pobierz z Google Play
czerwiec 2019
16 Niedziela - Uroczystość Najświętszej Trójcy (Prz 8,22-31); (Ps 8,4-5.6-7.8-9); (Rz 5,1-5); Aklamacja; (J 16,12-15);
17 Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Alberta Chmielowskiego, zakonnika (2 Kor 6,1-10);(Ps 98,1-4);Aklamacja (Ps 119,105);(Mt 5,38-42);
18 Wtorek - wspomnienie dowolne św. Elżbiety z Schönau, dziewicy, zakonnicy (2 Kor 8,1-9);(Ps 146,1-2.5-9);Aklamacja (J 13,34);(Mt 5,43-48);
19 Środa - wspomnienie dowolne św. Romualda, opata (2 Kor 9,6-11);(Ps 112,1-4.9);Aklamacja (J 14,23);(Mt 6,1-6.16-18);
20 Czwartek - Czwartek - Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Rdz 14,18-20);(Ps 110,1-2.3-4);(1 Kor 11,23-26);Aklamacja (J 6,51);(Łk 9,11 b-17);
21 Piątek - wspomnienie dowolne św. Alojzego Gonzagi, zakonnika (2 Kor 11,18.21b-30);(Ps 34,2-7);Aklamacja (Mt 5,3);(Mt 6,19-23);
22 Sobota - wspomnienie dowolne św. Paulina z Noli, biskupa (2 Kor 12,1-10);(Ps 34,8-13);Aklamacja (2 Kor 8,9);(Mt 6,24-34);

16 czerwca 2019

Niedziela

Niedziela - Uroczystość Najświętszej Trójcy

Czytania

(Prz 8,22-31)
To mówi Mądrość Boża: ”Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, przed swymi czynami, od dawna. Od wieków jestem stworzona, od początku, zanim ziemia powstała. Jestem zrodzona, gdy jeszcze bezmiar wód nie istniał ani źródła, co wodą tryskają, i zanim góry stanęły. Poczęta jestem przed pagórkami, nim ziemię i pola uczynił, początek pyłu na ziemi. Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich”.

(Ps 8,4-5.6-7.8-9)
REFREN: Jak jest przedziwne imię Twoje, Panie.

Gdy patrzę na Twoje niebo, dzieło palców Twoich,
na księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził:
czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?

Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów,
uwieńczyłeś go czcią i chwałą.
Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich,
wszystko złożyłeś pod jego stopy:

Owce i bydło wszelakie,
i dzikie zwierzęta,
ptaki niebieskie i ryby morskie,
wszystko, co szlaki mórz przemierza.

(Rz 5,1-5)
Bracia: Dostąpiwszy usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.

Aklamacja
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

(J 16,12-15)
Jezus powiedział swoim uczniom: ”Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam oznajmi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

„Wielbimy odrębność Osób, jedność w istocie i równość w majestacie.” Wielbimy, i nic nadto, ponieważ przerasta nas Tajemnica Boga; wielbimy, ponieważ dotykamy jej zaledwie „opuszkiem” wiary; wielbimy, ponieważ przeczuwamy, że wciąż pozostajemy zanurzeni w miłości Trzech. Wielbimy pokornym umysłem, który bez Ducha Prawdy o tym największym cudzie nie byłby w stanie nic powiedzieć. Wielbimy sercem prostym, które nie będzie nawet próbować przelewać muszelką oceanu. Wielbimy z całym Kościołem tą najprostszą modlitwą: Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu”.

Wojciech Skóra MIC, „Oremus” czerwiec 2007, s. 13


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

„Nasza wiara w Ciebie, jedyny Boże w trzech Osobach, niech będzie zadatkiem naszego zbawienia” (MP: módl. po Komunii)

