Niedziela
Czytania
(Iz 2,1-5)
Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pana
stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną:
”Chodźcie, wstąpmy na górę Pana, do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami.
Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pana z Jeruzalem”. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pana!
(Ps 122,1-2.4-5.6-7.8-9)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana
Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
”Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.
Tam wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.
Proście o pokój dla Jeruzalem:
Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.
Niech pokój panuje w twych murach,
a pomyślność w twoich pałacach.
Ze względu na braci moich i przyjaciół
będę wołał: ”Pokój z tobą”.
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.
(Rz 13,11-14)
Bracia: Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła. Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom.
Aklamacja (Ps 85,8)
Okaż nam, Panie, łaskę swoją, i daj nam swoje zbawienie.
(Mt 24,37-44)
Jezus powiedział do swoich uczniów: ”Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
ks. Wenancjusz Zmuda
„Idźmy z radością na spotkanie Pana”.Przed nami niezwykły dar Adwentu. Adwent rozpoczyna się Nieszporami pierwszej niedzieli Adwentu i zakończy się, kiedy będziemy przystępować do Nieszporów Wigilii Bożego Narodzenia.
I to już nas uczy tej postawy niezwykłej. Czuwać, wchodzić w doświadczenie Wigili. Vigilate-czuwajcie, bądźcie gotowi, bo Syn Człowieczy przyjdzie.
Przed nami zadanie, jak w ten Adwent przyoblec się w Jezusa Chrystusa? Przed nami zadanie Adwentu, by być gotowym jak Noe. Wszyscy z niego się śmiali, wręcz szydzili, a on budował Arkę.
Oto Syn Człowieczy przyjdzie, przyjdzie na pewno. Nie wiemy kiedy, ale zaprasza nas, abyśmy mieli w sobie umiejętność czuwania, umiejętność bycia gotowymi na przyjście Pana. Kiedy przyjdzie nie wiem. Wiem jedno, przyjdzie na pewno
Ks. Wenancjusz Zmuda
Patroni dnia:
Święty Andrzej, Apostoł
pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Galilejskim. Mieszkał ze św. Piotrem, swoim starszym bratem i jego teściową w Kafarnaum. Andrzej był rybakiem. Początkowo był uczniem Jana Chrzciciela. Pod jego wpływem poszedł za Chrystusem, gdy Ten przyjmował chrzest w Jordanie. Andrzej nie tylko sam przystąpił do Chrystusa; to on przyprowadził do Niego Piotra. W tradycji usiłowano wybadać ślady jego apostolskiej działalności po Zesłaniu Ducha Świętego. Orygenes (+ 254) wyraża opinię, że św. Andrzej pracował w Scytii, w kraju leżącym pomiędzy Dunajem a Donem. Byłby to zatem Apostoł Słowian, których tu właśnie miały być pierwotne siedziby. Według św. Hieronima (+ 421) św. Andrzej miał także pracować w Poncie, w Kapadocji i w Bitynii, skąd udał się do Achai. Według tradycji został ukrzyżowany głową w dół na krzyżu w kształcie litery X około roku 65.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Izajasz wspomina, że na końcu czasów narody popłyną do góry świątyni Pana. Użyty tu hebrajski zwrot naharu jasno wskazuje ruch cieczy – o tyle interesujący, że w pobliżu Świętego Miasta, zarówno w starożytności, jak obecnie, brakowało naturalnego cieku wodnego. Rozwiązanie tego paradoksu znaleźć można w późniejszym proroctwie Ezechiela (Ez 47), w którym ukazany jest obraz wody wypływającej spod progu świątyni. Właśnie to źródło, które dalej zamienia się w życiodajną i uzdrawiającą rzekę stanie się też nośnikiem, dzięki któremu wszyscy będą mogli dotrzeć do świątyni Pańskiej. Spełnienie tych obietnic odnotowuje przy wypełnieniu czasów Ewangelia Jana, gdy opisuje, jak krew i woda wypłynęły z boku Ukrzyżowanego, wypełniając tym samym same słowa Jezusa głoszącego podczas Święta Namiotów, że z jego wnętrza popłyną strumienie wody dającej życie (J 7,47), a także po wjeździe do Jerozolimy, że gdy zostanie wywyższony nad ziemię, pociągnie wszystkich ku sobie (J 12,32). Jak wszystkie biblijne proroctwa, także i to znalazło swoje wypełnienie w życiu Jezusa, który jest nie tylko źródłem świętości, ale także drogą do niej prowadzącą, przyciągając wszystkich, którzy chcą oddać chwałę Najwyższemu.
Komentarz do psalmu
Psalm 122, będący jednym z tak zwanych Psalmów stopni lub wstępowań, jawi się jako naturalna odpowiedź przybywających. Ukazuje on radość pielgrzyma, który przybliża się do domu Pana – świątyni Jerozolimskiej, miejsca gdzie Bóg faktycznie mieszkał na ziemi (por. 1Krl 8,27). Radość ta, będąca owocem Ducha (por. Ga 5,22), oparta jest na dwóch filarach: wspólnotowości zebranych i sławieniu imienia Bożego. Wszyscy na ustach mają także modlitwę o pokój. Ma ona wymiar nie tylko liturgiczny, ale głęboko egzystencjalny – dotyczy bezpieczeństwa, pojednania i błogosławieństwa codziennego życia.
Ten akcent nabiera szczególnej mocy dzisiaj, gdy patrzymy na mapę świata, naznaczoną ponad trzydziestoma konfliktami zbrojnymi, a zwłaszcza w obliczu walk toczących się w samej Ziemi Świętej. Psalmista przypomina, że prawdziwym źródłem pokoju nie jest dyplomacja ani siła militarna, ale obecność Boga. Z tego powodu chrześcijanin, wsłuchując się w te słowa na progu Adwentu, kieruje wzrok ku Temu, którego prorocy nazywają Księciem Pokoju (Iz 9,5), do pamiątki przyjścia którego się przygotowujemy. On, przychodząc powtórnie w dniu zmartwychwstania, przynosił właśnie pokój.
Komentarz do drugiego czytania
Św. Paweł uderza w nutę lekkiego niepokoju, wskazując, że sposobny czas już nadszedł. Nie ma na co czekać! Czasy się wypełniły, noc przeminęła i dzień się przybliżył. To nie tyle chwila graniczna, rozdzielająca teraźniejszość od przyszłości, ale już przejście na drugą stronę, gdzie przyszłość staje się teraźniejszością. Adwent ma być nie tyle czasem oczekiwania, ale aktywnego przygotowania, nałożenia zbroi światła, którą Apostoł dokładnie opisuje w Liście do Efezjan (Ef 6,10-20). Tak gotowi, możemy kroczyć w blasku dnia – nie jako ci, którzy dają się uśpić złudzeniom nocy, lecz jako świadkowie tego Światła, które już wzeszło w Chrystusie. Adwent nie jest więc snem o przyszłości, ale decyzją na dziś, by żyć przejrzyście, w pokoju. Pokoju, ale nie spokoju – nie chodzi o pasywne czekanie, aż wszystko samo się rozwiąże, albo Bóg załatwi sprawę, lecz o przejście w ofensywę światła. W końcu to bramy piekieł mają Kościołowi ulec (por. Mt 16,18), tak jak ciemność rozprasza się w promieniach światła. Do takiej czujności wzywa Paweł u progu czasu przygotowania.
