Niedziela
Czytania
(Iz 49, 3. 5-6)
Pan rzekł do mnie: "Ty jesteś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię". Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą. A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego Sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela. A mówił: "To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi".
(Ps 40 (39), 2ab i 4ab. 7-8a. 8b-10)
REFREN: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę
Z nadzieją czekałem na Pana,
a On pochylił się nade mną.
Włożył mi w usta pieśń nową,
śpiew dla naszego Boga.
Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: "Oto przychodzę.
W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu".
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich,
o czym Ty wiesz, Panie.
(1 Kor 1, 1-3)
Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes, brat, do Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali uświęceni w Jezusie Chrystusie i powołani do świętości wespół ze wszystkimi, co na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, ich i naszego Pana. Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i Pana Jezusa Chrystusa!
Aklamacja (J 1, 14a. 12a)
Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. Wszystkim, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi.
(J 1, 29-34)
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi". Jan dał takie świadectwo: "Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym".
Rozważania do czytań
Oremus
Jan Chrzciciel, który przygotowywał drogi dla Pana, sam też musiał długo przygotowywać się na spotkanie z Nim. Pościł, umartwiał się, by w końcu umieć rozpoznać w Jezusie Mesjasza, Baranka Bożego. Ta chwila stała się ukoronowaniem całego jego życia. I my podczas każdej Eucharystii słyszymy słowa Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Patrzymy na Hostię, wiedząc, że to Jezus. Obyśmy umieli sercem zobaczyć i rozpoznać w Nim naszego jedynego Pana i Zbawiciela.
Halina Świrska, "Oremus" styczeń 2008, s. 79
Patroni dnia:
Święta Małgorzata Węgierska, dziewica
urodziła się 27 stycznia 1242 r. Była ósmym dzieckiem króla Węgier Beli IV. W wieku około czterech lat powierzona została opiece mniszek. Gdy chciano ją później zwolnić ze zobowiązań, aby mogła wyjść za mąż, odmówiła. Kiedy miała 10 lat, przeniosła się do klasztoru dominikanek na wyspie Lepri na Dunaju. Pan Bóg wyróżnił ją darem kontemplacji, wizji i charyzmatem proroczym. Trwając w ascezie monastycznej i pełnieniu dzieł miłosierdzia, potrafiła połączyć ze sobą gorliwe starania o przywrócenie pokoju i niezwykłe męstwo w znoszeniu niesprawiedliwych podejrzeń z wielką miłością w stosunku do sióstr, dla których pragnęła spełniać najniższe posługi. Zmarła 18 stycznia 1270 roku w wieku 28 lat.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Jezus jest pokornym Sługą Jahwe i to o Nim mówi tu prorok Izajasz. To On podniósł Izraela będąc jego najlepszym i najdoskonalszym Synem. Jego zapowiadały wszystkie proroctwa, w których wiele razy pojawiała się zapowiedź Mesjasza, który będzie Sługą i Światłością, który nawróci i zgromadzi lud, w którym Imię Boga się rozsławi.
Wszyscy przez chrzest jesteśmy włączeni w tę mesjańską misję Jezusa. Możemy więc dziś w kontekście tego czytania zadać sobie pytanie o to, czy w naszym życiu Bóg jest rozsławiany i uwielbiany? Czy gromadzimy dla Niego ludzi, czy może z naszego powodu inni od Boga odchodzą? Czy jesteśmy sługami, czy nasze życie jest nieustanną służbą, taką świadomą i owocną? Bo przecież dziś znów na zakończenie Mszy Świętej usłyszymy z ust kapłana słowa: idźcie! Idźcie i stańcie się Tym, kogo spożyliście, stańcie się sługami, kochajcie i nieście zbawienie innym ludziom.
Komentarz do psalmu
Ten psalm to też słowa, które możemy włożyć w usta Jezusa. On przyszedł na ziemię, by w doskonały sposób wypełnić wolę Bożą i zrobił to aż po śmierć i zmartwychwstanie. Jako osoby ochrzczone, czyli włączone w potrójną misję Mesjasza, chcemy dziś powtarzać te słowa, by Jezus modlił się w nas.
On zawsze się nad nami pochyla, otwiera nasze usta i uszy, nie chce naszych ofiar, chce nas i tego, co jest rzeczywiście nasze, czyli naszej nędzy i grzechów. Mamy być włączeni w ofiarę Jezusa, mamy dać swoje życie Bogu i pełnić Jego wolę, którą On wkłada w nasze serca, byśmy zjednoczeni z Nim głosili Jego sprawiedliwość i byśmy nawet wobec tłumów nie zwątpili i nie wycofali się.
Komentarz do drugiego czytania
Drugie czytanie pokazuje nam już nie zapowiedź, jak pierwsze, ale wypełnienie tego, co było zapowiedziane i życie tym dziś. Paweł i Sostenes – ochrzczeni chrześcijanie – zwracają się do innych ochrzczonych chrześcijan w Koryncie i nazywają to, co przez chrzest już się dokonało zarówno w tamtych osobach jak i w nas dzisiaj: należymy do Kościoła Bożego, zostaliśmy uświęceni w Jezusie Chrystusie, zostaliśmy powołani do świętości i jesteśmy braćmi tych wszystkich, którzy tak jak my wzywają imienia Jezusa.
Czy żyjemy dziś jako osoby świadomie należące do Kościoła? Czy kroczymy po drogach świętości za naszym Panem? Czy w innych dostrzegamy braci i siostry? I czy wzywamy na każdym miejscu imienia Jezusa, imienia, w którym jest wielka moc? Św. Paweł pisze, że możemy trwać w łasce i pokoju Pana, to wielki dar, który On nam daje.
Komentarz do Ewangelii
Jan Chrzciciel wskazuje na Jezusa i dostrzega w Nim ofiarnego Baranka, Tego, o którym słyszeliśmy przed chwilą w psalmie, że przychodzi, by zastąpić inne ofiary. To jest Mesjasz – Jezus – Baranek Boży – to On gładzi grzech świata swoją ofiarą – jedyną trwającą przed tronem Boga w wieczności – On, Baranek zabity, a jednak żywy – On ma Boską godność, przewyższa Jana i jest od zawsze.
Misją Jana Chrzciciela było przygotowanie Izraela na Jego przyjście, dlatego zanurzał ludzi w wodzie, by byli obmyci, oczyszczeni i gotowi. Jan przygotowywał Oblubienicę Bożego Baranka na ostateczne zaślubiny z Mesjaszem. Potężnym świadectwem było widzialne zstąpienie Ducha Świętego na Jezusa podczas Jego chrztu, bo Jezus to Mesjasz posyłający Ducha swej Oblubienicy – swemu Kościołowi, który nabył obmywając go już nie wodą Jordanu, ale swoją Przenajświętszą Krwią.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez s. Tomaszę M. Potrzebowską CSC
Książka na dziś
Tajemnica spowiedzi i Mszy św.
Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
19 stycznia 2026
Poniedziałek
Poniedziałek II tydzień zwykły
Czytania
(1 Sm 15, 16-23)
Po zwycięstwie Saula nad Amalekitami Samuel powiedział Saulowi: "Dosyć! Powiem ci, co rzekł do mnie Pan tej nocy". Odrzekł: "Mów!" I mówił Samuel: "Czy to nie jest prawdą, że choć byłeś mały we własnych oczach, to jednak ty właśnie stałeś się głową pokoleń izraelskich? Pan bowiem namaścił cię na króla izraelskiego. Pan wysłał cię w drogę i nakazał: Obłożysz klątwą tych występnych Amalekitów, będziesz z nimi walczył, aż ich zniszczysz. Czemu więc nie posłuchałeś głosu Pana? Rzuciłeś się na łup, popełniłeś więc to, co złe w oczach Pana". Saul odpowiedział Samuelowi: "Posłuchałem głosu Pana: szedłem drogą, którą mnie posłał Pan. Przyprowadziłem Agaga, króla Amalekitów, a Amalekitów obłożyłem klątwą. Lud zaś zabrał ze zdobyczy drobne i większe bydło, aby je w Gilgal ofiarować Panu, Bogu twemu, jako pierwociny rzeczy obłożonych klątwą". Samuel odrzekł: "Czyż milsze są Panu całopalenia i ofiary krwawe od posłuszeństwa głosowi Pana? Właśnie, lepsze jest posłuszeństwo od ofiary, uległość – od tłuszczu baranów. Bo opór jest jak grzech wróżbiarstwa, a krnąbrność jak złość bałwochwalstwa. Ponieważ wzgardziłeś nakazem Pana, odrzucił cię On jako króla".