Liturgia, zamknąwszy cykl tajemnic życia Chrystusa, wznosi się do kontemplacji Trójcy Przenajświętszej. W Starym Testamencie tajemnica ta jest nieznana; tylko w świetle Objawienia nowotestamentowego można zrozumieć niejasne o niej wzmianki. Jedna z bardziej wyraźnych aluzji starotestamentowych zawiera się w pochwale mądrości, przymiotu Bożego ukazanego jako Osoba (Prz 8, 22-31; I czytanie). „Pan – oświadcza ona – mnie stworzył, przed swymi czynami, od dawna... Jestem zrodzona, gdy jeszcze bezmiar wód nie istniał... gdy kreślił fundamenty pod ziemią. Ja byłam mistrzynią” (tamże 22. 24. 29-30). A więc osoba współistniejąca z Bogiem od wieków, przez Niego stworzona i mająca za zadanie razem z Nim współpracować w dziele stworzenia. Dla chrześcijanina nietrudno dostrzec w tym uosobieniu mądrości – przymiotu Bożego, proroczą figurę nie stworzonej Mądrości, Słowo odwieczne, drugą Osobę Trójcy, o której Jan ewangelista napisał: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo... Wszystko przez Nie się stało” (1, 1. 3). Lecz szczególniej uderzają wyrażenia, w których mądrość mówi, że raduje się ze stworzenia ludzi i że pokłada w nich swoje rozkosze. Jakże nie pomyśleć o Mądrości wiecznej, o Słowie, które stało się ciałem i zamieszkało między ludźmi?

W drugim czytaniu (Rz 5, 1-5) objawienie Trójcy okazuje się w pełni. Oto trzy Osoby Boskie w odniesieniu do człowieka: Bóg Ojciec usprawiedliwia go, dopuszczając do swojej łaski, syn staje się człowiekiem i umiera na krzyżu, by wyjednać dla niego ten dar, Duch Święty przychodzi rozlać w jego sercu miłość Trójcy. Aby nawiązać łączność z ”Trzema”, człowiek powinien wierzyć w swojego Zbawiciela, w Ojca, który Go posłał, i w Ducha Świętego, który tchnie w jego serce miłość do Ojca i Syna. Z tej wiary rodzi się nadzieja, że kiedyś będzie mógł się radować „chwałą Boga” (tamże 2), w zjednoczeniu bez zasłony z Trójcą Przenajświętszą. Doświadczenia i utrapienia życia nie mogą zniszczyć nadziei chrześcijanina; ona nie jest próżna, ponieważ opiera się na miłości Boga, która od dnia chrztu „rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (tamże 5). Wiara, nadzieja, miłość to cnoty pozwalające chrześcijaninowi już na ziemi nawiązać łączność z Trójcą, łączność, która w chwale wiecznej osiągnie pełnię i szczęśliwość.

Ewangelia dzisiejsza (J 16, 12-15) rzuca nowe światło na rolę Ducha Świętego i na całą tajemnicę Trójcy. W przemówieniu podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus obiecując Ducha Świętego powiedział: „Gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy” (tamże 13). Jezus także jest prawdą (J 14, 6) i nauczył swoich całej prawdy, jaką usłyszał od Ojca – „wszystko, co usłyszałem od Ojca mego, oznajmiłem wam” (J 15, 15); dlatego Duch Święty nie uczy rzeczy, które by nie były zawarte w posłannictwie Chrystusa, lecz raczej- pozwala wniknąć w ich głębokie znaczenie, daje dokładne zrozumienie, ukazując prawdę do głębi. Jest tylko jeden Bóg, dlatego jedna jest prawda; Ojciec posiada ją całą i całą przekazuje Synowi: „Wszystko, co ma Ojciec, jest moje”, oświadcza Jezus dodając: „Duch Święty z mojego bierze i wam objawia” (J 16, 15). W ten sposób Jezus stwierdza jedność natury i różnicę trzech Osób Boskich. Nie tylko prawda, -lecz wszystko jest wspólne między Nimi; posiadają One jedną naturę boską. Ojciec posiada ją jako początek, Syn – jako zrodzony przez Ojca, Duch Święty – jako pochodzący od Ojca i Syna. Ojciec jednak nie jest większy niż Syn ani Syn większy niż Duch Święty. Istnieje w nich doskonała wspólnota życia, prawdy, miłości. Syn Boży przyszedł na ziemię właśnie po to, aby doprowadzić człowieka do tej najwyższej wspólnoty, czyniąc Go zdolnym, przez wiarę i miłość, żyć w towarzystwie Trójcy Przenajśw. zamieszkującej Jego duszę.