Komentarz do Ewangelii
Podobne wezwanie rozbrzmiewa w Ewangelii, która też przedstawia więcej konkretów, dotyczących Dnia Syna Człowieczego. Uderza pewien indywidualizm tego wydarzenia, mimo iż skutki jego są globalne. Pomimo zdawałoby się czytelnych i długotrwałych znaków jak podany przykład budowy arki (a także dość absurdalnych – ogromna łódź na środku pustyni (!)), współcześni pochłonięci są sprawami codziennymi i nie spostrzegają tego, co się dzieje. Co ciekawe, dalszy tekst nie neguje samego zajmowania się codziennością – zarówno dwaj, jak i dwie, pracowali przy zwykłych czynnościach. Coś jednak wpłynęło na to, że część została zabrana, a część pozostawiona. Była to zapewne czujność na niespodziewane, zasygnalizowana przez użyty tu grecki zwrot dokite. Nie mówi on jedynie o zwykłej obserwacji, ale o czujności nacechowanej teologiczną odpowiedzialnością: bycie gotowym w każdym momencie, aby rozpoznać i odpowiedzieć na działanie Boga. Podkreślona jest przez to nieprzewidywalność i brak możliwości przygotowania „z wyprzedzeniem”. Nagłość tego przyjścia uwypukla kontrast między tym, co trwałe, a tym, co przemija. Czuwanie staje się więc nie tylko praktyką, lecz sposobem istnienia, które pozwala ocalić sens pośród zmienności świata.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Macieja Wacławika
Książka na dziś
Cicha noc, święta noc. Kolorowanka na czas Bożego Narodzenia
Ta wyjątkowa książeczka zawiera 20 kolorowanek inspirowanych Ewangelią oraz opowiedziane przystępnym dla dzieci językiem historie biblijne, które nie tylko uczą, ale są też świetną okazją, by najmłodsi przygotowali się do świąt Bożego Narodzenia i głębiej je przeżyli. To również doskonały sposób na wspólne spędzenie czasu w rodzinnym gronie przy rozmowach o Bogu, który stał się człowiekiem.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
01 grudnia 2025
Poniedziałek
Poniedziałek I tygodnia adwentu
Czytania
(Iz 4, 2-6)
W owym dniu odrośl Pana stanie się ozdobą i chwałą, a owoc ziemi przepychem i krasą dla ocalałych z Izraela. I będzie tak: Ktokolwiek pozostał żywy na Syjonie i kto się ostał w Jeruzalem, każdy będzie nazwany świętym i wpisany do Księgi Życia w Jeruzalem. Gdy Pan obmyje brud Córy Syjońskiej i krew rozlaną w Jeruzalem oczyści powiewem sądu i podmuchem pożogi, wtedy Pan przyjdzie spocząć na całej przestrzeni góry Syjon i na tych, którzy się tam zgromadzą, we dnie jako obłok z dymu, w nocy jako olśniewający płomień ognia. Albowiem nad wszystkim chwała Pańska będzie osłoną i namiotem, by za dnia dać cień przed skwarem, ucieczkę zaś i schronienie przed nawałnicą i ulewą.
(Ps 122,1-2,4-5,6-7,8-9)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana
Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.
Tam wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.
Proście o pokój dla Jeruzalem:
Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.
Niech pokój panuje w twych murach,
a pomyślność w twoich pałacach.
Ze względu na braci moich i przyjaciół
będę wołał: „Pokój z tobą.
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.
Aklamacja (Ps 80,4)
Panie, Boże nasz, przyjdź, aby nas uwolnić, okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni.
(Mt 8,5-11)
Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: „Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi”. Rzekł mu Jezus: „Przyjdę i uzdrowię go”. Lecz setnik odpowiedział: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: "Idź", a idzie; drugiemu: "Chodź tu", a przychodzi; a słudze: "Zrób to", a robi”. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: „Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim”.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
ks. Maciej Warowny
Ewangelia pierwszego powszedniego dnia Adwentu wprowadza nas w konieczność przyjęcia Jezusa do naszego życia. Jednak nie chodzi o Jego fizyczną obecność, ale o wiarę w Jego autorytet i władzę nad całą doczesnością oraz uznanie mocy Jego słów, którym posłuszna jest każda ziemska rzeczywistość. Rozważany tekst denuncjuje tak wielkie „przyzwyczajenie się” do obecności Boga, że brak już jest w nim autentycznej wiary, relacji zaufania i gorliwego posłuszeństwa usłyszanym od Boga słowom. Pogański setnik znając obowiązujący żydów zakaz wchodzenia do pogańskich domów nie chce narazić Jezusa na nieczystość z tego powodu zaciąganą i ewentualne ataki faryzeuszów z powodu nieprzestrzegania Prawa. Jego doświadczenie wojskowego autorytetu rodzi w nim przekonanie, że samo słowo Jezusa ma moc dokonania cudu uzdrowienia. Tym samym wyznaje wiarę, że „Jezus jest Panem”, a przecież Paweł Apostoł napisze do Koryntian: Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus» (1 Kor 12, 3b). Widzimy więc, jak bardzo Duch Święty nie jest związany żadnymi kryteriami, które człowiek uznaje za ważne.Jeśli szczególną rolą Ewangelii, jak podkreśla to tekst Jana, jest wiara w Jezusa, której owocem jest życie wieczne (por. J 20, 31), opis uzdrowienia sługi setnika podkreśla wiarę, która nie jest zależna ani od przynależności do narodu wybranego, ani też nie jest owocem gorliwego spełniania praktyk nakazanych przez Prawo. W centrum wiary setnika jest osoba Jezusa, a w postaci setnika Mateusz podkreśla wiarę, która manifestuje się zaufaniem w wolę i słowo Zbawiciela. Podczas gdy żydowska mentalność przywiązuje olbrzymią wagę do materialnych znaków obecności Boga (świątynia) lub posłuszeństwa Prawu (filakterie, tefilin, mezuzy) prośba setnika podkreśla wewnętrzne przekonanie w skuteczność słowa Jezusa nawet wówczas, kiedy On sam fizycznie nie jest obecny.
ks. Maciej Warowny
Patroni dnia:
Święty Eligiusz, biskup
urodził się w Chaptelat ok. 588-590. Wybrał sobie zawód mennika i złotnika. Król francuski Chlotar II zamówił u niego złoty tron. Sława Eligiusza jako złotnika była tak wielka, że zgłaszano się do niego zewsząd z zamówieniami. To on właśnie miał wykonać grób św. Marcina w Tours i mauzoleum św. Dionizego w Paryżu. Tą drogą Eligiusz doszedł do wielkiego majątku. Żył jednak bardzo skromnie, a swoje dochody poświęcał na cele charytatywne i kościelne. Około roku 632 ufundował opactwo w Solignac, na którego czele stanął św. Remaclus. W roku 633 ufundował podobny klasztor żeński w Paryżu, którego prowadzenia podjęła się św. Aurea. W roku 639 wstąpił do klasztoru, mając już ponad 40 lat. Po dwóch latach nastąpił wakat na urzędzie biskupim w Noyon-Tournai. Zmarł w roku 660.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Izajasz dziś ponownie kieruje naszą uwagę ku Dniu Pańskiemu. I tu kolejny paradoks z nim związany – obraz obmycia Jerozolimy i wypłukania jej za pomocą „ducha sądu” i „ducha ognia”. Bardzo niestandardowe zestawienie słów. Ogień, który nie tyle oczyszcza, co obmywa i płucze. Zwykle łączony jest ze zniszczeniem, a oczyszczenie nim dokonuje się przez stratę. To woda, życiodajna i odnawiająca służyła do obmycia i płukania. Paradoksalnie ogień zaczyna pełnić funkcję przeciwstawnej mu wody. Rozwiązanie tego paradoksu znajdujemy w Nowym Testamencie, kiedy Duch Święty w postaci języków ognia zstąpił na Apostołów. Duch Święty łączy w sobie wodę i ogień: przenika, obmywa, a zarazem rozpala. W nim właśnie łączą się te przeciwstawieństwa i za pomocą ognia obmywa serca i otwiera je na misję (Dz 2,3). Ten ogień jest doświadczeniem łaski i oczyszczenia, ale też napełnienia życiem. Dlatego Izajasz widzi nad Syjonem obłok, dym i płomień ognia, będące znakami Bożej obecności pośród ludu, a także Bożej chwały, zapewniające schronienie przybywającym. Wszystkie te obrazy znalazły swoje wypełnienie w działaniu Ducha Świętego w wierzących, którzy w czasach popaschalnych stają się owocem ziemi błyszczącym dla ocalałych z Izraela.
