pobierz z Google Play
luty 2026
1 Czwarta Niedziela zwykła (So 2, 3; 3, 12-13); (Ps 146 (145), 6c-7. 8-9a. 9b-10); (1 Kor 1, 26-31); Aklamacja (Mt 5, 12a); (Mt 5, 1-12a);
2 Poniedziałek - Święto ofiarowania Pańskiego (Ml 3, 1-4);(Ps 24, 7-8. 9-10);(Hbr 2, 14-18);Aklamacja (Łk 2, 32);(Łk 2,22-40);
3 Wtorek IV tydzień zwykły (2 Sm 18, 9-10. 14b. 24-25a. 31 – 19, 3);(Ps 86 (85), 1b-2. 3-4. 5-6);Aklamacja (Mt 8, 17);(Mk 5, 21-43);
4 Środa IV tydzień zwykły (2 Sm 24, 2. 9-17);(Ps 32 (31), 1b-2. 5. 6-7);Aklamacja (J 10, 27);(Mk 6, 1-6);
5 Czwartek IV tydzień zwykły (1 Krl 2, 1-4. 10-12);(1 Krn 29, 10b-11b. 11c-12);Aklamacja (Mk 1, 15);(Mk 6, 7-13);
6 Piątek IV tydzień zwykły (Syr 47, 2-11);(Ps 18 (17), 31. 47 i 50. 51);Aklamacja (Łk 8, 15);(Mk 6, 14-29);
7 Sobota IV tydzień zwykły (1 Krl 3, 4-13);(Ps 119 (118), 9-10. 11-12. 13-14);Aklamacja (J 10, 27);(Mk 6, 30-34);

01 lutego 2026

Niedziela

Czwarta Niedziela zwykła

Czytania

(So 2, 3; 3, 12-13)
Szukajcie Pana, wszyscy pokorni ziemi, którzy wypełniacie Jego nakazy; szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory, może się ukryjecie w dzień gniewu Pańskiego. Zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana. Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani wypowiadać kłamstw. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by ich przestraszył.

(Ps 146 (145), 6c-7. 8-9a. 9b-10)
REFREN: Ubodzy duchem mają wstęp do nieba

Bóg wiary dochowuje na wieki,
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych,
wypuszcza na wolność uwięzionych.

Pan przywraca wzrok ociemniałym,
Pan dźwiga poniżonych.
Pan kocha sprawiedliwych,
Pan strzeże przybyszów.

Ochrania sierotę i wdowę,
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki,
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

(1 Kor 1, 26-31)
Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Według oceny ludzkiej niewielu tam mędrców, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nieszlachetnie urodzone według świata oraz wzgardzone, i to, co w ogóle nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby jak to jest napisane, "w Panu się chlubił ten, kto się chlubi".

Aklamacja (Mt 5, 12a)
Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

(Mt 5, 1-12a)
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:
"Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie".

Do góry

Rozważania do czytań

Marek Ristau

Mamy szukać Pana w pokorze serca, bo łaskawy jest Pan dla tych, którzy są cisi i łagodni... Żyjemy na tym upadłym świecie ukryci z Chrystusem w Bogu i nikogo się nie lękamy, bo Pan jest naszym mocarnym pasterzem, a Jego imię jest dla nas twierdzą warowną. Chlubimy się tylko w Panu, bo On stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem. W Nim mamy Pełnię Bożą.
Marek Ristau


Do góry

Patroni dnia:

Święta Brygida z Kildare, dziewica
urodziła się między rokiem 452 a 456 w Irlandii. Już od dzieciństwa tęskniła za życiem poświęconym Bogu. Od nieznanego z imienia biskupa otrzymała welon, symbol dozgonnego dziewictwa. Zaczęła gromadzić przy sobie dziewice o podobnych ideałach. Założyła dla nich w Kildare, pierwszy klasztor w Irlandii. Klasztor ten niebawem zasłynął i dał początek wielu innym. Brygida niosła pomoc cierpiącym i ubogim. Zmarła w Kildare 1 lutego 523 lub 524 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

„Szukajcie Pana” to wezwanie Proroka Sofoniasza, które odnosi się do czasu teraźniejszego. Prorok nie mówi: „kiedyś będzie dobry moment” albo „jak będziecie mieli więcej czasu”, „kiedy już uporządkujecie sobie swoje życie”. Jego wezwanie odnosi się do dzisiejszego „tu i teraz”, nawet jeśli wszystko wokół wydaje się trudne i nieuporządkowane. „Szukajcie Pana” to wezwanie do obrania życiowego kursu, ustawionego na Boga. Przypominają się słowa jednego ze świętych: „jeżeli Bóg na pierwszym miejscu, to wszystko inne będzie na swoim miejscu”. Bóg porządkuje ludzkie życie. „Szukajcie Pana” tu i teraz.
Na czym konkretnie miałoby polegać szukanie Pana? Prorok rozwija to wezwanie, mówiąc: „szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory”. Definicja sprawiedliwości mówi, że jest to oddawanie każdemu tego, co mu się słusznie należy. A zatem sprawiedliwość to uczciwość w małych codziennych sprawach. A pokora to nie poniżanie siebie, ale szczere uznanie: sam z siebie nie dam rady, potrzebuję Ciebie, Panie. Szukam Pana wówczas, kiedy pozwalam, aby to On wkraczał coraz bardziej w moje życie.
Dziś nie musisz być silniejszy, mądrzejszy. Nie musisz być bardziej uduchowiony niż wczoraj. Wystarczy, że będziesz szczery wobec siebie i wobec Boga. Szukaj Pana z takim sercem, jakie masz tu i teraz, dzisiaj.

Komentarz do psalmu

Psalmista pokazuje, dlaczego warto zaufać Panu. Bo On wiary dochowuje na wieki, wymierza sprawiedliwość uciśnionym, daje chleb głodnym, uwalnia więźniów, otwiera oczy ślepym, podnosi poniżonych, miłuje sprawiedliwych, strzeże przybyszów, wspiera sierotę i wdowę, a drogę grzeszników zawraca. To nie jest tylko poezja. To jest program działania Boga - bardzo konkretny, bardzo społeczny, bardzo polityczny w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Komentarz do drugiego czytania

Święty Paweł nie mówi: „Patrzcie, ilu wśród was jest mądrych, wpływowych i szlachetnie urodzonych”. Mówi dokładnie odwrotnie: „Niewielu tam mędrców, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych”. Bóg nieprzypadkowo wybiera takich właśnie ludzi. To jest Jego strategia „tak, by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga”. Historia zbawienia ułożona zostaje według bardzo klarownego schematu: To nie ja. To On.

