nie pozostało tak szczere wobec Pana, Boga jego, jak serce jego ojca, Dawida. Zaczął bowiem czcić Asztartę, boginię Sydończyków, oraz Milkoma, ohydę Ammonitów. Salomon dopuścił się więc tego, co jest złe w oczach Pana, i nie okazał pełnego posłuszeństwa Panu, jak Dawid, jego ojciec. Salomon zbudował również posąg Kemoszowi, bożkowi moabskiemu, na górze naprzeciw Jerozolimy oraz Milkomowi, ohydzie Ammonitów. Tak samo uczynił wszystkim swoim żonom obcej narodowości, palącym kadzidła i składającym ofiary swoim bogom. Pan rozgniewał się więc na Salomona za to, że jego serce odwróciło się od Pana, Boga izraelskiego. Dwukrotnie mu się ukazał i zabraniał mu czcić cudzych bogów, ale on nie zachowywał tego, co Pan mu nakazał. Wtedy Pan rzekł Salomonowi: "Wobec tego, że tak postąpiłeś i nie zachowałeś mego przymierza oraz moich praw, które ci dałem, nieodwołalnie wyrwę ci królestwo i dam twojemu słudze. Choć nie uczynię tego za twego życia ze względu na twego ojca, Dawida, to wyrwę je z ręki twego syna. Jednak nie wyrwę całego królestwa. Dam twojemu synowi jedno pokolenie ze względu na Dawida, mego sługę, i ze względu na Jeruzalem, które wybrałem".

(Ps 106 (105), 3-4. 35-36. 37 i 40)
REFREN: Pamiętaj o nas i przyjdź nam z pomocą

Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań
i sprawiedliwie postępują w każdym czasie.
Pamiętaj o nas, Panie,
gdyż upodobałeś sobie w Twym ludzie,
przyjdź nam z pomocą.

Ojcowie nasi zmieszali się z poganami
i uczyli się postępować jak oni.
Poczęli czcić ich bałwany,
które stały się dla nich pułapką.

Składali w ofierze swych synów
i swoje córki złym duchom.
Gniew Pana zapłonął przeciw Jego ludowi,
aż poczuł wstręt do własnego dziedzictwa.

Aklamacja (Jk 1, 21bc)
Przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze.

(Mk 7, 24-30)
Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. I powiedział do niej Jezus: "Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom". Ona Mu odparła: "Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach". On jej rzekł: "Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę". Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.

Rozważania do czytań

Oremus

Król Salomon, choć tak obficie obdarowany przez Boga, nie pozostał Mu wierny i zwrócił swe serce ku pogańskim bożkom. Z zatwardziałością jego serca kontrastuje wytrwała i pokorna postawa ubogiej kobiety kananejskiej poganki z pochodzenia. Te dwie postacie przypominają nam po raz kolejny, że człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Bóg zaś patrzy na serce. On objawia swe tajemnice prostaczkom, czyli tym wszystkim, którzy zwracają się do Niego z prostotą, pokorą, zaufaniem.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" styczeń 2004, s. 55


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiony Reginald z Orleanu, prezbiter
urodził się około 1183 r. w Saint-Gilles we Francji. Otrzymał wykształcenie na uniwersytecie w Paryżu i od 1206 do 1211 r. wykładał tam prawo kanoniczne. Jako bardzo gorliwy człowiek, Reginald nie był zadowolony z życia, jakie prowadził; pragnął jeszcze więcej. Wyruszył z pielgrzymką do Ziemi Świętej, aby rozeznać swoje powołanie. Reginald postanowił wstąpić do nowo powstałego zakonu św. Dominika. Bardzo szybko jednak poważnie zachorował, jego życie było zagrożone. Dominik, będąc pod wrażeniem mądrości i oddania Reginalda, gorliwie modlił się o jego uzdrowienie. Jego modlitwa była jak zwykle skuteczna. Reginald był pierwszym, który nosił dominikański szkaplerz - i pierwszym, który w nim zmarł w niecałe dwa lata po obłóczynach w 1220 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Pod koniec życia król Salomon stracił władzę nad samym sobą, zdominowały go liczne pogańskie żony, a on przestał być szczery wobec Boga. Być szczerym wobec Boga, to znaczy być przejrzystym, prawdziwym, stawać przed Bogiem w prawdzie o sobie i chcieć poddawać się Jego korekcie. Pan dwukrotnie napominał Salomona, jednak on nie przyjął tych upomnień. Skutkiem tego rozpadło się królestwo Izraela, jego jedność została utracona nieodwołalnie. Ta historia uprzedza nas o tym, że mądrość nie została dana Salomonowi raz na zawsze. Otrzymał ją, gdy na początku sprawowania władzy zależało mu na niej, i przez długie lata sprawowania władzy cieszył się nią, ale stracił mądrość, gdy przestał o nią dbać. Z nami też tak bywa, że otrzymujemy od Boga różne dary, jedne rozwijamy, inne tracimy, a czasem bywa i tak, że człowiek może stracić wszystko i sam za tę stratę odpowiada, np. wtedy, gdy był nieroztropny, gdy się zapędził i się nie wycofał, nie zawrócił z niewłaściwej drogi. Historia Salomona i innych biblijnych bohaterów pokazuje nam, że gdy człowiek brnie w niewłaściwym kierunku, Bóg nie przyklaskuje temu, będzie upominał, będzie ostrzegał, będzie chciał, by człowiek zawrócił z tej drogi. Czy zawróci? Mądry - tak.

