pobierz z Google Play
wrzesień 2025
7 XXIII niedziela zwykła (Mdr 9,13-18); (Ps 90,3-4.5-6.12-13.14 i 17); (Flm 9b-10.12-17); Aklamacja (Ps 119,135); (Łk 14,25-33);
8 Poniedziałek - Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny (Mi 5, 1-4a);(Ps 13, 6);Aklamacja;(Mt 1, 1-16. 18-23);
9 Wtorek XXIII tydzień zwykły (Kol 2,6-15);(Ps 145,1-2.8-9.10-11);Aklamacja (J 15,16);(Łk 6,12-19);
10 Środa XXIII tydzień zwykły (Kol 3,1-11);(Ps 145,2-3.10-11.12-13ab);Aklamacja (Łk 6,23ab);(Łk 6,20-26);
11 Czwartek XXIII tydzień zwykły (Kol 3,12-17);(Ps 150,1-2.3-4.5);Aklamacja (1 J 4,12);(Łk 6,27-38);
12 Piątek XXIII tydzień zwykły (1 Tm 1,1-2.12-14);(Ps 16 (15), 1b-2a i 5. 7-8. 11);Aklamacja (J 17, 17ba);(Łk 6, 39-42);
13 Sobota XXIII tydzień zwykły (1 Tm 1, 15-17);(Ps 113 (112), 1b-2. 3-4. 5a i 6-7);Aklamacja (J 14, 23);(Łk 6, 43-49);

07 września 2025

Niedziela

XXIII niedziela zwykła

Czytania

(Mdr 9,13-18)
Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł. Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką, a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdybyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego? I tak ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie przyjemne, a wybawiła ich Mądrość.

(Ps 90,3-4.5-6.12-13.14 i 17)
REFREN: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Obracasz w proch człowieka
i mówisz: ”Wracajcie, synowie ludzcy”.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest
jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.

Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.

Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana Boga naszego niech będzie nad nami!
wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj.

(Flm 9b-10.12-17)
Najdroższy: Jako stary Paweł, a teraz jeszcze więzień Chrystusa Jezusa, proszę cię za moim dzieckiem, za tym, którego zrodziłem w kajdanach, za Onezymem. Jego ci odsyłam; ty zaś jego, to jest serce moje, przyjmij do domu. Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach noszonych dla Ewangelii. Jednakże postanowiłem nie uczynić niczego bez twojej zgody, aby dobry twój czyn był nie jakby z musu, ale z dobrej woli. Może bowiem po to oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego. Takim jest on zwłaszcza dla mnie, ileż bardziej dla ciebie zarówno w doczesności, jak w Panu. Jeśli więc się poczuwasz do łączności ze mną, przyjmij go jak mnie.

Aklamacja (Ps 119,135)
Okaż Twemu słudze światło swego oblicza i naucz mnie Twoich ustaw.

(Łk 14,25-33)
Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: ”Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw, a nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy patrząc na to zaczęliby drwić z niego: "Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć". Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Nic w naszym życiu nie może konkurować z Panem Jezusem. Cokolwiek nas odciąga od Niego, winno się stać przedmiotem naszej nienawiści. Nie sposób być Jego uczniem, jeśli nie podejmie się radykalnej decyzji wyboru drogi krzyża i odrzucenia wszystkiego, co oddala nas od Jezusa. Ponieważ sami na taką wolność nie potrafimy się zdobyć, musimy prosić w modlitwie o dar Bożej mocy i mądrości z wysoka.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" wrzesień 2007, s. 40


Do góry

Patroni dnia:

Święty Melchior Grodziecki, prezbiter i męczennik
urodził się w Cieszynie w szlacheckiej rodzinie herbu Radwan około 1584 r. Studia średnie odbywał w wiedeńskim kolegium jezuitów, gdzie kształciło się wielu Polaków, wśród nich także św. Stanisław Kostka. 22 maja 1603 r. rozpoczął nowicjat w Brnie, którego fundatorami byli jego stryjowie. W roku 1614 otrzymał święcenia kapłańskie. Pierwsze lata kapłańskiego życia spędził w Pradze, gdzie głosił kazania i spowiadał w języku czeskim, który poznał w czasie nowicjatu i studiów w Czechach. Kiedy wybuchła wojna trzydziestoletnia (1618-1648), Melchior udał się na Węgry i pozostał tam w kolegium jezuickim w Homonnie. Kiedy wojska Rakoczego zajęły Koszyce, aresztowano także kapłanów, którzy szukali schronienia na zamku. Święty Melchior zginął śmiercią męczeńską wraz z towarzyszami 7 września. Dopiero jednak 15 stycznia 1905 r. Melchior i jego dwaj towarzysze zostali przez św. Piusa X uznani za błogosławionych. Kanonizował ich św. Jan Paweł II w 1995 r. Św. Melchior jest patronem archidiecezji katowickiej.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Fragment, występujący w dzisiejszym pierwszym czytaniu, to końcowa część modlitwy o Mądrość przypisywana Salomonowi. W Księdze Królewskiej możemy także odnaleźć pewnego rodzaju nawiązanie do tej modlitwy przez, jakże pełne pokory, słowa prośby króla Salomona skierowane we śnie do Boga: „Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła...” (1Krl 3,9). Król nie prosił Boga o siebie, prosił o Mądrość, by mógł skutecznie sprawować ziemską władzę. Zdawał sobie sprawę ze swoich ograniczeń i doskonale wiedział, że bez natchnienia Bożą Mądrością nie podoła w realizacji ciążących na nim monarszych obowiązków.
Modlitwa o Mądrość podkreśla niedostateczność i niewystarczalność ludzkiego rozumu do samodzielnego poznania Boga i Jego zamysłów. Wszystkie sprawy ziemskie i materialne, które nas otaczają i wydawałoby się są w zasięgu naszych możliwości, rozpoznajemy z wielkim trudem i mozołem. O ileż trudniejszy jest wobec tego proces poznawania Boskich tajemnic – bez Jego pomocy? Czy jest w ogóle możliwy? W odpowiedzi na te pytania autor wyraźnie wskazuje, że kluczem do poznania woli Boga jest Boża Mądrość, której nie należy rozumieć jedynie jako intelektualne poznanie, ale także jako zdolność do wybierania tego, co jest zgodne z Jego wolą. Modlitwa o Mądrość to prośba o światło prowadzące do właściwych decyzji i życia zgodnego z Boskim zamysłem i planem.
Bardzo często wydaje się nam, że jesteśmy nieomylni, że umiemy doskonale przewidywać różnorakie zdarzenia i ich następstwa. Wzbogaceni o najnowsze technologie podpieramy się sztuczną inteligencją i urządzeniami, które wspierają nas w podejmowaniu różnorakich decyzji. Wydaje się nam, że jesteśmy coraz doskonalsi, coraz mądrzejsi i samowystarczalni. Rzadko dociera do naszej świadomości ta informacja, że ten ziemski plan któregoś dnia się zakończy, dla każdego z nas. Może warto w tym pędzie cywilizacyjnym odwołać się do Modlitwy o Mądrość? Może warto pamiętać, że ciało jest tylko „ziemskim namiotem” dla duszy i rozumu? A może warto także dokonywać wyborów, zgodnych z Boskim planem?

Komentarz do psalmu

Obecny dziś w Liturgii Słowa fragment Psalmu 90 to swoisty opis przemijalności życia ludzkiego. Czytając tekst odnosi się wrażenie, iż składa się on z dwóch zasadniczych części: swoistego porównania życia ludzkiego do Boskiej wieczności oraz z części zbudowanej na prośbach kierowanych do Boga. To porównanie życia ludzkiego jest nadzwyczaj specyficzne, gdyż autor starał się je minimalizować poprzez odniesienie do czasu trwania straży nocnej (ok. trzech godzin). Przez ten zabieg uwypuklił tę istotną różnicę pomiędzy skończonym życiem ludzkim, a wiecznością Boga.
Ta pierwsza część psalmu wydaje się być trochę pretensją do Pana Boga, że stworzył nas śmiertelnych i przemijających. W przedstawionym zestawieniu ukazane życie ludzkie jest niewyobrażalnie krótkie i niedostatecznie dobre. Jako środek wyrazu autor użył tu m.in. porównania do trawy, która „rankiem zielona i kwitnąca, wieczorem więdnie i usycha.” Ludzkie życie w stosunku do wieczności, jest jak noc, która niknie wraz z nadejściem poranka i należy już do przeszłości. Psalmista nie narzeka wprawdzie na długość ludzkiego życia, które jest w ręku Boga, ale czyni w ten sposób w wielkiej pokorze słowne przygotowanie pod złożenie prośby o mądrość serca i Jego opiekę oraz wsparcie każdego dnia.
Czytając ten psalm warto się czasem zastanowić nad własnym życiem i jego przemijaniem. Te myśli, a może modlitwę, skierujmy do Pana Boga prosząc o mądrość serca, tak potrzebną w naszej doczesności. Może nie tylko dla nas…