Ty, Trójco Święta, jesteś Stwórcą, a ja Twoim stworzeniem. Widziałam w odrodzeniu, którego dokonałaś we mnie przez krew Syna Twojego, że rozmiłowałaś się w piękności swojego tworu.
O Przepaści, o Bóstwo wieczne, o Morze głębokie! Cóż mogłeś dać mi więcej nad siebie samego? Jesteś ogniem, który zawsze płonie i nie gaśnie nigdy. Jesteś ogniem, który spala w żarze swym wszelką miłość własną duszy; jesteś ogniem, który topi wszelki lód i który oświeca...
W świetle tym poznałam Ciebie i jesteś obecna w duchu moim. Dobro najwyższe i nieskończone. Dobro ponad dobrami! Dobro szczęśliwe! Dobro niepojęte! Dobro niewysłowione! Piękności nad pięknościami! Mądrości nad mądrościami, raczej Mądrości sama! Ty, Chlebie aniołów, z ogniem miłości oddałeś się ludziom! Tyś jest szatą, która okrywa wszelką nagość! Tyś jest pokarmem, który słodyczą swą żywisz zgłodniałych. Jesteś słodyczą bez śladu goryczy.
O Trójco wieczna, w świetle swym, które dałaś... poznałam... drogę wielkiej doskonałości. Ukazałaś mi ją, abym Ci służyła w świetle, nie w ciemnościach, abym była zwierciadłem dobrego i świętego życia i abym wyrzekła się tego nędznego życia, gdzie aż dotąd z mej winy służyłam Ci w ciemnościach... i Ty, Trójco wieczna, światłem Twym rozproszyłaś ciemności (św. Katarzyna ze Sieny).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 485


Do góry

Książka na dziś

Bliskie jest Królestwo Boże. Ksiądz Dolindo objaśnia przypowieści

Krzysztof Nowakowski

Odkryj głębię przypowieści z ks. Dolindo! Ten niesamowity kapłan zdobył serca Polaków głównie za sprawą aktu zawierzenia życia Jezusowi: „Jezu, Ty się tym zajmij”. Te pięć słów stało się częścią modlitwy wielu osób. W swoim testamencie polecił, żeby odwiedzający jego grób czynili jedną rzecz

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

17 czerwca 2019

Poniedziałek

Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Alberta Chmielowskiego, zakonnika

Czytania

(2 Kor 6,1-10)
Bracia: Napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: „W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą”. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia. Nie dając nikomu sposobności do zgorszenia, aby nie wyszydzono naszej posługi, okazujemy się sługami Boga przez wszystko: przez wielką cierpliwość, wśród utrapień, przeciwności i ucisków, w chłostach, więzieniach, podczas rozruchów, w trudach, nocnych czuwaniach i w postach, przez czystość i umiejętność, przez wielkoduszność i łagodność, przez objawy Ducha Świętego i miłość nieobłudną, przez głoszenie prawdy i moc Bożą. Przez oręż sprawiedliwości zaczepny i obronny, wśród czci i pohańbienia, przez dobrą sławę i zniesławienie. Uchodzący za oszustów, a przecież prawdomówni, niby nieznani, a przecież dobrze znani, niby umierający, a oto żyjemy, jakby karceni, lecz nie uśmiercani, jakby smutni, lecz zawsze radośni, jakby ubodzy, a jednak wzbogacający wielu, jako ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko.

(Ps 98,1-4)
REFREN: Pan Bóg okazał ludziom swe zbawienie

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.

Aklamacja (Ps 119,105)
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich i światłem na mojej ścieżce.

