17 kwietnia 2026
Piątek
Piątek drugiego tygodnia okresu Wielkanocnego
Czytania: (Dz 5, 34-42); (Ps 27 (26), 1bcde. 4. 13-14); Aklamacja (Mt 4, 4b); (J 6, 1-15);
Rozważania: o. Mieczysław Łusiak SJ , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: Przyjaciel, który wybacza. Książeczka z zabawami i kolorowanka
Czytania
(Dz 5, 34-42)
Pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud,
kazał na chwilę usunąć apostołów i zabrał głos w Radzie: "Mężowie izraelscy –
przemówił do nich – zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. Bo
niedawno temu wystąpił Teudas, podając się za kogoś niezwykłego. Przyłączyło się do
niego około czterystu ludzi, został on zabity, a wszyscy jego zwolennicy zostali
rozproszeni i ślad po nich zaginął. Potem podczas spisu ludności wystąpił Judasz
Galilejczyk i pociągnął lud za sobą. Zginął sam, i wszyscy jego zwolennicy zostali
rozproszeni. Więc i teraz wam mówię: Zostawcie tych ludzi i puśćcie ich! Jeżeli
bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od
Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć, i oby się nie okazało, że walczycie z
Bogiem". Usłuchali go. A przywoławszy apostołów, kazali ich ubiczować i zabronili im
przemawiać w imię Jezusa, a potem zwolnili. A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i
cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla Imienia Jezusa. Nie przestawali też co
dzień nauczać w świątyni i po domach i głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie.
(Ps 27 (26), 1bcde. 4. 13-14)
REFREN: Jednego pragnę: mieszkać w domu Pana
Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?
O jedno tylko Pana proszę i o to zabiegam,
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu
po wszystkie dni mego życia,
abym kosztował słodyczy Pana,
stale się radował Jego świątynią.
Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.
Aklamacja (Mt 4, 4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
(J 6, 1-15)
Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za
Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus
wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie,
Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do
Niego, rzekł do Filipa: "Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?" A mówił to,
wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić. Odpowiedział Mu Filip: "Za
dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać".
Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: "Jest tu jeden
chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak
wielu?" Jezus zaś rzekł: "Każcie ludziom usiąść". A w miejscu tym było wiele trawy.
Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął
chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami,
rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: "Zbierzcie
pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło". Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów
jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy
ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: "Ten prawdziwie jest prorokiem,
który ma przyjść na świat". Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby
Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.
Rozważania do czytań
o. Mieczysław Łusiak SJ
Jezus nie chce władzy
Jezus nie dał się obwołać królem. A mógł nim zostać bez problemu. Z tego wynika, że On nie chce władzy – wbrew temu, co się zwykle mówi. Jezus nie chce władzy! On chce tylko tego, abyśmy byli nasyceni, to znaczy szczęśliwi. To jest niewykonalne, jeśli nie poddamy się Jezusowi, ale jeszcze raz powtórzmy: Jego celem nie jest mieć władzę!
Naśladujmy Jezusa! Dzielmy się tym, co mamy, a czego nie mają inni. Troszczmy się o drugiego człowieka, bo to da nam poczucie spełnienia. Tego nie da nam dominacja i władza. Jak mówi Saint-Exupery, bogatymi czyni nas nie to, co otrzymujemy, ale to co dajemy innym.
o. Mieczysław Łusiak SJ
Patroni dnia:
Błogosławiony Baptysta Spagnoli, prezbiter
urodził się 17 kwietnia 1447 r. w rodzinie urzędników państwowych księcia Mantui. Studiował w Padwie. Jeszcze jako młodzieniec wstąpił do karmelitów w Ferrarze. Przyjaźnił się z wieloma wybitnymi przedstawicielami piętnastowiecznego renesansu; z wieloma z nich korespondował. W 1464 r. złożył profesję zakonną. Pełnił wiele posług w zakonie, nie zaniedbując przy tym pracy literackiej. Napisał ponad 50 tysięcy wersów łacińskich. Wypełniał także wiele powierzonych mu przez papieży misji dyplomatycznych. Sześciokrotnie był wikariuszem generalnym swojej kongregacji, a w 1513 r. został wybrany przełożonym generalnym całego Zakonu. Wykorzystywał swoją znajomość z uczonymi do tego, by przyprowadzić ich do Chrystusa. Zmarł 20 marca 1516 r. w Mantui.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Gamaliel, faryzeusz należący do Sanhedrynu, był wybitnym znawcą i nauczycielem Prawa. Cieszył się dużym autorytetem wśród członków Rady, skoro mógł kazać wyprowadzić Apostołów, a potem przekonać Sanhedryn od odstąpienia od zabicia uczniów Jezusa. Według tradycji rabinicznych był wnukiem Hilela, słynącego ze swej tolerancji i złagodzonej interpretacji Prawa. Po śmierci dziadka przejął kierownictwo akademii talmudycznej i był kontynuatorem jego myśli.
