11 czerwca 2024
Wtorek
Wtorek X tydzień zwykły
Czytania: (1 Krl 17, 7-16); (Ps 4, 2. 3-4a. 4b-5. 7-8); Aklamacja (Mt 5, 16); (Mt 5, 13-16);
Rozważania: Ewangeliarz OP , Marek Ristau , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: Tajemnice siostry Łucji
Czytania
(1 Krl 17, 7-16)
Potok, przy którym ukrywał się Eliasz, wysechł, gdyż w kraju nie padał deszcz. Wówczas Pan skierował do niego to słowo: "Wstań! Idź do Sarepty koło Sydonu i tam będziesz mógł zamieszkać, albowiem kazałem tam pewnej wdowie, aby cię żywiła". Wtedy wstał i zaraz poszedł do Sarepty. Kiedy wchodził do bramy tego miasta, pewna wdowa zbierała tam sobie drwa. Zawołał ją i powiedział: "Daj mi, proszę, trochę wody w naczyniu, abym się napił". Ona zaś zaraz poszła, aby jej nabrać, ale zawołał za nią i rzekł: "Weź, proszę, dla mnie i kromkę chleba!" Na to odrzekła: "Na życie Pana, Boga twego! Już nie mam pieczywa – tylko garść mąki w dzbanie i trochę oliwy w baryłce. Właśnie zbieram kilka kawałków drewna i kiedy przyjdę, przyrządzę sobie i memu synowi strawę. Zjemy to, a potem pomrzemy". Eliasz zaś jej powiedział: "Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś; tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i przynieś mi! A sobie i swemu synowi zrobisz potem. Bo tak mówi Pan, Bóg Izraela: Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię". Poszła więc i zrobiła, jak Eliasz powiedział, a potem zjadł on i ona oraz jej syn, i tak było co dzień. Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się, zgodnie z obietnicą, którą Pan wypowiedział przez Eliasza.
(Ps 4, 2. 3-4a. 4b-5. 7-8)
REFREN: Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie
Kiedy Cię wzywam, odpowiedz mi, Boże,
który wymierzasz mi sprawiedliwość.
Tyś mnie wydźwignął z utrapienia,
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę.
Jak długo będą ociężałe wasze serca, mężowie?
Czemu kochacie marność i szukacie kłamstwa?
Wiedzcie, że godnym podziwu
czyni Pan swego wiernego.
Pan mnie wysłucha,
gdy będę Go wzywał.
Zadrżyjcie i już nie grzeszcie,
rozważcie na swych łożach i zamilknijcie.
Wielu powiada: "Któż nam szczęście ukaże?"
Wznieś ponad nami, Panie, światłość Twojego oblicza!
Więcej wlałeś radości w moje serce
niż w czasie obfitych plonów pszenicy i wina.
Aklamacja (Mt 5, 16)
Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego.
(Mt 5, 13-16)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie".
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
Marek Ristau
Wszystko od Boga otrzymaliśmy za darmo. Za darmo jesteśmy zbawieni i usprawiedliwieni, za darmo uzdrowieni i uwolnieni. Kto uwierzy w Jezusa, ma za darmo życie wieczne. Uzdrowienie jest za darmo, przez prostą wiarę w dzieło Jezusa. On wziął na siebie wszystkie nasze grzechy i choroby. Przychodzimy do Jezusa i za darmo bierzemy zbawienie i uzdrowienie. On już raz na zawsze za wszystko zapłacił swoją krwią.
Marek Ristau
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Święty Łukasz, autor Dziejów Apostolskich, we fragmencie opisującym początki działalności misyjnej Kościoła zatrzymuje się na chwilę w Antiochii Syryjskiej. To bardzo ważne miejsce w topografii biblijnej rodzącego się chrześcijaństwa. Religia Jezusa Chrystusa od samych pierwszych chwil zaistnienia nie była li tylko teorią. Praktyka życia ochrzczonych, ich czyny, a nawet gesty zawsze stanowiły wyraz wierności nauce Chrystusowej. Bez przekładania Ewangelii na czyny chrześcijaństwo szybko by zamarło.