(Mt 5,38-42)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb". A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Patron dnia dzisiejszego, św. Albert Chmielowski (ur. 1845), walczył w Powstaniu Styczniowym, gdzie odniósł poważne rany, następnie w Niemczech i Francji studiował inżynierię, a także malarstwo; które przybliżyło go do tajemnicy Boga. Mając prawie 40 lat, został tercjarzem franciszkańskim. Dochodami ze sprzedaży swoich obrazów wspomagał nędzarzy i bezdomnych, w których rozpoznał oblicze Boga. Po pewnym czasie zrezygnował z malowania i całkowicie poświęcił się służbie najbiedniejszym. Swoich naśladowców uczył być dobrym jak chleb. Stając dziś na uczcie Chrystusa, prośmy o podobnie wrażliwe spojrzenie na drugiego człowieka jak to, którym został obdarzony św. Brat Albert.

Jacek Szymczak OP, "Oremus" czerwiec 2009, s. 73-74


Do góry

Patroni dnia:

Święty Albert Chmielowski, zakonnik

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

MODLITWA POWSZECHNA

„Ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę... i w Tobie mam zawsze nadzieję” (Ps 25, 1. 5)

Chrześcijanin jest z powołania wezwany do łączności i dialogu z Bogiem: łączność i dialog, które są wymianą życia i miłości, wylaniem serca człowieka w serce Boga; modlitwą poufną, milczącą i głosem, który wznosi się do nieba; pragnieniem i poszukiwaniem Pana; błaganiem, westchnieniem, jękiem, hymnem chwały i dziękczynienia, prośbą o przebaczenie. Nie ma nic bardziej osobistego, wolnego, nic spontaniczniejszego niż modlitwa, która staje się stopniowo normalnym oddechem życia chrześcijańskiego, urzeczywistniając w ten sposób wielki obowiązek, „by modlić się zawsze i nie ustawać” (Łk 18, 1). Już w Starym Testamencie posiadamy w psalmach najpiękniejsze przykłady tego nieustannego podnoszenia serca do Boga: „Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam... Gdy wspominam Cię na moim posłaniu, myślę o Tobie podczas moich czuwań” (Ps 63, 2. 7). „A ja wołam do Boga... wieczorem, rano i w południe, narzekam i jęczę, a głosu mego On wysłucha” (Ps 55, 18); lub „Ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę, mój Boże, Tobie ufam” (Ps 25, 1-2). Sam Jezus modlił się słowami psalmów, które odmawiał zwykle według zwyczaju żydowskiego. Posłużył się nimi nawet na krzyżu, wyrażając tu w słodkim wezwaniu Ojca szczególną cechę swojej duchowości: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego” (Łk 23, 46). Jezus wiele razy podkreślał konieczność nieustannej modlitwy: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe... wskutek trosk doczesnych... czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie” (Łk 22, 34. 36).

„A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego?” (Łk 18, 7). Św. Paweł bardzo głęboko przyswoił sobie tę naukę i przekazuje ją wiernym: „Przy każdej sposobności módlcie się w duchu. Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście” (Ef 6, 18). „Nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was” (1 Tes 5, 16).

  • Spraw, o Panie, aby mój duch wznosił się do Ciebie i bym nieustannie myślał o własnych winach z żalem i postanowieniem poprawy...
    Daj mi, o Panie, serce tak czujne, aby żadna próżna myśl nie mogła mnie oderwać od Ciebie, serce szlachetne, którego by żadna niegodna namiętność nie zwiodła, serce prawe, by go żadna zła intencja nie splamiła, serce mocne, by nie załamało się w ucisku, serce wolne, by nie pozwoliło się zwyciężyć żadnej złej namiętności.
    Udziel mi, o Panie, Boże mój, rozumu, by Cię poznawać, miłości, aby Cię szukała, mądrości, aby Cię znajdowała, obcowania, które by się Tobie podobało, wytrwałości, która by czekała na Ciebie z ufnością, nadziei, która by w końcu Cię posiadła (iw. Tomasz z Akwinu).
  • Zaprawdę godne to jest, abyśmy Tobie składali dziękczynienie, piękne, abyśmy Ciebie wychwalali, Ojcze święty, jedyny Boże, żywy i prawdziwy. Ty jesteś przedwieczny i trwasz na wieki mieszkając w niedostępnej światłości.
    Tylko Ty jesteś dobry i jako jedyne źródło życia, powołałeś wszystko do istnienia, aby napełnić wszystkie swoje stworzenia dobrami i uszczęśliwić je jasnością Twojej chwały.
    Stoją przed Tobą niezliczone zastępy Aniołów, którzy służą Tobie dniem i nocą, a wpatrzeni w chwałę Twojego oblicza nieustannie cześć Tobie oddają. Łącząc się z nimi, również my stając się głosem całego stworzenia, z radością wysławiamy Cię śpiewając: Święty, święty, święty Pan, Bóg wszechświata. Niebo i ziemia są pełne chwały Twojej. Hosanna na wysokości (Mszał Polski: prefacja czwartej modlitwy eucharystycznej).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 223