Mowa Gamaliela w Sanhedrynie jest istotna nie tylko ze względu na uratowanie życia Apostołom, ale przede wszystkim na ustanowienie zasady, zgodnie z którą pochodzenie danej wspólnoty od Boga można poznać po tym, czy nadal trwa po śmierci założyciela. Gamaliel nie tworzy tej zasady sam, ale wzoruje się na regule podanej w Księdze Powtórzonego Prawa dotyczącej proroków. To, czy prorok przemawiał w imieniu Boga czy własnym, można było poznać po skutkach, jakie wywierało jego słowo. Apostołowie wierzyli w zmartwychwstanie Chrystusa, wiara ich umacniała i uzdalniała do głoszenia Chrystusa bez względu na konsekwencje.
Komentarz do psalmu
Naturalna obserwacja przyrody wystarcza do stwierdzenia, że bez światła nie ma życia. W ciemności każdy dźwięk czy ledwo rysujący się kształt rozbudza wyobraźnię i wyzwala czający się strach. Stąd chętnie w psalmach stosowano metaforę światła w odniesieniu do Boga. W słowach „Pan jest światłem i zbawieniem moim,” psalmista wyraża wiarę, że Bóg jest jego życiem. W pełni Mu zaufał. Jednak wiara i zaufanie nie jest aktem jednorazowym. Wymagają ciągłego podtrzymywania, podsycania, by nie zgasły. Właśnie o to prosi psalmista. By żadne okoliczności zewnętrzne lub przeżycia wewnętrzne nie przeszkodziło mu spotykać Boga. Taka modlitwa jest aktem zaufania. Jednak aby zaufać, potrzeba odwagi, ponieważ powierzając siebie Bogu, tracimy kontrolę nad własnym życiem.
Komentarz do Ewangelii
Opowiadanie o nakarmieniu rzesz przychodzących do Jezusa jest bardzo złożone pod względem symbolicznym. Wymaga gruntownej znajomości Starego Testamentu i zwyczajów związanych z obchodzeniem żydowskich świąt. W tym krótkim komentarzu nie ma możliwości przedstawienia całego bogactwa treści zawartego w tym fragmencie Ewangelii. Te kilka zdań wyjaśnienia niech stanowi zachętę do pogłębiania znajomości całej Biblii.
Czas Paschy to dla pobożnego Żyda czas pielgrzymowania do świątyni w Jerozolimie. Ewangelista pokazuje, że znaki, jakie czynił Jezus, uzdrawiając chorych, spowodowały, że ten wielki strumień pielgrzymów się podzielił. Część ludzi zamiast do Jerozolimy udała się za Jezusem do Galilei nad jezioro. Umiejscowienie sceny na wzgórzu nie jest przypadkowym tłem. Autor nawiązuje do starotestamentalnej symboliki góry, która była miejscem objawienia się Boga. Góra w Galilei, na której Jezus zasiada, to miejsce prawdziwej świątyni. I odwołując się do Księgi Barucha, i zawartej tam obietnicy złożonej przez Boga narodowi wybranemu, przypomina, że jest to miejsce, w którym objawia się Bóg jako Żywiciel Izraela.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Klementynę Kot
Książka na dziś
Przyjaciel, który wybacza. Książeczka z zabawami i kolorowanka
Czy zdarza Ci się powiedzieć coś, zanim pomyślisz? Czy czasem popełniasz błędy? Czy zdarzyło Ci się zawieść przyjaciela? Piotr dobrze to znał — wciąż coś mu nie wychodziło. Mylił się raz za razem. Kto chciałby przyjaźnić się z kimś takim?! Poznaj Przyjaciela, który wybacza! Koloruj, rozwiązuj wykreślanki i łamigłówki w tej pełnej przygód książce z zadaniami.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.