15 czerwca 2026
Poniedziałek
Poniedziałek XI tygodnia zwykłego
Czytania: (1 Krl 21, 1b-16); (Ps 5, 2-3. 5-6a. 6b-7); Aklamacja (Ps 119 (118), 105); (Mt 5, 38-42);
Rozważania: Ewangeliarz OP , ks. Adam Łuźniak , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: Połącz-ONA. Budowanie więzi z dorastającą córką
Czytania
(1 Krl 21, 1b-16)
Nabot Jizreelita miał winnicę w Jizreel obok pałacu Achaba, króla Samarii. Achab zatem zwrócił się do Nabota, mówiąc: "Oddaj mi na własność twoją winnicę, aby została przerobiona dla mnie na ogród warzywny, gdyż ona przylega do mego domu. A ja dam ci za nią winnicę lepszą od tej, chyba że wydaje ci się słuszne, abym ci dał pieniądze jako zapłatę za nią". Nabot zaś odpowiedział: "Niech mnie Pan broni przed tym, bym miał ci oddać dziedzictwo mych przodków". Achab przyszedł więc do swego domu rozgoryczony i rozgniewany słowami, które Nabot Jizreelita wypowiedział do niego, a mianowicie: "Nie dam tobie dziedzictwa moich przodków». Następnie położył się na swoim łożu, odwrócił twarz i nic nie jadł. Niebawem przyszła do niego Izebel, jego żona, i zapytała go: "Czemu duch twój jest tak rozgoryczony, że nic nie jesz?" On zaś jej odpowiedział: "Bo rozmawiałem z Nabotem Jizreelitą. Powiedziałem mu: Sprzedaj mi twoją winnicę za pieniądze albo, jeśli chcesz, dam ci zamiast niej inną. A on powiedział: Nie dam tobie mojej winnicy". Na to rzekła do niego Izebel, jego żona: "To ty teraz sprawujesz rządy królewskie nad Izraelem. Wstań, jedz i bądź dobrej myśli. To ja ci dam winnicę Nabota Jizreelity". Potem w imieniu Achaba napisała listy i opieczętowała jego pieczęcią, a następnie wysłała do starszyzny i dostojników, którzy byli w mieście, sąsiadujących z Nabotem. W listach tak napisała: "Ogłoście post i posadźcie Nabota przed ludem. Posadźcie też naprzeciw niego dwóch ludzi nikczemnych, by zaświadczyli przeciw niemu, mówiąc: „Zbluźniłeś Bogu i królowi”. Potem go wyprowadźcie i kamienujcie, tak aby zmarł". Jego współobywatele, starsi oraz dostojnicy mieszkający w mieście zrobili, jak im Izebel poleciła i jak było napisane w listach, które do nich wysłała. A więc ogłosili post i posadzili Nabota przed ludem. Potem przyszło dwóch ludzi nikczemnych, którzy zasiadłszy przed nim, zaświadczyli przeciw niemu, mówiąc: "Nabot zbluźnił Bogu i królowi". Dlatego wyprowadzili go za miasto i ukamienowali go, wskutek czego zmarł. Sami zaś posłali do Izebel, aby powiedzieć: "Nabot został ukamienowany i zmarł". Kiedy więc Izebel usłyszała, że Nabot został ukamienowany i zmarł, powiedziała Achabowi: "Wstań, weź w posiadanie winnicę Nabota Jizreelity, której nie zgodził się dać ci za pieniądze, bo Nabot nie żyje, lecz umarł". Kiedy tylko Achab usłyszał, że Nabot umarł, zaraz wstał, aby zejść do winnicy Nabota Jizreelity i wziąć ją w posiadanie.
(Ps 5, 2-3. 5-6a. 6b-7)
REFREN: Wysłuchaj, Panie, głos mojej modlitwy
Usłysz, Panie, moje słowa,
zważ na moje jęki.
Wytęż słuch na głos mojej modlitwy,
Królu mój i Boże.
Bo Ty nie jesteś Bogiem,
któremu miła nieprawość,
zły nie może przebywać u Ciebie,
nie ostoją się przed Tobą nieprawi.
Nienawidzisz wszystkich,
którzy zło czynią.
Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie.
Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym.
Aklamacja (Ps 119 (118), 105)
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich, Panie, i światłem na mojej ścieżce.
(Mt 5, 38-42)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie".