Do góry

Książka na dziś

Kościół po Amoris laetitia

Kościół – od co najmniej pół wieku – poddaje się gwałtownemu procesowi niezrozumiałych zmian. W ostatnich latach dotknęły one niemal wszystkich dziedzin życia duchowego i moralnego. Zebrane w tej publikacji artykuły, wywiady i komentarze przywołują synodalną debatę o małżeństwie

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


18 czerwca 2019

Wtorek

Wtorek - wspomnienie dowolne św. Elżbiety z Schönau, dziewicy, zakonnicy

Czytania

(2 Kor 8,1-9)
Donosimy wam, bracia, o łasce Bożej, jakiej dostąpiły Kościoły Macedonii, jak to w dotkliwej próbie ucisku uradowali się bardzo i skrajne ich ubóstwo zajaśniało bogactwem prostoty. Według możliwości, a nawet - zaświadczam to - ponad swe możliwości okazali gotowość, nalegając na nas bardzo i prosząc o łaskę współdziałania w posłudze na rzecz świętych. I nie tylko tak było, jakeśmy się spodziewali, lecz ofiarowali siebie samych najprzód Panu, a potem nam przez wolę Bożą. Poprosiliśmy więc Tytusa, aby jak to już rozpoczął, tak też dokonał tego dzieła miłosierdzia względem was. A podobnie jak obfitujecie we wszystko, w wiarę, w mowę, w wiedzę, we wszelką gorliwość, w miłość naszą do was, tak też obyście i w tę łaskę obfitowali. Nie mówię tego, aby wam wydawać rozkazy, lecz aby wskazując na gorliwość innych, wypróbować waszą miłość. Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić.

(Ps 146,1-2.5-9)
REFREN: Przez całe życie będę chwalił Pana

Chwal, duszo moja, Pana.
Będę chwalił Pana do końca swego życia,
będę śpiewał mojemu Bogu,
dopóki istnieję.

Szczęśliwy ten, kogo wspiera Bóg Jakuba,
kto pokłada nadzieję w Panu Bogu.
On stworzył niebo i ziemię, i morze,
ze wszystkim, co w nich istnieje.

On wiary dochowuje na wieki,
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych,
wypuszcza na wolność więźniów.

Pan przywraca wzrok ociemniałym,
Pan dźwiga poniżonych,
Pan kocha sprawiedliwych,
Pan strzeże przybyszów.

Aklamacja (J 13,34)
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem.

(Mt 5,43-48)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: "Będziesz miłował swego bliźniego", a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak, będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Kiedy mądrzy i sprawiedliwi przychodzą do Jezusa, toczy się prawdziwa walka. Faryzeusze zadają Jezusowi podchwytliwe pytanie: Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Jezus z kolei pyta ich o to, czyj wizerunek widnieje na monecie podatkowej. Przedmiotem sporu jest prawda najwyższa; prawda o samym Bogu. Gdzie tak naprawdę odbija się Jego obraz? W jego Synu czy w portrecie Cezara? Odnajdźmy dziś prawdziwy obraz Boga w Chrystusie, i Chrystusa w nas, aby oddać Mu to, co do Niego należy, nas samych.