Komentarz do psalmu
Dziś Liturgia drugi raz z rzędu stawia przed nami Psalm 122. Patrząc na niego jako na odpowiedź na słowa usłyszane w pierwszych czytaniu, uwagę przykuwają trony sędziowskie, ustawione w świętym mieście. Symbolizują one Bożą sprawiedliwość w historii Jego ludu, nierozerwalnie związanej są one z domem Dawida, i Mesjaszem, z niego się wywodzącym. Z drugiej strony nasuwa się skojarzenie z duchem sądu, o którym prorokował Izajasz. Jak pokazały wydarzenia Nowego Testamentu, tronem Mesjasza okazał się krzyż, z którego duch sądu krwią Chrystusa obmył brud i wypłukał krew z wnętrza Jerozolimy. Ten obraz pokazuje, że Boża sprawiedliwość nie jest abstrakcją, czy odległą ideą, lecz konkretnym działaniem, które wprowadza porządek i ochronę dla ludu. Tym bardziej wybrzmiewa jeszcze prośba o pokój, który jest efektem sprawiedliwego sądu i pokłosiem miłosierdzia. Warto zwrócić uwagę, że nie wynika ona z przyczyn osobistych, ale Psalmista prosi ze względu na braci i bliźnich, kierując nasze spojrzenie na szerszą perspektywę, przypominając, prawdziwy pokój wymaga naszego świadomego udziału w sprawiedliwości i miłosierdziu wobec wspólnoty.
Komentarz do Ewangelii
Idealnym przykładem modlitwy wstawienniczej za bliźniego jest setnik z Ewangelii, proszący za sparaliżowanym sługą. W jego postawie objawia się napięcie pomiędzy pokorą, władzą i odpowiedzialnością. Pomimo, że ma pod sobą służących i żołnierzy, którym mógłby zlecić przyprowadzenie Jezusa, przychodzi sam prosić o uzdrowienie dla sługi. Obraz niemalże nierealny, co paradoksalnie potwierdza autentyczność sytuacji. Nie dość, że przychodzi osobiście, to de facto stwierdza swoją zależność, nie tylko od systemu władzy rzymskiej, ale także i samego Jezusa. Pokazuje tym równocześnie, że prawdziwa pokora jest stawaniem w prawdzie, zwróceniem uwagi nie tylko na swoje ograniczenia, ale także mocne strony. Jest prawidłowym umiejscowieniem się w hierarchii, bazującym na sprawiedliwym samosądzie. Hierarchia nie jest dla niego ciężarem, lecz przestrzenią, w której rozpoznaje własne miejsce wobec Boga i ludzi, i właśnie dlatego jego wiara staje się wzorem dla uczniów. Widzimy w nim realizację tego ducha sądu, o którym mówił Izajasz. To sąd, który zaczyna się od siebie, a owocuje pokojem i życiem dla innych. Dlatego modlitwa setnika mimo, że jest prywatną prośbą, jest także działaniem w logice Królestwa, gdzie pokora staje się źródłem uzdrowienia wspólnoty.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Macieja Wacławika
Książka na dziś
„Tylko nie martw się przez cały dzień. Wyznacz sobie na to godzinę, a potem ciesz się życiem”.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
02 grudnia 2025
Wtorek
Wtorek I tygodnia adwentu
Czytania
(Iz 11,1-10)
Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się Odrośl z jego korzenia. I spocznie na niej Duch Pana, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pana. Upodoba sobie w bojaźni Pana. Nie będzie sądził z pozorów
ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach,
a wierność przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana na kształt wód, które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą z modlitwą, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.
(Ps 72,1-2,7-8,12-13,17)
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie
Boże, przekaż Twój sąd Królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.
Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.
Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.
Niech Jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.
Aklamacja
Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.
(Łk 10,21-24)
Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli”.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
ks. Adam Łuźniak
Zakończyła się właśnie misja siedemdziesięciu dwóch uczniów (Łk 21, 17) rozesłanych po miastach i wsiach Palestyny. Misjonarze powrócili z radością mając w pamięci doświadczenie mocy z jaką wiąże się autorytet Jezusa. Jezus natomiast – w dzisiejszej ewangelii – na widok rozszerzającego się Królestwa Bożego doznał radosnego uniesienia i wypowiedział dziękczynienie swemu Ojcu w niebie za plan objawienia ludziom siebie i swego planu zbawienia.Różnica pomiędzy mądrymi i roztropnymi, a tymi, co są jak małe dzieci leży w podejściu do relacji z Bogiem. Postawa maluczkich to gotowość na to, aby wsłuchać się w Bożą wolę i dać się Bogu poprowadzić jak dziecko pozwala się prowadzić swym rodzicom. Do takiej postawy odwołuje się Jezus, gdy mówi: „Jeśli się nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego” (Mt 18, 2). Kluczowym momentem w procesie zbawienia człowieka jest doprowadzenie go do poznania Ojca w niebie i nawiązania z Nim relacji. Pośrednikiem w objawianiu Ojca jest Jego Syn, który zna w pełni Ojca i nosi w sobie Jego miłość. Jezus zapraszając nas do pójścia za sobą wprowadza nas w relację z Ojcem. Dzięki temu odkrywamy, że w Chrystusie jesteśmy dziećmi Ojca w niebie, że jest to dla nas źródło radości i bezpieczeństwa. Ojciec zna nasze potrzeby i może jest skutecznie zaspokoić, a ostatecznie – jak obiecał – zabrać nas do siebie, do swego domu. Nie rozumieją tego „dorośli”, działający po swojemu, niepotrzebujący czyjejkolwiek pomocy. Oni pozostają ze swą mądrością na zewnątrz relacji z Ojcem. Ci zaś, którzy odkryli, że otwarcie serca w prostocie wobec Jezusa prowadzi do poznania Ojca doświadczają na co dzień ojcowskiej troski Boga i poznają go coraz lepiej przez miłość. W czasie Adwentu uczymy się jak czekać z nadzieją na spełnienie się obietnic Bożych i ufać tym obietnicom jak dziecko ufa kochającemu ojcu i kochającej matce.
ks. Adam Łużniak
Patroni dnia:
Błogosławiony Karol de Foucauld, prezbiter
urodził się 15 IX 1858 r. w katolickiej, arystokratycznej rodzinie w Strasburgu. 6 lat później umarła Jego matka, a pięć miesięcy później ojciec. Wychowaniem Karola i jego młodszej siostry zajmował się dziadek Karol Morlet, pułkownik w stanie spoczynku. W sierpniu 1874 roku zdał maturę. Wstąpił do szkoły jezuitów w Paryżu. Odszedł od religii, sprawiał problemy w szkole, z której został usunięty po 2 latach. 3 lutego 1878 roku umarł jego dziadek i opiekun. Wstąpił do szkoły kawalerii w Saumur.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Kolejnego dnia Adwentu prorok Izajasz skupia się na przedstawieniu samej odrośli Jessego. Wizję tę możemy podzielić na trzy części. Pierwsza z nich wskazuje, że spocznie na niej duch Pana. Hebrajski zwrot nachah, oznacza trwałe osiedlenie się, zajęcie miejsca, a nie bierne pojawienie się. Obraz jest dynamiczny: Duch nie przechodzi obojętnie, lecz trwa, wypełnia przestrzeń swoimi przymiotami i staje się fundamentem przyszłych działań. To przygotowanie Mesjasza do wprowadzania sprawiedliwości i pokoju, których podstawą jest bojaźń Pana. Co ciekawe, gramatycznie i semantycznie to właśnie Duch, który wypełnia Odrośl–Mesjasza, jest aktywnym sprawcą działań opisanych w kolejnej części. Działania te, mimo iż bardzo gwałtowne i dramatyczne, oparte są o sprawiedliwość, opasującą biodra – symbol siły i fundament ruchu ciała, nad którą jest drugi pas wierności, osłaniający lędźwie – miejsce mocy i stabilności w działaniu. Ta dwustopniowa gradacja – sprawiedliwość i wierność oparte o bojaźń Pańską – jest fundamentem przyszłych, nieco zbyt idyllicznych obrazów przedstawionych w części trzeciej. W każdym zestawieniu mamy tu parę: dziki drapieżnik i jego potencjalna, udomowiona ofiara. Idylla ta jest możliwa dzięki znajomości i bojaźni Pana.