(Ps 50 (49), 8-9. 16b-17. 21 i 23)
REFREN: Temu, kto prawy, ukażę zbawienie
"Nie oskarżam cię za twoje ofiary
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę cielca z twego domu
ani kozłów ze stad twoich".
"Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności,
a słowa moje odrzuciłeś za siebie?"
"Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie?
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.
Kto składa dziękczynną ofiarę, ten cześć Mi oddaje,
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie".
Aklamacja (Hbr 4, 12)
Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.
(Mk 2, 18-22)
Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: "Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?" Jezus im odpowiedział: "Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo mają pośród siebie pana młodego. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i gorsze staje się przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki. Wino się wylewa i bukłaki przepadną. Raczej młode wino należy wlewać do nowych bukłaków".
Rozważania do czytań
Oremus
Post był w Starym Testamencie wyrazem smutku i wyczekiwania na Mesjasza. Apostołowie, którzy już spotkali obiecanego Zbawiciela, nie mieli powodu do zachowywania postu. Byli bowiem pełni radości, że Pan jest wśród nich. Syn Boży przyszedł na ziemię, by wszystko odnowić przez swą śmierć i zmartwychwstanie. Odtąd także post, modlitwa i jałmużna nabierają nowego wymiaru w życiu chrześcijan, którzy podejmują je z sercem ożywionym miłością Ducha Świętego i ze wzrokiem skierowanym ku zmartwychwstałemu Panu.
Patroni dnia:
Święty Józef Sebastian Pelczar, biskup
urodził się 17 stycznia 1842 roku w Korczynie koło Krosna. Wzrastał w głęboko religijnej atmosferze. Od szóstego roku życia był ministrantem w kościele parafialnym. Wstąpił do seminarium duchownego w Przemyślu, a 17 lipca 1864 r. przyjął święcenia kapłańskie. W 1865 r. został skierowany na studia w Kolegium Polskim w Rzymie, na których uzyskał doktoraty z teologii i prawa kanonicznego. W latach 1877-1899 był profesorem i rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Odznaczał się gorliwością i szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu, do Serca Bożego i Najświętszej Maryi Panny. W trosce o najbardziej potrzebujących oraz o rozszerzenie Królestwa Serca Bożego w świecie założył w Krakowie w 1894 r. Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (sercanek). W 1899 r. został biskupem pomocniczym, a 17 grudnia 1900 r. ordynariuszem diecezji przemyskiej. Zmarł w Przemyślu 28 marca 1924 roku w opinii świętości.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Samuel upomina króla Saula i oskarża go o nieposłuszeństwo. Bóg przykazał monarsze, by po wygranej bitwie z Amalekitami nie brał dla siebie żadnych łupów, ale on wzgardził nakazem Boga. Zawłaszczył to, czego nie wolno było mu brać, a co gorsza, złożył z tego ofiarę Panu. Uznał, że kult jest ważniejszy od posłuszeństwa, i nawet nie dostrzegał w tym czynie swojej winy. Samuel bardzo dobitnie przypominał Saulowi, że Bóg brzydzi się takim postępowaniem. Opór porównał do wróżbiarstwa, a krnąbrność do bałwochwalstwa. Zarówno obie postawy, jak i oba czyny są poważnymi grzechami przeciwko Stwórcy.
Postępek Saula powtarza się także w naszym życiu. Ileż razy przedkładaliśmy rytuał ponad posłuszeństwo Panu! Modlitwy, udział we mszy świętej, czy przyjmowanie sakramentów bez uległości Bożym nakazom i poleceniom są tylko pustym, powierzchownym aktem. Samuel swoją mowę, skierowaną do króla, zaczął od słowa: dosyć!, jakby chciał zakończyć niegodziwość Saula. Zastanówmy się, w jakich sferach powinno ono wybrzmieć w naszym życiu. Gdzie próbujemy łączyć kult z nieposłuszeństwem Bogu? Łączenie sacrum z profanum można porównać do łączenia wody z ogniem. Czemu nie posłuchałeś głosu Pana? – pytał Samuel Saula. Dziś zapytajmy o to samych siebie.
Komentarz do psalmu
Słowa moje odrzuciłeś za siebie – tak Bóg skarży się na tych, którzy Go nie słuchają. Wypomina fałsz i obłudę tym, którzy Jego przykazania mają na ustach, ale nie w sercu. Cóż przychodzi z codziennego recytowania Dekalogu, jeśli nie żyjemy nim na co dzień? Co daje opowiadanie o Ewangelii, jeśli nie przyjmujemy jej wskazań i według niej nie postępujemy? Bóg, widząc grzech, nie chce milczeć. Upomina grzeszących i stara się otworzyć im oczy na zło, które czynią. Reaguje na ludzką nieprawość. Nie ma w nim obłudy, udawania ani podwójnych standardów, które są tak bliskie grzesznikom. U Boga wszystko jest jednoznaczne, jasne i przejrzyste. On ma uznanie w tych, którzy okazują Mu wdzięczność i postępują uczciwie. Obiecuje ich za to nagrodzić.
Dzisiejszy psalm pokazuje dwa bieguny. Na jednym jest obłuda, a na drugim prawość. Gdzie jest nam bliżej? Czy mamy Boga przed oczami, bo szanujemy Jego wolę, czy raczej za plecami, ponieważ już dawno Go porzuciliśmy? Jakże smutno brzmi ta dzisiejsza Boża skarga…
Komentarz do Ewangelii
Jezus nie neguje postu, ale wskazuje na jego głębię. Nie chce, aby był duchową sztuką dla sztuki. Zaznacza, że postu w pełni podejmuje się ten, kto tęskni za Bogiem. Ta praktyka jest odpowiedzią na nieobecność Pana w naszym życiu. Jezus porównuje siebie do oblubieńca. Czy można się smucić, kiedy ten Boży Oblubieniec jest blisko? Każdego dnia doświadczamy duchowej walki. Szatan na różne sposoby stara się zabrać nam Chrystusa z serca i zniszczyć w nas stan łaski uświęcającej. Podsuwa pokusy, by oderwać nas od naszego Pana, by zabrać nam Tego, którego kochamy. Robi wszystko, byśmy w centrum życia nie stawiali Chrystusa, ale siebie samych. Naszą reakcją na własny grzech powinna być pokuta, której jednym z przejawów jest właśnie post. Ta praktyka jest wynagrodzeniem za grzech i naszym „przepraszam”, powiedzianym Bogu, wobec którego zawiniliśmy. Niech nasze posty mają zawsze Bożą motywację, niech będą wyrazem miłości i pokuty. Wbrew powtarzającym się opiniom, nie są one wymysłem papieża i kapłanów, czy jedną z narzuconych przez Kościół praktyk, które mają nam uprzykrzyć życie. Prawdziwy post płynie z miłości i potrzeby serca. Jest zapraszaniem Boga w naszą duchową nędzę. Tylko tak rozumiany przynosi usprawiedliwienie i uświęcenie.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk
Książka na dziś
Tajemnica spowiedzi i Mszy św.
Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
20 stycznia 2026
Wtorek
Wtorek II tydzień zwykły
Czytania
(1 Sm 16, 1-13)
Pan rzekł do Samuela: "Dokąd będziesz się smucił z powodu Saula? Uznałem go przecież za niegodnego, by panował nad Izraelem. Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla". Samuel odrzekł: "Jakże pójdę? Usłyszy o tym Saul i zabije mnie». Pan odpowiedział: "Weźmiesz z sobą jałowicę i będziesz mówił: Przybywam złożyć ofiarę Panu. Zaprosisz więc Jessego na ucztę ofiarną, a Ja wtedy powiem ci, co masz robić: wtedy namaścisz tego, którego ci wskażę". Samuel uczynił tak, jak polecił mu Pan, i udał się do Betlejem. Naprzeciw niego wyszła przelękniona starszyzna miasta. Jeden z nich zapytał: "Czy twe przybycie oznacza pokój?" Odpowiedział: "Pokój. Przybyłem złożyć ofiarę Panu. Oczyśćcie się i chodźcie złożyć ze mną ofiarę!" Oczyścił też Jessego i jego synów i zaprosił ich na ofiarę. Kiedy przybyli, spostrzegł Eliaba i powiedział: "Z pewnością przed Panem jest jego pomazaniec". Pan jednak rzekł do Samuela: "Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż odsunąłem go, nie tak bowiem jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce". Następnie Jesse przywołał Abinadaba i przedstawił go Samuelowi, ale ten rzekł: "Ten też nie został wybrany przez Pana". Potem Jesse przedstawił Szammę. Samuel jednak oświadczył: "Ten też nie został wybrany przez Pana". I Jesse przedstawił Samuelowi siedmiu swoich synów, lecz Samuel oświadczył Jessemu: "Nie ich wybrał Pan". Samuel więc zapytał Jessego: "Czy to już wszyscy młodzieńcy?" Odrzekł: "Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce". Samuel powiedział do Jessego: "Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie". Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. Pan rzekł: "Wstań i namaść go, to ten". Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Od tego dnia duch Pański opanował Dawida. Samuel zaś ruszył w drogę i poszedł do Rama.
(Ps 89 (88), 20. 21-22. 27-28)
REFREN: Ja sam wybrałem Dawida na króla
Mówiąc kiedyś w widzeniu
do świętych Twoich, rzekłeś:
"Na głowę mocarza włożyłem koronę,
wyniosłem wybrańca z ludu.
Znalazłem Dawida, mojego sługę,
namaściłem go moim świętym olejem,
by ręka moja zawsze przy nim była
i umacniało go moje ramię".
"On będzie wołał do Mnie:
„Ty jesteś moim Ojcem,
moim Bogiem, Opoką mojego zbawienia”.
A Ja go ustanowię pierworodnym,
najwyższym z królów ziemi".
Aklamacja (Ef 1, 17-18)
Niech Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.
(Mk 2, 23-28)
Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: "Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?" On im odpowiedział: "Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom". I dodał: "To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu".
Rozważania do czytań
Oremus
Święta Agnieszka w wieku 12 lat poniosła śmierć męczeńską podczas prześladowania chrześcijan w Rzymie ok. 305 roku. Jak napisał o niej św. Ambroży: Nie wie jeszcze, co znaczy umierać, ale jest na śmierć gotowa. Posłuszna i uległa woli Bożej, była przygotowana na spotkanie z Oblubieńcem, który ją wybrał i któremu dochowała wierności. Dzień męczeństwa stał się dla niej dniem prawdziwych zaślubin z Umiłowanym jej duszy.
Halina Świrska, "Oremus" styczeń 2008, s. 82-83
Patroni dnia:
Święty Fabian, papież i męczennik
urodził się pod koniec II wieku. Euzebiusz z Cezarei twierdzi, że został wybrany papieżem za szczególną interwencją Bożą. Kiedy bowiem nie wiedziano, kogo wybrać, Duch Święty w postaci gołębicy miał spocząć nad głową Fabiana. Działo się to 10 stycznia 236 r. Za czasów Decjusza Fabian stał się ofiarą prześladowań. Poniósł śmierć męczeńską na arenie 20 stycznia 250 roku. Pochowano go w katakumbach św. Kaliksta.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Samuel, idąc do Betlejem, miał w głowie swoje lęki i scenariusze. Mimo że szedł tam z Bożego posłania, chciał działać po swojemu. Wewnętrzny dialog, jaki toczył z Panem, pokazał, że ostatecznie zawsze zdawał się jednak na wolę Najwyższego. Pozwolił Bogu poprowadzić się krok po kroku, by zmieniać swoje myślenie. Przyjmował Jego wskazówki, choć wydawały mu się nielogiczne i czuł się zaskoczony tym, co słyszał od Boga. Historia namaszczenia Dawida pokazuje, że człowiek faktycznie kieruje się tym, co widzialne, sprawdzalne i dotykalne. Kiedy jednak zdobędzie się na odwagę i dopuści do siebie Bożą wolę, wtedy dzieją się rzeczy, których sam by nie wymyślił, ani nie przewidział. Samuel nie zaoponował, gdy usłyszał w sercu, że na króla ma namaścić młodego chłopca, który zajmuje się pasieniem owiec. Zdał się całkowicie na Pana. Przestał słuchać swoich myśli. Zastanówmy się dziś nad swoim zaufaniem względem Boga. On naprawdę wie, co robi. Choć Jego wola i to, co na nas dopuszcza, często nas przerastają, nie stawiajmy Mu oporu, nie przekonujmy, że wiemy lepiej. To On jest Bogiem, a nie my. On chce posługiwać się nami tak samo, jak Samuelem i Dawidem, tylko czy my damy Mu na to szansę i pozwolimy być narzędziem w Jego ręku?
Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm również opowiada o namaszczeniu Dawida. Psalmista nazywa go… mocarzem. Czy takie miano pasuje jednak do młodego, pięknego chłopca, który pasie owce i walczy ze lwami? Jego siła nie płynęła jednak od niego samego, ale od Boga. Objawiła się ona np. w momencie walki z Goliatem. Mocy Dawida nie należy utożsamiać z tężyzną fizyczną, ale ze sprytem, mądrością i rozwagą, które mają źródło w Najwyższym. Syn Jessego jest nazwany także Bożym wybrańcem. Taki tytuł wskazuje, że cieszył się on upodobaniem Boga. To nie człowiek, ale sam Pan wybrał go na króla Izraela. W opinii ludzkiej Dawid był na to zbyt młody i niedoświadczony, nie miał też zasług, by objąć tron. Bóg nie widział w tym jednak żadnych przeszkód. Wybrał Go, pobłogosławił i podtrzymywał we wszystkich doświadczeniach życia. Dawid to doceniał i widział w Bogu swego Ojca i Opokę.
Rozważając nad tym psalmem, odpowiedzmy sobie, kim jest dla nas Pan? Podziękujmy Mu za to, do czego nas wybrał. Niech Najwyższy będzie także naszą opoką. Budujmy na Nim swoje życie; w Nim szukajmy oparcia, siły i światła do życia według Jego woli i zamysłów.
Komentarz do Ewangelii
Jezus bierze w obronę swoich uczniów. Na oskarżenia ze strony faryzeuszów odpowiada argumentem, którego nie spodziewali się adwersarze. Dla nich bardziej liczyła się litera prawa, a nie człowiek i jego potrzeby. Postrzegali szabat jako rzeczywistość obwarowaną szczegółowymi zakazami i nakazami. Swoją pobożność upatrywali w spełnianiu prawa. Jezus często przekonywał ich, że szabatu nie można utożsamiać z bezczynnością wynikającą z suchych rozporządzeń, które porządkują przeżywanie tego dnia. Przypominał, że szabat ma być darem, a nie ciężarem dla człowieka. Negował zawłaszczenie szabatu przez faryzeuszy i podkreślał, że to On jest jego Panem. Ten dzień nie jest dany po to, by uprzykrzyć życie. To Dzień Pański, który ma zbliżać do Boga, zapraszać do odpoczynku w Panu, do odkrywania Jego obecności i działania. Szabatowe prawo miało służyć przekierowaniu swojej uwagi z własnych spraw na Boga. Niestety, w gąszczu przepisów, zagubiono Najwyższego i dobro człowieka. Jezus, broniąc uczniów, starał się naprawić myślenie faryzeuszy, ale oni nie przyjmowali żadnych tłumaczeń.
