28 marca 2026
Sobota
Sobota V Tygodnia Wielkiego Postu
Czytania: (Ez 37,21-28); (Jr 31,10-13); Aklamacja (Ez 18,31); (J 11,45-57);
Rozważania: o. Mieczysław Łusiak SJ , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: Święty Józef mówi do ciebie
Czytania
(Ez 37,21-28)
Tak mówi Pan Bóg: Oto wybieram Izraelitów spośród ludów, do których pociągnęli, i zbieram ich ze wszystkich stron, i prowadzę ich do ich kraju. I uczynię ich jednym ludem w kraju, na górach Izraela, i jeden król będzie nimi wszystkimi rządził, i już nie będą tworzyć dwóch narodów, i już nie będą podzieleni na dwa królestwa. I już nie będą się kalać swymi bożkami i wstrętnymi kultami, i wszelkimi odstępstwami. Uwolnię ich od wszystkich ich wiarołomstw, którymi zgrzeszyli, oczyszczę ich i będą moim ludem, Ja zaś będę ich Bogiem. Sługa mój, Dawid, będzie królem nad nimi i wszyscy oni będą mieć jedynego Pasterza, i żyć będą według moich praw, i moje przykazania zachowywać będą i wypełniać. Będą mieszkali w kraju, który dałem słudze mojemu, Jakubowi, w którym mieszkali wasi przodkowie. Mieszkać w nim będą, oni i synowie, i wnuki ich na zawsze, a mój sługa, Dawid, będzie na zawsze ich władcą. I zawrę z nimi przymierze pokoju: będzie to wiekuiste przymierze z nimi. Założę ich i rozmnożę, a mój przybytek pośród nich umieszczę na stałe. Mieszkanie moje będzie pośród nich, a Ja będę ich Bogiem, oni zaś będą moim ludem. Ludy zaś pogańskie poznają, że Ja jestem Pan, który uświęca Izraela, gdy mój przybytek będzie wśród nich na zawsze.
(Jr 31,10-13)
REFREN: Pan nas obroni, tak jak pasterz owce
Słuchajcie, narody, słowa Pańskiego,
głoście na dalekich wyspach i mówcie:
„Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi
i będzie czuwał nad nim jak pasterz nad swym stadem”.
Pan bowiem uwolni Jakuba,
wybawi go z ręki silniejszego od niego.
Przyjdą z weselem na szczyt Syjonu
i rozradują się błogosławieństwem Pana.
Wtedy dziewica rozweseli się w tańcu
i młodzieńcy cieszyć się będą ze starcami.
Zamienię bowiem ich smutek w radość,
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.
Aklamacja (Ez 18,31)
Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i utwórzcie sobie nowe serca i nowego ducha.
(J 11,45-57)
Wielu spośród żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród. Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród. Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić. Odtąd Jezus już nie występował wśród żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami. A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: Cóż wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto? Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, aby Go można było pojmać.
Rozważania do czytań
o. Mieczysław Łusiak SJ
Dobru nic nie przeszkadza
Jezus przyszedł na świat, aby umrzeć za nas, a konkretnie za nasze winy. Chodziło o to, abyśmy nie musieli sami odkupić naszych win – Bóg nas w tym wyręczył. I jak się okazało, wszystko sprzyjało Jezusowi w wypełnieniu tej misji, nawet lęki arcykapłanów i faryzeuszy.
Jeżeli pragniemy w swoim życiu dokonać wiele dobra, to nic nie jest w stanie nam w tym przeszkodzić. Dobro można spełniać w każdych warunkach. Nie wolno nam się tylko przywiązywać do własnej wizji dobra, które chcemy zrealizować. Tak naprawdę to tam, gdzie panuje największa nienawiść można okazać najwięcej miłości.
o. Mieczysław Łusiak SJ
Patroni dnia:
Święty Guntram, król
urodził się około roku 525. Guntram był królem we Francji. Według św. Grzegorza z Tours Guntram nie od razu był człowiekiem świętym. Wyróżniał się charakterem gwałtownym, był uparty i brutalny. Nie gardził też obficie zastawionym stołem. Jednak uporczywą pracą nad sobą wyrobił w sobie tyle cnót chrześcijańskich, że zmieniły one zupełnie jego obyczaje. Kiedy jego bracia wiedli nieustanne spory o granice, jego wzywano na rozjemcę. Przypisuje się Guntramowi założenie kilkunastu klasztorów. Dzielnie pomagał mu w tym św. Kolumban, mnich irlandzki. Jego szczególną troską byli ubodzy, których wspierał szczodrą ręką. Kiedy nastały klęski żywiołowe, według kronikarzy król ofiarował Panu Bogu za swój lud, na odwrócenie kar, własne życie. Zmarł 28 marca 592 roku po 67 latach życia.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Prorok Ezechiel ogłasza swoim współbraciom Izraelitom w niewoli babilońskiej niezwykłą obietnicę – Bóg zgromadzi wszystkich rozproszonych, przyprowadzi ich z powrotem do ojczyzny i ustanowi nad nimi, jak za dawnych czasów, jednego króla na wzór Dawida. Bóg obiecuje nowe przymierze, i nową jakość jedności między ludźmi, która wynika z tego, że w centrum ich życia jest obecność Jego samego, nie na trochę, ale na stałe.