Komentarz do psalmu

Psalm nawiązuje do kwestii tego, że człowiek ma być strażnikiem Bożych Przykazań, a kiedy je strzeże, wówczas jest na właściwej drodze i właściwie postępuje. Strzec Bożych Przykazań oznacza stać na straży depozytu wiary, ale nie trzymać go w zamknięciu. Psalm piętnuje sytuację zmieszania wiary biblijnego Izraela z wierzeniami pogańskimi, z którymi wyznawcy JHWH się stykali. To jest temat bardzo aktualny dzisiaj i ważny. Chodzi o to, by mieć w sobie tę wrażliwość na wierność Bogu i nie mieszania Jego Przykazań z oczekiwaniami społecznymi. Pan jest bardzo kochający człowieka, ale Sobie zastrzega Prawo do tego, by decydować o tym, co jest dobre a co złe, co chce, a czego nie chce.

Komentarz do Ewangelii

W jakich kwestiach można negocjować z Jezusem? Nie w każdej się da, w wielu trzeba uznać Jego autorytet, zaufać Mu, że On wie lepiej od nas, co jest najlepszym dobrem w danym momencie i w danej sytuacji, ale dzisiejszy fragment dodaje nam odwagi do negocjacji z Nim. Syrofenicjanka, poganka, która przyszła prosić Jezusa o pomoc dla swojej opętanej córeczki, uznawała autorytet Jezusa, nawet wówczas, gdy dał jej do zrozumienia, że najpierw chce nakarmić dzieci Izraela, a nie szczenięta, które tu oznaczały pogan. Kobieta nie zaprzeczyła słowom Jezusa, przytaknęła Mu, ale poszła o krok dalej w podanym przez Niego przykładzie i powiedziała, że szczenięta zjadają pod stołem okruszki, które upadną dzieciom. Jezus przyjął jej argumentację. Mamy tu wskazówkę do negocjacji z Jezusem: podstawą jest tu wiara w to, że On pomoże, nawet jeśli początek nie wydaje się na to wskazywać. Sprawa druga to bycie odważnym w mówieniu do Niego, podejmowanie dialogu, nawet gdy wydaje nam się, że to nic nie da. Właśnie ta odwaga Syrofenicjanki do rozmawiania z Jezusem została przez Niego nagrodzona: Przez wzgląd na twoje słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę. Jaki stąd wniosek? Chociaż milczenie jest złotem, a mowa srebrem, to nie zacinajmy się przed Jezusem, mówmy do Niego prawdziwie, o tym, co naprawdę w nas jest, co byśmy chcieli, by Jezus dla nas zrobił i w zamian miejmy postawę taką, że On też może nam powiedzieć, jakie ma oczekiwania wobec nas i co my możemy zrobić dla Niego.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. dr Karmelę Katarzynę Sługocką OP


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


13 lutego 2026

Piątek

Piątek V tydzień zwykły

Czytania

(1 Krl 11, 29-32; 12, 19)
Gdy pewnego razu Jeroboam wyszedł z Jerozolimy, spotkał go na drodze prorok Achiasz z Szilo, odziany w nowy płaszcz. Sami tylko obydwaj byli na polu. Wtedy Achiasz zdjął nowy płaszcz, który miał na sobie, porozdzierał go na dwanaście części i powiedział Jeroboamowi: "Weź sobie dziesięć części, bo tak rzekł Pan, Bóg Izraela: Oto wyrwę królestwo z ręki Salomona, a tobie dam dziesięć pokoleń. Jedno tylko pokolenie będzie miał ze względu na Dawida, mego sługę, i ze względu na miasto Jeruzalem, które wybrałem ze wszystkich pokoleń Izraela". Tak więc Izrael odpadł od rodu Dawida po dzień dzisiejszy.