Komentarz do Ewangelii

Jezus rozpoczyna swoją pierwszą wielką mowę w Ewangelii św. Mateusza, zwaną kazaniem na górze. Tak jak kiedyś Mojżesz na Synaju ogłaszał Dekalog, tak teraz Jezus na Górze Błogosławieństw proklamuje uroczyście nowe prawo Ewangelii. Odwraca ono ludzką logikę sukcesu. Jezus nie mówi: błogosławieni silni, bogaci, wpływowi. Mówi dokładnie odwrotnie: błogosławieni - czyli dosłownie „szczęśliwi” ci, których świat często uznaje za słabych i przegranych.
Jezusowe błogosławieństwa można podzielić na dwie grupy. Pierwsze cztery: ubodzy, płaczący, cisi i łaknący sprawiedliwości odnoszą się do postawy wewnętrznej. Kolejne cztery: miłosierni, czystego serca, czyniący pokój i prześladowani bardziej podkreślają relację do innych ludzi i do świata. Wszystkie tworzą pełny portret człowieka, należącego do Jezusowego Królestwa.
Błogosławieństwa nie są wezwaniem do szukania cierpienia. Jezus nie mówi: starajcie się być biedni czy prześladowani. Zapewnia jednak: gdy znajdujesz się w takiej sytuacji, nie jesteś poza zasięgiem Bożego działania. W Bożych oczach najbardziej błogosławiona może być właśnie ta nasza słaba, poraniona, pogardzana przez świat ludzka kondycja.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Tomasza Bąka


Do góry

Książka na dziś

Tajemnica spowiedzi i Mszy św.

Catalina Rivas

Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

02 lutego 2026

Poniedziałek

Święto ofiarowania Pańskiego

Czytania

(Ml 3, 1-4)
To mówi Pan Bóg: "Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych".

(Ps 24, 7-8. 9-10)
REFREN: Pan Bóg Zastępów, On jest Królem chwały

Bramy, podnieście swe szczyty,
unieście się, odwieczne podwoje,
aby mógł wkroczyć Król chwały.
Kto jest tym Królem chwały?
Pan, dzielny i potężny,

Pan, potężny w boju.Bramy, podnieście swe szczyty,
unieście się, odwieczne podwoje,
aby mógł wkroczyć Król chwały.
Kto jest tym Królem chwały?
Pan Zastępów: On jest Królem chwały.

Bramy, podnieście swe szczyty,
unieście się, odwieczne podwoje,
aby mógł wkroczyć Król chwały.
Kto jest tym Królem chwały?
Pan, dzielny i potężny,

Pan, potężny w boju. Bramy, podnieście swe szczyty,
unieście się, odwieczne podwoje,
aby mógł wkroczyć Król chwały.
Kto jest tym Królem chwały?
Pan Zastępów: On jest Królem chwały.

(Hbr 2, 14-18)
Ponieważ dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i Jezus także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, i aby uwolnić tych wszystkich, którzy przez całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli. Zaiste bowiem nie aniołów przygarnia, ale przygarnia potomstwo Abrahamowe. Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.

Aklamacja (Łk 2, 32)
Światło na oświecenie pogan i chwała ludu Twego, Izraela.

(Łk 2,22-40)
Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”. A Jego ojciec i matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”. Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Trudne zadanie Jezusa
Symeon „ujrzał zbawienie” w osobie małego Jezusa. Na czym, według jego słów polega zbawienie? Na tym, że Zbawiciel dokonuje „upadku i powstania wielu” i że staje się On „znakiem sprzeciwu”. Zbawiciel daje więc szansę powstania, ale w odpowiedzi na Jego przyjście możemy też zareagować sprzeciwem i definitywnym upadkiem. Rola Jezusa jest więc niezwykle trudna. Zbawia wszystkich, ale nie wszyscy to zbawienie przyjmują. To trochę tak, jakby ktoś uratował topielca przed śmiercią, wyciągając go z wody, a ten wraca do wody i topi się znów. Zbawienie, które przynosi Jezus jest skuteczne i stuprocentowe, ale mimo to może nie uchronić wielu od potępienia. Przykre? Owszem. Ale, niestety, prawdziwe, bo człowiek jest wolny.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

„Nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie”. Tak wielu oczekiwało Mesjasza, modliło się o Jego przyjście, tęskniło za nim… a mimo tego przyszedł nagle. Wielu było zaskoczonych, że właśnie tak i właśnie do nich. Najtrudniej spotkać Boga, kiedy na niego czekamy, bo okazuje się, że On naprawdę przychodzi. „Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia?” Ten, kto pozwoli, aby Pan go przetopił i oczyścił.

Komentarz do psalmu

Słowa tego psalmu w czasach Dawida i Salomona rozbrzmiewały, gdy Arka Przymierza wracała do Jerozolimy. „Bramy, podnieście swe szczyty, unieście się prastare podwoje, aby mógł wkroczyć Król chwały”. Arka była tylko zapowiedzią przyszłego Króla chwały. „Któż jest tym Królem chwały?” To pytanie powraca za każdym razem, kiedy stajemy przed bramą…, bramą naszych wyborów..., bramą podejmowanych decyzji…, bramą śmierci. Każdy bardzo osobiście musi odpowiedzieć na pytanie kto jest dla niego królem.

Komentarz do drugiego czytania

Autor Listu do Hebrajczyków bardzo mocno podkreśla, że Jezus „musiał się upodobnić pod każdym względem do braci” (w. 17). To nie jest „mógłby”, „byłoby lepiej, gdyby”, ale właśnie „musiał”. Prawdziwe wyzwolenie mogło się dokonać tylko „od środka” ludzkiego doświadczenia. Bóg „musiał” prawdziwie stać się człowiekiem, upodabniając się pod każdym względem do braci, aby dokonało się nasze zbawienie.
Autor listu zwraca uwagę, że istnieją dwa takie szczególne obszary działania złego ducha, którymi chciałby sparaliżować człowieka. Pierwszym obszarem jest strach przed śmiercią (w. 15), a drugim poczucie winy, przez które człowiek chce przebłagać Boga (w. 17). Jezus nie przyszedł tylko powiedzieć: „nie bójcie się”, albo „Bóg ci wybacza”. Jezus przyszedł przejąć te dwa obszary. Odebrał władzę śmierci sam przez nią przechodząc. Odebrał moc oskarżającemu nas złemu duchowi, stając się przebłagalną ofiarą. W ten sposób „przygarnął” nie aniołów, ale potomstwo Abrahamowe (w. 16), czyli każdego z nas.
Nie musisz Jezusowi tłumaczyć jak bardzo się boisz, bo On zna Twój strach od środka. Nie musisz ciągle oskarżać się o swoje upadki i słabości, bo On przeszedł przez oskarżanie i wygrał. Możesz podejść do Jezusa bez żadnego „filtra”, bez udawania i po prostu powiedzieć: Jezu, Ty wiesz.

Komentarz do Ewangelii

Zgodnie z żydowskim zwyczajem, po upływie dni rytualnego oczyszczenia, nowonarodzony Jezus zostaje przyniesiony do Świątyni. Jako pierworodny syn Maryi zostanie poświęcony Bogu. Ewangelia zwraca uwagę na dwie osoby, które biorą udział w tym wydarzeniu. To Symeon i Anna. Nie czekali na polityczne wyzwolenie, na koniec rzymskiej okupacji. Nie myśleli o powrocie wielkiego królestwa Dawida. Wyczekiwali „pociechy Izraela”, czyli kogoś, kto przyniesie ukojenie zranionemu sercu narodu i świata.
Oczekiwanie Symeona doczekało się realizacji w osobie Jezusa Chrystusa. Po spotkaniu z Mesjaszem wypowiada najgłębszą definicję ludzkiej śmierci: „Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie”. Odejść w pokoju można wtedy, kiedy zobaczyło się Tego, na którego warto było czekać całe życie.
Oczekiwanie Anny zaowocowało jej aktywnością. Osiemdziesięcioczteroletnia kobieta staje się pierwszą ewangelizatorką, mówiącą „o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem”. Na głoszenie Ewangelii nigdy nie jest za późno. Na spotkanie z Jezusem nigdy nie jest za wcześnie.
Panie spraw, abyśmy na końcu, gdy nadejdzie nasza godzina, mogli spojrzeć Ci w oczy i z czystym sumieniem powiedzieć: Panie, widziałem Twoje zbawienie. Teraz mogę odejść w pokoju.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Tomasza Bąka


Do góry

Książka na dziś

Tajemnica spowiedzi i Mszy św.