Komentarz do drugiego czytania

Fragment Listu św. Pawła do Filemona jest nadzwyczajnym przejawem mądrości Apostoła. Oto główny bohater tego listu – Onezym, zbiegły niewolnik – ma zostać zwrócony właścicielowi, którym jest zamożny Filemon, mieszkaniec Kolosów. Prawo rzymskie było bezwzględne w przedmiocie traktowania cudzej własności i nakazywało wydać niewolnika właścicielowi pod groźbą surowej kary – głównie finansowej powiązanej z oddaniem własnego niewolnika. Niewolnik nie posiadał bowiem osobowości prawnej i był traktowany jako rzecz, należąca do majątku pana. Zbiega po schwytaniu traktowano okrutnie – wypalano na czole piętno (literę F od łac. figitivus – zbieg), zakładano obrożę, kierowano do ciężkich prac, a za poważniejsze przewinienia karano torturami, a nawet śmiercią.
Św. Paweł, który w tym czasie sam był więźniem, miał świadomość odpowiedzialności na jaką narażał się sam, a także okrutnej kary fizycznej, która dotknęłaby Onezyma. Wie, iż nie jest w stanie dokonać zmiany prawa, ale może swoim słowem dokonać zmiany w relacji pan – niewolnik. Nie prosi o przebaczenie win, o wyzwolenia Onezyma. On prosi o przemianę serca, gdyż ma świadomość mocy miłości. To mądrość, która dostrzega inny wymiar, niż tylko reguły prawne i dobra materialne.
Tak bardzo by się chciało, by ta mądrość Pawłowa towarzyszyła nam każdego dnia. Nie szum informacyjny, gorąc wirów walk politycznych, spory i swary… Ale mądrość miłości…

Komentarz do Ewangelii

Za Jezusem podąża tłum. On go nie unika, widzi w nim potencjalnych uczniów, ale jednocześnie ma wrażenie, że wielu z nich kieruje się raczej powierzchowną motywacją. Ot, może zobaczą jakiś cud, a może zaspokoją swoje doczesne potrzeby. Mając świadomość tej powierzchowności Syn Boży stawia wyzwanie, które w pierwszej chwili wydaje się być nawolywaniem do nienawiści wobec bliźnich i siebie samego, jakże sprzeczne z Jego nauczaniem. Aby podkreślić wagę danej kwestii Jezus posłużył się tu wyolbrzymieniem, swoistą hiperbolą. Zapewne nie miał na myśli dosłownej nienawiści, sprzecznej z miłością bliźniego, ale prymat miłości do Boga, która winna być ponad wszelkie inne przywiązania. Tę relację Jezus stawia na pierwszym miejscu. Jeżeli miłość do ojca, matki, braci, sióstr, bliźnich przysłania miłość do Boga, to taki człowiek nie może być uczniem Chrystusa. To wezwanie do uwolnienia się od wszelkich więzów, zarówno relacji rodzinnych, dóbr materialnych, czy osobistych ambicji, które mogłyby stać na przeszkodzie w pełnym oddaniu się Bożej Opatrzności.
Jezus w argumentacji przywołuje dwie przypowieści – o budowniczym wieży i królu, przygotowującym się do wojny. Służą one uświadomieniu tłumu, że podążanie za Nim nie może być decyzją pochopną. Podkreślają potrzebę świadomej decyzji i oceny własnych możliwości. Być uczniem Chrystusa, to znaczy w pełni i świadomie zaangażować się w niesienie Dobrej Nowiny, bez względu na konsekwencje. To służba Bogu.
Zawsze gdy czytam lub słyszę ten fragment, to czuję swoistego rodzaju niedosyt w moim własnym zaangażowaniu. Czy jestem uczniem Chrystusa, bo chodzę do Kościoła i staram się żyć w zgodzie z Jego nauką? Jak Ty, Panie, oceniasz moje życie? Czy uważasz, że zasłużyłem na miano Twego ucznia? Te pytania dziś pozostają bez odpowiedzi. Warto jednak zadawać je sobie samemu. Codziennie…

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Damiana Jakubowskiego


Do góry

Książka na dziś

Pier Giorgio Frassati. Kwiatki i modlitwy

Paulina Małota

Największy święty spośród alpinistów i najlepszy alpinista spośród świętych. Uczestnik wielu wypraw górskich. Jego największym osiągnięciem było zdobycie szczytu Grivola, który do dziś stanowi nie lada wyzwanie nawet dla wytrawnych alpinistów.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

08 września 2025

Poniedziałek

Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

Czytania

(Mi 5, 1-4a)
Tak mówi Pan: "A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich. Z ciebie Mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Przeto Pan wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi mająca porodzić. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela. I powstanie i będzie ich pasterzem mocą Pana, przez majestat imienia Pana Boga swego. Będą żyli bezpiecznie, bo Jego władza rozciągnie się aż do krańców ziemi. A On będzie pokojem".

(Ps 13, 6)
REFREN: Raduj się, duszo, w Bogu, Zbawcy moim

Ja zaś zaufałem Twemu miłosierdziu,
niech się moje serce cieszy z Twej pomocy.
Będę śpiewać Panu,
który mnie obdarzył dobrem.

Aklamacja
Szczęśliwa jesteś, Najświętsza Panno Maryjo, i godna wszelkiej chwały, bo z Ciebie narodziło się słońce sprawiedliwości, Chrystus, który jest naszym Bogiem.

(Mt 1, 1-16. 18-23)
Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: "Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów". A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: "Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel", to znaczy: "Bóg z nami".

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Bóg jest w historii!
Jakże ważne dla historii zbawienia było narodzenie osób wymienionych w dzisiejszej Ewangelii! A przecież nie wszyscy oni byli „święci”. Bóg pisze prosto na krzywych liniach ludzkiego życia i na krzywych liniach historii świata.
Maryja nie wzięła się znikąd. I znikąd nie wziął się Bóg-Człowiek, Jej Syn. Przypomina nam o tym dzisiejsze święto i dzisiejsza Ewangelia. Dobro nie bierze się znikąd. Zawsze jest owocem jakieś historii, niekoniecznie pięknej i dobrej, tak jak nie zawsze piękna i dobra była historia Izraela, historia protoplastów Maryi i Jej Syna. Skoro Bóg jest obecny w historii, to dlatego nie jest ona nigdy do końca zła. Z każdego złego zawirowania historii Bóg potrafi wydobyć wielkie dobro i doprowadzić historię do szczęśliwego końca.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Stosunkowo niewiele wiemy o życiu i działalności proroka Miecheasza. Dziś – w Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny – czytamy właśnie jeden z najbardziej znanych i proroczych fragmentów jego Księgi. Michaesz – osiem wieków przed Chrystusem – wskazuje Betlejem, jako miejsce narodzin Mesjasza. Dla jednoznacznego określenia miejsca i odróżnienia od Betlejem w ówczesnym Zabulonie, używa podwójnej nazwy „Betlejem Efrata”. Efrata to starsza nazwa regionu, wywodząca się prawdopodobnie od imienia żony Kaleba, jednego z dwunastu szpiegów Mojżesza, wysłanych do Kanaanu – ziemi obiecanej przez Boga Izraelitom. Wskazanie Betlejem jako miejsca narodzin Mesjasza ma charakter wielce symboliczny, gdyż z tej miejscowości wywodził się także król (a wcześniej pasterz) Dawid. Służy to podkreśleniu historycznego i genealogicznego pochodzenia Mesjasza. Pominięcie centrum władzy – Jerozolimy i wskazanie małego, wielce skromnego Betlejem uwypukla znakomicie moc Bożych wyborów, które często stoją w sprzeczności z ludzką logiką. W proroctwie Micheasza odnajdujemy również odniesienie do Maryi, matki Jezusa. To ukazanie kobiety, która urodzi Mesjasza i tej, która stanie się początkiem nowego istnienia, nowego Kościoła.

Komentarz do psalmu

Dziś w Liturgii słowa występuje tylko ostatni werset jednego z krótszych psalmów lamentacyjnych. Werset ten jest jednak pełen radości i optymizmu; jawi się jako przypomnienie, że nawet w najtrudniejszych okolicznościach, głębokiej rozpaczy i opuszczeniu, możemy odnaleźć wsparcie w Bożym miłosierdziu. Psalmista bezgranicznie zaufał Bogu. To nie jego siła, czy też zasługi sprawiają, że trwa w nadziei wyzwolenia i zwycięstwa, ale sprawia to niezmienna natura Boga, Jego wierność ludziom i dobroć. Werset kończy się zapowiedzią śpiewania Panu. To wyraz chwały, uwielbienia i dziękczynienia. Psalmista wskazuje w ten sposób, że modlitwa pełna lamentu może skutecznie przekształcić się w uwielbienie, gdy dostrzeżemy dobra otrzymane od Boga.