Jacek Szymczak OP, "Oremus" czerwiec 2009, s. 9


Do góry

Patroni dnia:

Święta Elżbieta z Schönau, dziewica, zakonnica
urodziła się około 1129 r. zapewne w niemieckim Bonn. Gdy była jeszcze dzieckiem, kiedy pobożni rodzice ówczesnym zwyczajem oddali ją na naukę i wychowanie do klasztoru benedyktynek w Schönau nad Renem . Tu pozostała na zawsze. W roku 1147 jako 18-letnie dziewczę przywdziała welon zakonny, by niedługo potem złożyć śluby. Po 10 latach została wybrana na mistrzynię nowicjatu, a potem na przełożoną. W pięć lat po wstąpieniu do klasztoru Elżbieta zapadła na ciężką chorobę, którą znosiła przez 12 lat z heroiczną cierpliwością. Obdarzona darem kontemplacji, doznawała objawień Pana Jezusa, Matki Bożej i świętych Pańskich Obdarzył ją Pan Bóg także darem proroctwa. Kiedy Elżbieta umierała 18 czerwca 1164 r., miała 35 lat. Została pochowana w opactwie św. Floryna w Schönau.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

MODLITWA LITURGICZNA

„Panie, niech moja modlitwa będzie przed Tobą jak kadzidło” (Ps 141, 2)

Modlitwa, nawet najbardziej osobista, stanowi zawsze zjednoczenie z Chrystusem i z Kościołem, gdyż chrześcijanin jest zawsze członkiem Chrystusa i Kościoła; jest to jednak łączność poufna, wewnętrzna, jaka zachodzi tylko między duszą i Bogiem. Istnieje jeszcze inna forma modlitwy, w czasie której ta łączność przybiera również wymiar zewnętrzny, widzialny, wspólnotowy: jest to modlitwa liturgiczna, przez którą Kościół, zjednoczony z Chrystusem – swoją Głową i Oblubieńcem, składa Bogu cześć doskonałą.

Człowiek nie jest czystym duchem, lecz duchem w ciele; dlatego powinien wciągnąć w modlitwę nie tylko swoje władze duchowe: rozum i wolę, lecz również władze afektywne: serce, uczucia, a nawet wyobraźnię, zmysły, a także postawę zewnętrzną. Cały człowiek powinien się modlić. To urzeczywistnia się właśnie w modlitwie liturgicznej, która nie tylko jest czcią wewnętrzną, lecz także czcią zewnętrzną, wyrażoną przez modlitwę wspólną, śpiew, ruchy, obrzędy. Chociaż cześć wewnętrzna jest istotną, bez niej bowiem cześć zewnętrzna stałaby się rutyną i obłudą, nie można jednak lekceważyć tej ostatniej, której zadaniem jest ukazywać w sposób publiczny i widoczny wewnętrzną pobożność wiernych. To odpowiada nie tylko naturze człowieka, lecz także i naturze Kościoła, który jako społeczność widzialna nie może być pozbawiony czci społecznej, zewnętrznej. Liturgia święta wyraża właśnie „rzeczywistą naturę prawdziwego Kościoła. Jest on bowiem ludzki i jednocześnie boski, widzialny i wyposażony w dobra niewidzialne, żarliwy w działaniu i oddany kontemplacji” (KL 2).

Modlitwa liturgiczna jest szczytem innych form modlitwy bądź dlatego, że streszcza wszystkie inne i wciąga wszystkie władze człowieka, bądź dlatego, że wyraża modlitwę nie poszczególnych wiernych, lecz wspólnoty wiernych, czyli Kościoła, w którym Chrystus jest obecny jako Głowa i główny modlący się.