Catalina Rivas

Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


03 lutego 2026

Wtorek

Wtorek IV tydzień zwykły

Czytania

(2 Sm 18, 9-10. 14b. 24-25a. 31 – 19, 3)
Absalom natknął się na sługi Dawida. Jechał na mule. Muł zapuścił się pod konary wielkiego terebintu. Absalom utkwił głową w terebincie i zawisł między niebem a ziemią, a muł, który był pod nim, popędził dalej. Dostrzegł to pewien człowiek i zawiadomił Joaba: "Widziałem Absaloma wiszącego na terebincie». Joab wziął do ręki trzy oszczepy i utopił je w sercu Absaloma. Dawid siedział między dwiema bramami. Strażnik, który chodził po tarasie bramy nad murem, podniósłszy oczy, zauważył, że jakiś mężczyzna biegnie samotnie. Strażnik zawołał i przekazał królowi tę wiadomość. Król powiedział: "Jeżeli jest sam, to przynosi dobrą nowinę!" Następnie przybył Kuszyta i powiedział: "Niech się raduje pan mój, król, dobrą nowiną. Właśnie dziś Pan wymierzył ci sprawiedliwość, wybawiając cię z ręki wszystkich, którzy powstali przeciw tobie". Król zapytał Kuszytę: "Czy dobrze się wiedzie młodemu Absalomowi?" Odpowiedział Kuszyta: "Niech się tak stanie ze wszystkimi wrogami pana mojego, króla, i ze wszystkimi, którzy złośliwie przeciw tobie powstali, jak z tym młodzieńcem". Król zadrżał. Udał się do górnego pomieszczenia bramy i płakał. Chodząc, tak mówił: "Synu mój, Absalomie! Absalomie, synu mój, synu mój! Obym ja umarł zamiast ciebie! Absalomie, mój synu, mój synu!" Joabowi zaś doniesiono: "Król płacze. Rozpacza z powodu Absaloma". Tak więc zwycięstwo przemieniło się w tym dniu w żałobę dla całego ludu. Posłyszał bowiem lud w tym dniu wiadomość: "Król martwi się z powodu swego syna".

(Ps 86 (85), 1b-2. 3-4. 5-6)
REFREN: Ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę

Nakłoń swego ucha i wysłuchaj mnie, Panie,
bo biedny jestem i ubogi.
Strzeż mojej duszy, bo jestem pobożny,
zbaw sługę Twego, który ufa Tobie,
Ty jesteś moim Bogiem.

Panie, zmiłuj się nade mną,
bo nieustannie wołam do Ciebie.
Uraduj duszę swego sługi,
ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę.

Ty bowiem, Panie, jesteś dobry i łaskawy,
pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją
i zważ na głos mojej prośby.

Aklamacja (Mt 8, 17)
Jezus wziął na siebie nasze słabości i dźwigał nasze choroby.

(Mk 5, 21-43)
Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg jeziora Genezaret, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: "Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła". Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: "Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa". Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: "Kto dotknął mojego płaszcza?" Odpowiedzieli Mu uczniowie: "Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął". On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: "Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości". Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: "Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?" Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: "Nie bój się, wierz tylko!» I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: "Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi". I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: "Talitha kum", to znaczy: "Dziewczynko, mówię ci, wstań!" Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Rozważania do czytań

Oremus

Płacz Dawida nad śmiercią syna, Absaloma, pokazuje, że jego miłością ojcowską nie mógł zachwiać nawet zapiekły synowski bunt. Podobnie nic nie jest w stanie zachwiać miłością, którą Bóg ma ku nam nawet grzech, choćby był najokropniejszy. W osobie Jezusa bóg wydaje za nas samego siebie, aby nas ocalić, aby przekonać nas o swojej miłości. Przebacza nam nasze grzechy, leczy nasze choroby, wybawia nas od śmierci.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" styczeń 2004, s. 15


Do góry

Patroni dnia:

Święty Błażej, biskup i męczennik
urodził się w Sebaście. Błażej studiował filozofię, został jednak lekarzem. Po pewnym czasie porzucił swój zawód i podjął życie na pustyni. Stamtąd wezwano go na stolicę biskupią w położonej nieopodal Sebaście. Podczas prześladowań za cesarza Licyniusza uciekł do jednej z pieczar górskich, skąd nadal rządził swoją diecezją. Został jednak aresztowany i uwięziony. W lochu więziennym umacniał swój lud w wierności Chrystusowi. Tam właśnie miał cudownie uleczyć syna pewnej kobiety, któremu gardło przebiła ość, uniemożliwiając oddychanie. Dla upamiętnienia tego wydarzenia Kościół do dziś w dniu św. Błażeja błogosławi gardła. Po torturach ścięto go mieczem prawdopodobnie w 316 roku.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Absalom nie był dobrym synem. Cały czas prowadził przeciwko ojcu otwartą wojnę domową. A mimo wszystko Dawid go kochał. Kiedy doszło do decydującej bitwy, król trzykrotnie wydał to samo polecenie: „z Absalomem postępujcie łagodnie”. To nie była postawa srogiego monarchy, ale serce kochającego ojca.
Tragiczną informacją dla Dawida była ta o śmierci jego syna. Król wypowiedział wówczas jedno z najbardziej bolesnych zdań, jakie zapisano w Biblii: „Synu mój Absalomie! Synu mój, synu mój Absalomie! Obym ja umarł zamiast ciebie! Absalomie, synu mój, synu mój!” Pięć razy w jednym wersecie powtórzony zostaje zwrot „synu mój”. To okrzyk bólu ojcowskiego serca. Dawid nie potrafi już być królem. W tej chwili staje się rodzicem, który stracił własne dziecko.
Tym, co najbardziej boli w tej historii nie jest pewnie sama śmierć Absaloma. Bardziej boli fakt, że nie doszło wcześniej do prawdziwego pojednania. Dawid nie zdążył powiedzieć Absalomowi, że go kocha. Została rozpacz i poczucie, że już nie da się tego naprawić. Największy król Izraela może być równocześnie najbardziej zranionym ojcem.
Dawid staje się w tej historii obrazem Boga, a my Absalomami. Nigdy nie zapominajmy, że Bóg jest naszym Ojcem, który bardziej wolałby za nas umrzeć niż nas stracić.

Komentarz do psalmu

Prawdziwa modlitwa powinna zaczynać się od prawdy o sobie: „Nakłoń swe ucho, wysłuchaj mnie, Panie, bo jestem nędzny i ubogi”. Taka jest kondycja człowieka, który sam z siebie niczego nie posiada. Bieda ludzkiej egzystencji nie zamyka jednak na szukanie bliskości Boga: „zbaw sługę Twego, który ufa Tobie”. Bóg nie czeka aż się poprawimy i będziemy godni, aby przed nim stanąć. Wystarczy, że przyjdziemy do Niego tacy, jacy jesteśmy: biedni i ubodzy. Można być słabym, ubogim i kruchym, a jednocześnie serce mieć przy Bogu. Bóg okazuje miłosierdzie nie dlatego, że tyle lat się modlimy, albo dlatego, że tak wiele w naszym życiu wycierpieliśmy. Bóg jest blisko nas dlatego, że jest dobry: „Ty, Panie, jesteś dobry i pełen przebaczenia, pełen łaskawości dla wszystkich, którzy Cię wzywają”.