Komentarz do psalmu
Psalm pokazuje niejako kontynuację wydarzeń, zapoczątkowanych zstąpieniem Ducha na Odrośl Jessego i jest modlitwą za Mesjasza-Króla. Ponownie na pierwszy plan wysuwa się prośba o sprawiedliwość, dzięki której godziwie będzie sądzić lud i ubogich. Ona ponownie jest fundamentem pełni pokoju, który będzie trwać w jego królestwie. Interesującym jest odniesienie trwałości panowania do dwóch ciał niebieskich, które regulowały upływ czasu, a także były pewnymi wyznacznikami trwałości. Choć niewyobrażalne dla starożytnych, aby oba przestały istnieć, Psalmista wskazuje, że one przeminą, a królewskie panowanie będzie trwało dalej. Znajduje ono wyraz w konkretnych czynach wobec ubogich, słabych i potrzebujących. Mesjasz-Król jest tym, który ocala życie bezbronnych i wyzwala ich spod przemocy możnych. To właśnie miłosierdzie, splecione nierozerwalnie ze sprawiedliwością, staje się najpełniejszym znakiem jego królowania. Przez nie stanie się on błogosławieństwem dla ludów całej ziemi, które nie tyle będą mu podporządkowane politycznie, lecz będą miały udział w dobrodziejstwie jego rządów.
Komentarz do Ewangelii
Ewangelia dopełnia listę przymiotów Ducha wspomnianych przez Izajasza przez jeszcze jeden, jakim jest radość. A przyczyna tej radości jest dość niezwykła – zamysł i działanie Ojca, jakim było objawienie tajemnic Królestwa tym, którzy są jak małe dzieci, a dosłownie nawet niemowlęta. Nasuwa się pytanie, co takiego są one w stanie zrozumieć, czego nie zrozumieli mądrzy i roztropni. I może właśnie zrozumienie nie jest kluczem do tajemnic, bo jeśli przyjrzeć się zachowaniu niemowlęcia, to dalekie jest ono od rozumienia. Jest to rodzaj relacji opartej na naturalnej otwartości i gotowości przyjęcia. Niemowlę reaguje całym sobą na potrzeby – płacze, gdy odczuwa brak, uspokaja się, gdy jest nakarmione. Nie analizuje, nie ocenia, po prostu przyjmuje dobro. W tym spontanicznym reagowaniu pojawia się całkowite zaufanie i pokój, który wywodzi się z bliskości tu, teraz i natychmiast – poczucie bezpieczeństwa, opieki i obecności. Taka postawa niemowlęcia staje się obrazem wiary idealnej: radość w Duchu rodzi się w bezwarunkowym zaufaniu, w otwarciu na obecność Boga tu i teraz, w zdolności przyjęcia Jego działania bez własnych planów, kalkulacji i oczekiwań. Takie właśnie poddanie się Bożej woli pozwala Duchowi działać pełnią swojej mocy i powodować radość.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Macieja Wacławika
Książka na dziś
Mali odkrywcy Wiary. Dziesięć przykazań
W tym tomiku dowiemy się wszystkiego, co istotne i ciekawe o Dziesięciu Przykazaniach Bożych. Mali chrześcijanie przekonają się, że przykazania są wspaniałymi drogowskazami, dzięki którym łatwiej nam podejmować mądre życiowe wybory.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
03 grudnia 2025
Środa
Środa I tygodnia adwentu
Czytania
(Iz 25,6-10a)
W owym dniu: Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win,
z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win. Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarzy wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody. Raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.
(Ps 23,1-2a,2b-3,4, 5,6)
REFREN: Po wieczne czasy zamieszkam u Pana
Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi.
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.
Aklamacja
Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić, błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.
(Mt 15,29-37)
Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając ze sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela.
Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: „Żal Mi tego tłumu. Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze”. Na to rzekli Mu uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić takie mnóstwo?” Jezus zapytał ich: „Ile macie chlebów?” Odpowiedzieli: „Siedem i parę rybek”. Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął te siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Maciej Sierzputowski CSSp
I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił.Wszyscy mamy w sobie chromych, ułomnych niewidomych, niemych i wielu, wielu innych.
Każdy z nas jakoś kuleje, życiowo, duchowo. Są sytuacje i przestrzenie, gdzie poruszasz się z trudem, bardzo nieporadnie. Natychmiast się męczysz, blokujesz, potykasz, plączą ci się nogi, upadasz.
W każdym z nas jest jakaś ułomność, jakaś niedojrzałość, jakiś brak. Jest coś, co się w tobie nie rozwinęło, uschło, skarłowaciało, a może zostało zduszone, brutalnie stłumione.
Cierpimy na dziwną ślepotę. Niekiedy patrzysz i… kompletnie nic nie widzisz, albo widzisz źle, niewłaściwie, w sposób zupełnie pokrzywiony, jak w zdeformowanym lustrze. Niekiedy zupełnie mylą ci się proporcje. Coś małego widzisz jako wielkie, zupełnie cię przerastające, a to co rzeczywiście wielkie i ważne bagatelizujesz i pomniejszasz.
Nasza nieumiejętność wysławiania się. Ile razy nie wiedziałeś co powiedzieć? Milczałeś tam, gdzie powinieneś był zabrać głos, a odezwałeś się zupełnie niefortunnie i bez wyczucia wówczas, gdy powinieneś był milczeć? Albo użyłeś słów absolutnie niewłaściwych, które głęboko poraniły i skrzywdziły?
W tym adwentowym czasie warto wejść na górę, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyć ich wszystkich u stóp Jezusa. Właśnie tam jest ich miejsce!!!
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Patroni dnia:
Święty Franciszek Ksawery, prezbiter
urodził się 7 kwietnia 1506 r. na zamku Xavier (Hiszpania). Jego ojciec był doktorem uniwersytetu w Bolonii, prezydentem Rady Królewskiej Navarry. Po uzyskaniu stopnia magistra przez jakiś czas wykładał w College Domans-Beauvais, gdzie zapoznał się z św. Piotrem Faberem (1526), zaś w kilka lat potem (1529) ze św. Ignacym Loyolą. Niebawem zamieszkali w jednej celi. Dnia 15 sierpnia 1534 roku na Montmartre w kaplicy Męczenników wszyscy trzej przyjaciele oraz czterej inni towarzysze złożyli śluby zakonne, poprzedzone ćwiczeniami duchowymi pod kierunkiem św. Ignacego. O trzymał święcenia kapłańskie 24 czerwca 1537 roku. Franciszek Ksawery wyjechał do Portugalii w celach ewangelizacyjnych. 7 kwietnia 1541 roku, zaopatrzony w królewskie pełnomocnictwa oraz mandat legata papieskiego, wyruszył na misje do Indii. W 1547 roku Franciszek zdecydował się na podróż do Japonii. Potem powrócił do Indii (1551). Potem ruszył do Chin jednak utrudzony podróżą i zabójczym klimatem zmarł w nocy z 2 na 3 grudnia 1552 na wyspie Sancian.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Tak zwana Apokalipsa Izajasza przedstawia wizję uczty na górze Pana, którą prorok zapowiedział w perspektywie końca czasów. Oryginalny tekst hebrajski mówi wprawdzie o szemanim, czyli „tłustościach”, częściach najbardziej wartościowych i odżywczych, a także „najprzedniejszych winach”, ale już greckie tłumaczenie zawarte w Septuagincie używa zwrotu piata, czyli „potrawy wyborne”, wskazując nie tyle na opis kulinarny, lecz symbol obfitości i pełni darów Bożych. Podążanie tym tropem w perspektywie Ewangelii Jana, której już sam prolog mówi, że Słowo-Logos stało się sarks-mięsem, a także dalszy fragment, w którym Jezus w mowie eucharystycznej mówi, że jego sarks-ciało (dosłownie mięso) jest chlebem który zstąpił z nieba, prowadzi nieodwołalnie do sceny ustanowienia Eucharystii, w której to proroctwo Izajasza znajduje swoje spełnienie. Jezus, przemieniając chleb i wino w swoje Ciało i Krew, realizuje tę ucztę, na której podawane są najwyborniejsze potrawy i napoje, boski pokarm, zapewniający życie wieczne i komunię z Bogiem. W ten sposób każda Eucharystia staje się uczestnictwem w tej samej uczcie, w której śmierć zostaje całkowicie unicestwiona, jej całun zerwany, hańba zdjęta z ludu i jego łzy otarte.