(Ps 81 (80), 10-11b. 12-13. 14-15)
REFREN: Ja jestem Bogiem, słuchaj mego głosu

Nie będziesz miał obcego boga,
cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał.
Ja jestem Panem, Bogiem twoim,
który cię wywiódł z ziemi egipskiej.

Lecz mój lud nie posłuchał mego głosu,
Izrael nie był Mi posłuszny.
Zostawiłem ich przeto ich twardym sercom,
niech postępują według swych zamysłów.

Gdyby mój lud Mnie posłuchał,
a Izrael kroczył moimi drogami,
natychmiast bym zgniótł ich wrogów
i obrócił rękę na ich przeciwników.

Aklamacja ( Dz 16, 14b)
Otwórz, Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

(Mk 7, 31-37)
Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: "Effatha", to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: "Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę".

Rozważania do czytań

Marek Ristau

Wolą Bożą jest uzdrowienie nasze. Gdyby tak nie było, Jezus by nie uzdrawiał bez przerwy wszystkich chorych, którzy przychodzili do Niego. Jezus jest zbawicielem całego człowieka. On nie tylko zbawia dusze nasze, ale także uzdrawia ciała nasze. Jest napisane, że krwią Jego ran zostaliśmy uzdrowieni i dotyczy to wszystkich chorób i dolegliwości. Jezus wziął na siebie wszystkie nasze choroby i słabości. Nie ma takiej choroby, która Jego ranami nie została uleczona.
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiony Jordan z Saksonii zakonnik
urodził się pod koniec XII w. w Borberge (Niemcy). Studiował w Paryżu. Kiedy do stolicy Francji przybył św. Dominik Guzman, wywarł na Jordanie tak silne wrażenie, że ten odbył przed nim spowiedź z całego życia i 12 lutego 1220 r. przyjął z rąk bł. Reginalda z Orleanu habit zakonny. W rok potem pożegnał ziemię św. Dominik (1221) i kapituła generalna w 1222 r. wybrała Jordana przełożonym generalnym całego zakonu. W rządzeniu zakonem był zatem pierwszym następcą św. Dominika, z którym łączyły go serdeczne stosunki. Przez 15 lat służył braciom i siostrom słowem, przykładem, listami i częstymi wizytacjami. W całej pełni ukazał się talent organizacyjny Jordana. Zredagował i opublikował konstytucje zakonne. Jordan kierował zakonem z wielką łagodnością, a dzięki świętości swojego życia i szczególnemu darowi słowa, ogromnie go rozszerzył. Podczas podróży z wizytacji klasztorów w Prowincji Ziemi Świętej okręt, którym płynął, rozbił się na wybrzeżu syryjskim, w zatoce Pamfilii w Małej Azji. Jordan utonął 12 lub 13 lutego 1237 roku.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Jeroboam, o którym mowa, to budowniczy u króla Salomona, którego Salomon ustanowił kierownikiem wszystkich robotników z rodu Józefa. Dzisiejsze zdarzenie ma miejsce wówczas, gdy Salomon sprawował jeszcze władzę. Z Szilo przybył prorok Achiasz, który zapowiedział Jeroboamowi podział królestwa oraz to, że Jeroboam zostanie królem. Jeroboam według proroctwa miał otrzymać aż dziesięć pokoleń i tak się stało. Syn Salomona Roboam otrzymał królestwo Judy, tzw. królestwo południowe, a Jeroboam został królem dziesięciu plemion, które stanowiły północne królestwo Izraela. Rozpad stał się faktem. Nie musiało tak być. Błąd popełnił Roboam, syn Salomona, który został po nim królem. Poddani przyszli do niego, by prosić go o ulgę w ciężkiej pracy, jaką nałożył na nich Salomon. Młody król najpierw radził się starszych, co powinien zrobić, a ci doradzili mu porozumienie z ludem, pójście na ustępstwa, okazanie im litości. Argumentacja była taka, że jeśli Roboam okaże im łagodność i postawę służby wobec nich, oni odpłacą się tym samym. Nie posłuchał. Zapytał młodych doradców o zdanie, a ci doradzili mu rozwiązania siłowe. I państwo się rozpadło. Dalsza historia narodu wybranego pokaże, że królestwo północne z czasem przestanie istnieć, pozostanie tylko królestwo Judy i z tego królestwa będzie pochodził Jezus.

