26 września 2025
Piątek
Piątek XXV tydzień zwykły
Czytania: (Ag 1,15b-2, 9); (Ps 43,1.2.3.4); Aklamacja (Mk 10,45); (Łk 9,18-22);
Rozważania: Ewangeliarz OP , o. Michał Nowak OFM Conv , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: Paraklet - niewidoczny Obrońca (CD-audiobook)
Czytania
(Ag 1,15b-2, 9)
W drugim roku rządów króla Dariusza, dnia dwudziestego pierwszego, siódmego miesiąca, Pan skierował te słowa do proroka Aggeusza: „Powiedzże to Zorobabelowi, synowi Szealtiela, namiestnikowi Judei i arcykapłanowi Jozuemu, synowi Josadaka, a także Reszcie ludu: "Czy jest między wami ktoś, co widział ten dom w jego dawnej chwale? A jak się on wam teraz przedstawia? Czyż nie wydaje się wam, jakby go w ogóle nie było? Teraz jednak nabierz ducha, Zorobabelu, mówi Pan, nabierz ducha, arcykapłanie Jozue, synu Josadaka, nabierz też ducha cały ludu ziemi, mówi Pan. Do pracy! Bo Ja jestem z wami, mówi Pan Zastępów. Według przymierza, które zawarłem z wami, gdyście wyszli z Egiptu, duch mój stale przebywa pośród was. Nie lękajcie się!” Bo tak mówi Pan Zastępów: „Jeszcze raz, a jest to jedna chwila, a Ja poruszę niebiosa i ziemię, morze i ląd. Poruszę wszystkie narody, tak że zbiorą się kosztowności wszystkich narodów, i napełnię chwałą ten dom. Do mnie należy srebro i do mnie złoto. Przyszła chwała tego domu będzie większa od dawnej; na tym to miejscu udzielę pokoju, mówi Pan Zastępów”.
(Ps 43,1.2.3.4)
REFREN: Zaufaj Panu, On jest twoim Zbawcą
Osądź mnie, Boże, sprawiedliwie
i broń mojej sprawy przeciwko ludowi nie znającemu litości,
wybaw mnie od człowieka
podstępnego i niegodziwego.
Ty bowiem, Boże, jesteś ucieczką moją,
dlaczego mnie odrzuciłeś?
Czemu chodzę smutny
i prześladowany przez wroga?
Ześlij światłość i wierność swoją,
niech one mnie wiodą,
niech mnie zaprowadzą na Twoją górę świętą
i do Twoich przybytków.
I przystąpię do ołtarza Bożego,
do Boga, który jest moim weselem i radością,
i będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni,
Boże mój, Boże.
Aklamacja (Mk 10,45)
Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.
(Łk 9,18-22)
Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?” Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”.
Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Michał Nowak OFM Conv
A gdyby czytać poszczególne wskazania Jezusa bez kontekstu? Dziś dowiedzielibyśmy się, że pod żadnym pozorem nie należy opowiadać światu, że On jest Mesjaszem. Surowo im zabronił i napomniał ich. To nie jakaś delikatna zachęta albo opcjonalna propozycja, ale wyrażony z całym zdecydowaniem zakaz. Dlaczego Jezus tak mówi? Bo ich pojęcie Mesjasza jest wciąż niepełne. Być może nieco właściwsze niż wielu przypadkowych słuchaczy Jezusa, ale jednak nadal skażone triumfalizmem i wizją polityczno-militarną. Nie widzą jeszcze w tej układance zasadniczego puzzla, który zmieni mocno powstający właśnie obraz. Obraz, który musi być prawdziwy, żeby mógł być przekazywany. Żeby prowadził do zbawienia…Pamiętam sprzed lat lokalnego łobuza, który po którymś pobycie w więzieniu przystał do pewnej sekty. Wielu starszych ludzi w moim miasteczku mówiło – dobrze, przynajmniej przestał kraść i nękać innych. Tak wówczas, jak i dziś nie mogłem się nadziwić… Nie chodziło o dobro tego człowieka, tylko o nasze poczucie bezpieczeństwa. Bo dzięki jego „nawróceniu” nam żyje się spokojniej. Nikt nie myślał o jego zbawieniu, o prawdzie, o rzeczywistym spotkaniu z Bogiem.