Komentarz do psalmu
Obraz wystawnej uczty przygotowanej przez Pana dla jego wiernego kontynuowany jest w dzisiejszym Psalmie. Stół jest zastawiony, a kielich pełen po brzegi, niemalże przelewający się, tak że niczego w nim nie brakuje. Ciekawym jest bardziej indywidualne podejście – wszystko przygotowane jest dla każdego z osobna. Intymność sceny zwiększa dodatkowo namaszczanie głowy olejkiem. Jest to nie tylko gest gościnności, jak przy wejściu do domu, ale pewnej szczególnej relacji – wyróżnienia, troski i miłości. Olejek działa ochronnie i regeneracyjnie, a najprawdopodobniej także intensywnie pachnie. W geście tym pokazana jest niezwykła bliskość pomiędzy namaszczającym i namaszczanym. W tle dodatkowo rozbrzmiewa echo wydarzeń z Betlejem, kiedy Samuel namaścił Dawida na króla nad Izraelem. Interesującym jest, że to samo słowo szemen, którym prorok Izajasz opisał wyborne potrawy, tu zostało użyte jako olejek do namaszczenia głowy. Oba obrazy, zestawione razem, rzucają światło na tajemnicę Ciała Chrystusa. Ono bowiem nie tylko staje się pokarmem, który syci, ale też konsekruje.
Komentarz do Ewangelii
Obraz czasów mesjańskich, zapowiadany przez Izajasza, nabiera realnych kształtów w scenie z Ewangelii. Najpierw przedstawione są liczne uzdrowienia: niewidomi odzyskują wzrok, niemi mówią, chromi chodzą. To bezpośrednie wypełnienie zapowiedzi otarcia łez i pochłonięcia śmierci przez usunięcie towarzyszących jej chorób i cierpień. Mesjasz objawia się nie tylko w słowach, lecz w mocy uzdrawiającej. Kolejnym etapem jest uczta, z całym jej kulturowym zestawem znaczeń. Nie jest to tylko zapewnienie pokarmu, ale także pieczętuje ona przymierze, w które słuchający wchodzą z Jezusem, a ponadto potwierdza nową erę mesjańską, której efekty już są obserwowane. Jezus bierze siedem chlebów i kilka rybek, błogosławi i rozdaje – i wszyscy jedzą do syta. To jednak nie jest jeszcze pełnia proroctwa – brakuje przecież wybornych mięs i win. Dany tutaj chleb wskazuje dalej, ku Ostatniej Wieczerzy, gdy stanie się on Ciałem – tym najwyborniejszym z mięs. Był to przystanek na drodze, zapowiedź wydarzeń, które dopełniły się w trakcie Wieczerzy Paschalnej. Ten chleb z pustkowia przemienił się w Wieczerniku w sakrament życia, którym Kościół karmi przychodzących, czyniąc ich uczestnikami uczty czasów ostatecznych.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Macieja Wacławika
Książka na dziś
Jak rozpoznawać wolę Bożą? Na podstawie Dzienniczka św. s. Faustyny Kowalskiej
Czy wiesz, że Bóg ma genialny plan na Twoje życie? Tylko odkrywając Jego wolę, osiągniesz pełnię życia i zaczniesz obficie owocować dobrem i miłością. Życie nabierze kolorytu i głębokiego sensu.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
04 grudnia 2025
Czwartek
Czwartek I tygodnia adwentu
Czytania
(Iz 26,1-6)
W ów dzień śpiewać będą tę pieśń w ziemi judzkiej: „Miasto mamy potężne; On jako środek ocalenia sprawił mury i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą! Bo On poniżył przebywających na szczytach, upokorzył miasto niedostępne, upokorzył je aż do ziemi, sprawił, że w proch runęło. Podepcą je nogi, nogi biednych i stopy ubogich”.
(Ps 118,1 i 8-9,19-21,25-27a)
REFREN: Błogosławiony, idący od Pana
Wysławiajcie Pana, bo jest dobry,
bo łaska Jego trwa na wieki.
Lepiej się uciec do Pana,
niż pokładać ufność w człowieku.
Lepiej się uciec do Pana,
niż pokładać ufność w książętach.
Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości,
wejdę przez nie i podziękuję Panu.
Oto jest brama Pana,
przez nią wejdą sprawiedliwi.
Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał
i stałeś się moim Zbawcą.
O Panie, Ty nas wybaw,
O Panie, daj nam pomyślność.
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,
błogosławimy was z Pańskiego domu.
Pan jest Bogiem !
I daje nam światło.
Aklamacja: (Iz 55,6)
Szukajcie Pana, gdy Go można znaleźć, wzywajcie Go, gdy jest blisko.
(Mt 7,21.24-27)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.Jest znaczna różnica pomiędzy człowiekiem religijnym, a wierzącym. Nie każdy, kto jest religijny, jest jednocześnie wierzący… Można być często, a nawet każdego dnia w kościele, przyjmować wszelkie wymagane przez przepisy liturgiczne postawy: klęczeć, wstawać, siedzieć, składać ręce, wszystko jak najbardziej właściwie i precyzyjnie, zgodnie z przepisami i kanonami, a jednocześnie… być osobą niewierzącą. Można znać na pamięć całe Pismo Święte, żonglować cytatami bardzo umiejętnie i z niezwykłą łatwością, recytować bez zająknięcia wszystkie modlitwy, śpiewać pieśni z zaangażowaniem przekrzykując wszystkich wokół, wołać ze szczerym entuzjazmem: „Panie, Panie!” i… być człowiekiem zupełnie niewierzącym. Niestety jest to możliwe. Religijność niekoniecznie idzie w parze z wiarą, która jest żywą więzią, jest relacją zaufania, szczerym i autentycznym przylgnięciem do Boga żywego, nie do martwych przepisów, paragrafów, norm i zasad. Można być nienagannie religijnym, mieć wyćwiczone, nauczone, doskonale wypracowane zachowania, postawy, pozycje, słowa i sposób ich wypowiadania, i jednocześnie nie mieć nic, ale naprawdę NIC wspólnego z Bogiem. Chrześcijaństwo jest doświadczeniem, jest spotkaniem, zasłuchaniem, uczestnictwem, komunią, przygodą, dynamizmem, procesem, nieustannym poznawaniem Boga, Jego miłości, dobroci, czułości, a w Nim poznawaniem siebie. Nie każdy, kto jest religijny, jest też wierzący. Za to każdy naprawdę wierzący jest na pewno religijny.