  • Boże mój, jak bardzo byłabym upokorzona z powodu słabości i nicości, gdybym nie miała Jezusa Chrystusa, moje jedyne Dobro, aby Cię uwielbiać, oddawać Ci cześć i wysławiać; On bowiem spełnia to najlepiej! Powtarzam Mu moją słabość i raduję się, że On jest wszystkim, a ja niczym...
    O Jezu, w Tobie posiadam wszystko. Ty jesteś moją Głową, a ja jestem istotnie Twoim członkiem. Ty prosisz, uwielbiasz, upokarzasz się, dziękujesz we mnie i za mnie, a ja w Tobie; bo członek stanowi jedno z Głową. Twoje życie, tak święte i wielkie, pochłania moje, tak nędzne i słabe.
    Ty jesteś w sposób najdoskonalszy moją wdzięcznością. Wezmę kielich zbawienia i z Tobą złożę ofiarę chwały, ofiarę miłą, godną Boga, w obfitości (bł. M. Teresa de Soubiran).
  • O Jezu, Ciebie uwielbiam jako ośrodek liturgii. Ty nadajesz jedność tej liturgii, którą mogę określić jako cześć publiczną i urzędową Kościoła...
    Wszystko w kulcie Mojżeszowym przygotowywało liturgię chrześcijańską, której Ty, o Jezu, jesteś ośrodkiem i życiem. Ty jeden jesteś doskonałym hymnem, bo jesteś prawdziwą chwałą Ojca. Nikt nie może wysławiać godnie Ojca jak tylko przez Ciebie: „Przez Niego, z Nim i w Nim, Tobie, Boże, Ojcze... wszelka cześć i chwała”.
    O Chryste, Ty jesteś łącznikiem między liturgią na ziemi a liturgią w niebie, do której włączasz bezpośrednio swoich wybranych. Twoje Wcielenie przyłączyło w sposób istotny i żywy ludzkość, i całe stworzenie do Bożej liturgii. To Bóg wysławia Boga: pełne i doskonałe uwielbienie, które osiąga swój szczyt w ofierze Kalwarii (G. B. Chautard).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 226


Do góry

Książka na dziś

Biblia Starego i Nowego Testamentu (USB-MP3 - audiobook)

Jeśli chcesz poznawać Boga, jeśli chcesz, by twoja WIARA wzrastała, sięgnij po SŁOWO, które Bóg kieruje do Ciebie! Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, najnowszy przekład z języków oryginalnych z komentarzem, tym razem do słuchania w wersji USB w niespotykanej formie książki!

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


19 czerwca 2019

Środa

Środa - wspomnienie dowolne św. Romualda, opata

Czytania

(2 Kor 9,6-11)
Bracia: Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpitak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki według tego, co jest napisane: „Rozproszył, dał ubogim, sprawiedliwość jego trwa na wieki”. Ten zaś, który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości. Wzbogaceni we wszystko, będziecie pełni wszelkiej prostoty, która składa przez nas dziękczynienie Bogu.

(Ps 112,1-4.9)
REFREN: Błogosławiony, kto się boi Pana

Błogosławiony człowiek, który boi się Pana
i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach.
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi,
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

Dobrobyt i bogactwo będą w jego domu,
a jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze.
On wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych,
łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.

Rozdaje i obdarza ubogich,
jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
wywyższona z chwałą
będzie jego potęga.

Aklamacja (J 14,23)
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy.

(Mt 6,1-6.16-18)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Radosnego dawcę miłuje Bóg! A radosny dawca szybko się przekonuje, że inni nie muszą widzieć, co robi, ile się modli, ile ofiarowuje, ile cierpi, jak walczy. Ojciec w niebie widzi, i to wystarczy. Radosny dawca, gdy nie jest otoczony pochlebstwami, znaczącymi skinieniami głowy, poklepywaniem po plecach, łatwiej może doświadczyć czułości Ojca, który powtarza: Moje dziecko, wszystko moje do ciebie należy. Rozumieją to ci, którzy całym sercem pragną Boga.

Wojciech Skóra MIC, "Oremus" czerwiec 2007, s. 87


Do góry

Patroni dnia:

Święty Romuald, opat
- urodził się ok. 951 r. W młodym wieku wstąpił do benedyktynów, jednak życie wspólne mu nie odpowiadało. Tęsknił za życiem samotnym. Dlatego po trzech latach opuścił ów klasztor. Spragniony doskonalszego skupienia, podjął życie pustelnicze. Wraz ze swym przyjacielem, Marynem, udał się na pogranicze Francji i Hiszpanii i wstąpił do klasztoru benedyktyńskiego w Cuxa. Za zezwoleniem opata, nawiązując do pierwotnej reguły św. Benedykta, zakonnicy ci żyli w oddzielnych domkach, uprawiali ziemię i gromadzili się tylko na wspólny posiłek i pacierze. Po kilku latach Romuald wrócił do Rawenny, gdzie w pobliżu opactwa benedyktyńskiego założył sobie pustelnię. Wkrótce zaczął zakładać podobne pustelnie w całej Italii. Takich eremów-pustelni Romuald miał założyć kilkanaście. Uczniów i naśladowców nie brakowało. Romuald zmarł w klasztorze Val di Castro, niedaleko Ankony, 19 czerwca 1027 r., mając 75 lat.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