Komentarz do Ewangelii

Dwie kobiety stają się bohaterkami dzisiejszej Ewangelii. Pierwszą z nich jest córka Jaira. Ma 12 lat i właśnie zmarła. Drugą jest kobieta, która dokładnie tyle, ile żyła dziewczynka, czyli od 12 lat, cierpi na krwotok. Czas choroby równa się długości życia dziewczynki. W obu tych splecionych historiach Bóg chce powiedzieć: nie ma takiej długości cierpienia, którego nie potrafiłbym objąć swoją mocą. Nie ma takiego bólu, którego nie byłbym w stanie ukoić. Nie ma takiej śmierci, której nie byłbym w stanie wskrzesić.
Dwie różne drogi stają się drogami wiary w dzisiejszej Ewangelii. Pierwszą z nich jest droga Jaira: głośna, publiczna, rozpaczliwa, angażująca wiele innych osób. Drugą jest ścieżka cierpiącej kobiety: cicha, wewnętrzna, pozostająca w ukryciu: „żebym choć dotknęła się Jego płaszcza”. Obie te drogi są prawdziwe. Obie prośby zostają wysłuchane. Obie splatają się w tym najważniejszym zdaniu: „Twoja wiara cię ocaliła”. Nie odwaga, nie krzyk, nie przebiegłość, nie determinacja, ale wiara.
Jezus potrafi uzdrowić to, co dopiero umiera i to, co umarło w nas już dawno. Jest w stanie dać życie temu, co w nas krzyczy i uzdrowić to, czemu brakuje odwagi. „Nie bój się, tylko wierz”.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Tomasza Bąka


Do góry

Książka na dziś

Tajemnica spowiedzi i Mszy św.

Catalina Rivas

Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


04 lutego 2026

Środa

Środa IV tydzień zwykły

Czytania

(2 Sm 24, 2. 9-17)
Rzekł król Dawid do Joaba, dowódcy wojsk, który był z nim: «Przebiegnij wszystkie pokolenia Izraela od Dan do Beer-Szeby i policzcie ludzi, abym się dowiedział, ile liczy naród». Joab przekazał królowi liczbę spisanej ludności. Izrael liczył osiemset tysięcy wojowników dobywających miecza. Juda zaś – pięćset tysięcy ludzi. Serce Dawida zadrżało, dlatego że zliczył lud. Dawid zwrócił się do Pana: "Bardzo zgrzeszyłem tym, czego dokonałem, lecz teraz, o Panie, daruj łaskawie winę swego sługi, bo postąpiłem bardzo nierozsądnie". Gdy Dawid wstał nazajutrz rano, słowo Pańskie następującej treści zostało skierowane do proroka Gada, „Widzącego” Dawidowego: "Idź i oświadcz Dawidowi: Tak mówi Pan: Przedstawiam ci trzy możliwości. Wybierz sobie jedną z nich, a Ja ci to uczynię". Gad udał się do Dawida i przekazał mu następujące oświadczenie: "Czy chcesz, by w tej ziemi nastało siedem lat głodu, czy wolisz przez trzy miesiące uciekać przed wrogiem, który cię będzie ścigał, czy też przyjść ma na twój kraj zaraza trwająca trzy dni? Pomyśl i rozpatrz, co mam odpowiedzieć Temu, który mnie posłał". Dawid odpowiedział Gadowi: "Jestem w wielkiej rozterce. Wpadnijmy raczej w ręce Pana, bo wielkie jest Jego miłosierdzie, ale w ręce człowieka niech nie wpadnę!" Zesłał więc Pan na Izraela zarazę od rana do ustalonego czasu. Umarło wtedy z narodu od Dan do Beer-Szeby siedemdziesiąt tysięcy ludzi. Anioł wyciągnął już rękę nad Jerozolimą, by ją wyniszczyć; wtedy Pan ulitował się nad nieszczęściem i rzekł do anioła, niszczyciela ludności: "Wystarczy! Cofnij rękę!" Anioł Pański znajdował się obok klepiska Arauny Jebusyty. Dawid, widząc, że anioł zabija lud, wołał do Pana: "To ja zgrzeszyłem, to ja zawiniłem, a te owce cóż uczyniły? Niech Twoja ręka obróci się raczej na mnie i na dom mego ojca!"

(Ps 32 (31), 1b-2. 5. 6-7)
REFREN: Daruj mi, Panie, winę mego grzechu

Szczęśliwy człowiek,
któremu nieprawość została odpuszczona,
a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy,
a w jego duszy nie kryje się podstęp.

Grzech wyznałem Tobie
i nie skryłem mej winy.
Rzekłem: "Wyznaję mą nieprawość Panu",
a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.

Do Ciebie więc modlić się będzie każdy wierny,
gdy znajdzie się w potrzebie.
Choćby nawet wezbrały wody, fale go nie dosięgną.
Ty jesteś moją ucieczką,
wyrwiesz mnie z ucisku
i dasz mi radość mego ocalenia.

Aklamacja (J 10, 27)
Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Mk 6, 1-6)
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: "Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?" I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony". I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Rozważania do czytań

Oremus

Św. Agata żyła w latach 225 (lub 235 -251) na Sycylii. Wychowywała się w rodzinie pogańskiej, ale zetknąwszy się z chrześcijanami, przyjęła Chrystusa i postanowiła żyć w dziewiczej czystości dla królestwa Bożego. Należała do znamienitego rodu i odznaczała się niezwykłą urodą, odrzuciła jednak wszelkie propozycje małżeństwa (m.in. ze strony rzymskiego namiestnika Sycylii). W czasie prześladowań za cesarza Decjusza została aresztowana i poddana okrutnym torturom, w wyniku których zmarła w więzieniu. Agata doznawała wielkiej czci w Kościele rzymskim, czego znakiem jest umieszczenie jej imienia w Kanonie rzymskim oraz wybudowanie w Rzymie, w pierwszym tysiącleciu, aż trzech kościołów jej poświęconych. Jej życie znakomicie ilustrują słowa św. Pawła: Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym tylko pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim (Flp 3,8).