Komentarz do drugiego czytania

Św. Paweł z wielką i niezachwianą pewnością objawia nam kamień węgielny chrześcijańskiej nadziei. Wskazuje na aktywną rolę Boga w życiu wierzących. Bóg nie jest biernym obserwatorem. Jego działanie obejmuje nasze dobre postępowanie, złe doświadczenia, sukcesy i porażki, radości i smutki. Wszystko to On wykorzystuje dla naszego dobra. Nie oznacza to jednak, że wszystko co nam się przytrafia w życiu jest samo w sobie dobre. W swym działaniu Bóg potrafi jednak przekształcić także te złe okoliczności w dobro, które jest zgodne z Jego planem. To działanie jest aliści uwarunkowane autentyczną relacją miłości, zaufania i posłuszeństwa, które nie wynika wyłącznie z inicjatywy człowieka. To Bóg go powołuje do siebie, zaś odpowiedzią człowieka na to powołanie jest odwzajemnienie miłości.
W swoim „Liście…” św. Paweł objawia nam ostateczny cel Bożego planu – upodobnienie do Syna Bożego. Przez całe ziemskie życie trwa nasz proces uświęcenia. Bóg nie tylko zamierza nas zbawić od wiecznego potępienia, ale chce dokonać w nas przemiany na podobieństwo Jezusa. W ten sposób Apostoł podkreśla centralną pozycję Syna Bożego. To wzór, a my jesteśmy Jego braćmi i współdziedzicami.
W tym stosunkowo krótkim fragmencie św. Paweł przedkłada również swoistą mapę drogową, ukazującą kolejne kroki Bożego dzieła w życiu wierzącego. Są to powołanie, usprawiedliwienie i uwielbienie. Kolejność tych etapów nie wydaje się być przypadkowa. Skuteczne powołanie ma doprowadzić do wiary i nawrócenia. To wewnętrzne konkretne wezwanie skierowane do wybranych przez Boga. Usprawiedliwienie to tyle co uniewinnienie. To akt Boży ogłoszenia grzesznika sprawiedliwym. Ostatnim etapem jest uwielbienie, często także określane jako „doprowadzenie do chwały”. Odnosi się ono zasadniczo do stanu ostatecznego, jakim jest zbawienie i życie w obecności Boga na podobieństwo Jezusa Chrystusa.
Słowa Apostoła są niezwykle znamienne i przedstawione w takiej formie, że wydają się być pewnikiem. Wywołują w nas przekonanie Bożej wierności oraz bezpieczeństwa zbawienia, znajdującego się w Jego rękach.

Komentarz do Ewangelii

Św. Mateusz ukazuje nam w dzisiejszej Ewangelii rodowód Jezusa oraz opis Jego narodzin. Genealogia do dziś na Bliskim Wschodzie nie jest bez znaczenia, a w czasach bliskich Chrystusowi niezwykle ceniono sobie wiedzę o własnych przodkach. W sposób szczególny dotyczyło to kapłanów, wysokich urzędników państwowych czy dowódców, którzy musieli się wylegitymować rodowodem bez skazy, nie budzącym najmniejszych zastrzeżeń. Wielce pożądane było udowodnienie jak najstarszego pochodzenia, a na nadzwyczajny szacunek zasługiwał ten, kto wywodził się z rodu królewskiego – dawidowego. Biorąc pod uwagę fakt, iż swoją Ewangelię św. Mateusz kierował głównie do Żydów, którzy przeszli na chrześcijaństwo, łatwo dość się zorientować dlaczego właśnie taki rodowód Jezusa autor przedstawił już na samym początku, w pierwszym rozdziale. Starannie ułożona genealogia ma na celu udowodnienie Jego królewskiego pochodzenia, zgodnego z proroczymi zapowiedziami Starego Testamentu, które oznajmiały o Mesjaszu pochodzącym z bezpośredniej linii Dawida. Taka narracja wprowadza czytelnika w historię Zbawiciela, prawdziwego człowieka i potomka Abrahama oraz Dawida, poczętego z Ducha Świętego, zatem jedynego i prawdziwego Boga.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Damiana Jakubowskiego


Do góry

Książka na dziś

Leon XIV. Dokąd zmierza papież

Tomasz P. Terlikowski

Tomasz P. Terlikowski, od początku śledzący bacznie pierwsze kroki Leona XIV i wsłuchujący się uważnie w jego wypowiedzi, przybliża sylwetkę kolejnego Następcy św. Piotra i zastanawia się, które kwestie są i będą dla Ojca Świętego kluczowe w jego posłudze. To nie tylko książka o papieżu, ale również o czasach zmian, których doświadczamy, i o rerum novarum - rzeczach nowych, które w dzisiejszym świecie mogą znaczyć coś innego niż w czasach Leona XIII.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


09 września 2025

Wtorek

Wtorek XXIII tydzień zwykły

Czytania

(Kol 2,6-15)
Bracia: Jak przyjęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujcie: zapuśćcie w Niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni wdzięczności. Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie. W Nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała, bo zostaliście napełnieni w Nim, który jest Głową wszelkiej Zwierzchności i Władzy. I w Nim też otrzymaliście obrzezanie nie z ręki ludzkiej, lecz Chrystusowe obrzezanie, polegające na zupełnym wyzuciu się z ciała grzesznego, jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił. I was umarłych na skutek występków i nieobrzezania waszego ciała razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi przygwoździwszy do krzyża. Po rozbrojeniu Zwierzchności i Władz, jawnie wystawił je na widowisko, powiódłszy je dzięki Niemu w triumfie.

(Ps 145,1-2.8-9.10-11)
REFREN: Pan Bóg jest dobry dla wszystkich na ziemi

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aklamacja (J 15,16)
Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

