pobierz z Google Play

27 kwietnia 2025

Niedziela

Druga Niedziela Wielkanocna czyli Miłosierdzia Bożego

Czytania: (Dz 2, 42-47); (Ps 118 (117), 2-4. 13-15. 22-24); (1 P 1, 3-9); Aklamacja (J 20, 29); (J 20,19-31);

Rozważania: Ewangeliarz OP , ks. Wenancjusz Zmuda , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Duchowa moc. Charyzmaty, które zmieniają życie Kościoła

Czytania

(Dz 2, 42-47)
Uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, spożywali posiłek w radości i prostocie serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia.

(Ps 118 (117), 2-4. 13-15. 22-24)
REFREN: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny

Niech dom Izraela głosi: "Jego łaska na wieki".
Niech dom Aarona głosi: "Jego łaska na wieki".
Niech wyznawcy Pana głoszą:
"Jego łaska na wieki".

Abym upadł, uderzono mnie i pchnięto,
lecz Pan mnie podtrzymał.
Pan moją mocą i pieśnią, On stał się moim Zbawcą.
Głosy radości z ocalenia w namiotach sprawiedliwych:
«Prawica Pańska moc okazała».

Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach.
Oto dzień, który Pan uczynił,
radujmy się nim i weselmy.

(1 P 1, 3-9)
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia, gotowego objawić się w czasie ostatecznym. Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od niszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary – zbawienie dusz.

Aklamacja (J 20, 29)
Uwierzyłeś Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

(J 20,19-31)
Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: "Pokój wam!" A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane". Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: "Widzieliśmy Pana!" Ale on rzekł do nich: "Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę". A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: "Pokój wam!" Następnie rzekł do Tomasza: "Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym". Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: "Pan mój i Bóg mój!" Powiedział mu Jezus: "Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli". I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

ks. Wenancjusz Zmuda

Niedziela Miłosierdzia to ostatni dzień oktawy Wielkiej Nocy. Wszystko nam się łączy. Jezus przychodzi do uczniów pierwszego dnia tygodnia i daje im Ducha Świętego dla odkrywania miłosierdzia i na odpuszczenie grzechów.
Ósmego dnia przychodzi po wiarę Tomasza, przychodzi po moją i twoją wiarę. Pomocne nam jest tutaj, żeby ponowić to wyznanie wiary złożone w Wielkanoc, posiłkując się słowami świętego Apostoła: „Pan mój i Bóg mój”.
Do tego wszystkiego warto odkryć na nowo obrazy z wizji świętej Faustyny, bo to przecież obrazy Chrystusa Zmartwychwstałego, który przychodzi do uczniów z opisem swoich chwalebnych ran. W tych ranach trzeba nam się ukryć, w tych ranach trzeba nam także doświadczyć uzdrowienia od Boga, uzdrowienia, które wpłynie na nasze relacje i na nasze życie. Chrystus prawdziwie zmartwychwstał.
ks. Wenancjusz Zmuda
Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Krużganki Salomona… Miejsce na terenie świątyni jerozolimskiej, po którym przechadzał się Jezus Chrystus i skąd przegnał obrażających święte miejsce i frymarczących kupców. To tu zebrali się apostołowie, by głosić światu Dobrą Nowinę. Przestali się wreszcie bać o swoje życie, bo uwierzyli w Zmartwychwstałego, który objawił się im w Wieczerniku. Teraz bez obaw zaczęli tworzyć zręby pierwotnego Kościoła. Czy dysponowali w tym celu specjalnymi narzędziami, technikami? Nie, ale to przez ich ręce działo się wiele znaków i cudów, które w sposób istotny przemawiały do współczesnych im ludzi. Uzdrawiali chorych i dręczonych przez duchy nieczyste. To wszystko czynili z głębi swojej wiary, nikomu nie odmawiając swojej posługi. Ich spontaniczna działalność spowodowała, że grono osób wierzących w Jezusa znacząco zaczęło się powiększać.
Dziś jest inaczej – tracimy wiernych, zwłaszcza tych młodych, którym nie potrafimy stworzyć atrakcyjnych warunków do dalszego rozwoju w wierze katolickiej. Potrzebujemy „krużganków Salomona” oraz „rąk” i „cienia” – tych specyficznych narzędzi apostołów.
W Niedzielę Miłosierdzia Bożego módlmy się, aby uzdrawiający cień Jezusa Chrystusa dotknął także nas. Niech nas wyzwoli z niemocy i bojaźni działania na Jego chwałę.