Jak to jest z tobą…?
o. Maciej Sierzputowski
Patroni dnia:
Święta Barbara, dziewica i męczennica
urodziła się w drugiej połowie II wieku. Była piękną córką bogatego poganina Dioskura z Heliopolis w Bitynii. Ojciec wysłał ją na naukę do Nikomedii. Tam zetknęła się z chrześcijaństwem. Prowadziła korespondencję z wielkim filozofem i pisarzem Orygenesem z Aleksandrii. Pod jego wpływem przyjęła chrzest i złożyła ślub czystości. Ojciec dowiedziawszy się o tym, pragnąc wydać ją za mąż i złamać opór dziewczyny, uwięził ją w wieży. Jej zdecydowana postawa wywołała w nim wielki gniew. Przez pewien czas Barbara była głodzona i straszona, żeby wyrzec się wiary. Potem wydał ją sędziemu, który ją torturował. Sędzia zrozumiał, że torturami niczego nie osiągnie. Wydał więc wyrok, by ściąć Barbarę mieczem. Barbara poniosła męczeńską śmierć w Nikomedii (lub Heliopolis) ok. 305 roku.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Proroctwo Izajasza mówi o potężnym mieście, którego siłę stanowią mury i przedmurza. Autor i jego słuchacze mieli najprawdopodobniej przed oczami Jerozolimę – otoczoną kamiennymi obwarowaniami, które w VIII w. przed Chr. dawały poczucie bezpieczeństwa wobec asyryjskiego zagrożenia. Wydawało się, że nic jej nie zdoła złamać. A jednak historia pokazała coś innego. Gdy wojska Sennacheryba stanęły u bram oblegając miasto, zwycięstwo nie przyszło dzięki sile murów, lecz dzięki interwencji Pana, który ocalił miasto i rozproszył wrogów. Same mury upadły, miasto zostało zdobyte i spustoszone zaledwie 120 lat później, w trakcie najazdu babilońskiego króla Nabuchodonozora. Tym samym odsłoniła się kruchość ludzkich zabezpieczeń, które w obliczu wielkich potęg okazały się bezradne. Dlatego prorok przesuwa akcent, pokazując, że prawdziwym gwarantem bezpieczeństwa nie są kamienie i mury, lecz Pan, który jest wieczną skałą. To nie układ sił, lecz relacja z Bogiem gwarantuje pokój i ocala wspólnotę mieszkańców – lud sprawiedliwy, dochowujący wierności i o statecznym usposobieniu. On też powala drugie miasto i obraca je w proch, dając je na podeptanie nogom ubogich i biedaków, którzy w Panu pokładają ufność.
Komentarz do psalmu
W czasach, kiedy spisano Psalm 118, do Jerozolimy prowadziło siedem bram, przy czym żadna nie była określana Bramą Pana. Nasuwa się pytanie, do czego w takim razie nawiązywał Psalmista? Pewną sugestią może być wspomnienie, że przez nią wejdą sprawiedliwi, którzy dochowują wierności i wypełniają przykazania. Także prośba o otwarcie bram sprawiedliwości nasuwa podobne skojarzenia. Czytając psalm właśnie w tym kluczu przychodzi myśl, że bramą tą jest Tora – Prawo stanowiące podstawę Biblii. Nie jest to więc najprawdopodobniej budowla z kamienia, lecz same Słowa Boga, otwierające się przed tymi, którzy żyją wiernością i zaufaniem. Brama Pana to wejście do wspólnoty Jego ludu – nie przez pochodzenie czy siłę, lecz przez posłuszeństwo Jego Słowu. Dlatego psalm podkreśla, że lepiej zaufać Panu niż ludziom, nawet możnym. To Bóg daje wybawienie, którego nie zagwarantują ani mury, ani polityczne sojusze, a zaufanie Panu staje się fundamentem bezpieczeństwa, przewyższającym wszelką ludzką władzę czy siłę. Symbol bramy staje się więc obrazem relacji – przez nią przechodzi człowiek, który w Panu szuka oparcia i w Nim znajduje prawdziwe bezpieczeństwo.
Komentarz do Ewangelii
Ewangelia kontynuuje obraz budowania na fundamencie, jakim jest Słowo Boże. Obraz domu wzniesionego na skale nawiązuje do lokalnych realiów, gdzie nagłe ulewy zmieniały wyschnięte doliny w rwące potoki, niszcząc kruche budowle. Jezus, wskazując na konieczność słuchania Jego nauki, utożsamia siebie z tym fundamentem, bo On jest Słowem, skierowanym do Narodu Wybranego czy to za pośrednictwem Prawa, czy też późniejszych pism prorockich – jest On Torą wcieloną. Budowanie na skale nasuwa skojarzenia ze słowami Izajasza, w których stwierdza, że Bóg jest wieczną skałą, która jest tym bezpiecznym fundamentem pod budowę. W Jezusie i Jego słowach spełnia się ten obraz – Słowo nie tylko chroni, lecz otwiera drogę do wspólnoty Bożego ludu, dając podstawy wierności i sprawiedliwości. Dom, czy interpretowany dosłownie, czy też szerzej jako rodzina i dziedzictwo, zbudowany na takim fundamencie wytrzymuje napór przeciwności i pozostaje niezachwiany w obliczu prób. Nie samo jednak tylko słuchanie Słów jest ważne – koniecznym jest jeszcze wprowadzanie ich w czyn i pełne życie nimi. Tylko wtedy budowla nie zawali się pod naporem życiowych burz, a wierzący osiągnie prawdziwe bezpieczeństwo i pokój, jaki daje relacja z Bogiem – źródłem trwałości i życia wiecznego.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Macieja Wacławika
Książka na dziś
Duchowość eucharystyczna. Na podstawie Dzienniczka św. s. Faustyny Kowalskiej
Każdy z nas pragnie czystej, pięknej i bezinteresownej miłości – ona jest fundamentem szczęścia i rozwoju człowieka. Ale gdzie znaleźć jej źródło i szczyt?
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
05 grudnia 2025
Piątek
Piątek I tygodnia adwentu
Czytania
(Iz 29,17-24)
To mówi Pan Bóg: „Czyż nie w krótkim już czasie Liban zamieni się w ogród, a ogród za bór zostanie uznany? W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć. Pokorni wzmogą swą radość w Panu, i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela, bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie, i wycięci będą wszyscy, co za złem gonią: którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu, którzy w bramie stawiają sidła na sędziów i powodują odprawę sprawiedliwego z niczym. Dlatego tak mówi Bóg domu Jakuba, który odkupił Abrahama: "Odtąd Jakub nie będzie się rumienił ani oblicze jego już nie przyblednie, bo gdy ujrzy swe dzieci, dzieło mych rąk, wśród siebie, ogłosi imię moje jako święte. Wtedy czcić będą Świętego Jakubowego i z bojaźnią szanować Boga Izraela». Duchem zbłąkani poznają mądrość, a szemrzący zdobędą pouczenie”.
(Ps 27,1,4,13-14)
REFREN: Pan moim światłem i zbawieniem moim
Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?
O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu
przez wszystkie dni życia,
Abym kosztował słodyczy Pana,
stale się radował Jego świątynią.
Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.
Aklamacja
Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.
(Mt 9,27-31)
Gdy Jezus przechodził, szli za Nim dwaj niewidomi, którzy głośno wołali: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida”. Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: „Wierzycie, że mogę to uczynić”? Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie”. Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niech się wam stanie”. I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie”. Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Michał Nowak OFM Conv
Pan cię dotknął w jakikolwiek sposób? Natychmiast daj świadectwo!!! Opowiedz o tym wszem i wobec. Nie wolno ci zatrzymać łaski tylko dla ciebie. Musisz mówić… - powiadają na wielkich spotkaniach uwielbieniowych.A Pan dziś powiada – uważajcie, niech nikt się o tym nie dowie. A zatem – Pan was dotknął, więc pod żadnym pozorem nie opowiadajcie o tym nikomu. No i jak to pogodzić?
Cudowne interwencje Boga w ludzkie życie są wielce tajemnicze. Tajemnica ma to do siebie, że należy ją uszanować, przyjąć, zrobić jej miejsce, rozpoznać ją, smakować, uczynić swoją. Na to trzeba czasu, ciszy, rozwagi. Chaos i rozemocjonowanie nie służą wiarygodności.