(Łk 6,12-19)
Zdarzyło się, że Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których nazwał apostołami: Szymona, którego nazwał Piotrem; i brata jego, Andrzeja; Jakuba i Jana; Filipa i Bartłomieja; Mateusza i Tomasza; Jakuba, syna Alfeusza, i Szymona z przydomkiem Gorliwy; Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą. Zeszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu, przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Konsekwencje przyjaźni z Jezusem
Wraz ze swoimi najbliższymi uczniami (Apostołami) Jezus zszedł do tych, którzy pragnęli Go słuchać i oczekiwali od Niego uzdrowienia z rozmaitych chorób. Ten gest pokazał Apostołom dla kogo jest On i dla kogo są oni. Stając się uczniami Jezusa zyskujemy predyspozycje do bycia dla ludzi poszukujących Prawdy i dla ludzi słabych. Im bardziej stajemy się Jego uczniami, tym bliżsi stają się nam ludzie słabi i zagubieni. Jeśli więc decydujemy się na przyjaźń z Jezusem dobrze zastanówmy się, czy odpowiada nam towarzystwo takich ludzi, abyśmy uciekając przed nimi nie opuścili też Jezusa.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiona Aniela Salawa, dziewica
urodziła się 9 września 1881 r. w wielodzietnej, ubogiej rodzinie chłopskiej w Sieprawie pod Krakowem. Jej rodzice byli bardzo pobożni. Aniela ukończyła jedynie dwie klasy szkoły elementarnej, ponieważ musiała pomagać matce przy gospodarstwie. Jako młoda dziewczyna, jesienią 1897 r. udała się do Krakowa, gdzie podjęła pracę jako służąca. W dwa lata później bardzo przeżyła śmierć swojej dwudziestopięcioletniej siostry. Uświadomiła sobie wówczas, jak bardzo kruche jest życie. Po głębokim namyśle zdecydowała się na złożenie ślubu dozgonnej czystości. W 1900 r. przystąpiła do Stowarzyszenia Sług Katolickich św. Zyty. W 1912 r. Aniela Salawa wstąpiła do III zakonu św. Franciszka i złożyła profesję. W czasie I wojny światowej pomagała w krakowskich szpitalach, niosąc pomoc i wsparcie rannym żołnierzom Ostatnie pięć lat życia spędziła w nędzy, z pogodą ducha dźwigając krzyż choroby. Swoje cierpienia ufnie ofiarowała Chrystusowi jako wynagrodzenie za grzechy świata. Zmarła na gruźlicę 12 marca 1922 r. w krakowskim szpitalu św. Zyty.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Św. Paweł udziela nam dziś lekcji, jak ma wyglądać więź z Jezusem – mamy być w nim zakorzenieni. Takie odwołanie się wprost do obrazu czysto biologicznego, symbolizującego wszak żywotność organizmów roślinnych, ma przejawiać stałość naszej łączności z Chrystusem. Jezus jest fundamentem Kościoła, a my jesteśmy częścią tego fundamentu. Im bardziej umacniamy się w wierze, tym bardziej zapewniamy trwałość tej budowli.
Apostoł kieruje również ostrzeżenie, identyfikując jednocześnie zagrożenie dla wierzących. Jest nim „…filozofia, będąca wierutnym oszustwem, oparta na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata a nie na Chrystusie”. To ostrzeżenie odnosi się do systemów myślowych, które zewnętrznie i pozornie wydają się być pewne, a nawet w jakiś sposób udowodnione naukowo, lecz w istocie są puste, gdyż nie opierają się na nauce Jezusa. Dotyczy to także nauk i praktyk, które stawiane są ponad Boga, a które często wywodzą się z tradycji ludzkiej.
Przeciwstawiając te fałszywe nauki św. Paweł ukazuje pełnię Jezusa przez wskazanie na obecną w Nim boską naturę. Ta pełnia udziela się również wszystkim wierzącym w Niego i wynika z jedności duchowej z Synem Bożym. Jak wyjaśnia apostoł, wierzący stają się uczestnikami tej pełni przez „…Chrystusowe obrzezanie…” - chrzest, polegające na odrzuceniu grzesznej natury i wewnętrzną przemianę serca. Przeciwstawia je obrzezaniu tradycyjnemu, poprzez które Izraelita stawał się członkiem Ludu Bożego stosownie do przymierza zawartego z Abrahamem. Chrzest jest nadzwyczajnym aktem identyfikacji z Jezusem, z Jego śmiercią i zmartwychwstaniem. To otwarcie na nowe życie. Przed przyjęciem Zbawiciela nasze grzechy i grzeszna natura sprawiały, że byliśmy duchowo martwi. Dopiero Bóg przez Jezusa, Jego śmierć i zmartwychwstanie, uzdatnił nas przebaczając wszelkie przewinienia. Jak twierdzi św. Paweł: „Wymazał obciążający nas list dłużny,…przybiwszy go do krzyża”. Śmierć Jezusa była ofiarą jednorazową, zadośćuczynieniem za nasze grzechy. Oddając za nas życie na krzyżu On nie tylko odkupił ludzi, ale także pokonał „Zwierzchności i Władze”, tu odnoszące się do sił zła.
List Pawłowy niesie w swej treści ponadczasowe przesłanie. Przypomina nam ono, że nasze zbawienie leży wyłącznie w gestii Jezusa Chrystusa. Nie szukajmy zatem niczego poza Jego osobą. Duchową pełnię i zbawienie spróbujmy znaleźć właśnie w Nim….

Komentarz do psalmu

Ps 145 w całości jest hymnem pochwalnym, wysławiającym Boga. Fragmenty obecne dziś w Liturgii Słowa, stanowią jego trzon, ukazując przymioty Boga i cel uwielbienia. Pierwsza część to deklaracja psalmisty, który zobowiązuje się do codziennego i wiecznego błogosławienia i wysławiania Boga. To wieczne uwielbienie wynika z postawy serca. Psalmista charakteryzuje Boga, Jego potęgę i majestat, wskazując na Boskie miłosierdzie, wykraczające poza ludzkie pojmowanie. Te przymioty czynią Go godnymi uwielbienia od wszelkiego stworzenia. Zarysowana łaskawość i miłosierdzie tworzą obraz Boga aktywnego, nadzwyczajnie troszczącego się o swój lud. Psalmista kończy swoistym wezwaniem do odpowiedzi na Bożą łaskę i miłosierdzie. Szczególną rolę w tym względzie mają „wyznawcy”, którzy poznali Boga i doświadczyli Jego dobroci. Ci nie tylko mają błogosławić, ale także głosić chwałę Jego królestwa i Jego potęgi. W praktyce psalmista nawołuje do aktywnego dzielenia się świadectwem z innymi ludźmi, by każdy mógł go poznać.
Fragmenty psalmu są wezwaniem do powszechnego i nieustającego uwielbienia, którego podłożem jest podziw dla Boskiego majestatu. Hymn ten wskazuje, że uwielbienie nie jest wyłącznie powodowane wewnętrznymi emocjami, ale przede wszystkim jest odpowiedzią na Jego bezgraniczną miłość.

Komentarz do Ewangelii

Ewangelista Łukasz przedstawia nam obraz Jezusa, który uświadamia, jak wielką wagę przykładał On do modlitwy. Doniosła w dziejach Kościoła decyzja o wyborze apostołów poprzedzona jest całonocną modlitwą na górze, w całkowitym odosobnieniu. Scena ta ukazuje, jak bardzo kluczowe postępowanie Jezusa zakorzenione jest w relacji z Bogiem-Ojcem.
Powołanie Dwunastu apostołów ma wymiar niezwykle symboliczny. Nawiązuje bezpośrednio do dwunastu pokoleń Izraela, a przez to wskazuje na wypełnienie się obietnic danych Izraelowi. Wybrańcy ci mają stanowić zalążek i fundament nowego Kościoła, nowej wspólnoty. Nieprzypadkowo także każdy z apostołów zostaje powołany imiennie i osobiście przez Jezusa. Ci wybrani mają być szczególnymi świadkami Jego działalności, „posłanymi” (gr. apostolos), którzy w przyszłości będą kontynuować Jego dzieło i misję przez głoszenie wszem Dobrej Nowiny. Ewangelia ukazuje bliskość Jezusa wobec tych ludzi, którzy Go potrzebują, a w szczególności wobec tych poszukujących nadziei, wsparcia oraz ulgi w cierpieniach fizycznych i duchowych. Św. Łukasz podkreśla uzdrawiającą moc Jezusa, którego już tylko sama obecność wśród tłumu niosła ulgę cierpiącym.
Perykopa zachęca nas do pewnych refleksji nad samym sobą. Jak się modlimy? Jacy tak naprawdę jesteśmy? Jak to jest z naszą otwartością na potrzeby bliźnich? Czy sami jesteśmy otwarci na działanie Bożej Opatrzności w codzienności? Warto się na chwilę zatrzymać i głęboko zastanowić…

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Damiana Jakubowskiego


Do góry

Książka na dziś

Magnificat

ks. Dolindo Ruotolo

"Magnificat" to nie tylko egzegeza biblijna, lecz także płomienne rozważania mistyka i świadka Bożego miłosierdzia. W ponad 160 tekstach ks. Dolindo ukazuje Maryję jako Matkę, Nauczycielkę, Wzór i prowadzi czytelnika drogą pokory, wdzięczności, zaufania i eucharystycznej miłości. "Magnificat" to pieśń, która nie tylko opowiada o wielkości Boga, ale sprawia, że tę wielkość możemy poczuć we własnym życiu.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


10 września 2025

Środa

Środa XXIII tydzień zwykły

Czytania

(Kol 3,1-11)
Bracia: Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadując po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w waszych członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Z powodu nich nadchodzi gniew Boży na synów buntu. I wy niegdyś tak postępowaliście, kiedyście w tym żyli. A teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych. Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, według obrazu Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus.

(Ps 145,2-3.10-11.12-13ab)
REFREN: Pan Bóg jest dobry dla wszystkich na ziemi

Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

Aklamacja (Łk 6,23ab)
Cieszcie się i radujcie, bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

(Łk 6,20-26)
W owym czasie Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: „Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy was zelżą i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom”.