Pełnienie posłannictwa ewangelicznego nie było nigdy dziełem tylko ludzkim. Posłani – misjonarze - zdali się na prowadzenie ich przez samego Boga, od samego początku do samego końca. Wyrażają to słowa zapisane w analizowanej perykopie: „ręka Pańska była z nimi”. Czyż może być jakakolwiek ręka ludzka silniejszą od Bożej? Zresztą żaden człowiek w ogóle nie ruszyłby swoją ręką, gdyby Bóg na to nie pozwolił! Dowodem Bożego prowadzenia apostołów – niejako za rękę – były nawrócenia, będące innym spojrzeniem na własne życie, spojrzeniem przez pryzmat Ewangelii.
Radosna wieść o rozwijającym się Kościele doszła „do uszu Kościoła jerozolimskiego”. Tak sformułowana myśl stanowi dowód na personalistyczny – osobowy - wymiar Kościoła. Eklezja jest osobą mistyczną, którą stanowią liczne, niezliczone osoby!
Kościół w Jerozolimie zareagował na potrzebę Kościoła w Antiochii Syryjskiej wysłaniem tamże Barnaby (którego imię przekłada się jako „syn proroctwa lub proroka”), współpracownika apostołów, zwłaszcza św. Pawła. Barnaba „był człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary”. Tylko człowiek o takim usposobieniu ducha i charakterze mógł zobaczyć „działanie łaski Bożej”. I chociaż łaska Boga nie jest postrzegana zmysłem wzroku, to jest widoczna dla tych, którzy pozwalają Duchowi Świętemu mieszkać w ich sercach. Zmysły fizyczne są wspomagane „zmysłem wiary”.
Antiochia Syryjska na trwałe – na zawsze - wpisała się w dzieje Kościoła i chrześcijaństwa. To właśnie w tym mieście poganie, nie znający zbawczego imienia Jezusa, nazwali Jego wyznawców „chrześcijanami”. Nadanie imienia chrześcijanom przez niechrześcijan jest bezprecedensowe. Wierni Chrystusa nazywali siebie: „uczniami”, „braćmi”, „świętymi”. Na trwałe w dziejach przyjęło się natomiast imię – chrześcijanie, przydane ochrzczonym przez nieochrzczonych.
W Antiochii Syryjskiej świadkami Chrystusa i Jego Ewangelii byli również inni „prorocy i nauczyciele”, czyli – jak uważają dzisiejsi egzegeci – charyzmatycy. Barnaba, a z nim Szaweł - Paweł Apostoł - po akcie postu i „publicznym nabożeństwie” wspólnoty zostali powołani przez Ducha Świętego do dzieł im wyznaczonych.
U początków działalności misyjnej Kościoła sytuuje się fakt prześladowań Kościoła w Jerozolimie. Misjonarze zawsze są świadkami Jezusa oraz Jego Jerozolimy, gdzie zbudowany został krzyż jako najtrwalsza na świecie budowla. Umocnieni cierpieniem, prześladowaniem uczniowie Pana Jezusa, znający krzyż i jego wyzwoleńczą moc, mogli odważnie wyruszyć aż „na krańce ziemi”, by dotrzeć do każdego ludzkiego serca z misją miłości, wolności i pokoju.
Komentarz do psalmu
Wychwalanie, czy też po prostu chwalenie, najświętszego Boga to przesłanie Psalmu 98. Czy Bóg potrzebuje jednak pochwały ze strony człowieka? Wychwalanie i chwała Boga to wyraz pokornej postawy uniżenia człowieka wobec majestatu Najwyższego Wszechmogącego Pana. Autor poetyckiego zapisu w Psalmie 98 wskazuje na wielkiego i świętego Boga. Czyni to, by wzbudzić w sercach ludzi wdzięczność za otoczenie ich Bożą opieką.