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
ks. Adam Łuźniak
Zasada: „Oko za oko i ząb za ząb”, brzmi całkiem sprawiedliwie, dlatego stosowana była szeroko w czasach Jezusa. Czy rozwiązuje ona jednak wszystkie problemy wynikające z osądem tego, co sprawiedliwe? Okazuje się, że jej stosowanie pozostawia mimo wszystko deficyt w postaci podwójnej straty: doświadczonej zarówno przez poszkodowanego jak i przez sprawcę. Mówiąc prosto: utrata zęba przez sprawcę nie przywróci ubytku w uzębieniu ofiary. Taka konsekwencja może jedynie budzić lęk przed przekraczaniem prawa, nie wyrówna jednak sprawiedliwości i straty, gdy przestępstwo się zdarzy.Jezus staje przed nami jako nowy Prawodawca. Słowa Jezusa nie są wprowadzaniem nowych sankcji, ale proponowaniem nowego, nawróconego myślenia i działania. Klucz do wyrównania strat i oddania sprawiedliwości Jezus składa w ręce ofiary i proponuje, aby w Kościele przyjąć logikę Krzyża. Nadstawienie policzka, odstąpienie płaszcza i hojności w dysponowaniu czasem i majątkiem to przede wszystkim cecha charakterystyczna działania samego Jezusa. Streszczeniem tej postawy jest Krzyż, na którym Jezus umiera ogołocony ze wszystkiego, ale bogaty relacją i jednością z Ojcem, który jest w niebie.
Zaproszenie Jezusa jest skuteczne i wiarygodne dlatego, że On sam w pełni i do końca zrealizował w swoim życiu to, do czego zaprasza nas wszystkich. Takie działanie z jednej strony na poziomie relacji międzyludzkich przerywa łańcuch niesprawiedliwości, strat i krzywd, z drugiej dochodzenie i oddawanie tego, co sprawiedliwe pozostawia Ojcu. Chrystusowe zmartwychwstanie jest znakiem, że Ojciec czuwa i oddaje każdemu to, co sprawiedliwe. Każdy przyjęty niesprawiedliwie policzek, każda przekazana bliźniemu kwota to w rzeczywistości inwestycja, to droga do Królestwa Ojca. Najświętsze Serce Jezusa jest źródłem, z którego wypływa siła do jej realizacji, a Zmartwychwstanie Jezusa jest gwarancją, że kto na nią wejdzie, ten się nie zawiedzie.
ks. Adam Łuźniak
Patroni dnia:
Błogosławiona Jolenta, księżna, zakonnica
urodziła się w 1244 r. w Ostrzyhomiu jako ósme z rzędu dziecko węgierskiego króla Beli IV. Z jej najbliższej rodziny aż 4 osoby dostąpiły chwały ołtarzy: obie jej siostry - św. Kinga i św. Małgorzata Węgierska, ciotka - św. Elżbieta i stryjenka - bł. Salomea. Ówczesnym zwyczajem jako kilkuletnia dziewczynka Jolenta przybyła do Krakowa na dwór swej siostry, św. Kingi, żony Bolesława Wstydliwego, i tu się wychowywała. W 1256 r. zaręczył się z Jolentą książę kaliski, Bolesław. Miała wówczas 12 lat. Uroczysty ślub odbył się jednak dopiero dwa lata później za specjalną dyspensą papieską, gdy Jolenta miała lat 14
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
W nowym tygodniu liturgicznym kontynuujemy spotkania z prorokiem Eliaszem i królem Achabem. Przypomnę, że ci dwaj mają się do siebie jak „upominający” (Eliasz) i „upominany” (Achab). Ich rozgrywka zaś jest pokłosiem religijnej infekcji króla Salomona, który – sam chory – zaraził kraj wirusem pogańskiego kultu (zob. 1 Krl 11, 1-13; Syr 47, 19-21). Stało się tak, bo Salomon wszedł w związki z pogańskimi kobietami, wyraźnie zakazane przez Pana. Namiętności zafałszowały u Salomona zmysł religijny i moralny. Tę samą chorobę niejako dziedziczą jego następcy, w tym król Achab związany z poganką Izebel. Gdy nie są wychowane, namiętności, zwłaszcza te seksualne, fałszują sumienie. A mogłyby przecież tak zdrowo przysłużyć się rozkwitowi i radości człowieka! Potwierdza się więc prawidłowość, że pożądliwość zaćmiewa umysł, a nieczystość podporządkowuje sobie roztropność. Jeden kamyczek niewierności Bogu prowadzi do lawiny zbrodni, na przykład opisanego dzisiaj zabójstwa z premedytacją, motywowanego chciwością. Funkcją proroków zaś jest zatrzymać ten proces i wspomóc moralny układ odpornościowy w odbudowie. Zachęcam cię więc, drogi słuchaczu (czytelniku), do dwojakiej modlitwy: po pierwsze, zastanów się, na ile sam działasz po ludzku, czyli racjonalnie, a na ile wydajesz siebie na pastwę nieuporządkowanych uczuć. Spróbuj zlokalizować i nazwać twoje kamyki „grzeszków”, a może i lawiny zdrad. Po drugie, rozejrzyj się w poszukiwaniu twojego Eliasza. Z kim mógłbyś dzielić twoją historię choroby, by znaleźć odpowiednie pocieszenie i wsparcie konieczne do nawrócenia? Nie „leć” natychmiast do spowiedzi. Przygotuj się.