Komentarz do psalmu

Bóg przeżywa to, że został porzucony przez swój naród, który zapomniał o łaskach otrzymanych przez Boga. Bóg nadal chciał tych łask udzielać, ale nie spotkał się z zainteresowaniem tych, których kochał. Kiedy w tekstach jest mowa o tym, że Izrael nie był posłuszny, to patrzymy na czas powstania tekstu, czy dotyczy on historii już po podziale na dwa królestwa, czy mówi o czasie, gdy Izrael jest jednym państwem. Tutaj najprawdopodobniej jest mowa o czasie po podziale i słowa odnoszą się tylko do królestwa północnego, nazywanego w tym czasie Izrael, o czym mówiliśmy w komentarzu do pierwszego czytania. Pan żali się, że Izrael nie jest Mu posłuszny i zapowiada, że zostanie odrzucony, ale jeśli tylko zdecyduje się na powrót do Pana, Pan będzie go chronił, zgniecie ich wrogów, a ich ocali. Jak wiemy, głównym wrogiem, który doprowadził do zniknięcia Izraela, była w tamtym czasie Asyria. Izrael mógł tego uniknąć, ale nie wrócił do Pana, nie chciał Jego protekcji, nad czym Bóg ubolewał. Każdy z nas może w tej historii odnaleźć własne koleje losu, własną postawę uległości wobec Pana lub odrzucania Go. Mamy wpływ na to, co jest po naszej stronie i możemy zmieniać nasze życie, możemy wejść w optykę Bożego błogosławieństwa i opieki. Aby tak było, czasem wystarczy zreflektowanie się i decyzja na powrót do Boga, jak to mówi Prorok Ozeasz: Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy.

Komentarz do Ewangelii

W różny sposób Jezus dokonywał uzdrowień, czasem to były tylko słowa wypowiedziane na odległość, gdy nawet nie widział tej chorej czy zmarłej osoby, czasem to był dotyk, a czasem to były czynności, takie jak w dzisiejszej perykopie. Świadczy to o tym, że Jezus nie działał w jakiś jeden zaprogramowany, magiczny sposób, wypowiedział określone zaklęcia, wykonał określone rytuały i one magicznie działały. Nie, Jezus nie był magikiem. Uzdrawiał własną mocą i w sposób, jaki aktualnie uznał za właściwy. Uzdrowienie głuchoniemego odbyło się na terenach nieżydowskich, co wskazuje na powszechny charakter posłannictwa Jezusa, potwierdza, że On przyszedł do wszystkich, do Żydów i do pogan także. Zdarzenie ma miejsce w Dekapolu, gdzie początkowo Jezus nie został przyjęty, gdy tam przyszedł po raz pierwszy, mieszkańcy proszą Go, by od nich odszedł. Teraz przybył tam po raz drugi i został już przyjęty zupełnie inaczej. Podczas pierwszej obecności został tam uzdrowiony człowiek opętany przez złego ducha. Ten człowiek chciał wtedy pójść za Jezusem, ale Jezus kazał mu pozostać w Dekapolu i opowiadać wszystko, co Pan mu uczynił. Tak zrobił, zatem drugi pobyt Jezusa został już dobrze przyjęty, w czym być może pomogła mu działalność tego uwolnionego ewangelizatora. Trochę nas dziwi sposób uzdrowienia głuchoniemego: o ile odejście na bok rozumiemy jako spotkanie na osobności, bez ciekawskiego tłumu, ale ślina? Czasem trudno nam się tego słucha, ale warto spojrzeć na to wydarzenie w perspektywie starożytnej, gdzie dominował pogląd, że ślina ma właściwości lecznicze, więc ten sposób uzdrowienia wskazywał starożytnym na boską moc, którą miał Jezus. Starożytnych użycie śliny nie dziwiło, i nawet pomagało uwierzyć w moc Jezusa, w to, że On i wszystko, co należy do Niego, także Jego ślina, ma moc boską.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. dr Karmelę Katarzynę Sługocką OP


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


14 lutego 2026

Sobota

Święto świętych Cyryla, mnicha, i Metodego, biskupa - patronów Europy

Czytania

(Dz 13, 46-49)
Paweł i Barnaba powiedzieli do Żydów: „Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: "Ustanowiłem Cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi”. Poganie słysząc to radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie rozszerzało się po całym kraju.