Rozważania do czytań

Oremus

Kolejny raz staje przed nami konieczność wyboru między życiem według zasad tego świata a życiem w duchu błogosławieństw; między dążeniem ku temu, co w górze, a korzystaniem z tego, co w zasięgu ręki. Tymczasem św. Paweł apeluje: Odrzućcie to wszystko!. To bowiem, co dla świata jest nieodzownym środkiem do szczęścia albo też złem koniecznym; w istocie odbiera nam wolność. Ewangelia nie daje pośredniej drogi między błogosławieni, a biada.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" wrzesień 2007, s. 51


Do góry

Patroni dnia:

Święty Mikołaj z Tolentino, prezbiter
urodził się w Castel Sant Angelo we Włoszech w roku 1245. W 1260 roku wstąpił do nowicjatu. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk św. Benvenuta, biskupa Osimo, w roku 1269 w Cingoli, w wieku 24 lat. W latach 1275-1305 - przez 30 lat - przebywał w Tolentino. W życiu zakonnym był doskonały. Był wrażliwy na biednych. Za zezwoleniem przełożonych utworzył stały fundusz dla ubogich. Bywało, że mył im nogi. Największą jednak sławę Mikołaj zdobył swoją pracą kaznodziejską. Mikołaj miał rzadki dar łączności z duszami w czyśćcu cierpiącymi. W procesie kanonicznym stwierdzono ponad 300 wypadków cudownych uzdrowień, jakie wierni otrzymali za przyczyną Mikołaja tak za jego życia, jak i po jego śmierci. Mikołaj zmarł w Tolentino 10 września 1305 roku.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Główne przesłanie dzisiejszego czytania, to życie w Jezusie Chrystusie. Św. Paweł napomina wierzących, by kształtując swoją doczesność widzieć nie tyle ziemskie potrzeby, ale to co jest niezbędne w osiągnięciu życia wiecznego w jedności z Jezusem: „szukanie tego, co w górze” i „uśmiercanie tego, co ziemskie”. W ten sposób apostoł stara się podkreślić, że tożsamość chrześcijanina jest ściśle związana z osobą Zbawiciela, a wszelkie doczesne sprawy są bezwartościowe wobec Królestwa Bożego. Nawołuje by odrzucić grzechy dotyczące sfery moralnej, seksualnej, duchowej, a także te, które budzą się w sferze interpersonalnej, wywołując negatywne emocje i postawy. Zauważyć również należy, iż św. Paweł dodaje opisy do dwóch grzechów: chciwości i kłamstwa, tak jakby chciał je specjalnie uszczegółowić. Chciwość zrównuje z bałwochwalstwem. To bardzo szczególne porównanie jest prawdopodobnie po to, by wykazać, iż u podłoża tego grzechu leży jego duchowa natura; pieniądz i majętność, jako ważniejsze w życiu doczesnym skutkują odwróceniem się od Boga. Kłamstwo jest ukazane jako sprzeczne, bo przez chrzest dostąpiliśmy życia w Jezusie Chrystusie i mamy być ludźmi prawdy. Apostoł zwraca uwagę, że grzechy – bez względu na ich charakter – wywołują gniew Boży i namawia do odrzucenia dawnego sposobu życia. Ta odnowa ma być procesem wzrostu w poznawaniu Boga i naśladowaniu Jezusa Chrystusa.
Szczególnie ważny wydaje się być ostatni wers wywodu św. Pawła. Podkreśla on równość wszystkich wierzących, niezależnie od ich pochodzenia państwowego i społecznego oraz statusu materialnego. W Jezusie Chrystusie zanikają wszelkie podziały i bariery międzyludzkie. To droga do budowania wspólnoty, której fundamentem jest miłość i wzajemny szacunek.
Czy my – dziś – dostrzegamy te nauki Pawłowe? Czy się ich trzymamy? A może od nich odchodzimy? Życie się toczy wartko, sytuacje się dynamizują. Miłość i wzajemny szacunek wobec innych już chyba nic nie znaczą. Zasady są ważne, ale nie dla nas, dla innych – niech je sobie przestrzegają. W polityce, bardzo często w Kościele, wartością bywa mierność.

Komentarz do psalmu

Fragmenty psalmu 145 składają się w dzisiejszej Liturgii Słowa z sześciu wersetów, ułożonych w taki sposób w strofy, by podkreślić majestat Boga. W części wstępnej (wers 2-3) psalmista deklaruje wiecznotrwałe uwielbienie, które jest jego codziennym zobowiązaniem. Ma ono trwać do końca życia autora i przez następne pokolenia, bo Bóg jest godzien, by czcić Go w każdym czasie. Psalmista podkreśla, że Boski majestat jest niezgłębiony i niedostępny dla ludzkiej natury. Człowiek – sam z siebie – nie jest w stanie zgłębić Jego potęgi.
Część druga (wers 10-11) jest wezwaniem do uwielbienia Boga przez wszelkie stworzenie. Autor nawołuje do aktywnej postawy i działania w tym względzie, wszystkich doświadczających Jego łaski. Wierzący mają czynnie świadczyć o chwale i Jego potędze, aby każdy teraz i w przyszłości mógł doznać Bożego działania. To dość szczególny monit o dzielenie się wiarą, o ewangelizację.
W części końcowej (wers 12-13) psalmista definiuje cel przekazu o chwale Królestwa Bożego. Ma ono dotrzeć do wszystkich ludzi i przyszłych pokoleń. To kluczowe przesłanie dla zachowania wiary i specyficzny apel o świadome przekazywanie jej dziedzictwa. Bóg przez wszystkie wieki pozostaje niezmienny, absolutnie suwerenny w swoim działaniu i bezwzględnie niezależny od zmieniających się okoliczności wśród pokoleń ludzkich. Daje to nam, ludziom, wielkie poczucie bezpieczeństwa. To psalm nadziei, zachęcający do życia w uwielbieniu Boga.

Komentarz do Ewangelii

Cztery błogosławieństwa i cztery przestrogi to główne składowe dzisiejszej Ewangelii. Jezus przedstawia je już po wyborze apostołów, można by stwierdzić, że po pewnym przygotowaniu swoich uczniów do objawienia tego specyficznego kodeksu moralności. I trudno się dziwić takiemu działaniu Zbawiciela, bo objawienie takich zasad w oczywisty sposób stoi w sprzeczności z logiką ludzką. To co w naszym rozumieniu uważamy za istotne – bogactwo, publiczne uznanie, popularność czy komfort, jest przeciwstawiane ubóstwu, głodowi, płaczowi i prześladowaniom, jako wartościom godnym błogosławieństwa. To swoiste odwrócenie wszystkiego co takie ludzkie, absolutnie kontrkulturowe. Ci co chcą naśladować Jezusa muszą dokonać radykalnej zmiany swojej postawy, bo prawdziwe błogosławieństwo nie odnajduje się w wartościach doczesnych.
Słowa Ewangelii zapraszają do jedności z Jezusem pomimo cierpienia i wykluczenia. To wezwanie do całkowitego zaufania Bogu i kontroli własnej relacji z bogactwem, komfortem życiowym, czy postrzeganą społecznie reputacją oraz ostrzeżenie przed iluzją i samozadowoleniem. Ujawnione przestrogi ukazują fałszywe bezpieczeństwo ludzkich standardów, bo te prawdziwe leżą wyłącznie w Chrystusie.
Nauczanie Jezusa zachęca do życia w pokorze, w gotowości do przyjęcia na siebie trudów dla dobra wiary i Kościoła; wzywa do zaufania Bożej Opatrzności. Czy tego nadal chcemy i oczekujemy? Może… Świat się zmienia w zdumiewająco szybkim tempie. Nie zwracamy już uwagi na niuanse tych zmian. Przyjmujemy je śpiesznie i bezkrytycznie. Warto jednak przyhamować, by od czasu do czasu Jezusowe błogosławieństwa i przestrogi dojrzeć we własnym życiu. One są ponadczasowe…

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Damiana Jakubowskiego


Do góry

Książka na dziś

Ewangelia 2026 - duży format, oprawa miękka

Nie masz możliwości codziennego spotkania ze słowem Bożym podczas Eucharystii? A może chcesz świadomiej przygotowywać się do udziału we Mszy Świętej? Skorzystaj z tej niewielkiej publikacji, która przez lata zyskała stałe grono wiernych i zadowolonych czytelników. To doskonała inspiracja do przemiany własnego życia!

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


11 września 2025

Czwartek

Czwartek XXIII tydzień zwykły

Czytania

(Kol 3,12-17)
Bracia: Jako wybrańcy Boży, święci i umiłowani, obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy. Na to zaś wszystko przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni. Słowo Chrystusa niech w was przebywa z całym swym bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. I wszystko, cokolwiek byście działali słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego.

(Ps 150,1-2.3-4.5)
REFREN: Wszystko, co żyje, niechaj chwali Pana

Chwalcie Boga w Jego świątyni,
chwalcie na ogromnym Jego nieboskłonie.
Chwalcie Go za potężne Jego dzieła,
chwalcie za niezmierzoną Jego wielkość.

Chwalcie Go dźwiękiem rogu,
chwalcie na harfie i cytrze.
Chwalcie Go bębnem i tańcem,
chwalcie na strunach i flecie.

Chwalcie Go na dźwięcznych cymbałach,
chwalcie na cymbałach brzęczących:
Wszystko, co żyje,
niechaj chwali Pana.