Ks. Maciej Zachara MIC, "Oremus" luty 2007, s. 25

Do góry

Patroni dnia:

Święta Joanna de Valois
urodziła się 23 kwietnia 1464 roku, była córką Ludwika XI, króla Francji. Ojciec spodziewał się syna, a nie córki. Niezadowolony król posunął się do tego, że 26-dniowe niemowlę odesłał do krewnych. Jako 12-letnią dziewczynkę wydano ją za mąż za Ludwika, księcia Orleanu. Joanna żyła z mężem 22 lata, znosząc jego kaprysy i jawną niechęć. Pogardzana, za złe traktowanie odpłacała mężowi niezwykłą dobrocią. Jej mąż w 1498 r. otrzymał koronę francuską, zamiast okazać swej małżonce wdzięczność za umożliwienie objęcia tronu, przeprowadził kanoniczne unieważnienie małżeństwa pod pretekstem rzekomego przymusu, pod którym zgodził się na to małżeństwo. Joanna pozbawiona tytułu królewskiego otrzymała niewielkie księstwo Berry. Administrowała nim sprawiedliwie i mądrze. Teraz mogła bardziej oddać się uczynkom miłosierdzia i życiu wewnętrznemu. Była człowiekiem modlitwy i wyrzeczenia. W 1502 r. założyła w Bourges zakon klauzurowy anuncjatek. Dwa lata później, w dzień Zesłania Ducha Świętego, matka Joanna złożyła profesję zakonną. Zmarła 4 lutego 1505 roku, mając 41 lat.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Dawid dokonał spisu ludności. Na pierwszy rzut oka to nic nadzwyczajnego. Chciał znać swoją militarną siłę, wiedzieć ilu ma żołnierzy. A jednak w tamtej kulturze było to znakiem niewiary, przebranym za zdrowy rozsądek administracyjny. Dawid uległ pokusie zaufania tylko ludzkim siłom. Chciał, by jego potęga zależała od liczby mieczy, a nie od Pana. Zgrzeszył. Konsekwencje jego postępowania odbiją się rykoszetem na całym narodzie. Tak to już jest, że za złe decyzje czy chore ambicje tych, którzy stoją u władzy, największą karę płacą ci, którzy tej władzy podlegają.
Prorok Gad daje Dawidowi trzy możliwości: siedem lat głodu, trzy miesiące ucieczki albo trzy dni zarazy. Król wybiera ostatnią z tych kar, mówiąc „Wolę wpaść w ręce Pana, bo wielkie jest Jego miłosierdzie niż wpaść w ręce ludzkie”. Widząc jak anioł zabija lud, woła do Pana: „To ja zgrzeszyłem, to ja zawiniłem. Niech Twoja ręka obróci się raczej na mnie”. W tym momencie Dawid doznaje przemiany. Staje się nawet obrazem przyszłego Mesjasza, który nie tylko pragnie, ale rzeczywiście bierze na siebie całą karę i to karę, która w zasłużony sposób miała spaść na innych.
Czasem podejmujemy decyzje, które mają negatywne skutki dla innych. Czy potrafimy wtedy ponieść konsekwencje naszych wyborów? Jeśli ktoś ma cierpieć za mój grzech, niech to będę ja, a nie inni.

Komentarz do psalmu

Szczęście nie zaczyna się ani od bogactwa ani też od bycia perfekcyjnym. Szczęśliwy nie jest nawet ten, kto nigdy nie zgrzeszył ani nie ten, kto już nigdy nie upadnie. „Szczęśliwy jest ten, komu odpuszczona została nieprawość, którego grzech został puszczony w niepamięć”. Psalmista mówi, że największym nieszczęściem jest świadomość grzechu, którego człowiek nie chce wyznać przed Bogiem: „póki milczałem, usychały kości moje”. Nie jest łatwo nosić samemu świadomość popełnionego zła. Uginamy się pod jego ciężarem i to wyłącznie z naszej winy, z powodu naszego milczenia. Punktem zwrotnym jest decyzja o wyznaniu swojej słabości: „grzech mój wyznałem Tobie (…), a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu”. Nie potrzeba nawet długiej spowiedzi, ciężkiej pokuty, wielkich obietnic poprawy. Wystarczy tylko to jedno: „grzech mój wyznałem Tobie”. Jezus przyszedł szukać grzeszników, a nie sprawiedliwych.

Komentarz do Ewangelii

Pobyt w rodzinnym mieście powinien napawać radością. Znajoma synagoga, dawni znajomi, rodzina i przyjaciele. A jednak to właśnie w rodzinnym Nazarecie Jezus poczuł się lekceważony. Największym problemem nie jest ateizm obcych, ale niewiara najbliższych. Najbardziej bolesne nie są kpiny faryzeuszów czy groźby arcykapłanów, ale pytanie ze strony bliskich: „Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona?” Najtrudniej uwierzyć w świętość kogoś, z kim biegało się po jednym podwórku, kogo widziało się brudnego od trocin i płaczącego jak dziecko. „Zbyt dobrze go znamy” – to dzisiaj bardzo częsta i bardzo trudna do pokonania przeszkoda wiary.
Bardzo rzadko na kartach Ewangelii możemy przeczytać o zdziwieniu Jezusa. A jednak „dziwił się ich niedowiarstwu”. Dziwi brak wiary u tych, którzy Jezusa powinni znać najlepiej. Taki kawałek Nazaretu może być w każdym z nas. To miejsce, w którym trzymamy Jezusa w starej szufladzie naszego dzieciństwa. Nie zadajemy Mu żadnych pytań i nie dopuszczamy do codzienności. Przez całe lata pozostaje jedynie „Bozią” ze szkolnego katechizmu i z obrazka. A Jezus przez te wszystkie lata wydoroślał i chce nas zdumiewać na nowo.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Tomasza Bąka


Do góry

Książka na dziś

Tajemnica spowiedzi i Mszy św.

Catalina Rivas

Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


05 lutego 2026

Czwartek

Czwartek IV tydzień zwykły

Czytania

(1 Krl 2, 1-4. 10-12)
Kiedy zbliżył się czas śmierci Dawida, wtedy rozkazał swemu synowi, Salomonowi, mówiąc: "Ja wyruszam w drogę przeznaczoną ludziom na całej ziemi. Ty zaś bądź mocny i okaż się mężem! Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego, idąc za Jego wskazaniami, przestrzegając Jego praw, poleceń i nakazów, jak napisano w Prawie Mojżesza, aby ci się powiodło wszystko, co zamierzysz, i wszystko, czym się zajmiesz, ażeby też Pan spełnił swą obietnicę, którą mi dał, mówiąc: Jeśli twoi synowie będą strzec swej drogi, postępując wobec Mnie szczerze z całego serca i z całej duszy, to wtedy nie będzie ci odjęty mąż na tronie Izraela". Potem Dawid spoczął ze swymi przodkami i został pochowany w Mieście Dawidowym. A czas panowania Dawida nad Izraelem wynosił czterdzieści lat. W Hebronie panował siedem lat, a w Jerozolimie panował trzydzieści trzy lata. Zasiadł więc Salomon na tronie Dawida, swego ojca, a jego władza królewska została utwierdzona.

(1 Krn 29, 10b-11b. 11c-12)
REFREN: Ty, Panie Boże, panujesz nad wszystkim

Bądź błogosławiony po wszystkie wieki,
Panie, Boże ojca naszego, Izraela,
Twoja jest wielkość, moc i sława, majestat i chwała,
bo wszystko, co jest na niebie i ziemi, Twoje jest, Panie.

Władza królewska należy do Ciebie,
i nawet ziemski monarcha jest Twoją własnością.
Bogactwo i chwała od Ciebie pochodzą.
Ty panujesz nad wszystkim,
w Twojej ręce spoczywa moc i siła,
Ty swoją ręką wywyższasz i utwierdzasz wszystko.