(Ps 117, 1-2)
REFREN: Całemu światu głoście Ewangelię

Chwalcie Pana, wszystkie narody,
wysławiajcie Go, wszystkie ludy,
bo potężna nad nami Jego łaska,
a wierność Pana trwa na wieki.

Aklamacja (Łk 4, 18)
Pan mnie posłał, abym ubogim głosił dobrą nowinę, więźniom głosił wolność.

(Łk 10, 1-9)
Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: "Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi!” Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę.Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”.

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Oni nie tracą pokoju
Uczniowie Pana Jezusa nigdy nie stracą pokoju. Jeśli spotkają człowieka „godnego pokoju”, ich pokój będzie się udzielał również temu człowiekowi i będą trwać w pokoju razem z nim. Jeśli spotkają człowieka „niegodnego pokoju”, czyli gardzącego pokojem, wówczas ich pokój nie zginie, ani nawet nie zmąci się, lecz „powróci do nich”. Taka jest moc Ewangelii, na której wzrastają uczniowie Pana Jezusa. Ewangelia daje pokój niezniszczalny.
Rozdawanie pokoju to jednak trudne zadanie. Kto to czyni, podobny jest do ciężko pracującego robotnika. Jest to również zadanie niebezpieczne, choć wydawałoby się, że wszyscy chcą pokoju. Niestety, większość ludzi chce tylko spokoju, który z pokojem ma niewiele wspólnego.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święci Cyryl, mnich, i Metody
św. Cyryl urodził się w Tesalonikach w 826 r. Po studiach w Konstantynopolu został bibliotekarzem przy kościele Hagia Sophia. Z czasem podjął w szkole cesarskiej wykłady z filozofii. Wkrótce potem, w 855 r. udał się na górę Olimp do klasztoru w Bitynii, gdzie przebywał już jego starszy brat - św. Metody. Na żądanie cesarza Michała III obaj wyruszyli do kraju Chazarów na Krym, aby rozwiązać spory religijne między chrześcijanami, Żydami i Saracenami. Po udanej misji został wysłany z bratem przez patriarchę św. Ignacego, aby nieść chrześcijaństwo Bułgarom, potem udali się ma Morawy. Tam wprowadzili do liturgii język słowiański pisany alfabetem greckim (głagolicę). Potem jeden z uczniów św. Metodego wprowadził do tego pisma majuskuły (duże litery) alfabetu greckiego. Pismo to nazwano cyrylicą. Cyryl przetłumaczył Pismo Święte na język starocerkiewno-słowiański. Potem bracia wyjechali do Wenecji by uzyskać święcenia kapłańskie dla swoich uczniów. Ale im odmówiono i oskarżono niemal o herezję. Udali się więc do papieża Hadriana II, który kazał wyświęcić ich uczniów na kapłanów, a ich słowiańskie księgi liturgiczne kazał uroczyście złożyć na ołtarzu w kościele Matki Bożej. Cyryl wstąpił do jednego z greckich klasztorów, gdzie zmarł na rękach swego brata 14 lutego 869 r. Św. Metody urodził się między 815 a 820 r. Wstąpił do klasztoru w Bitynii, gdzie został przełożonym. Po śmierci Cyryla (w 869 r.) Hadrian II konsekrował Metodego na arcybiskupa Moraw i Panonii (Węgier). Umarł w Welehradzie 6 kwietnia 885 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Paweł i Barnaba w dzisiejszej perykopie byli w Antiochii Pizydyjskiej i w synagodze nauczali Żydów, pokazując związek Jezusa z proroctwami Starego Testamentu. Zostali dobrze przyjęci i nawet poproszeni o to, by następnego dnia nadal nauczali w synagodze. Nie wszystkim Żydom spodobało się to, że tłumy były zaciekawione tym nauczaniem. Zazdrość pchnęła ich do tego, że wywołali zamieszki wokół apostołów i doprowadzili do ich wyrzucenia z miasta. W tym wydarzeniu apostołowie zrozumieli, że nie ma sensu na siłę nauczać tych, którzy tego nie chcą. Zrezygnowali z nauczania wśród Żydów, a zwrócili się do pogan, tak jak chciał tego Pan. Taka zmiana była także czymś nowym dla apostołów. Kiedy okazało się, że poganie przyjmowali Słowo Boże z wielką radością, że przyjmowali chrzest, zrodziło to zupełnie nową sytuację i trzeba było na nowo odpowiedzieć sobie na pytanie, kto jest teraz narodem wybranym przez Boga? Czy pochodzenie ma tutaj znaczenie, czy nie? Apostołowie potrzebowali trochę czasu na odpowiedź na te i inne pytania. Ale dzisiejsze zdarzenie może być lekcją także dla nas: jeśli my będziemy odrzucać Boże plany, które Pan chce przez nas dokonać, Pan w nasze miejsce wybierze kogoś innego, tak jak powiedział to Paweł.