Aklamacja (1 J 4,12)
Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg w nas mieszka i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

(Łk 6,27-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Aby pływać, trzeba wejść do wody
Jezus namawia nas dziś do bezwarunkowej, czyli czystej miłości. Któż z nas nie chciałby być kochany taką miłością? Kto nauczy się takiej miłości, ten jej też doświadczy: „Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”. Kto nauczy się takiej miłości ma bowiem zapewnione życie wieczne w Niebie, gdzie Miłość będzie podstawowym doświadczeniem. Jednak nauka takiej miłości musi odbywać się w klimacie zgoła przeciwnym: w zetknięciu z nieprzyjaciółmi i w doświadczeniu niewdzięczności. Uczyć się miłości, gdy zewsząd doświadczamy tylko miłości, to mniej więcej tak samo, jak uczyć się pływać bez wchodzenia do wody.
Obyśmy byli otoczeni ludzką życzliwością, ale gdy jej brakuje nie rozpaczajmy, bo to jest dobra okazja, by nasza miłość wzrosła i oczyściła się.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święty Jan Gabriel Perboyre
urodził się w roku 1802 w Puech, we Francji. Studia filozoficzne i teologiczne odbył w Paryżu, wieńcząc je przyjęciem święceń kapłańskich (w roku 1825). Jan marzył jednak o misjach w Chinach. Kilka razy na piśmie ponawiał swoją prośbę. Otrzymał wreszcie upragnione zezwolenie i 21 marca 1835 roku z Havru udał się do Chin. W Macao Jan zatrzymał się przez kilka miesięcy, by nauczyć się języka chińskiego. Posłuszeństwo skierowało go następnie do prowincji Honan. Po półtorarocznej pracy przeniesiono go do prowincji Hupeh. Jan natrafił na czasy niespokojne. Jan wykazał w tym dużo gorliwości, ale też i roztropności. Kiedy prześladowanie zaczęło się jednak wzmagać, zamieszkał u pewnego gorliwego katolika i stamtąd prowadził w ukryciu swoją misję. Został jednak zadenuncjowany i wskutek tego aresztowany. Zginął śmiercią męczeńską 11 września 1840 roku.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W dzisiejszym czytaniu otrzymujemy fundament etyki chrześcijańskiej. Współczucie, dobroć, pokora, cichość i cierpliwość to kluczowe słowa, określające wierzących w Boga. Cechy te są podstawą do Pawłowego wezwania nawołującego do znoszenia siebie i wzajemnego przebaczania na wzór i podobieństwo Boga. Zwieńczeniem wyliczenia poszczególnych cech jest miłość. To ona nadaje moc i sens wszystkiemu; jest „spoiwem doskonałości”. Bez niej wszystkie inne cnoty w życiu – nie tylko chrześcijanina – będą mało skuteczne.
Św. Paweł wskazuje również zasady życia każdego chrześcijanina. W sercu każdego ma panować pokój, który daje Jezus Chrystus. To pokój ma regulować wszelkie ludzkie działanie, nasze myśli, uczucia i relacje. My, jako chrześcijanie, mamy poznawać, karmić się i kierować Słowem Bożym. Ono ma się stać głównym kierunkiem naszego myślenia i postępowania. To także źródło do prowadzenia nauczania i ewangelizacji. Apostoł namawia do uzdatniania siebie samych poprzez psalmy, hymny i pieśni, zachowując radość w sercu.
Ostatni werset tego „Listu…” stanowi podsumowanie całego fragmentu. Wskazuje on na to, iż wszelkie działanie chrześcijan ma byś zorientowane na Jezusa Chrystusa. Wszystko co czynimy ma być realizowane w Jego imieniu, dla Niego i Jego chwały. Nasze życie ma być również przepełnione wdzięcznością do Boga Ojca za ofiarę Syna Bożego.
Św. Pawłowi bardzo zależało na uzdrowieniu sytuacji w Kolosach w Turcji. Przeciwstawiał się heretyckim „naukom”, które zaczęły się szerzyć w tej gminie. Nie przypuszczał pewnie wówczas, że treść jego „Listu…” będzie miała charakter ponadczasowy i uniwersalny. Zderzamy się dziś również z podobnymi sytuacjami, może nawet bardziej krytycznymi. Rzadko myślimy o Bogu, a w większości zdarzeń zupełnie Go pomijamy. Bóg zaczyna w nas żyć, gdy staje się potrzebny, gdy kończą się wszelkie instancje i już nie mamy do kogo się zwrócić. Tam gdzie pojawia się ściana i skończyły się nasze możliwości, chcemy Boga. Bóg był, jest i będzie. Tę oczywistą prawdę warto mieć stale w osobistej pamięci i realizować ją w sposób przekazany przez św. Pawła.

Komentarz do psalmu

Psalm 150 jest hymnem kończącym Psałterz Dawidowy. Zdumiewający to utwór, przywołujący wielość ówczesnych instrumentów muzycznych oraz otwierający niemal każdy wers wezwaniem „chwalcie”. Tych wezwań w sumie jest dziesięć, co może wskazywać na potencjalnie zamierzone działanie autora, odnoszące się nie wprost do Dekalogu.
Psalmista nawołuje do uwielbienia Boga w dwóch miejscach: w świątyni i na nieboskłonie. To przekaz, którego przesłaniem jest głoszenie chwały Bożej w każdym miejscu Wszechświata. Nie jedynie w świątyni, ale wszędzie tam gdzie dociera człowiek. Tę chwałę głosimy za to kim On jest oraz za to, co nam wszystkim uczynił.
Instrumenty, które mają wziąć udział w uwielbieniu są różnorodne: dęte, strunowe i perkusyjne; głośne i delikatne. Jedne służą nawoływaniu, inne towarzyszą celebrze i wywołują skupienie. Ten zabieg służy temu, by pokazać w jak różnorodny sposób można głosić chwałę Boga: w duchu triumfu i radości oraz z użyciem wszelkich środków muzycznych i tanecznych.
Psalm jest zapowiedzią wiecznego uwielbienia i wezwaniem do jego realizacji przez całe nasze życie.

Komentarz do Ewangelii

Z reguły zachowujemy się uprzejmie wobec tych osób, które również względem nas wykazały się jakąś uprzejmością lub dobrym uczynkiem. Czujemy się zobowiązani do adekwatnego zachowania. Do osób, które w jakikolwiek sposób nam szkodzą lub nie specjalnie lubimy, choćby ze względu na ich aparycję, czy też cechy charakteru, podchodzimy z niechęcią, nawet z odrazą. Jezus wzywa do zupełnie innych zachowań, do zmiany postawy odwetu i zemsty na świadome tworzenie dobra i miłości wobec każdej osoby, nawet wobec naszych nieprzyjaciół. Chrześcijanin ma być osobą, która nie odpłaca się już złem za wyrządzone zło. Dobro i miłość mają przyświecać naszym czynom – nawet wobec wrogów. Jezus nakazuje modlić się za ludzi, którzy oczekują i dążą do wyrządzenia nam krzywdy. Poprzez tę modlitwę mamy oddawać ich pod opiekę Bogu. Syn Boży przeciwstawia taką postawę z postępowaniem grzeszników, którzy przecież także kochają i pożyczają, licząc jednak na stosowne profity. Chrześcijanin ma wykazywać postawę bezinteresowności: nie oczekiwać nagrody w ziemskim życiu, kochać każdego bez względu na jego przekonania a nawet niegodziwe postępowanie, bo miłość i miłosierdzie, wzorem boskim, nie mogą być warunkowe i ograniczone.
Jezus przedstawił zbiór niełatwych zasad i wezwał do przemiany naszych serc, która prowadzi do największej nagrody. Wsłuchajmy się w to Słowo, bo to drogowskaz prostej drogi do Zbawienia. Podążajmy tą drogą, choć czasem może się nam wydawać, że idziemy dziś pod prąd…

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Damiana Jakubowskiego


Do góry

Książka na dziś

Jezus (Re)Start. Epicki przewodnik po życiu Chrystusa

o. Celestyn Cebula OFM

15 przełomowych momentów z życia Jezusa w całkowicie nowym świetle

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


12 września 2025

Piątek

Piątek XXIII tydzień zwykły

Czytania

(1 Tm 1,1-2.12-14)
Paweł, apostoł Chrystusa Jezusa według nakazu Boga, Zbawiciela naszego, i Chrystusa Jezusa, naszej nadziei, do Tymoteusza, swego prawowitego dziecka w wierze. Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Pana. Dzięki składam Temu, który mnie przyoblekł mocą, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył do posługi mnie, ongiś bluźniercę, prześladowcę i oszczercę. Dostąpiłem jednak miłosierdzia, ponieważ działałem z nieświadomości, w niewierze. A nad miarę obfitą okazała się łaska naszego Pana wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie.

(Ps 16 (15), 1b-2a i 5. 7-8. 11)
REFREN: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana: «Ty jesteś Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię radości przy Tobie
i wieczne szczęście
po Twojej prawicy.

Aklamacja (J 17, 17ba)
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą, uświęć nas w prawdzie.