Przemyślmy dziś swój stosunek do Dekalogu i do święcenia niedzieli. Czy dostrzegamy w przykazaniach tylko nakazy i zakazy? Spójrzmy na nie inaczej, z punktu widzenia Boga i Jego miłości do człowieka. Jego przykazania służą przecież naszemu uświęceniu, a nie umęczeniu.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk
Książka na dziś
Tajemnica spowiedzi i Mszy św.
Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
21 stycznia 2026
Środa
Środa II tydzień zwykły
Czytania
(1 Sm 17, 32-33. 37. 40-51)
Dawid rzekł do Saula: "Niech niczyje serce się nie trapi! Twój sługa pójdzie stoczyć walkę z tym Filistynem". Saul odpowiedział Dawidowi: "To niemożliwe, byś stawił czoło temu Filistynowi i walczył z nim. Ty jesteś jeszcze chłopcem, a on wojownikiem od młodości". Powiedział Dawid: "Pan, który wyrwał mnie z łap lwów i niedźwiedzi, wybawi mnie również z ręki tego Filistyna". Rzekł więc Saul do Dawida: "Idź, niech Pan będzie z tobą!" Wziął w rękę swój kij, wybrał sobie pięć gładkich kamieni ze strumienia, włożył je do torby pasterskiej, którą miał, i do kieszeni, a z procą w ręce skierował się ku Filistynowi. Filistyn przybliżał się coraz bardziej do Dawida, a giermek jego szedł przed nim. Gdy Filistyn popatrzył i przyjrzał się Dawidowi, wzgardził nim dlatego, że był młodzieńcem, i to rudym, o pięknej powierzchowności. I rzekł Filistyn do Dawida: "Czyż jestem psem, że przychodzisz do mnie z kijem?" Złorzeczył Filistyn Dawidowi, przyzywając na pomoc swoich bogów. Filistyn zawołał do Dawida: "Przybliż się tylko do mnie, a ciało twoje oddam ptakom podniebnym i dzikim zwierzętom". Dawid odrzekł Filistynowi: "Ty idziesz na mnie z mieczem, dzidą i zakrzywionym nożem, ja zaś idę na ciebie w imię Pana Zastępów, Boga wojsk izraelskich, którym urągałeś. Dziś właśnie wyda cię Pan w moje ręce, pokonam cię i utnę ci głowę. Dziś oddam trupy wojsk filistyńskich na żer ptactwu podniebnemu i dzikim zwierzętom: niech się przekona cały świat, że Bóg jest w Izraelu. Niech wiedzą wszyscy zebrani, że nie mieczem ani dzidą Pan ocala. Ponieważ jest to wojna Pana, On więc wyda was w nasze ręce". I oto, gdy wstał Filistyn, szedł, zbliżając się coraz bardziej ku Dawidowi, Dawid również pobiegł szybko na pole walki naprzeciw Filistynowi. Potem sięgnął Dawid do torby pasterskiej i wyjąwszy z niej kamień, wyrzucił go z procy, trafiając Filistyna w czoło, tak że kamień utkwił w czole, i Filistyn upadł twarzą na ziemię. Tak to Dawid odniósł zwycięstwo nad Filistynem procą i kamieniem; trafił Filistyna i zabił go, nie mając w ręku miecza. Dawid podbiegł i stanął nad Filistynem, chwycił jego miecz i dobywszy z pochwy, dobił go; odrąbał mu głowę. Gdy spostrzegli Filistyni, że ich wojownik zginął, rzucili się do ucieczki.
(Ps 144 (143), 1b-2. 9-10)
REFREN: Błogosławiony Pan, Opoka moja
Błogosławiony Pan, Opoka moja,
On moje ręce zaprawia do walki,
moje palce do bitwy.
On mocą i warownią moją, osłoną moją i moim wybawcą,
moją tarczą i schronieniem, On, który mi poddaje ludy.
Boże, będę Ci śpiewał pieśń nową,
grać Ci będę na harfie o dziesięciu strunach.
Ty królom dajesz zwycięstwo,
Ty wyzwoliłeś Dawida, swego sługę.
Aklamacja (Mt 4, 23)
Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu.
(Mk 3, 1-6)
W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: "Podnieś się na środek!" A do nich powiedział: "Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić?" Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: "Wyciągnij rękę!" Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
Rozważania do czytań
Oremus
Dawid, młody pasterz, bez wahania i lęku wyszedł naprzeciw olbrzymiego wojownika filistyńskiego, Goliata, tylko z procą w ręku. Wiedział, że walczy nie we własnym imieniu, lecz w imieniu Pana. Dlatego miał pewność, że Pan go ocali i wyda Filistynów w ręce Izraela. Także my, ilekroć będziemy walczyć w imię Pana Zastępów i Jego mocą, występując w słusznej sprawie i broniąc wiary, możemy mieć pewność, że nie odmówi nam swojej pomocy i że Jego łaska zwycięży.
Halina Świrska, "Oremus" styczeń 2008, s. 91
Patroni dnia:
Święta Agnieszka, dziewica i męczennica
urodziła się około 293 roku. W starożytności była jedną z najbardziej popularnych świętych. Piszą o niej św. Ambroży, św. Hieronim, papież św. Damazy, papież św. Grzegorz I Wielki i wielu innych. Poniosła męczeńską śmierć na stadionie Domicjana około 305 roku. Na miejscu "świadectwa krwi" dzisiaj jest Piazza Navona - jedno z najpiękniejszych i najbardziej uczęszczanych miejsc Rzymu. Według przekazów o rękę Agnieszki, która złożyć miała wcześniej ślub czystości, rywalizowało wielu zalotników, a wśród nich pewien młody rzymski szlachcic oczarowany jej urodą. Zalotnicy, chcąc złamać jej upór, oskarżyli ją, że jest chrześcijanką. Zginęła śmiercią męczęńską. Wśród powszechnego płaczu ścięto jej głowę.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Patrząc po ludzku, młody Dawid, który na pole walki przyszedł prosto z pastwiska, nie miał żadnych szans w pojedynku z uzbrojonym i potężnym Goliatem. To zaskakujące, ale wybiegając naprzeciw agresora, nie czuł strachu. Siła i uzbrojenie przeciwnika nie robiły na nim żadnego wrażenia. Miał swój plan, którego spełnienia był pewien. Szedł w imię Boga; to w Nim upatrywał swego zwycięstwa.
Popatrzmy dziś na nasze duchowe walki o czystość serca, o wewnętrzną wolność, o wierność Bogu, o dobre relacje z ludźmi. Nierzadko pokusy i lęki, z którymi się mierzymy, urastają w naszych oczach do kosmicznych rozmiarów. Bywa, że nawet nie podejmujemy walki i od razu się im poddajemy. Postawa Dawida motywuje do zdecydowanej reakcji. Czytając o jego zwycięstwie, nie zawsze dostrzegamy fakt, że śmierć Goliata przyczyniła się do ucieczki wojsk filistyńskich. Okazuje się, że uderzenie w nasze największe wady i słabości zamyka drogę nie tylko ciężkim, lecz także i tym powszednim grzechom. Tylko czy jest w nas aż tyle odwagi, by wyjść naprzeciw wrogowi naszej duszy? Czym chcemy walczyć? Czy ufamy, że można to robić m.in. poprzez modlitwę, post, jałmużnę, częstą spowiedź i Komunię Świętą? Dziś te akty wiary są wyśmiewane i uważane za mało skuteczne. Wszystkie walki można wygrać tylko wtedy, gdy stoi się po stronie Boga.
Komentarz do psalmu
Wszystko, co w nas jest dobre, ma swoje źródła w Bogu. To On daje siły do życia, do walki, do podejmowania wszelkich wyzwań. On uzdalnia do podążania Bożymi drogami. Dzisiejszy psalm ma formę hymnu uwielbienia, wyśpiewanego przez Dawida po zwycięstwie nad Goliatem. Sporo w nim słów dotyczących walki. Sformułowanie: On moje palce zaprawia do bitwy, można odnieść do naszej modlitwy, bo czyż nie jest ona często walką z samym sobą, swoimi rozproszeniami, wątpliwościami i lękami? Jak trudno nieraz wziąć w dłonie różaniec, Pismo Święte albo modlitewnik, które przecież są naszą duchową bronią! Bóg jest Tym, który ocala i osłania, który daje siłę i ratunek. Najczęściej przekonujemy się o tym nie wtedy, gdy wszystko się układa i kiedy czujemy pokój, ale wtedy, gdy wszystko się wali, kiedy walczymy o swoją godność dziecka Bożego. Ten, kto doznał interwencji Boga, kto otrzymał Jego wsparcie, będzie uwielbiał Go całym sercem, z przekonaniem i radością. Nie możemy zapominać o tym, że nasz Bóg zawsze jest po naszej stronie.