Komentarz do psalmu

Jest to bardzo krótki Psalm, ma tylko dwa wersety, ale ma bardzo ważne przesłanie: mówi o tym, że do oddawania czci Bogu są zaproszeni wszyscy, czyli w optyce starożytnej chodzi o to, że Bóg Izraela chciał być Bogiem dla każdego, nie tylko dla narodu żydowskiego. Jeśli poganie byli wezwani do chwalenia Boga JHWH, to byli także zaproszeni do przymierza z Nim, co dokonało się w osobie Jezusa. W najbardziej znanych tłumaczeniach drugi wers brzmi: bo Jego łaskawość nad nami potężna, a wierność Pańska trwa na wieki, natomiast bardziej dokładne tłumaczenie dokonane przez ks. Władysława Borowskiego zawiera słowa: Bo miłość Jego ku nam jest mocna, a wierność Pana trwa na wieki. Zarówno miłość jak i wierność Boga są tu zakwalifikowane jako nienaruszalne, w sensie, że są niezmienialne i nieprzemijające. W centrum Psalmu jest postawa Boga: On kocha i jest wierny, a postawą człowieka jest odpowiedź w postaci oddawania Bogu chwały. Dzisiaj i Ty, i ja jesteśmy do takiej postawy zaproszeni – Pan od nas pragnie otrzymywać wyrazy czci i uznania wobec Jego działań.

Komentarz do Ewangelii

Oprócz apostołów Jezus miał także uczniów, i jak czytamy była to całkiem spora grupa: siedemdziesięciu dwóch. Zostali wysłani na ewangelizację jako robotnicy. Nie idą we własnym imieniu i nie idą z własnym przesłaniem – to Chrystus ich posyła i chce, by przekazywali Jego słowo i Jego naukę. Wyposażył ich w moc czynienia cudów i zakazał pozdrawiania w drodze. Pozdrawianie kogoś w drodze w optyce starożytnej oznaczało zatrzymanie się na dłużej, na dłuższą rozmowę z tą osobą, co oznaczało przerwanie swoich czynności, a Żydzi uważali, że jeśli czynność jest religijna, to nie należy jej przerywać dla pozdrowień, czyli dla okazania szacunku rozmówcy. Uczniowie, o których dzisiaj mowa, zostali posłani w konkretnym celu, by głosić Ewangelię, jeśli Jezus im powiedział, by nikogo w drodze nie pozdrawiali, to chodzi o to, żeby w tej czynności głoszenia zobaczyć czynności religijne. Taką wartość nadał Jezus głoszeniu Ewangelii - dla Żydów był to jasny i ważny komunikat. Posyłając uczniów na ewangelizację, Jezus uprzedził ich o trudnościach, jakie z tego posłania będą wynikały: idą jak jagnięta między wilki, przez jednych będą przyjmowani, przez innych odrzucani. I tak jest do tej pory z nauką i dziełami Jezusa. On wciąż powołuje uczniów, wyznacza tych, których chce posłać i tych, których potrzebuje do realizacji swoich planów.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. dr Karmelę Katarzynę Sługocką OP


Do góry

Książka na dziś

Bądź pochwalony, Panie mój

ks. Krzysztof Grzywocz

Ta książka jest powrotem do spraw najważniejszych, do pytań, które ks. Krzysztof Grzywocz stawiał sobie i innym, towarzysząc ludziom w poszukiwaniu głębi duchowej. Jego życie i nauczanie przypominają, że istota chrześcijaństwa kryje się w spotkaniu z Bogiem i otwartości na Jego dzieło w świecie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.