(Łk 6, 39-42)
Jezus opowiedział uczniom przypowieść: "Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego".

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Nie udawajmy fachowców
Bardzo łatwo przychodzi nam podejmować rolę nauczyciela dobrego postępowania. Łatwo przybieramy rolę eksperta od tego, „jak powinno być”, stając się domorosłymi fachowcami, którzy tak naprawdę niewiele mają do zaoferowania. Tego „jak powinno być” uczymy się całe życie. Całe życie jest szkołą Miłości, która powinna być wszędzie i zawsze. A nauczyciel i mistrz w tej szkole jest tylko jeden – Jezus Chrystus. Wszyscy inni są tylko mniej lub bardziej zaawansowanymi w nauce uczniami.
Może zamiast mówić i myśleć tyle o tym, „jak powinno być” włóżmy więcej energii w jakość naszej relacji z Jezusem. I innym pomagajmy spotkać Jezusa, zamiast ich pouczać.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiona Maria od Jezusa, dziewica
urodziła się 28 sierpnia 1560 r. w Tartanedo pod Guadalajarą, w Meksyku. W 1577 r. wstąpiła w Toledo do karmelitanek bosych. Trzykrotnie obierano ją przeoryszą, a przez dwadzieścia jeden lat była mistrzynią nowicjuszek. Święta Teresa z Avili, nazywała ją swoim letradillo - małym doktorem. Po radę zwracali się do niej także możni tego świata, m.in. Filip III. Maria zmarła 13 września 1640 r. Hiszpańską mistyczkę w 1976 r. beatyfikował Paweł VI.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Pierwszy List do Tymoteusza to jeden z najbardziej osobistych pism autorstwa św. Pawła. Otwiera on tzw. „Listy pasterskie”, które tworzą zbiór wskazań duszpasterskich kierowanych do wspólnot chrześcijańskich, których założycielem był apostoł.
Już na wstępie tego Listu spotykamy się ze sformułowaniami, które wprawdzie stanowią rozbudowane przywitanie, lecz jednocześnie ukazują św. Pawła jako apostoła, działającego z woli i nakazu Boga Ojca i Syna Bożego. Do adresata listu – Tymoteusza – kieruje słowa, które wyrażają ich osobistą znakomitą relację, a także duchowe dziedzictwo. Swojemu uczniowi życzy tych wartości, które w sposób istotny definiują chrześcijanina: łaski, miłosierdzia i pokoju.
Św. Paweł dzieli się swoją trudną przeszłością i świadectwem nawrócenia. Prześladowca wyznawców Jezusa Chrystusa stał się Jego gorącym czcicielem. A stało się tak za sprawą miłosierdzia Bożego, a nie jego osobistych zasług. Św. Paweł, ze świadomością wyrządzonego zła, podkreśla, że choć był krzywdzicielem, to został objęty niezwykłą łaską wiary i miłości.
W „Liście…” dostrzec można dwa wymiary chrześcijańskiego życia: powołanie wyłącznie z Bożej inicjatywy oraz łaskę, uzdrawiającą wszelkie zranienia i naprawiającą ludzkie błędy. Można by rzec, że nikt nie jest tak daleko od Boga, by On nie mógł go przemienić. Paweł daje dowody, tej żywej obecności Boga. Jego „List…” jest nie tylko praktycznym przewodnikiem, ale również źródłem duchowego wsparcia. Wskazuje wszystkim, jak bardzo istotne jest zakorzenienie w Ewangelii i świadomość, że powołanie to dar Boga, a nie indywidualne osiągnięcie człowieka.
Słowa św. Pawła zapraszają do głębokiego zaufania Bogu i łasce pochodzącej od Niego. Historia apostoła uczy, że przeszłość nie musi determinować tego, co przyszłe. Każdy z nas, nawet ten, który nie wierzył i odrzucał istnienie Boga, może z Jego woli być wybrany do prowadzenia wielkich dzieł. W życiu każdego z nas bywają momenty nieświadomości i błędów. Nie stanowią one żadnej przeszkody dla łaski Bożej i Jego miłosierdzia, które mogą obudzić w nas nadzieję i dać duchowe uzdrowienie. Fragment Listu do Tymoteusza stanowi zachętę do troski o innych, ale nie z nadrzędnej i władczej pozycji, tylko iście braterskiej. Każdy z nas, mniej lub bardziej, potrzebuje opieki i prowadzenia. Pawłowe słowa inspirują i nawołują, by nie zniechęcać się trudnościami, przeciwnościami i własnymi niedostatkami, lecz zaufać w moc Bożego powołania, zdolnego do przemienienia życia każdego grzesznika.

Komentarz do psalmu

Dzisiejszy psalm responsoryjny ukazuje głęboką relację człowieka z Bogiem, która jest oparta na zaufaniu, zawierzeniu i radości. Psalmista prosi Boga o sprawowanie nad nim ochrony nie z powodu bojaźni, ale świadomego wyboru. Stwierdzenie „Ty jesteś Panem moim” świadczy o całkowitym i bezwarunkowym oddaniu się Bogu, który jest praźródłem prawdziwego życia. Psalmista nie poszukuje dobrobytu materialnego, on dostrzega swoją przyszłość wyłącznie w korelacji z łaską Bożą. Tylko Bóg zna nasze potrzeby i nasze prawdziwe powołanie.
Psalm ten jest poetyckim wyznaniem wiary i jednocześnie niezwykłą medytacją nad współistnieniem Boga i człowieka, nad życiem zależnym od Niego. Głęboko brzmiące słowa „Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie” wskazują na wybór, którego dokonuje psalmista. To decyzja świadomego poszukiwania Boga i pokoju w Nim, decyzja serca.
Nieraz zadajemy sobie pytania o to kim tak naprawdę jesteśmy i dokąd zmierzamy. Ten psalm przypomina, że w życiu każdego człowieka nie są ważne dobra doczesne: kariera, majątek, stanowiska, ale więź z Bogiem. To jest to prawdziwe dziedzictwo i przeznaczenie. Wartość sama w sobie, która się nie dewaluuje i nie przemija. W świecie konfrontacyjnym, w jakim przyszło nam żyć, Bóg pozostaje niezmienny, jest sobą, jest miłością. Nie pozostawia nas samych…

Komentarz do Ewangelii

Przypowieść o niewidomym wiodącym niewidomego oraz obraz „drzazgi i belki w oku”, to głębokie pouczenie moralne, ponadczasowe i przeznaczone dla każdego – bez wyjątku – człowieka. To przesłanie o uczciwości, wielkiej pokorze i konieczności wewnętrznego oczyszczenia.
Jak innym wskazywać drogę, samemu będąc niewidomym? To oczywisty absurd takiej sytuacji. Jezus mocno przerysowuje w tej przypowieści, by wezwać do zastanowienia się, czy jesteśmy gotowi być chrześcijańskimi liderami dla innych. Nie można tego uczynić jeśli nie widzi się jasno własnych ograniczeń i słabości, a nade wszystko jeżeli nie dostrzegamy celu. Sami musimy poznać drogi do przezwyciężenia tych mankamentów. Aby pewnie prowadzić innych, trzeba samemu być wolnym od tych słabości i dążyć do ich przezwyciężenia. W duchowym sensie oznacza to pracę nad sobą, pogłębianie relacji z Bogiem i nieustanne doskonalenie.
Pytanie Jezusa: „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?”, to potępienie hipokryzji. Jesteśmy niezwykle skorzy do osądzania innych. Nie patrzymy na siebie, bo my przecież jesteśmy bez skazy. A gdyby tak spojrzeć w lustro? A gdyby tak spróbować dostrzec własne wnętrze, to co byśmy odkryli? Przywołując obraz „drzazgi i belki” Jezus nawołuje nas do pokory — nim dotkniemy krytyką innych, popracujmy nad sobą, nad własnym wnętrzem. Jesteśmy dalecy od doskonałości, bo tylko On jest doskonały. Możemy natomiast, bez większego trudu, być zdolni do pomocy innym ludziom: bez wywyższania się i okazując miłość bliźnim. Drogę innym warto pokazywać poprzez własne życie i uczynki, czynione z wielką pokorą i miłością. Taka postawa działa znacznie lepiej, niż wielość słów.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Damiana Jakubowskiego


Do góry

Książka na dziś

Leon XIII - Kościół i cywilizacja oraz inne pisma

Zebrane w tym tomie teksty Leona XIII - encyklika Rerum Novarum, encyklika o masonerii oraz dwa listy pasterskie z czasów, gdy kardynał Pecci był biskupem Perugii - to nie tylko dokumenty epoki. To przemyślana, głęboka i duchowo ożywiająca prezentacja cywilizacyjnego dorobku Kościoła, który przez wieki kształtował społeczeństwa w duchu prawdy, dobra i piękna.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


13 września 2025

Sobota

Sobota XXIII tydzień zwykły

Czytania

(1 Tm 1, 15-17)
Nauka to godna wiary i zasługująca na całkowite uznanie, że Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników, spośród których ja jestem pierwszy. Lecz dostąpiłem miłosierdzia po to, by we mnie pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą na życie wieczne. A Królowi wieków, nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, Bogu samemu – cześć i chwała na wieki wieków. Amen.