Komentarz do Ewangelii
Jezus przejrzał zamiary faryzeuszów, wiedział, że znów chcą Go przyłapać na czymś, co według prawa jest zabronione. Swoim pytaniem obnażył niepoprawne rozumienie szabatu przez uczonych. Oni utożsamiali ten dzień tylko z zakazami i nakazami. Zmienili motto szabatu. Przykazanie „Dzień święty święcić” zastąpili setkami przepisów, zaczynających się od słów: „Nie wolno ci…”. Pobożny Żyd, według ich wskazań, miał być tego dnia bierny i skoncentrowany na przepisach. To dlatego Jezus pytał ich z gniewem, ale i przekorą: Co wolno uczynić w szabat? Wydawało się, że wedle ich oceny, nie można było robić nic, ani złego (co jeszcze jest zrozumiałe), ale i dobrego. Chrystus nie czekał na pozwolenie i na oczach wszystkich uzdrowił człowieka. On nie ogląda się na ludzkie opinie, nie boi się konsekwencji swego czynu, działa natychmiast, bo pragnie ratować człowieka.
A jak my świętujemy niedzielę? Dziś już nikt nie pyta, co wolno tego dnia czynić. Według opinii większości, w niedzielę można wszystko. Zawłaszczamy sobie ten dzień na odrabianie zaległości, na lenistwo, na zwyczajne nicnierobienie, zapominając, że to dzień Pański. Kiedyś robiono wszystko, by go nie sprofanować niekoniecznymi działaniami, a dziś czyni się, co tylko jest możliwe, by obedrzeć go z jakiegokolwiek sacrum. Chrystus staje przed nami i znów pyta nas tak samo jak faryzeuszy: co wolno Mi wam uczynić? Na ile pozwolimy Mu dziś, aby był Bogiem z nami? On bardzo tego pragnie.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk
Książka na dziś
Tajemnica spowiedzi i Mszy św.
Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
22 stycznia 2026
Czwartek
Czwartek II tydzień zwykły
Czytania
(1 Sm 18, 6-9; 19, 1-7)
Gdy Dawid wracał po zabiciu Filistyna, kobiety ze wszystkich miast wyszły ze śpiewem i tańcami naprzeciw króla Saula, przy wtórze bębnów, okrzyków i cymbałów. I zaśpiewały kobiety wśród grania i tańców: "Pobił Saul tysiące, a Dawid dziesiątki tysięcy". A Saul bardzo się rozgniewał, bo nie podobały mu się te słowa. Mówił: "Dawidowi przyznały dziesiątki tysięcy, a mnie tylko tysiące. Brak mu jedynie królowania". I od tego dnia Saul patrzył na Dawida zazdrosnym okiem. Saul namawiał syna swego, Jonatana, i wszystkie sługi swoje, by zabili Dawida. Jonatan jednak bardzo upodobał sobie Dawida. Uprzedził więc Jonatan Dawida, mówiąc: "Ojciec mój, Saul, pragnie cię zabić. Od rana miej się na baczności; udaj się do jakiejś kryjówki i pozostań w ukryciu. Tymczasem ja pójdę, by stanąć przy mym ojcu na polu, gdzie ty się będziesz znajdował. Ja sam porozmawiam o tobie z ojcem. Zobaczę, co będzie, i o tym cię zawiadomię". Jonatan mówił życzliwie o Dawidzie ze swym ojcem, Saulem; powiedział mu: "Niechaj nie zgrzeszy król przeciw swojemu słudze, Dawidowi! Nie zawinił on przeciw tobie, a czyny jego są dla ciebie bardzo pożyteczne. On przecież swoje życie narażał, on zabił Filistyna, dzięki niemu Pan dał całemu Izraelowi wielkie zwycięstwo. Patrzyłeś na to i cieszyłeś się. Dlaczego więc masz zamiar zgrzeszyć przeciw niewinnej krwi, bez przyczyny zabijając Dawida?" Posłuchał Saul Jonatana i złożył przysięgę: "Na życie Pana, nie będzie zabity!" Zawołał Jonatan Dawida i powtórzył mu całą rozmowę. Potem zaprowadził Dawida do Saula i Dawid został u niego jak poprzednio.
(Ps 56 (55), 2-3. 9-10. 12-13)
REFREN: Bogu zaufam, nie będę się lękał
Zmiłuj się nade mną, Boże, bo prześladuje mnie człowiek,
uciska mnie w nieustannej walce.
Wrogowie moi wciąż mnie prześladują,
liczni są ci, którzy ze mną walczą.
Ty zapisałeś moje życie tułacze
i przechowałeś łzy moje w swym bukłaku,
czyż nie są spisane w Twej księdze?
Odstąpią moi wrogowie w dniu, gdy Cię wezwę,
po tym poznam, że Bóg jest ze mną.
W Bogu pokładam nadzieję, nie będę się lękał,
cóż może uczynić mi człowiek?
Wiążą mnie, Boże, śluby, które Ci złożyłem,
Tobie oddam ofiary pochwalne.
Aklamacja (2 Tm 1, 10b)
Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię.
(Mk 3, 7-12)
Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: "Ty jesteś Syn Boży". Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.
Rozważania do czytań
Oremus
W dzisiejszej Ewangelii nie ma jakby nic nadzwyczajnego: za znanym człowiekiem podążają tysiące osób. Nie dziwimy się, bo przecież tylu kibiców gromadzi się na stadionach sportowych, tak wielkie tłumy otaczają gwiazdy estrady... Czy dostrzegamy natomiast tę cudowną prawdę, że dobro pociąga, że rodzi pragnienie obcowania z nim, że daje szansę bycia lepszym? Bez względu na to, w jaki sposób to dobro postrzegamy, budzi w nas ono nadzieję. Jeżeli jednak tym dobrem jest sam Bóg, czy nadzieja nie staje się pewnością?
O. Cezary Binkiewicz OP, "Oremus" styczeń 2004, s. 85
Patroni dnia:
Święty Wincenty Pallotti, prezbiter
urodził się 21 kwietnia 1795 r. i pracował przez całe życie w Rzymie. Po ukończeniu szkoły podstawowej i gimnazjalnej Wincenty zapisał się na studia filozoficzne, a potem teologiczne na papieskim uniwersytecie "Sapienza", które uwieńczył podwójnym doktoratem. Jako doktor filozofii i teologii, a także magister filologii greckiej, w latach 1819-1829 wykładał na uniwersytecie. W latach 1827-1840 był ojcem duchownym w wyższym seminarium rzymskim. 4 kwietnia 1835 roku założył Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego, charakteryzujące się nowatorskim programem duszpasterskim, który opiera się na współpracy świeckich i duchownych. Do dziś centralną część tego dzieła stanowią księża i bracia pallotyni oraz siostry pallotynki. Zmarł 22 stycznia 1850 r. z powodu choroby, której nabawił się spowiadając w zimnym kościele, oddawszy swój płaszcz żebrakowi.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Zazdrość jest nie tylko jednym z grzechów głównych, często bywa też źródłem innych, ciężkich występków. Doskonale widać to na przykładzie Saula. Radość, którą czuł z pokonania Filistynów, szybko go opuściła, bo jako król poczuł się poniżony przez poddanych, chwalili bowiem zwycięzcę pojedynku z Goliatem i stawiali go ponad swego władcę. Jego życzliwość w stosunku do Dawida natychmiast zamieniła się w nienawiść i wrogość. Gdyby nie Jonatan, przelałby niewinną krew.