Bóg, który „kocha sprawiedliwość”, czyni ją w życiu. Sprawiedliwość Boża stanowi świadectwo świętości Boga. Potężny „nasz Bóg” nie jest odległy od tych, którzy go chwalą – wielbią, uwielbiają. Okazuje On łaskawość swojemu ludowi. Wzywanie Imienia Boga daje człowiekowi wolność, rodzi zaufanie.
Mojżesz, Aaron, Samuel to mężowie Boży, którzy na sobie doświadczyli łaskawości Boga. Wyraża się ona w przychylności i spolegliwości Bożej, ale też i w ojcowskim wymierzaniu kary ludowi (wypływającej tylko i wyłącznie z miłości), który na nią zasłużył. Jej celem nie jest pognębienie winnego, lecz jego wyzwolenie ku dobru.
Komentarz do Ewangelii
Perykopa Mateuszowej Ewangelii, przy której się zatrzymujemy, określona została jako „Mowa misyjna Jezusa Chrystusa”. Imperatyw Pana Jezusa: „Idźcie i głoście: Bliskie jest królestwo niebieskie” mimo upływu 2000 lat od jego wypowiedzenia wciąż pozostaje aktualnym. Zadania, które Jezus zlecił apostołom, budzą jednakże dziś niemałe zdziwienie: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy”. Czy dzisiejsi uczniowie Pana mają moc wskrzeszania umarłych? W sensie fizycznym nie jest to możliwe. W wymiarze duchowym natomiast tak. Umarłym duchowo był syn marnotrawny z przypowieści o Miłosierny Ojcu. Zmarłymi duchowo byli wszyscy grzesznicy, których Jezus wyzwalał z pęt zła. Człowiek, który nie zwraca się do Boga swoim sercem, lecz odwraca się doń plecami – umiera. Wskrzeszanie takiego umarłego to jego nawrócenie ku Bogu, który jest źródłem życia.
Dary przekazywane przez Boga człowiekowi są bezinteresowne. Obdarowany nie ma żadnych zasług, by otoczony został Bożą życzliwością i przychylnością. Ten, kto został uposażony w Bożą Miłość, powinien ją przekazywać dalej, afirmując każdą spotkaną osobę jako tę, na której Bogu bardzo zależy.
Głoszący Ewangelię mają być wolnymi ludźmi i dlatego nie mogą obciążać siebie rzeczami materialnymi, w tym nade wszystko pieniędzmi. One mogą unicestwić zapał misyjny. Ubodzy apostołowie - pierwsi chrześcijanie oraz apostołowie dzisiejsi - mają być wolni od destrukcyjnego „działania” pieniądza. Mają być u Boga, do końca zdani na Bożą Opatrzność.
Pozdrowieniem apostolskim powinno być słowo „Pokój!” Wyraża ono życzenie oddania się całkowicie Bogu, który jest Panem i źródłem Pokoju. Misja apostołów, ale i posłannictwo dzisiejszych ewangelizatorów, jest kontynuowaniem posłania samego Jezusa Chrystusa. Nie mogą oni głosić siebie, lecz tego, który ich posłał. Pokój przez nich głoszony wpierw powinien zamieszkać w ich sercach jako znak rozpoznawczy ich przynależności do Królestwa Bożego.
Apostołowie to realiści, wiedzący, że ich nauka będzie wzbudzała sprzeciw niektórych, być może nawet „mas”. Fakt ten winien w ich sercach wzbudzać jeszcze większy zapał i poświęcenie misyjne.
Komentarze zostały przygotowane przez Prof. dr hab. Eugeniusza Sakowicza
Książka na dziś
Minęło ponad sto lat od momentu, kiedy w Fatimie Matka Boża ukazała się Łucji dos Santos oraz jej kuzynom, aby im powierzyć pewną Tajemnicę: spełniając wolę Nieba, ludzkość mogła być zbawiona. Łucja miała zaledwie dziesięć lat, a już jej życie było przesądzone. Przyszła karmelitanka zaczęła bowiem doświadczać wrogości ze strony tych, którzy widzieli w niej i w tym, czego doświadczyła, ogromne zagrożenie
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.