(Ps 113 (112), 1b-2. 3-4. 5a i 6-7)
REFREN: Niech imię Pana będzie pochwalone

Chwalcie, słudzy Pańscy,
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione
teraz i na wieki.

Od wschodu aż do zachodu słońca
niech będzie pochwalone imię Pana.
Pan jest wywyższony ponad wszystkie ludy,
ponad niebiosa sięga Jego chwała.

Kto jest jak nasz Pan Bóg,
co w dół spogląda na niebo i na ziemię?
Podnosi z prochu nędzarza
i dźwiga z gnoju ubogiego.

Aklamacja (J 14, 23)
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

(Łk 6, 43-49)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta. Czemu to wzywacie Mnie: „Panie, Panie!”, a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je. Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, wezbrana rzeka uderzyła w ten dom, ale nie zdołała go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany. Lecz ten, kto usłyszał, a nie wypełnił, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu. Gdy rzeka uderzyła w niego, od razu runął, a ruina owego domu była wielka".

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Dobroć musi być głęboka
„Czemu to wzywacie Mnie: «Panie, Panie», a nie czynicie tego, co mówię?” Co powinniśmy czynić, zgodnie z nauką Jezusa? Powinniśmy przemieniać nasze serca, bo „dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło”. Kto przemienia naprawdę swe serce, czyniąc je dobrym, ten „buduje dom na skale”. W chwili trudnej nie będzie bowiem musiał się zastanawiać co czynić – podpowie mu serce. W chwilach trudnych myślenie bywa utrudnione, ale jeśli serce jest dobre, to człowiek bez zastanowienia zawsze postąpi dobrze. A to jest najważniejsze.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W słowach Listu do Tymoteusza (1Tm 1,15–17 ) odnajdujemy dwie jakże inspirujące kwestie. Pierwsza to przesłanie o nieograniczonym miłosierdziu i Bożej łasce, która może dotknąć każdego człowieka, w tym nawet największego grzesznika, a druga to osobiste, jakże głębokie wyznanie św. Pawła, będące potwierdzeniem działania tej łaski. Apostoł śmiało przyznaje się do grzesznej swojej przeszłości, kiedy to był zapiekłym przeciwnikiem Boga i chrześcijan, kiedy z własnej i nieprzymuszonej woli ścigał wierzących w Jezusa, uznając ten proceder za swoją misję. W tym wyznaniu stawia siebie jako przykład największego grzesznika. Św. Paweł podkreśla i wywyższa w ten sposób moc Bożego miłosierdzia, ukazując na swoim przykładzie, że nawet te epizody życia człowieka, które godzą w samego Boga, nie stanowią przeszkody dla Jego miłości.
„List…” skłania do zastanowienia się nad samym sobą i nad tym, jak postrzegamy bliźnich. Czy potrafimy spojrzeć na drugiego człowieka tak, jak Jezus patrzy na nas? Nikt nie jest zbyt daleko i nikt nie jest zbyt grzeszny, by dostąpić łaski Bożej. Św. Paweł daje nam przesłanie nadziei, jakże bardzo potrzebnej, gdy zmagamy się z poczuciem winy. Życie apostoła to znakomita ilustracja duchowej przemiany z woli Boga. Nie może zatem dziwić, iż dotknięty Jego miłosierdziem staje się nowym człowiekiem, o nowej tożsamości i przekonaniach. „List…” w tej części jawi się swoistym dziękczynieniem i pięknym wyrazem wdzięczności za dokonany cud. Czytanie uświadamia nam, że prawdziwe nawrócenie nie polega wyłącznie na odrzuceniu błędów i życiowych wypaczeń, ale także na zbudowaniu świadomości obecności Boga w życiu każdego człowieka i podjęciu wysiłku w głoszeniu Chrystusowej prawdy. „List…” inspiruje do głębokich przemyśleń nad własną osobowością i duchowością. Unaocznia, że Boże miłosierdzie działa ponad nasze słabości, grzechy, błędy i upadki… Otwarcie się człowieka na działanie łaski Bożej jest gwarancją prawdziwej i trwałej przemiany. Tylko, czy potrafimy ją należycie przyjąć?

Komentarz do psalmu

Psalm z dzisiejszej Liturgii Słowa jest wezwaniem do nieustannego uwielbienia Boga, panującego nad całym Wszechświatem, Boga, który jest niezwykle wrażliwy na los ludzi ubogich. To krótka pieśń przypominająca, by w codziennym życiu uwielbiać Boga i Jego miłosierdzie wobec najsłabszych.
Uwielbienie Boga każdego dnia to przede wszystkim postawa serca, a nie tylko słowa modlitwy w świątyni. To proces, który powinien nam towarzyszyć w codziennych obowiązkach i w chwilach odpoczynku, w radości i smutku, w każdej sytuacji. Czyniąc to kształtujemy swoją wrażliwość na Jego bliską obecność koło nas. Wołając „Chwalcie imię Pana” stwarzamy również sytuację wobec tych ludzi, dla których ta Jego obecność nie jest taka oczywista. A przecież trwa ona „odtąd i aż na wieki”.
Psalmista, malując słowem obraz słońca wschodzącego i zachodzącego, wnika w nasze życie wskazując na jego rytm. W każdym z elementów tego rytmu jest Bóg. On trwa niezmiennie na tronie w niebiosach. Autor nakłania nas, byśmy ku Niemu w każdej chwili kierowali nasze myśli, bo On daje poczucie bezpieczeństwa, pochylając się nad naszym życiem.
Szczególne dopełnienie tego psalmu odnajdujemy w dwóch ostatnich wersach. Słowa „proch” i „gnój” ukazują stan ludzkiej egzystencji, który wydaje się być krańcowy. Bóg jednak interweniuje i pozwala człowiekowi wydobyć się z tej niekorzystnej sytuacji. On pragnie przywrócić im godność.
Podnoszenie ubogich z ich egzystencjalnego niebytu, to także wezwania dla nas, dla każdego wierzącego w Jezusa Chrystusa. Ważny jest każdy człowiek. Przez małe gesty możemy przywracać godność tym, których tak łatwo się pomija. Naśladujmy Boga, nie musimy widzieć tylko ułomności i tego co nas odstręcza od bliźniego. Takie małe gesty miłosierdzia…

Komentarz do Ewangelii

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Jezus wyjaśnia, jak bardzo czyny człowieka odzwierciedlają jego wnętrze duchowe. Posługuje się przy tym obrazami drzewa i jego owoców oraz domów budowanych na skale i piasku. Tak jak drzewo poznaje się po zrodzonych owocach, tak też o człowieku świadczą owoce jego czynów. Wypowiedź Jezusa to także głębokie nawiązanie do naszej wiary, o której nie świadczą czcze deklaracje, lecz postepowanie w duchu głoszonej przez Niego nauki. On powiada: „dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro”. To ukazanie, że źródłem tego dobra jest serce, przepełnione prawdą i miłością, a nie zewnętrzna powierzchowność. Jezus nawołuje do autentyczności, a nade wszystko do utrzymywania i pielęgnowania naszej relacji z Bogiem.
Nie da się udawać dobra. Jeżeli ono w nas naprawdę jest, to da dobre owoce życia. Nie skupiajmy się wyłącznie na zewnętrznych gestach, ale pozwólmy temu sercu zrodzić owoc dobra. Nie deklarujmy wiary, ale ukazujmy ją przez nasze czyny w codzienności, przez służbę bliźniemu. Jezus wszak pragnie byśmy go naśladowali i wsłuchiwali się w Jego słowo. Ono jest drogą ku stabilności, jak dom na skale, który przetrwa wszelkie zawieruchy.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Damiana Jakubowskiego


Do góry

Książka na dziś

Maryja tryumfuje w Kodniu

o. Leonard Głowacki OMI

Poruszająca opowieść o wierze i miłości do Ojczyzny - zakorzeniona w niezwykłych losach Cudownego Obrazu Matki Bożej Kodeńskiej. Książka ukazuje dramatyczne dzieje wywiezienia wizerunku na rozkaz cara w 1875 roku oraz jego triumfalny powrót do Kodnia w wolnej Polsce w 1927 roku.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.