Od kiedy „Słowo stało się Ciałem i zamieszkało wśród nas”, Bóg zaczął na nowo gromadzić rozproszonych przez grzech ludzi. A ostatecznie najskuteczniejszym źródłem tej jedności jest krzyż Jezusa, łączący niebo i ziemię, i łączący nas między sobą.
Działanie Ducha Świętego w naszym życiu możemy poznać między innymi po tym, że prowadzi nas do jedności. Dlatego też najpiękniejsze przyjaźnie, najpiękniejsze relacje, to te, dla których wspólnym gruntem jest wiara. Osoby należące do różnych wspólnot kościelnych mówią o sobie „brat” czy „siostra”, tak też zwracamy się do siebie podczas pielgrzymki; osoby we wspólnotach zakonnych to „bracia” i „siostry”. Wszyscy w Kościele jesteśmy dla siebie nawzajem członkami, jak powie święty Paweł, bo jesteśmy włączeni przez chrzest w Mistyczne Ciało Chrystusa (por. 1Kor 12).
Kiedy dobiegają końca dni Wielkiego Postu, który przechodzimy przecież razem ze wszystkimi wierzącymi, warto się zapytać: czy owocem mojej modlitwy, postu i jałmużny, jest większe staranie w budowaniu jedności – w moim małżeństwie, rodzinie, parafii, gronie znajomych. Czy jestem tym, który gromadzi, czy rozprasza? Co niosą moje słowa, gesty, spojrzenia?
Komentarz do psalmu
„Ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi i będzie nad nim czuwał jak pasterz nad swym stadem”. Bóg, który dopuścił w swojej Opatrzności niewolę ludu izraelskiego w Babilonii, sprawi że ten lud powróci do swojej ziemi – to obiecuje prorok Jeremiasz. Ale to gromadzenie ludzi wokół Jednego Pasterza to ciągłe zadanie Kościoła.
,In illo uno unum („w Nim jednym [my liczni] jesteśmy jedno”) – brzmi motto papieża Leona XIV, zaczerpnięte od świętego Augustyna. W Jezusie Chrystusie my wszyscy, członki Jego Mistycznego Ciała – Kościoła, jesteśmy prawdziwie jedno. Podzielonemu przez wojny światu Ojciec Święty przypomina, że Kościół ma być znakiem jedności. Każdy z nas ma jakąś przestrzeń, w której jest odpowiedzialny za budowanie jedności. Nie chodzi o fałszywy irenizm, o porzucanie prawdy, o niewyrażanie własnych przekonań. Chodzi o szukanie takich rozwiązań, które naprawdę i owocnie pomagają nam wspierać się nawzajem w dążeniu do Chrystusa.
W orędziu na tegoroczny Wielki Post papież zachęca, aby pościć także od słów, które przecież często ranią i rozbijają jedność: „Chciałbym zatem zaprosić was do bardzo konkretnej i często niedocenianej formy wstrzemięźliwości, a mianowicie powstrzymywania się od słów uderzających i raniących naszych bliźnich. Zacznijmy rozbrajać nasz język, rezygnując z ostrych słów, pochopnych osądów, mówienia źle o nieobecnych, którzy nie mogą się bronić oraz unikając oszczerstw. Starajmy się natomiast nauczyć się ważyć słowa i pielęgnować uprzejmość: w rodzinie, wśród przyjaciół, w miejscach pracy, w mediach społecznościowych, w debatach politycznych, w środkach przekazu, we wspólnotach chrześcijańskich. Wtedy wiele słów nienawiści ustąpi miejsca słowom nadziei i pokoju” (Leon XIV, Orędzie na Wielki Post 2026, vatican.va).
Warto zrobić dziś rachunek sumienia z tego, jak odzywamy się do innych, jak słuchamy, jakiego języka używamy także w mediach społecznościowych.
Komentarz do Ewangelii
Dzisiejsza Ewangelia to bezpośrednia kontynuacja fragmentu o wskrzeszeniu Łazarza, który rozważaliśmy w minioną, piątą niedzielę Wielkiego Postu.
To niezwykłe, że przez arcykapłana Kajfasza, który przecież za kilka dni będzie jednym z przesłuchujących pojmanego Jezusa, przemawia Duch Święty: „lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród”. Jezus swoją śmierć, tak haniebną i okrutną w tamtym czasie, przemieni w dobrowolny akt miłości, który zjednoczy rozproszone dzieci Boże, tych wszystkich, którzy przyjmą dar Jego zbawienia i zjednoczą się w Jego Świętym Kościele. O to będziemy się modlić już za kilka dni, w rozbudowanej modlitwie powszechnej w Wielki Piątek.
Jeśli wiernie trwamy na modlitwie słowem Bożym, ciągle na nowo o to walczymy, lepiej słuchamy też tego, co Pan Bóg mówi do nas przez innych ludzi. Czasem jakieś przypadkowo usłyszane czy przeczytane zdanie może być, jakby znienacka i zaskakująco, właśnie słowem od Ducha Świętego.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. Mateusza Mickiewicza
Książka na dziś
Żyjemy w czasie szczególnej łaski, gdy Bóg na nowo kieruje spojrzenie Kościoła ku św. Józefowi. W chwilach niepokoju i zagubienia opiekun Syna Bożego uczy drogi zaufania Panu i posłuszeństwa Jego woli – drogi, którą przeszedł u boku Maryi, pełniąc zleconą mu misję.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.