Zazdrość i porównywanie się z innymi bardzo nas zaślepia i niszczy nasze serca. Kiedy się jej poddajemy, przestajemy myśleć logicznie i zaczynamy kierować się emocjami, a nie rozsądkiem i sercem. Z zazdrości jesteśmy gotowi do najgorszych rzeczy. Nie dopuszczamy do siebie, że takie zachowanie nie ma sensu. Zazdrością nie tylko obrażamy Boga, lecz także niszczymy też nasze relacje i samych siebie. To bardzo toksyczna przypadłość, z której trudno się uleczyć, bo lubi do nas powracać. Zastanówmy się nad obecnością tego grzechu w naszym życiu, pomyślmy, komu i czego zazdrościmy, i z czego to wynika. Porównywanie się z innymi nikomu nie przynosi niczego dobrego. Do wieczności nie zabierzemy ani bogactwa, ani tytułów, ani sukcesów. Bądźmy wdzięczni za to, co mamy, bo to najlepsze lekarstwo na zazdrość.
Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm ma postać skargi. Jest modlitwą i jednocześnie wielkim wzdychaniem ku Bogu, bo co innego pozostaje, gdy doświadczamy ucisku i trudności? Ratunek jest tylko w Najwyższym. Psalmista wyraża przekonanie o tym, że jego życie nie jest obojętne Bogu. Ukazuje Pana, który zbiera łzy do bukłaka i spisuje ludzkie losy w księdze życia. Wskazuje tym samym, że Bóg jest z nami w każdym naszym momencie, że jest blisko szczególnie wtedy, gdy cierpimy. Psalmista pokłada w nim całą swoją nadzieję. Czuje nad sobą opiekę Najwyższego. Pytając: Cóż może uczynić mi człowiek? podkreśla, iż jest świadomy tego, że jego losy są w ręku Boga, że nie stanie się nic, czego by On nie dopuścił. Czy jest w nas podobne przekonanie? Co wiąże nas z Bogiem? Czy pamiętamy o zobowiązaniach wynikających ze chrztu i innych sakramentów? Bóg jest ponad wszystkim, On wszystko przewyższa i przenika. On jest potężny i do Niego należy cały świat. W Nim jest nasza wolność i zwycięstwo.
Komentarz do Ewangelii
Tych, którzy przychodzili do Jezusa bardziej pociągało to, co robił, a nie to, co mówił. Tak było łatwiej. Nam również bliski jest ten kierunek. Najczęściej u Chrystusa szukamy uzdrowienia lub jakiejś innej łaski, a nie Jego słowa. Skupiamy się tylko na jednym elemencie, a zapominamy o tym, że Jezus czynił i czyni o wiele więcej. On, oddalając się od tłumów, nie czynił dystansu, ale zachęcał do spojrzenia na Niego z pewnej perspektywy. Z odległości widać przecież więcej, wtedy patrzymy na całość, a nie tylko na jakiś element. To trochę tak, jak z oglądaniem obrazu.
Spójrzmy dziś na nasz obraz Jezusa. Co nas w Nim pociąga? Szukamy Go, bo widzimy w Nim rozwiązanie naszych problemów? To za mało. Jezus jest nie tylko Boskim Lekarzem. On jest również Nauczycielem, Mistrzem, Panem i Zbawicielem. On pragnie nas nie tylko uzdrawiać, lecz też pouczać, nawracać, głosić nam Dobrą Nowinę i przebaczać grzechy. Popatrzmy dziś na Jezusa z pewnej odległości, spójrzmy ponad nasze potrzeby, posłuchajmy Go. Może się bowiem okazać, że potrzebujemy czegoś więcej niż tylko zdrowia czy pomyślności w naszym działaniu. Jezus wie najlepiej, czego nam brakuje.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk
Książka na dziś
Tajemnica spowiedzi i Mszy św.
Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
23 stycznia 2026
Piątek
Piątek II tydzień zwykły
Czytania
(1 Sm 24,3-21)
Saul zabrał trzy tysiące wyborowych mężczyzn z całego Izraela i wyruszył na poszukiwanie Dawida i jego ludzi po wschodniej strome Skał Dzikich Kóz. I przybył Saul do pewnych zagród owczych przy drodze. Była tam jaskinia, do której wszedł Saul. Dawid zaś znajdował się wraz ze swymi ludźmi w głębi jaskini. Ludzie Dawida rzekli do niego: „Właśnie to jest dzień, o którym powiedział ci Pan: "Oto Ja wydaję w twe ręce wroga, abyś z nim uczynił, co ci się podoba”. Dawid powstał i odciął pokryjomu połę płaszcza Saula. Potem jednak zadrżało serce Dawida z powodu odcięcia poły należącej do Saula. Odezwał się też do swych ludzi: „Niech mię broni Pan przed dokonaniem takiego czynu przeciw mojemu władcy i pomazańcowi Pana, bym miał podnieść rękę na niego, bo jest pomazańcem Pana”. Tak Dawid skarcił swych ludzi i nie pozwolił im rzucić się na Saula. Tymczasem Saul wstał, wyszedł z jaskini i udał się w drogę. Powstał też i Dawid i wyszedłszy z jaskini zawołał za Saulem: „Panie mój, królu!” Saul obejrzał się, a Dawid rzucił się twarzą ku ziemi oddając mu pokłon. Dawid odezwał się do Saula: „Dlaczego dajesz posłuch ludzkim plotkom, głoszącym, że Dawid szuka twej zguby? Dzisiaj na własne oczy mogłeś zobaczyć, że Pan wydał cię w jaskini w moje ręce. Namawiano mnie, abym cię zabił, a jednak oszczędziłem cię, mówiąc: Nie podniosę ręki na mego władcę, bo jest pomazańcem Pana. Zresztą zobacz, mój ojcze, połę twego płaszcza, którą mam w ręku. Przeto że uciąłem połę twego płaszcza, a ciebie nie zabiłem, wiedz i przekonaj się, że we mnie nie ma żadnej złości ani zdrady, ani też nie popełniłem przeciw tobie przestępstwa. A ty czyhasz na życie moje i chcesz mi je odebrać. Niechaj Pan dokona sądu między mną i tobą, niechaj Pan na tobie się pomści za mnie, ale moja ręka nie zwróci się przeciw tobie. Według tego, jak głosi starożytne przysłowie: «Od złych zło pochodzi", ręka moja nie zwróci się przeciw tobie. Za kim to wyruszył król izraelski? Za kim ty gonisz? Za zdechłym psem, za jedną pchłą? Pan więc niech będzie rozjemcą, niech rozsądzi między mną i tobą, niech wejrzy i poprowadzi moją sprawę, niech obroni mnie przed tobą”. Kiedy Dawid przestał mówić do Saula, Saul zawołał: „Czy to twój głos, synu mój, Dawidzie?” I Saul zaczął głośno płakać. Mówił do Dawida: „Tyś sprawiedliwszy ode mnie, gdyż świadczyłeś mi dobro, podczas gdy ja wyrządzałem ci krzywdę. Dziś dałeś mi dowód, że mi dobro świadczyłeś, kiedy bowiem Pan wydał mię w twoje ręce, ty mnie nie zabiłeś. Przecież jeżeli kto spotka swego wroga, czy pozwoli na to, by spokojnie dalej szedł drogą? Niech cię Pan nagrodzi szczęściem za to, coś mi dziś uczynił. Teraz już wiem, że na pewno będziesz królem i że w twojej ręce utrwali się królowanie nad Izraelem”.
(Ps 57,2.3-4.6 i 11)
REFREN: Zmiłuj się, Boże, zmiłuj się nade mną
Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną,
u Ciebie moja dusza szuka schronienia.
Chronię się w cieniu Twych skrzydeł,
dopóki nie minie klęska.
Wołam do Boga Najwyższego,
do Boga, który wyświadcza mi dobro.
Niech ześle pomoc z nieba, niechaj mnie wybawi,
niech hańbą okryje tych, którzy mnie dręczą.
Niech Bóg ześle łaskę i miłość.
Wznieś się, Boże, ponad niebiosa,
nad całą ziemią Twoja chwała.
Bo Twoja łaska sięga aż do nieba,
a wierność Twoja po chmury.