Może więc jednak trzeba najpierw zamilknąć, uciszyć serce, zdumieć się w samotnej modlitwie, ucieszyć się otrzymanym darem, aby potem, w pogłębiony sposób oddać chwałę Bogu. Może czasami lepiej poczekać. Ale tych poleceń Jezusa, nawet w Jego ziemskiej drodze do Jerozolimy, nikt nie chciał słuchać. A przecież On wie, co mówi. I, co najważniejsze, wie co, kiedy i dla kogo jest najlepsze.
Pozwólcie więc, że przypomnę nam wszystkim krótką wypowiedź Boga Ojca z Góry Tabor – JEGO SŁUCHAJCIE!
o. Michał Nowak OFM Conv
Patroni dnia:
Święty Saba Jerozolimski, prezbiter
urodził się w 439 r. w Mutalasce koło Cezarei Kapadockiej. Od ósmego roku życia przebywał w klasztorze jako oblat. Kiedy miał 18 lat, udał się do Palestyny, aby tam połączyć się z mnichami klasztoru Theoktistos. Potem udał się do klasztoru położonego w pobliżu Morza Martwego. Za zezwoleniem opata zamieszkał w 469 r. w skalnej grocie jako pustelnik, a jedynie w soboty i w niedziele przychodził do klasztoru, aby wieść życie wspólne i uczestniczyć w liturgii. Kilka lat później zamieszkał w jednej z grot w pobliżu potoku Cedron (Jerozolima) w 478 r. Z czasem zgromadzili się wokół niego uczniowie. W 483 r. wystawił kościół, a dokoła cele mnichów, których liczba doszła do kilkuset. W wieku 48 lat przyjął święcenia kapłańskie. Zostawić w Palestynie 7 klasztorów dużych, 8 mniejszych i 3 hospicja dla pielgrzymów. W sporach doktrynalnych Saba opowiedział się za nauką Soboru Chalcedońskiego. Jest autorem "Typikonu" - księgi regulującej przebieg całorocznej liturgii. Została ona przyjęta przez cały Kościół Wschodni. Zmarł w klasztorze Mar Saba 5 grudnia 532 r.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Liban, słynący ze wspaniałych cedrów, używanych do budowy świątyń i pałaców, ma zostać przemieniony w ogród – też przestrzeń pełną drzew, jednak o innym charakterze. To, co było tylko majestatyczne i użytkowe, uzyska nowy charakter – będzie karmić i podtrzymywać życie. To ogromna zmiana od tego co służyło tylko pięknu i wzbudzało zachwyt ku temu, co służy samemu życiu. Ogród w Biblii jest jednak nie tylko miejscem uprawy, ale także przestrzenią spotkania z Bogiem. Od Edenu na pierwszych kartach Księgi Rodzaju, gdzie człowiek przechadzał się ze Stwórcą, przez Pieśń nad Pieśniami i inne teksty Starego Testamentu, gdzie ogród staje się miejscem intymnego spotkania, aż po Getsemani, gdzie Zmartwychwstały Pan spotyka się z Magdaleną, Biblia kreśli ogród jako przestrzeń szczególnej bliskości i prawdziwego spotkania z Bogiem. W podobny sposób zmiana dokona się w ludziach: głusi będą słyszeć słowa księgi, a oczy niewidomych przejrzą. Niepełnosprawności, upodabniające ich do umarłych, zastąpione zostaną pierwiastkiem życia. Ogród spotkania ze Stwórcą nie pozostaje bowiem tylko metaforą krajobrazu, lecz zapowiedzią odnowy ludzkiego ciała i przepełnienia go życiem, dzięki czemu odmienią się i serca: błądzący duchem nabiorą rozsądku, a oporni przyjmą pouczenie.
Komentarz do psalmu
W hebrajskim tekście dzisiejszego psalmu kryją się pewne niuanse, które giną w tłumaczeniu na inne języki. Światło, ori, to nie tylko rozproszenie mroku, lecz także jasność, w której wszystko ukazuje się w prawdzie, przejrzystość serca i umysłu oraz zdolność orientacji w świecie. To ono wyznacza kierunek i chroni przed błądzeniem, staje się warunkiem życia, poznania i rozumienia – zarówno na płaszczyźnie fizycznej, jak i duchowej. Podobnie i zbawienie wskazuje nie tylko na wyrwanie z niebezpieczeństwa, lecz także na ocalenie rozumiane jako pełnia życia, uzdrowienie i przywrócenie integralności. To nie chwilowa ulga, lecz stan, w którym człowiek zostaje wprowadzony w przestrzeń bezpieczeństwa i pokoju. W samym brzmieniu tego słowa, Jeszua, słychać echo imienia Jezus, w którym obietnica ocalenia nabiera osobistego, wcielonego kształtu. Dalej Psalmista używa zwrotu lachzot, który oznacza nie zwykłe patrzenie, lecz wpatrywanie się z uwagą, chłonięcie blasku, a finał psalmu brzmi jak wezwanie do czuwania, bo qaweh to aktywne oczekiwanie, napięcie wiary, niczym lina łącząca człowieka z Bogiem.
Komentarz do Ewangelii
Motyw światła obecny jest też w dzisiejszej Ewangelii, gdzie Jezus, przywracając niewidomym zdolność widzenia, wprowadza ich w życie, w jasności. Spełnia się tym samym proroctwo Izajasza dotyczące niepełnosprawnych, którzy obdarzeni są tym pierwiastkiem życia, przez brak którego podobni byli do umarłych. Jezus – Jeszua, wcielone zbawienie jest dla nich źródłem światła, które nie tylko rozprasza mrok, lecz nadaje sens, orientację i pełnię życia. Światło to przekracza wymiar czysto zmysłowy. Jest ono objawieniem prawdy o człowieku i o Bogu, ocalającym poznaniem, które usuwa niewiedzę i prowadzi ku życiu w pełni. Ciemność oznacza tu nie tyle brak wzroku, ile zagubienie, samotność i śmierć – dlatego dar widzenia staje się obrazem odkupienia. Uzdrowienie to dokonuje się w przestrzeni wiary, która otwiera na przyjęcie daru. Podobnie jak światło, promienieje ono nieustannie ze Źródła – nie ma żadnego warunku, poza chęcią skorzystania z niego. Splata się tu postrzeganie materialne z niematerialnym, prowadząc do pełnej przemiany w bliskości z Bogiem. W przestrzeni wiary człowiek pozwala się światłu przeniknąć i odmienić. Jest to odpowiedź serca, które samo nie wytwarza światła, lecz je przyjmuje i niesie dalej.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Macieja Wacławika
Książka na dziś
Ten wyjątkowy notes to przestrzeń na Twoje myśli, modlitwy i refleksje – przeplatane oryginalnymi cytatami i fragmentami zapisków kapłana, którego słowa wciąż poruszają i inspirują.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.
06 grudnia 2025
Sobota
Sobota I tygodnia adwentu
Czytania
(Iz 30,19-21.23-26)
To mówi Pan Bóg, Święty Izraela: Zaiste, o ludu, który zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał. Rychło Bóg okaże ci łaskę na głos twojej prośby. Ledwie usłyszy, odpowie ci. Choćby ci dał Pan chleb ucisku i wodę utrapienia, twój nauczyciel już nie odstąpi, ale oczy twoje patrzeć będą na twego mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: „To jest droga, idźcie nią!”, gdybyś zboczył na prawo lub na lewo. On użyczy deszczu na twoje zboże, którym obsiejesz rolę, a chleb z urodzajów gleby będzie soczysty i pożywny. Twoja trzoda będzie się pasła w owym czasie na rozległych łąkach. Woły i osły obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która została przewiana opałką i siedlaczką. Przyjdzie do tego, iż po wszystkich wysokich górach i po wszystkich wzniesionych pagórkach znajdą się strumienie płynących wód na czas wielkiej rzezi, gdy upadną warownie. Wówczas światło księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło słońca stanie się siedmiokrotne, jakby światło siedmiu dni, w dniu, gdy Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach.