Aklamacja (Mk 1, 15)
Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

(Mk 6, 7-13)
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. "Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien». I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich". Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

Rozważania do czytań

Oremus

Paweł Miki urodził się koło Kioto, w Japonii, w 1565 roku. Gdy miał 22 lata, wstąpił do jezuitów i głęboko zaangażował się w ewangelizację swego kraju. Tuż przed jego święceniami kapłańskimi, w 1597 roku, wybuchło prześladowanie chrześcijan i został aresztowany. Torturowano go, aby wyrzekł się Chrystusa. Gdy wraz z innymi skazanymi chrześcijanami obwożono ich po mieście z wypisanym wyrokiem śmierci, Paweł zebranym tłumom głosił Chrystusa. Nawet gdy zostali ukrzyżowani, nadal głosił naukę Jezusa oprawcom i gapiom, poczytując sobie za wielką łaskę umierać na wzór Zbawiciela. Śmierć ponieśli 5 lutego 1597 roku; są pierwszymi męczennikami Dalekiego Wschodu.

Konrad Jędrzycki, "Oremus" styczeń 2010, s. 158-159


Do góry

Patroni dnia:

Święta Agata, dziewica i męczennica
urodziła się w 235 roku w Katanii. Po przyjęciu chrztu postanowiła poświęcić się Chrystusowi i żyć w dziewictwie. Jej wyjątkowa uroda zwróciła uwagę Kwincjana, namiestnika Sycylii. Zaproponował jej małżeństwo. Agata odmówiła, wzbudzając w odrzuconym senatorze nienawiść i pragnienie zemsty. Kwincjan aresztował Agatę. Próbował ją zniesławić przez pozbawienie jej dziewiczej niewinności, dlatego oddał ją pod opiekę pewnej rozpustnej kobiety, imieniem Afrodyssa. Kiedy te zabiegi spełzły na niczym. Potem skazał Agatę na tortury. Ostatecznie Agata poniosła śmierć, rzucona na rozżarzone węgle, 5 lutego 251 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Król Dawid stoi na progu śmierci. Wypowiada swoje ostatnie słowa do syna Salomona, który ma przejąć po nim królestwo. Nie mówi o umacnianiu granic, o polityce o wielkich projektach budowlanych. Mówi o jednej tylko rzeczy: „Bądź mocny i okaż się mężem”, precyzując od razu na czym ta moc ma polegać: „Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego, idąc za Jego wskazaniami, przestrzegając Jego praw, poleceń i nakazów”. Najważniejszym dziedzictwem nie jest tron, ale wierność Bogu. Najważniejszym spadkiem umierającego króla nie jest korona, ale określony styl życia, którego centrum jest Bóg.
Słowa umierającego króla nie są tanim pocieszeniem w stylu: będzie dobrze. Salomonowi będzie się powodzić o tyle, o ile pójdzie drogą wierności Bogu. To ważne przypomnienie, że błogosławieństwa Bożego nie dziedziczy się automatycznie. Jest ono darem, który trzeba ciągle, z pokolenia na pokolenie, przyjmować na nowo.
Gdybym dzisiaj miał napisać testament dla swoich dzieci czy wnuków, co byłoby w nim najważniejsze? Co chciałbym, aby odziedziczyli po mnie bardziej niż majątek? Oby kiedyś nasi bliscy nie pytali po naszym odejściu: ile nam zostawił, lecz raczej: jakiej drogi nauczył nas swoim życiem?

Komentarz do psalmu

Słowa dzisiejszego „psalmu” zostały zaczerpnięte z Pierwszej Księgi Kronik. Król Dawid prosi o złożenie ofiar na budowę Świątyni, która ma zostać wzniesiona przez jego syna Salomona. Wiele osób przynosi swoje dary, po czym król wygłasza słowa swojej modlitwy. Nie zaczyna od dziękczynienia, ale najpierw wielbi swego Boga: „Bądź błogosławiony, o Panie (…) na wieki wieków”. Wymienia pięć wielkich przymiotów Boga, które pobudzają go do zachwytu: „Twoja jest, o Panie, wielkość, moc, sława, majestat i chwała”. Do Boga należy wszystko. Dawid ma świadomość, że nawet tak wielkie dzieło jak budowa świątyni jest tylko oddaniem Bogu tego, co i tak do Niego należy. Tak naprawdę niczego w naszym życiu nie posiadamy. Otrzymaliśmy pewne dary tylko na pewien czas i tylko w tym celu, aby nam pomagały oddawać chwałę Bogu.

Komentarz do Ewangelii

Zazwyczaj słyszymy, że mamy sobie kupić dobre sandały, wziąć zapas pieniędzy i zapłacić ubezpieczenie… najlepiej z dodatkowym pakietem od kosztów rezygnacji. Jezus posyła inaczej. Daje moc nad duchami nieczystymi i mizerny ekwipunek: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy. To bardzo mocny znak dla tych, którzy mają wyruszyć w drogę. Skuteczność misji nie pochodzi z wyposażenia, lecz z samego faktu bycia posłanymi przez Niego. Jezus celowo odbiera wszystko, co daje poczucie bezpieczeństwa. Minimalne wyposażenie to maksymalna zależność od Posyłającego.
Uczniowie otrzymują dwie instrukcje: „Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam”. „Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych”. Szczególnie ta druga wskazówka może wydawać się niedzisiejsza. To bardzo ważne: nie trzeba na siłę ratować każdej sytuacji. Nie trzeba też bycia odrzuconym brać do serca na zawsze.
Ewangelista nie napisał, że wszyscy się nawrócili. Nie powstały też wielkie wspólnoty. Napisał „tylko”, że uczniowie wzywali do nawrócenia, wyrzucali złe duchy i uzdrawiali chorych. Misja nie musi być spektakularna. Nie wszystkich trzeba przekonać. Wystarczy być wiernym w tym posłannictwie, które pochodzi od Niego. Największa moc leży nie w naszej torbie, lecz w Tym, który nas posyła.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Tomasza Bąka


Do góry

Książka na dziś

Tajemnica spowiedzi i Mszy św.

Catalina Rivas

Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


06 lutego 2026

Piątek

Piątek IV tydzień zwykły

Czytania

(Syr 47, 2-11)
Jak tłuszcz oddzielony jest od ofiar dziękczynnych, tak Dawid – od synów Izraela. Z lwami igrał jakby z koźlętami i z niedźwiedziami jak z jagniętami owiec. Czyż w młodości swej nie zabił olbrzyma i nie usunął hańby ludu, gdy podniósł rękę i kamieniem z procy obalił pychę Goliata? Wezwał bowiem Pana Najwyższego, który dał prawicy jego siłę, by zgładzić człowieka potężnego w boju, by wywyższyć moc swego ludu. Tak wysławiano go po dziesięć tysięcy razy i wychwalano z powodu błogosławieństw Pana, niosąc mu w darze koronę chwały. Albowiem nieprzyjaciół dokoła wytracił, zniweczył wrogich Filistynów i złamał ich moc aż do dnia dzisiejszego. Każdym swym czynem oddał chwałę Świętemu i Najwyższemu, słowem uwielbienia z całego serca śpiewał hymny i umiłował Tego, który go stworzył. Postawił przed ołtarzem śpiewających psalmy, i słodki był dźwięk ich pieśni; świętom nadał przepych i dodał doskonałego blasku uroczystościom, aby wychwalano święte imię Pana i by przybytek już od rana rozbrzmiewał echem. Pan darował mu grzechy, moc jego wywyższył na wieki, zawarł z nim przymierze królewskie i dał tron chwały w Izraelu.