Fałszywe obrazy Jezusa są niebezpieczne, bo zatrzymują w drodze, prowadzą do nieprawdziwych interpretacji słów i czynów Mistrza i ostatecznie nie służą zbawieniu człowieka. Dlatego nie należy ich głosić ani tym bardziej ich przyjmować. I dlatego jest Urząd Nauczycielski Kościoła, który aprobuje czyjeś nauczanie (zwłaszcza jeśli budzi ono wątpliwości), albo nie, konfrontując je z oryginałem i, bywa, kończąc dyskusję. Roma locuta, causa finita (Rzym się wypowiedział, sprawa zakończona). O tym powinien pamiętać każdy z nas, a zwłaszcza ci, którzy mają pokusę opowiadania światu o „swoim” Jezusie. Jeśli to nie jest Jezus Ewangelii (ale ekstra, super, nowocześnie, ekstremalnie, zupełnie inaczej odkryty i przedstawiony), jeśli to nie Mesjasz Ukrzyżowany i Zmartwychwstały, to chyba szkoda czasu…
o. Michał Nowak OFM Conv
Patroni dnia:
Święci męczennicy Kosma i Damian
byli oni prawdopodobnie bliźniakami. Być może pochodzili z Arabii. Stamtąd udali się do Syrii, do Cylicji w Małej Azji, by doskonalić się w sztuce lekarskiej. Odznaczali się niezwykłą sumiennością, dzięki czemu stali się wybitnymi lekarzami. Według legendy ich męczeństwo miało miejsce ok. 300 r. podczas prześladowań za czasów Dioklecjana. Zginęli w Cyrze (Kyrros) w Syrii, gdzie zostali pochowani. Ich grób od razu zasłynął cudami, a kult wzrastał, czego mamy dowody w piśmiennictwie wczesnochrześcijańskim.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Księga Aggeusza wykracza poza ścisły moment historyczny VI w. przed Chrystusem. Odbudowa świątyni okazuje się potrzebna nie tylko samym Judejczykom. Bóg jest długodystansowcem i marzycielem – choć tuli ledwie narodzone z wygnania żydowskie dzieci, Jego serce wyrywa się już ku przyszłemu potomstwu. Prześwieca tu idea trzeciego Exodusu; już nie terytorialnego i doczesnego, ale duchowego i wiecznego; już nie z Egiptu czy Babilonii, ale z krainy grzechu i śmierci (por. Mt 4, 14-16 ); już nie narodowego, ale uniwersalnego. Prorok dyskretnie włącza braci w to pragnienie Boga, zaprasza ich do poszerzenia swojego serca, przygotowuje do objawienia powszechnego przykazania miłości bliźniego. To dobry objaw, gdy twoje uzdrowienie i nawrócenie przestaje być tylko „własne”, a zaczyna wpływać na innych. Twój życiowy Exodus ani nie skończy się wygodnym urządzeniem się tu, na ziemi, ani nie sprowadzi się tylko do ciebie. Świątynia twojego serca, której renowacją zajmujemy się w tym tygodniu, to nie gabinet terapeutyczny dla ciebie i Boga, skądże! Jezus widzi w tobie nie tylko nieporadnego życiowo pacjenta, ale założyciela dobrze funkcjonującego domu dziecka. Kiedy bł. Karol de Foucauld urządzał się samotnie na Saharze, swoje mieszkanie nazwał nie pustelnią, ale bractwem; także Twoja samotność z Bogiem buduje Kościół. Bo właśnie ów trzeci Exodus, to czas Kościoła.
Komentarz do psalmu
Utwór ten jest jedną z najpiękniejszych biblijnych lamentacji. Człowiek modli się swoim strapieniem: osamotnieniem, poczuciem zagrożenia, zwątpieniem, kuszeniem, wyczerpaniem, bólem… Ponieważ nie precyzuje, czy jego doświadczenie wynika z zewnętrznych okoliczności czy jest całkowicie wewnętrzną próbą, w jego wyznaniu praktycznie każdy może się odnaleźć. Bądźmy wrażliwi na finał tej modlitwy: I przystąpię do ołtarza Bożego. Liturgia – czy ta starotestamentalna świątynna, czy ta nasza sakramentalna – jest szczytem i źródłem modlitwy, z niej się rodzi i do niej prowadzi każda zdrowa pobożność prywatna i wspólnotowa. Czy też tak traktujesz – odbierasz sercem – liturgię?
Komentarz do Ewangelii
To jak w końcu: na osobności czy z uczniami? I tak, i tak. Jezus jest świadkiem modlitwy, która przekracza naszą ukierunkowaną (intencjonalną) świadomość: albo na Niego samego, albo na Boga Ojca, albo na Maryję, albo na świętego, albo na siostrę, albo na wydarzenie, albo na jakąś sprawę…. W twojej modlitwie jest zawsze obecny cały Kościół: i Trójca Święta, i zbawieni, i oczyszczający się, i my – pielgrzymujący. Na tym polega zdrowo rozwijająca się modlitwa, że przestaje być ciągiem spotkań odbywanych w odrębnych pokojach bez przejść, przenosi się zaś do jednej świątyni, w której wszyscy uczestniczą jakby w jednej grupowej konwersacji.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Błażeja Węgrzyna
Książka na dziś
Paraklet - niewidoczny Obrońca (CD-audiobook)
Codzienność sprawia czasem, że wiarę zaczynamy przeżywać na poziomie treści dogmatów, przykazań Dekalogu i utrwalonych praktyk religijnych. Po jakimś czasie orientujemy się, że akty wypływające z wiary przychodzą nam z trudem, że jesteśmy duchowo ociężali, że na swoje powołanie w Kościele patrzymy oczami coraz bardziej świeckimi i zmysłowymi. Tylko Duch Święty czyni z dogmatów wiary życiodajne źródła, tylko On nadaje blask prawdy przykazaniom i uzdalnia nas do miłości ofiarnej, miłości agape.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.