Aklamacja (J 15,16)
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.
(Mk 3,13-19)
Jezus wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy: Synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.
Rozważania do czytań
Oremus
Święty Franciszek Salezy (1567-1622), doktor Kościoła i biskup Genewy, żył w czasach, gdy napór zwolenników Kalwina odrywał wielu od Kościoła katolickiego. Franciszek nie szczędził wysiłku, by dotrzeć do prostych ludzi z alpejskich wiosek swojej diecezji i utwierdzić ich w wierze. Choć z natury był popędliwy, wyrobił w sobie niezwykłą łagodność, która przyciągała dorosłych i dzieci. Jego pisma o życiu duchowym cechuje piękny język i przejrzysty styl, tak że zaliczane są do klasyki literatury francuskiej. Wśród nich warto wymienić zwłaszcza dwa: Filotea, czyli wprowadzenie do życia pobożnego i Teotym, czyli traktat o miłości Bożej, które doczekały się wielu przekładów i do dziś są cenione jako lektura duchowa.
Halina Świrska, "Oremus" styczeń 2008, s. 96
Patroni dnia:
Błogosławiony Henryk Suzo, prezbiter
urodził się w 1295 lub 1297 r. w Konstancji. Mając zaledwie 13 lat, wstąpił do dominikańskiego klasztoru w Konstancji. Tam odbył studia filozoficzne i teologiczne. Poznał mistrza Eckharta i przystąpił do jego szkoły teologii apofatycznej. W Kolonii także prawdopodobnie poznał Jana Taulera. W 1343 r. został wybrany przeorem klasztoru w Diessenhofen; pięć lat później wysłano go do Ulm, gdzie pozostał aż do śmierci. W wieku 18 lat Henryk przeżył mistyczne nawrócenie. Porzucił dotychczasowe złe nawyki i uczynił się "sługą Przedwiecznej Mądrości". Od tej pory wielokrotnie przeżywał ekstatyczne wizje. Henryk Suzo był cenionym kaznodzieją. Był też kierownikiem duchowym wielu osób. Zmarł w Ulm 25 stycznia 1366 r.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Sprawiedliwość Dawida zaskoczyła Saula. Naocznie przekonał się, że syn Jessego nie ma wobec niego złych zamiarów. Postawa tego młodego chłopaka wręcz go zawstydziła i doprowadziła do płaczu. Dawid, pomimo krzywd doznanych od króla, nie stracił do niego szacunku. Ciągle widział w nim pomazańca Bożego. Nie chciał podnosić na niego ręki, choć miał ku temu powody i okazję.
Spójrzmy dziś na nasz stosunek do wrogich nam ludzi. Czego im życzymy? Co o nich myślimy i mówimy? Czy zaszkodzilibyśmy im, gdyby pojawiła się ku temu okazja? Dawid powtórzył bardzo mądre słowa: Od złych zło pochodzi. Dobry człowiek nie sięga po zemstę, nie daje się opanować gniewowi i nienawiści, bo wie, że to może go zniszczyć. Historia syna Jessego pokazuje, że nie zawsze da się żyć tak, by nie mieć wrogów. Często jest to niezależne od nas. Najważniejsze jest jednak to, jak będziemy ich odbierać i traktować. Łatwo jest odpowiedzieć na wyrządzane nam zło nienawiścią, złorzeczeniem, przemocą, czy zemstą. Trudniej żywić szacunek i życzliwość, czy zdobyć się na przebaczenie. Zwyciężanie zła dobrem jest sztuką, wyrazem naszej wiary i zapatrzenia w Jezusa, ale tylko tak może reagować ten, kto chce iść za Bogiem. W takich chwilach objawia się całe nasze serce.
Komentarz do psalmu
Słowa dzisiejszego psalmu można włożyć w usta Dawida uciekającego przed Saulem. Syn Jessego boleśnie odczuwał grozę sytuacji, w jakiej się znajdował. Pomimo strachu nie szukał ludzkich rozwiązań. Uciekał się do Boga i Jego prosił o pomoc. A jak my zachowujemy się w chwilach zagrożenia? Czy biegniemy do Pana z błaganiem o pomoc? Czy wierzymy, że On jest w stanie nas wesprzeć?
Dziś staliśmy się samowystarczalni. Często bywa tak, że nie chcemy pomocy ani od ludzi, ani od Boga. Ze wszystkim chcemy sobie radzić po swojemu. Psalmista wierzy w łaskawość i wierność Boga. A my? Czy jesteśmy przekonani o tym, że Bóg czuwa nad nami i chce nas ratować z wszelkich opresji? Tylko trzeba zawołać, poprosić i zaufać. Bóg nie zostawia tych, którzy na Niego liczą. On jest Tym, który ocala i chroni. Nikt, kto Mu zaufał, nie zawiódł się na Jego dobroci. On ratuje, ale robi to po swojemu, z wielką miłością i troską.
Komentarz do Ewangelii
Jezus powołał tych, których sam chciał. Nie zbierał wśród ludzi opinii o swoich przyszłych uczniach, nie pytał o zdanie faryzeuszów, nie sugerował się ówczesnymi zasadami i trendami. Przecież każdy uczony odradzałby Mu branie pod swoje skrzydła rybaków i celników. W pierwszej kolejności mieli oni towarzyszyć Jezusowi. To niesamowite. Mistrz z Nazaretu powołuje uczniów do tego, by byli przy Nim! To jest fundament. Najpierw trzeba umieć i chcieć być z Jezusem. W wierze nie chodzi przecież o deklaracje i praktyki, ale przede wszystkim o żywą relację z Bogiem. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale dziś wokół wierzących i niepraktykujących jest mnóstwo ludzi praktykujących i niewierzących zarazem. Zapominamy, że w życiu wiarą wszystko zaczyna się od towarzyszenia Jezusowi, a więc od słuchania Go w słowie Bożym, patrzenia na Niego podczas adoracji i mówienia do Niego na modlitwie. Dopiero z tego towarzyszenia rodzi się głoszenie i działalność apostolska. Aby dawać Chrystusa innym, najpierw sami musimy się Nim karmić; aby Nim promieniować, najpierw sami mamy się Nim napełnić. On każdego woła po imieniu, bo nas zna, bo sobie nas upatrzył, bo liczy na to, że zechcemy z Nim współpracować. Nie jesteśmy dla Niego anonimowi. On pragnie być z nami w bliskości. Apostołowie, słysząc z Jego ust swoje imię, przyszli do Niego i zostali z Nim. A my?
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk
Książka na dziś
W punkt. Myśli kard. Grzegorza Rysia, które trafiają w sedno
W punkt. Myśli kard. Grzegorza Rysia, które trafiają w sedno to wyjątkowa książka; gromadzi najciekawsze i najbardziej poruszające myśli kardynała Grzegorza Rysia historyka Kościoła i jednego z najbardziej rozpoznawalnych kaznodziejów naszych czasów.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
24 stycznia 2026
Sobota
Sobota II tydzień zwykły
Czytania
(2 Sm 1, 1-4. 11-12. 19. 23-27)
W owym czasie: Po zwycięstwie nad Amalekitami wrócił Dawid i zatrzymał się przez dwa dni w Siklag. Trzeciego dnia przybył jakiś człowiek z obozu, z otoczenia Saula. Odzienie miał podarte, a głowę posypaną ziemią. Podszedłszy do Dawida, padł na ziemię i oddał mu pokłon. Dawid zapytał go: "Skąd przybywasz?" Odpowiedział mu: "Ocalałem z izraelskiego obozu". Rzekł do niego Dawid: "Opowiedz mi, proszę, co się tam stało?" Opowiedział więc, że ludzie uciekli z pola walki, wielu z ludzi zginęło, i że ponieśli śmierć również Saul i jego syn, Jonatan. Dawid, schwyciwszy swe szaty, rozdarł je. Tak też uczynili wszyscy mężowie, którzy z nim byli. Potem lamentowali i płakali, i pościli aż do wieczora z tego powodu, że padł od miecza Saul, a także syn jego, Jonatan, i z powodu ludu Pańskiego i domu Izraela. I powiedział Dawid: "O Izraelu, twa chwała na wyżynach twoich leży pobita. Jakże padli bohaterowie? Saul i Jonatan, kochani i pełni uroku, za życia i w śmierci nie są rozdzieleni. Byli oni bystrzejsi od orłów, dzielniejsi od lwów. O, płaczcie nad Saulem, córki izraelskie: On was ubierał w prześliczne szkarłaty, złotymi ozdobami upiększał stroje. Jakże zginąć mogli waleczni, wśród boju Jonatan przebity śmiertelnie? Żal mi ciebie, mój bracie, Jonatanie. Tak bardzo byłeś mi drogi! Więcej ceniłem twą miłość niżeli miłość kobiet. Jakże padli bohaterowie? Jakże przepadły wojenne oręża?"