Komentarz do psalmu

Obecny dziś w Liturgii Słowa fragment Psalmu 118 składa się z dwóch elementów: wezwania całego ludu Izraela do wielbienia Jahwe oraz uwielbienia. W całości psalm przypisywany jest królowi Dawidowi, jako dziękczynienie. Król wyraża wdzięczność Bogu za wybawienie go z opresji i śmierci podczas wojny. Trudno jest konkretnie przypisać, której sytuacji wojennej psalm może dotyczyć. Czy to wojny z Filistynami, czy sąsiednimi narodami (Ammonitami, Moabitami, Aramejczykami), a może z Absalomem, własnym synem, który zorganizował bunt przeciwko ojcu, doprowadzając do wojny domowej? Temu odrzuconemu i wzgardzonemu przez ludzi Dawidowi Bóg udzielił pomocy i uczynił go „kamieniem węgielnym” państwa Izrael. Prowadził go od pasterza za czasów Goliata do wodza i króla.
Psalm ma także swoje mesjańskie znaczenie – jest swoistą zapowiedzią Jezusa Chrystusa. Jego także odrzucono, jak ten zbędny kamień. Uczynili to ludzie, którzy nie wierzyli, że jest Synem Bożym posłanym przez Ojca po to, by nas zbawić i dać nam życie wieczne. Tymczasem Ten – odrzucony i wzgardzony – stał się kamieniem węgielnym nowego Kościoła, drogą, prawdą i życiem, Jedyną drogą – do zbawienia.

Komentarz do drugiego czytania

Odwołanie do siedmiu Kościołów w Apokalipsie św. Jana ma zarówno znaczenie historyczne, jak i symboliczne. Kościoły te, wymienione wprost w tym fragmencie, faktycznie istniały w Azji Mniejszej (obecnie Turcja) i reprezentowały rzeczywiste wspólnoty chrześcijańskie, które zmagały się z różnymi problemami, takimi jak prześladowania, herezje czy kompromisy moralne. Św. Jan doświadcza wizji i jednocześnie dostaje nakaz przekazania tego co dostrzegł i usłyszał do owych Kościołów. Cel jest zasadniczy – wzmocnienie wiary ówczesnych chrześcijan. Dla podkreślenia wagi wydarzenia – wizja następuje w niedzielę, w pierwszy dzień tygodnia, w dzień zmartwychwstania Chrystusa. Syn Człowieczy objawia się w szacie do stóp opiętej złotym pasem, która wskazuje na Jego nadzwyczajną godność: królewską i arcykapłańską. Nie bez znaczenia jest także i to, iż Jan słyszał Jego potężny głos, „…jak gdyby trąby mówiącej…”. To służy podkreśleniu teofanii, aktu objawienia się Boga. Nadto wzmianki dotyczące śmierci i zmartwychwstania umożliwiają wprost rozpoznać w osobie „podobnej do Syna Człowieczego”, osobę Jezusa Chrystusa.
Czasami my także miewamy różnego rodzaju wizje. We śnie, na jawie… Bywa, że nieraz zastanawiamy się skąd znamy daną sytuację, choć nigdy w niej nie uczestniczyliśmy. Gdzieś w naszej wyobraźni przesuwają się różne obrazy, jakby wzmianki jakiegoś zdarzenia, ostrzeżenie. Tłumaczymy to sobie różnie, ale rzadko dopuszczamy do siebie wersję, że może właśnie otrzymaliśmy szczególną informację, której nadawcą może być nasz Pan.

Komentarz do Ewangelii

Tomasz – niedowiarek i sceptyk, takim kreśli go dzisiejsza Ewangelia. Nie uczestniczył w spotkaniu ze Zmartwychwstałym wraz z innymi apostołami. Biblia nie wyjaśnia przyczyn, dla których był nieobecny w tym wydarzeniu. Nie uwierzył w relacje współtowarzyszy i nie podzielił ich radości. Uznał, że tylko jego osobiste doświadczenie, poprzez dotyk, będzie miarodajne. Jezus – w swoim miłosierdziu – daje mu tę szansę. Objawia się ponownie w domu, w którym przebywali apostołowie, jakby tylko dla niego. Ten Dobry Pasterz odnajduje zagubioną owieczkę i daje jej szansę powrotu do stada. Tomasz dostaje, jako jedyny, możliwość dotknięcia ran chrystusowych i staje się przez to „świadkiem koronnym” bóstwa Jezusa. Ten uczeń, który miał tak mało wiary, dotykał tych ran, które przyniosły zbawienie całemu światu… Łaska miłosierdzia…
Św. Tomaszowi Ewangelia przypisuje przydomek – Didymos, co w języku greckim oznaczało „bliźniak”. W Nowym Testamencie nie odnajdujemy żadnych informacji, co do przyczyn, dla których to imię było mu właśnie tak nadane. Nie wiemy czyim był bratem bliźniakiem i czy w ogóle nim był. Czasem się zastanawiam, czy to nie mój, a może i Twój brat bliźniak… Może ta łaska miłosierdzia dotknie także i nas. To dobry dzień, by się o to pomodlić.

Komentarze zostały przygotowane przez Damiana Jakubowskiego


Do góry

Książka na dziś

Duchowa moc. Charyzmaty, które zmieniają życie Kościoła

Krzysztof Sowiński bp Andrzej Siemieniewski

Istnienie charyzmatów od zawsze budziło w Kościele wiele emocji. Obecnie, gdy jako wierzący musimy stawiać czoła wyzwaniom nowoczesności, globalizacji i zmianom kulturowym, pytanie o ich rolę w naszym życiu nabiera szczególnego znaczenia.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.