(Ps 18 (17), 31. 47 i 50. 51)
REFREN: Błogosławiony Bóg mój i Zbawiciel

Droga Boża jest nieskalana,
słowo Pana wypróbowane w ogniu.
On tarczą dla wszystkich,
którzy chronią się u Niego.

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka,
niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
Przeto będę Cię, Panie, chwalił wśród narodów
i pieśnią wysławiał Twoje imię.

Ty dałeś wielkie zwycięstwo królowi
i łaską obdarzyłeś Dawida,
Twego pomazańca,
i jego potomstwo na wieki.

Aklamacja (Łk 8, 15)
Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

(Mk 6, 14-29)
Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: "Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim". Inni zaś mówili: "To jest Eliasz"; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, mawiał: "To Jan, którego ściąć kazałem, zmartwychwstał". Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu z powodu Herodiady, żony brata swego, Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem napominał Heroda: «Nie wolno ci mieć żony twego brata". A Herodiada zawzięła się na niego i chciała go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, widząc, że jest mężem prawym i świętym, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: "Proś mnie, o co chcesz, a dam ci". Nawet jej przysiągł: "Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: "O co mam prosić?" Ta odpowiedziała: "O głowę Jana Chrzciciela". Natychmiast podeszła z pośpiechem do króla i poprosiła: "Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela". A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczynie, a dziewczyna dała swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Rozważania do czytań

Oremus

Oddając Bogu nasze zdolności i gotowość służby, stajemy się coraz piękniejszymi ludźmi. Gdy jak Dawid miłujemy Tego, który nas stworzył, zaczynamy mieć udział w Jego twórczym działaniu i oglądamy dzieła, których Bóg dokonuje posługując się nami. Z drugiej strony przynależność do Boga ma swoją cenę: uczeń Pana może oczekiwać, że spotkają go tak jak jego Mistrza; prześladowania, odrzucenie i przeciwności. Wywyższenie i upokorzenie to nieodłączne doświadczenia wyznawców Boga.

Wojciech Jędrzejewski OP, "Oremus" luty 2006, s. 14


Do góry

Patroni dnia:

Święci męczennicy Paweł Miki i Towarzysze
urodził się koło Kioto w zamożnej rodzinie w roku 1565. Miał zaledwie 5 lat, kiedy otrzymał chrzest. Kształcił się u jezuitów, do których w wieku 22 lat wstąpił. Będąc klerykiem, pomagał misjonarzom jako katechista. Kiedy miał już otrzymać święcenia kapłańskie, w 1597 r. wybuchło prześladowanie. Aresztowano go i poddano torturom, aby wyrzekł się wiary. W więzieniu spotkał się z 23 Towarzyszami. Po torturach obwożono ich po mieście z wypisanym wyrokiem śmierci. Poza miastem ustawiono 26 krzyży, na których zawieszono aresztowanych chrześcijan. Paweł Miki jeszcze z krzyża głosił zebranym poganom Chrystusa, dając wyraz swojej radości z tego, że ginie tak zaszczytną dla siebie śmiercią. Męczennicy przeszyci lancami żołnierzy dopełnili swej ofiary 5 lutego 1597 r. Są to pierwsi męczennicy Dalekiego Wschodu.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Biblijny Syrach wypowiada pochwałę króla Dawida. Skupia się na wyliczeniu kilku kluczowych działań z jego życia. Pierwszym było zabicie lwa w obronie owiec, których był pasterzem. Drugim bohaterskim czynem było pokonanie Goliata, kiedy Dawid złożył ufność nie we własnej sile, ale w Bogu. Trzecim działaniem króla był śpiew hymnów i troska o liturgię, tak, aby mieć relację z Bogiem i przypominać o Jego obecności pośród narodu. Na samym końcu Syrach mówi o czwartym, najważniejszym wydarzeniu: „Pan darował mu grzechy”. Być może czyni tym samym odniesienie do Dawidowego upadku z Batszebą, po którym posłał jej niewinnego męża na śmierć. Król Dawid, żałując swojego postępowania, napisał wtedy słowa jednego z najpiękniejszych Psalmów: „Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości”.
Życie Dawida pokazuje, że grzech nie zamyka drogi do realizacji wielkich Bożych planów. Syrach pisze, że po tym jak „Pan darował mu grzechy, wywyższył jego moc na wieki”. Podsumowując dzieje Dawida, biblijny mędrzec ceni w nim najbardziej serce szukające Boga, troskę o to, aby chwała Boża była widoczna w życiu narodu i pokorę, która potrafi przyznać się do winy. Dawid nie był idealny, ale był prawdziwy. Ufał, że Boże miłosierdzie jest większe od największego grzechu.

Komentarz do psalmu

Psalm 18 to wielkie dziękczynienie króla Dawida po tym jak został ocalony z rąk swoich wrogów. I to pomimo własnej grzeszności. Po ludzku sądząc, Bóg powinien go pozostawić na pastwę tych, którzy mogliby wymierzyć mu sprawiedliwość. A jednak Bóg go ocalił.
Dawid, który ledwo uszedł z życiem, teraz może wołać z głębi serca: „Pan żyje!” Tu nie mamy życzenia „Niech żyje Pan”, ale krótkie zdanie twierdzące, a równocześnie najkrótsze wyznanie wiary: „Pan żyje”. On żyje naprawdę. Wybawia mnie od wrogów, pomimo mojej słabości. Nie zawsze jestem Mu wierny, ale „On żyje”. Jezu, ufam Tobie.

Komentarz do Ewangelii

Muzyka, tańce, piękna sala pełna gości, a w pobliżu więzienie dla tych, którzy mówią prawdę. Herod lubi słuchać Jana, ale tylko dopóki używa poprawnego języka i mówi ogólnie. Gdy zaczyna nazywać rzeczy po imieniu, staje się fanatykiem, konserwatystą, jest niedzisiejszy, nietolerancyjny i przesadnie wymagający.
Jakie warunki muszą zostać spełnione, aby doszło do tak strasznej zbrodni? Wystarczy jedna Herodiada, która pragnie zemsty, jeden Herod, który jest tchórzem i zbiorowa głupota balowej sali, z której nikt nie wyjdzie, ani nie zaprotestuje. Tyle wystarczy, aby „zaraz król posłał kata i kazał przynieść ściętą głowę na misie”. Najbardziej przeraża owo „zaraz”, gdy orkiestra jeszcze gra w samym środku zabawy. Jest bardzo cienka granica między rozrywką, a zbrodnią, kiedy sumienie zostaje uśpione.
Po ścięciu tekst milknie o Janie, ale jego śmierć przemawia do dzisiaj. Są też uczniowie, którzy zachowają wierność wobec tego czego nauczał. Często największym świadectwem nie jest zwycięstwo, ale trwanie przy prawdzie – nawet na pustyni sumień…, nawet gdy świat, który tak bardzo lubi się bawić, uzna to za porażkę.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Tomasza Bąka


Do góry

Książka na dziś

Tajemnica spowiedzi i Mszy św.