(Ps 147,1-2,3-4,5-6)
REFREN: Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu
Chwalcie Pana, bo dobrze jest śpiewać psalmy Bogu
słodko jest Go wychwalać.
Pan buduje Jeruzalem,
gromadzi rozproszonych z Izraela.
On leczy złamanych na duchu
i przewiązuje im rany.
On liczy wszystkie gwiazdy
i każdej nadaje imię.
Nasz Pan jest wielki i potężny,
a Jego mądrość niewypowiedziana.
Pan dźwiga pokornych,
karki grzeszników zgina do ziemi.
Aklamacja (Iz 33,22)
Pan naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą, Pan naszym królem, On nas zbawi.
(Mt 9,35-10,1.5.6-8)
Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: „Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
ks. Wenancjusz Zmuda
Przejrzeć się w mocy Bożego Słowa. Zobaczyć jaka jest zapowiedź Starego Testamentu. Zobaczyć realizację tego słowa w Jezusie, a potem pójść jeszcze dalej i w następnym kroku, zobaczyć jak to słowo realizuje się w moim i twoim życiu.W kolejnym dniu Adwentu chcemy spotkać się z Jezusem, Dobrym Pasterzem, a właściwie dać mu się odnaleźć.
Oto Izajasz woła: “Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach”. Jezus, który obchodzi wszystkie wioski miasta. Idzie i szuka człowieka na obrzeżach. Nie wkracza do wielkich metropolii, ale idzie odnaleźć człowieka, który jest znękany i porzucony. Idzie zderzyć się z tłumem, który wygląda jak “owce nie mające pasterza”. Odpowiedzią Jezusa, na ten fakt, jest nauka w synagogach i głoszenie królestwa. Odpowiedzią Jezusa jest Jego wołanie o robotników - “żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”. Odpowiedzią jest rozesłanie uczniów: “idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela”.
Wielu z nas cierpi, bo gdzieś na drogach życia, odeszli od wiary nie obcy, ale nasi bliscy. Adwent jest nam zadany aby opowiedzieć o nich Jezusowi.
Być w misji Jezusa. Co robią Apostołowie? Czynią rzeczy wielkie - uzdrawiają chorych, wskrzeszają umarłych, wyganiają złe duchy - egzorcyzmują. Wskrzeszać i uzdrawiać chore relacje, utracone więzi. Wypędzać demony, a zapraszać Jezusa by królował w sercu.
ks. Wenancjusz Zmuda
Patroni dnia:
Święty Mikołaj, biskup
urodził się w Patras w Grecji ok. 270 roku. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także wrażliwością na niedolę bliźnich. Po śmierci rodziców swoim znacznym majątkiem chętnie dzielił się z potrzebującymi. Miał ułatwić zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. Kiedy indziej miał swoją modlitwą uratować rybaków od niechybnego utonięcia w czasie gwałtownej burzy. Podanie głosi, że wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że nie mogli mu zapłacić należności. Św. Grzegorz I Wielki w żywocie Mikołaja podaje, że w czasie prześladowania, jakie wybuchło za cesarzy Dioklecjana i Maksymiana (pocz. wieku IV), Święty został uwięziony. Uwolnił go dopiero edykt mediolański w roku 313. Zmarł między rokiem 345 a 352.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Proroctwo Izajasza przy pierwszej lekturze jawi się jako pełne sprzeczności i paradoksów. Bóg karmi chlebem niedoli i poi wodą ucisku, a równocześnie Nauczyciel ma się ujawnić i prowadzić lud właściwą drogą, by w końcu Pan opatrywał rany i stłuczenia. Jednak w tym pozornym napięciu kryje się głęboka jedność Bożej troski. To ten sam, niezmienny Bóg, który na pustyni karmił Izrael manną, a ona smakowała każdemu na inny sposób, teraz dalej go karmi i podobnie jak na pustyni woda ze skały podtrzymywała życie, tak i teraz pojony jest wodą. Nie zmienia się Bóg ani Jego opieka – zmianie ulega jedynie smak daru, zależnie od nastawienia serca przyjmującego. To dla ludu, który wybrał niewłaściwą ścieżkę i odstąpił od Przymierza, chleb zaczął smakować niedolą, a woda uciskiem. Nauczyciel wzywający na drogę prawdy i bezpieczeństwa, nie jest opozycją, lecz tym samym, który zapewnia pokarm i zsyła deszcz na pola. Dlatego ostatnie słowo proroctwa nie należy do cierpienia. Pan, jak dobry lekarz, opatruje rany, które błędne wybory i ich konsekwencje zadały ludowi. Ten sam Bóg, który karmi i nawołuje, nie zostawia człowieka w niedoli, lecz troszczy się o uzdrowienie i pomaga mu wrócić na prawidłową drogę.
Komentarz do psalmu
Kolejne paradoksalne obrazy przedstawia dzisiejszy fragment psalmu. Oto z jednej strony wszechmocny i wszechwiedzący Bóg, który przelicza bezmiar gwiazd i każdej z nich nadaje imiona. Z drugiej – dostrzega każdego człowieka, pochyla się nad jego utrapieniami i cierpieniami, nad kruchością ludzkiej kondycji, jej zranieniami i złamaniami, zarówno w wymiarze cielesnym, jak i psychiczno-duchowym. Ten sam Bóg, którego mądrość nie zna granic, i który zaplanował najdalsze zakątki kosmosu, nie ogranicza się do majestatu swojej władzy nad światem, lecz staje się bliski w najprostszych, codziennych zmaganiach. Wchodzi w intymną relację opatrywania ran, depresji i zwątpienia. Jego wielkość i delikatność, potęga i czułość są dwiema ekstremami tej samej miłości. Prawdziwa wszechmoc i wszechwiedza nie objawia się bowiem w triumfalnym dystansie, ale w zdolności do uleczenia i podźwignięcia tego, co z ludzkiego punktu widzenia wydaje się najmniejsze i niepozorne. Pan, który zna po imieniu gwiazdy, zna także po imieniu każdego człowieka i z tą samą uwagą troszczy się o jego życie – dla niego w końcu uczynił cały wszechświat.
Komentarz do Ewangelii
Zwrot głoszenie Ewangelii czy Dobrej Nowiny o Królestwie utarł się już w naszej kulturze tak bardzo, że rzadko kiedy zastanawiamy się nad tym, co on faktycznie znaczy. Zazwyczaj interpretujemy go w perspektywie chrześcijańskiej, popaschalnej, jako o przekazywaniu wieści o zbawieniu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Jednak w świecie grecko-rzymskim termin euangelion miał inny sens. Było to nie tylko opowiadanie o jakiś wydarzeniach, ale komunikat, który sam w sobie konstytuował rzeczywistość. Samo ogłoszenie miało charakter performatywny i proklamacyjny – zmieniało status społeczny i porządek polityczny. W tym sensie Jezus, głosząc Królestwo Boże, nie tylko informuje o nadchodzącym wydarzeniu, ale przez sam akt głoszenia je ustanawia. Później zapytany przez faryzeuszów, o to, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział, że królestwo Boże jest pośród nich (Łk 17,20n). Potwierdza to również św. Paweł, kiedy pisze, że królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym (Rz 14,17). Nie jest to rzeczywistość przyszła, ale już obecna, i jak każde królestwo, realizująca się w przepisach Prawa i wypełnianiu ich przez poddanych, przez co to od nas zależy, jak będzie ono funkcjonować.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez dr Macieja Wacławika
Książka na dziś
Otworzyłeś mi ucho. Komentarze do niedzielnych czytań. Rok A
Benedykt XVI przypominał, że realistą jest ten, kto w Słowie Bożym rozpoznaje fundament wszystkiego, zaś ksiądz Dolindo Ruotolo pragnął, by Słowo Boga wróciło do rąk katolików i stało się codziennym pokarmem duszy słyszanym i przeżywanym z uwagą. Bo kto przestaje słuchać Boga, ten przestaje żyć w prawdzie.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.