Komentarz do psalmu
Słowo napomnienia, które wypowiada prorok, zazwyczaj jest mieczem obosiecznym: drażni nie tylko upominanego, ale i samego upominającego. Nieraz nawet bardziej tego ostatniego… Tak możesz odczytać dzisiejszy Psalm – jako jęk prawego sumienia, rozdzieranego cudzą nieprawością, która niemalże brudzi obraz Boga. To, być może, najboleśniejszy wymiar moralnego cierpienia: obronić w sobie dobroć i sprawiedliwość Boga, który zdaje się przyzwalać na czyjeś umyślne zło. Mamy prawo wtedy wołać: Usłysz! Zważ! Wytęż słuch! Mamy prawo wtedy tłumaczyć sami sobie: Ty nie jesteś Bogiem, który… Wtedy okazuje się, że sanktuarium sumienia bywa ostatnią deską ratunku dla obrony obiektywnych norm i wartości.
Komentarz do Ewangelii
Ewangelia – nie w znaczeniu tekstu, ale stylu życia Jezusa – jest, wprawdzie, dla każdego, ale nie każdy jest gotów nią żyć (ot tak, natychmiast, tu i teraz). Nie ma w tym nic zdrożnego, przeciwnie, można zadać sobie i innym wiele szkody, nieroztropnie wymagając od siebie (za dużo, na siłę lub sztucznie). Bóg natomiast jest realistycznym wychowawcą, a nie perfekcjonistycznym idealistą. Dlatego warto, co jakiś czas, trzeźwym i rozmodlonym umysłem (może także z czyjąś pomocą) zorientować się w swoim poziomie życia duchowego i moralnego. Przypomnę, że są trzy: poziom Dekalogu (wyjaśnionego w trzeciej części Katechizmu) i odpowiadające mu wezwanie do wiary w jego Dawcę (a zatem mowa tu nie tyle o posłuszeństwie zewnętrznym zasadom, ile o zaufaniu mądrości ich Stwórcy); poziom Kazania na Górze (zob. Mt 5-7; por. Łk 6, 17-49) i odpowiadające mu wezwanie do nadziei na osiągnięcie nieba (chodzi tu nie tyle o patrzenie za siebie, na grzech, z którego trzeba się „wygrzebać”, ale o patrzenie przed siebie, na wieczne szczęście, które pragnie się osiągnąć); i wreszcie trzeci poziom – zjednoczenia z Jezusem i pogłębiania miłości do Niego (wówczas już nie tyle dba się o rozwój cnót, ile po prostu naśladuje się Mistrza i Oblubieńca, naprawdę uczestnicząc w Jego cierpieniach i radościach). Gdy więc przez najbliższe dni będziemy czytać Kazanie na Górze, proszę, być zachował w pamięci serca ten plan wychowawczy i, zgodnie z prawdą, czytał go przez pryzmat siebie. Jesteś Bożym dzieckiem: doskonałości chrześcijańskiej nie oczekuje się od ciebie na starcie – ale, owszem, zaplanowano ją dla ciebie i to właśnie dla niej ochrzczono cię i wybierzmowano. Jak więc dziś odnajdujesz się w wezwaniu do niestawiania oporu złemu oraz do dawania temu, kto cię prosi? To dla ciebie wciąż niedościgły „sędziwy” ideał? Czy raczej aktualna „nastoletnia” rzeczywistość? A może miłe wspomnienie z „dorosłości”?
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Błażeja Węgrzyna
Książka na dziś
Połącz-ONA. Budowanie więzi z dorastającą córką
Świat wysyła nastoletnim dziewczętom sprzeczne komunikaty. Mają tyle możliwości i wolności, a jednocześnie mierzą się z ogromną presją, by być idealną: wyglądaj „odpowiednio”, udawaj, że wszystko jest w porządku, nawet wtedy, gdy czujesz niepewność i osamotnienie. Justin Coulson kieruje tę książkę, opartą na setkach wywiadów i rozmów, do rodziców, którzy chcą wsłuchać się w głos swoich córek, wspierać je, respektując ich granice
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.