Catalina Rivas

Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


07 lutego 2026

Sobota

Sobota IV tydzień zwykły

Czytania

(1 Krl 3, 4-13)
Król Salomon udał się do Gibeonu, aby tam złożyć ofiarę, bo była tam wielka wyżyna. Salomon złożył na owym ołtarzu tysiąc ofiar całopalnych. W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy Bóg rzekł: "Proś o to, co mam ci dać". A Salomon odrzekł: "Ty okazywałeś Twemu słudze, Dawidowi, memu ojcu, wielką łaskę, bo postępował wobec Ciebie szczerze, sprawiedliwie i w prostocie serca. Ponadto zachowałeś dla niego tę wielką łaskę, że dałeś mu syna zasiadającego na jego tronie po dziś dzień. Teraz więc, o Panie, Boże mój, Ty ustanowiłeś królem Twego sługę w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody i nie umiem rządzić. Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, który wybrałeś, ludu mnogiego, którego nie da się zliczyć ani też spisać z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce rozumne do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny?" Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: «Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale prosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, oto spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i pojętne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie. I choć nie prosiłeś, daję ci ponadto bogactwo i sławę, tak iż za twoich dni podobnego tobie nie będzie wśród królów".

(Ps 119 (118), 9-10. 11-12. 13-14)
REFREN: Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Jak zachowa młodzieniec swoją drogę w czystości?
Przestrzegając słów Twoich, Panie.
Z całego serca swego szukam Ciebie,
nie daj mi odejść od Twoich przykazań.

W sercu swoim zachowuję Twe słowa,
aby nie zgrzeszyć przeciw Tobie.
Błogosławiony jesteś, Panie,
naucz mnie swoich ustaw.

Opowiadam moimi wargami
wszystkie wyroki ust Twoich.
Więcej się cieszę z drogi wskazanej
przez Twe napomnienia
niż z wszelkiego bogactwa.

Aklamacja (J 10, 27)
Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Mk 6, 30-34)
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: "Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco". Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Rozważania do czytań

Oremus

Jezus nauczający tłumy jest jak pasterz, który gromadzi rozproszone owce. Ludzie słuchający Jezusa są podobni do owiec, które znalazły obfite pożywienie, bo karmią się Jego słowem pełnym prostoty i mądrości. Podobnie Salomon pragnie karmić się mądrością Bożą, by znaleźć duchowe siły do przewodzenia narodowi wybranemu. Czy mamy dość odwagi i zaufania Bogu, by w naszych czasach nie szukać ani bogactw, ani długiego życia, tylko z pokorą karmić się słowem, które pochodzi z ust Bożych?

Ks. Jan Konarski, "Oremus" styczeń 2004, s. 33


Do góry

Patroni dnia:

Święty Ryszard, król
urodził się w połowie VII wieku, w Wessex w Brytanii. Spokrewniony był ze św. Bonifacym-Winfrydem, apostołem Niemiec. Troje jego dzieci i żony Wunny (Willibald, Winebald i Walburga) dostąpiło chwały ołtarzy. Gdy owdowiał wybrał się z pielgrzymką pokutną do Rzymu i Ziemi Świętej. 11-letnią córkę Walburgę (Walpurgę) pozostawił pod opieką zakonnic. Sam z dwoma nastoletnimi synami: Willibaldem i Winebaldem wyruszył do Italii. Wkrótce jednak trudy podróży okazały się zbyt wielkie dla niego samego. Kiedy dotarli do Lukki w Toskanii, Ryszard zachorował i zmarł tam w dniu 7 lutego 722 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

„Proś o to, co mam Ci dać”. O co mam się modlić? To nie jest test na poprawność teologiczną. To pytanie, które pokazuje co naprawdę jest dla człowieka najważniejsze. Salomon mógł prosić o długie życie, bogactwo, potężne królestwo, o zwycięstwo nad wrogami i spokojne królowanie. Wybrał zupełnie coś innego. Poprosił o rozumne serce, a dosłownie o „serce słuchające”. Takie serce ma zdolność usłyszenia woli Boga, a zatem jest zdolne do rozeznawania. Po drugie, może usłyszeć człowieka, a zatem będzie wolne od niesprawiedliwych sądów. Po trzecie, „serce słuchające” potrafi usłyszeć samego siebie, idąc za głosem sumienia, a zatem wyposażyć człowieka w pokorę i uczciwość.
Boża odpowiedź na prośbę o „serce słuchające” jest zaskakująco hojna: „Ponieważ poprosiłeś o to, a nie prosiłeś dla siebie o długie życie, ani też o bogactwa i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, daję ci serce mądre i rozsądne, jakiego nie miał nikt przed tobą i nie będzie miał nikt po tobie.” Gdy prosimy o to, co naprawdę cenne w oczach Bożych, On często daje znacznie więcej. Jest szczególnie hojny, gdy chcemy lepiej służyć Jemu i ludziom.
Panie, daj nam dar rozeznawania, wolność od niesprawiedliwych sądów, obdarz pokorą i uczciwością. Daj nam łaskę proszenia o to, co naprawdę ważne w Twoich oczach.

Komentarz do psalmu

Psalmista stawia konkretne pytanie młodego człowieka: jak zachowa swą drogę w czystości, żyjąc często w świecie pełnym pokus? Odpowiedź jest bardzo prosta i trudna zarazem: przestrzegając Bożego słowa. Młodzieńczy entuzjazm podejmuje się tego trudu: „z całego serca swego szukam Ciebie”. Tu nie chodzi o szukanie od czasu do czasu, ani też tylko wtedy, gdy przychodzi ochota. Tu chodzi o szukanie „całym sercem”, czyli całym sobą i nieustannie. Czy człowiek jest w stanie w taki sposób poszukiwać Boga, aby żyć według Jego słowa? O własnych siłach nie będzie to możliwe. Stąd prośba: nie daj mi odstąpić od Twoich przykazań”. To Duch Święty jest w nas sprawcą tego, że możemy szukać Boga. Potrzeba naszego wysiłku, ale jeszcze więcej Bożej łaski.

Komentarz do Ewangelii

Uczniowie wracają po swojej misji do Jezusa „i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali”. Wracają do Tego, który ich posłał. Człowiek potrzebuje wiedzieć, że to, co zrobił, zostało zauważone i docenione. Nie zawsze zauważy człowiek. Zawsze doceni Bóg. Spotkanie z Nim prowadzi do poczucia prawdziwej własnej wartości. Im większy staje się Bóg, tym ważniejszy staje się człowiek. Do tego potrzeba pustynnego miejsca – przestrzeni nawet w środku codzienności, w której można choćby przez chwilę bez tłumów, bez e-maili i telefonów pobyć tylko z Jezusem. „Bo wielu przychodziło i odchodziło, tak że nawet na jedzenie nie mieli czasu”. Tak bardzo współcześnie brzmi to zdanie. Ilu z nas mogłoby dzisiaj o sobie powiedzieć dokładnie to samo?
Kiedyś pewna siostra zakonna, pracująca w przedszkolu opowiadała o rodzicach, którzy zawsze przywożą dziecko jako pierwsi, a odbierają jako ostatni. Kiedy przywożą swoje dziecko, ono „jeszcze” śpi, a kiedy odbierają, ono „już” śpi. Tak długo pracują, że nawet na zabawę z własnym dzieckiem nie mają czasu. „Wypocznijcie nieco”. To wielka sztuka: przyjąć zaproszenie do ciszy zanim się zupełnie wypalimy, a równocześnie mieć serce na tyle szerokie, żeby nadal widzieć drugiego człowieka i nad nim się litować. Takiej harmonii uczy Ewangelia.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Tomasza Bąka


Do góry

Książka na dziś

Tajemnica spowiedzi i Mszy św.

Catalina Rivas

Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.