(Ps 80 (79), 2 i 3b. 5-7)
REFREN: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie
Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który jak trzodę prowadzisz ród Józefa.
Ty, który zasiadasz nad cherubami!
Wzbudź swą potęgę i przyjdź nam z pomocą.
Panie, Boże Zastępów, jak długo gniewać się będziesz
pomimo modłów Twojego ludu?
Nakarmiłeś go chlebem płaczu, obficie napoiłeś łzami.
Uczyniłeś nas przyczyną zwady sąsiadów,
a wrogowie nasi z nas szydzą.
Aklamacja (Dz 16, 14b)
Otwórz, Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.
(Mk 3, 20-21)
Jezus przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: "Odszedł od zmysłów".
Rozważania do czytań
Marek Ristau
Chrystus powiedział, że tylko wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony... Ale Ewangelia musi być głoszona zawsze i wszystkim, bo kto uwierzy, że Jezus jest Mesjaszem, ujrzy chwałę Bożą, narodzi się na nowo i wejdzie do Królestwa Niebieskiego. Każdy, kto uwierzy w Jezusa, nie idzie na sąd, ale będzie zbawiony, napełniony Duchem Świętym i doświadczy przez resztę życia i na wieki, jak dobry jest Pan dla tych, którzy Mu zaufali.
Marek Ristau
Patroni dnia:
Święty Franciszek Salezy,biskup i doktor Kościoła
urodził się pod Thorens 21 sierpnia 1567 r. W domu otrzymał wychowanie głęboko katolickie. Kiedy miał 11 lat, zgodnie z ówczesnym zwyczajem otrzymał tonsurę jako znak przynależności do stanu duchownego. Kiedy miał zaledwie 15 lat, udał się do Paryża, by studiować na tamtejszym słynnym uniwersytecie. Ponadto w kolegium jezuitów studiował klasykę. Franciszek studiował ponadto na Sorbonie teologię i zagadnienia biblijne. Do rzetelnych studiów biblijnych przygotował się dodatkowo przez naukę języka hebrajskiego i greckiego. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1593 przy niechętnej zgodzie rodziców. W roku 1599 papież Klemens VIII mianował Franciszka biskupem pomocniczym. W 1602 r. został biskupem Genewy po śmierci biskupa Graniera. Zmarł nagle w Lyonie, w drodze powrotnej ze spotkania z królem Francji, w dniu 28 grudnia 1622 r.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Dawid szczerze opłakiwał śmierć Saula i Jonatana. Wiadomość przyniesiona przez posłańca wstrząsnęła nim do głębi. Zasmucony Dawid wychwalał króla i jego syna, nazywał ich bohaterami, wspominał ich zasługi. Jego odpowiedzią na tragiczną wieść z pola walki była autentyczna żałoba. O ile smutek po śmierci Jonatana, którego uznawał za przyjaciela, był czymś naturalnym, o tyle ogromny żal z powodu zabicia Saula wydawał się trochę zaskakujący. Przecież król był nieprzyjacielem Dawida, czyhał na jego życie i źle mu życzył. Syn Jessego nie skupiał się jednak na doznanych urazach, nie cieszył się z klęski wroga, nie planował natychmiastowego przejęcia tronu.
To jest postawa godna człowieka, który żyje po Bożemu, który zachowuje miłość i szacunek do każdego człowieka, nawet tego, który boleśnie go rani. Nasz stosunek do wrogów i nieprzyjaciół jest testem naszej wiary. Co myślimy, gdy naszym przeciwnikom dzieje się krzywda? Czy z satysfakcją w sercu powtarzamy: „dobrze mu tak” albo „zasłużył za swoje”? Dawid nie pozwolił, by opanowały go nienawiść, gniew i zemsta. Obronił się przed tymi niszczącymi uczuciami. To trudne, ale realne i potrzebne, zarówno dla nas, jak i dla tych, którzy mają coś przeciwko nam. Sąd trzeba zostawić Bogu.
Komentarz do psalmu
Dzisiejszy psalm również ma formę skargi. Jest prośbą o reakcję Boga. Psalmista nazywa Najwyższego pasterzem, bo jest świadomy, że On chce prowadzić zarówno całe ludy, jak i każdego człowieka. Czasem wydaje się, że Bóg o nas zapomina, że gniewa się na swoje dzieci, że się od nas oddala. Takie myśli przychodzą, gdy doświadczamy trudności czy niezrozumienia albo kiedy się o coś modlimy, ale tego nie otrzymujemy. W takich momentach nie jest łatwo zachować wiarę, bo one podkopują nasze zaufanie względem Boga. Czasem trudno coś odpowiedzieć, gdy ktoś w obliczu tragedii i niepowodzeń rzuca w naszą stronę: „Gdzie jest twój Bóg? Gdyby był, to wiele rzeczy na pewno by się nie wydarzyło. Dlaczego On pozwala na ludzkie dramaty?” Trudno wtedy o jakieś wielkie słowa, trudno o wzniosłe wytłumaczenia, gdy nasz świat wali się nam na głowę. Niełatwo wyjaśniać tym, którzy odrzucają Boga, że On jest, że wszystko widzi, że dopuszcza na nas pewne sytuacje, ale też nam w nich towarzyszy, nie zostawia nas samych. Prośmy Go, by odnawiał naszą wiarę, by wlewał w nas nadzieję i prowadził ku zbawieniu. Żyjmy tak, by być dla innych Jego śladem.
Komentarz do Ewangelii
Dzisiejsza, bardzo krótka Ewangelia zwraca uwagę na coś, co często pomijamy. Jezus był nie tylko Bogiem, lecz także i człowiekiem i jak każdy z nas czuł głód, pragnienie, zmęczenie i znużenie. Nie odmawiał spotkania z tymi, którzy do Niego przychodzili. Cały oddawał się ludziom. Spójrzmy dziś na tę Ewangelię nieco inaczej. Zobaczmy zmęczonego Jezusa, który stoi przed nami, który szuka miejsca, gdzie mógłby oprzeć głowę i odpocząć. Pozwólmy, by znalazł wytchnienie w naszym sercu, by w nim spoczął, by nasza dusza była dla Niego drugą Betanią. On nie pozwoli się powstrzymać w swoim głoszeniu, przebaczaniu i uzdrawianiu. On ciągle czyni dla nas wielkie rzeczy, ale obok tej aktywności, pragnie też spotkania w ciszy, bez słów. Czasem wystarczy sama obecność i milczenie. Spójrzmy dziś na swoją relację z Jezusem. Czy jest w niej miejsce na bliskość, na przebywanie serce przy Sercu? Niech w naszej modlitwie nie zabraknie takich chwil. Uczyńmy, co się da, by Jezus znalazł w nas miejsce odpoczynku. Nie zasypujmy Go nieustannie prośbami i skargami. Przyjmijmy Go do siebie i cieszmy się samą Jego obecnością.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Agnieszkę Wawryniuk
Książka na dziś
W punkt. Myśli kard. Grzegorza Rysia, które trafiają w sedno
W punkt. Myśli kard. Grzegorza Rysia, które trafiają w sedno to wyjątkowa książka; gromadzi najciekawsze i najbardziej poruszające myśli kardynała Grzegorza Rysia historyka Kościoła i jednego z najbardziej rozpoznawalnych kaznodziejów naszych czasów.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.