LITURGIA ŚWIĘTA

O Boże spraw, abym mógł Ci składać duchowe ofiary, Tobie przyjemne, przez Jezusa Chrystusa (1 P 2, 5).

Liturgia nie tylko jest doskonałym kultem, jaki Kościół składa Bogu razem z Chrystusem, swoją Głową. Ona obejmuje, wyraża i przedłuża całą tajemnicę Chrystusa Odkupiciela w jej zasadniczych aspektach uwielbienia Ojca i zbawienia ludzi. Jezus, „jedyny Pośrednik między Bogiem a ludźmi” (1 Tm 2, 5), jedyny i wieczny Kapłan dokonał dzieła. .odkupienia ludzi i doskonałego uwielbienia Boga... głównie przez paschalne misterium swojej błogosławionej Męki, Zmartwychwstania i chwalebnego Wniebowstąpienia” (KL 5). To wydarzyło się raz na zawsze, w określonej chwili historycznej. Lecz aby Jego dzieło przedłużało się poprzez wieki dla dobra wszystkich ludzi, Chrystus spełnia nieprzerwanie swój kapłański urząd, bądź to w chwale niebieskiej, gdzie „zawsze żyje, aby się wstawiać za nami” (Hbr 7, 25), bądź też na ziemi, wykonując je przez pośrednictwo swojej oblubienicy, to jest Kościoła, który przechowuje Jego ofiarę i sakramenty. Ofiara i sakramenty stanowią właśnie istotną treść świętej liturgii, dzięki której Kościół, ściśle złączony z Chrystusem i z Jego mocą, nie przestaje składać Bogu doskonałej czci, prowadzi również dalej dzieło zbawienia ludzi. Dlatego chrześcijanin, chcąc mieć udział w doskonałym kulcie, musi łączyć się z czynnością i modlitwą liturgiczną, by zaś utrzymywać w sobie życie łaski, powinien korzystać z liturgii, która w sakramentach otwiera mu źródło tej łaski. Nawet kiedy sakramenty są udzielane w formie najbardziej prywatnej, jak to ma miejsce w wypadku sakramentu pokuty, są zawsze czynnościami liturgicznymi, włączającymi wiernego w tajemnicę Chrystusa i zapewniającymi mu owoce Jego zbawczego dzieła. Z drugiej strony, włączenie to dokonuje się zawsze w Kościele i przez Kościół. Żyć życiem liturgicznym oznacza więc żyć tajemnicą Chrystusa tak, jak On chciał przedłużać ją i wyrażać w swoim Kościele.

  • O Boski Zbawicielu, zanim opuściłeś ten świat, ustanowiłeś Ofiarę Nowego Zakonu, aby ponawiać swoje całopalenie: ono jest źródłem, z którego wszystko wypływa. Ponadto ustanowiłeś sakramenty, by udzielać wiernym owocu swojej Ofiary. Lecz zleciłeś swojemu Kościołowi, aby otoczył troską tę Ofiarę i sakramenty przez symbole, ceremonie, zachęty, modlitwy, aby jak najbardziej uczcił tajemnicę Odkupienia, lepiej ją dał zrozumieć wiernym i pomagał osiągnąć jak największy pożytek...
    Kościół spełnił to podwójne zadanie z miłością oblubieńczą, jaką darzy Ciebie, oraz z macierzyńską troską, jaką nas otacza... Uwielbienie i modlitwa Kościoła łącząc się z Twoimi, Człowieku-Boże, stają się boskimi, a liturgia ziemi zlewa się w Twoim Sercu z liturgią hierarchii niebieskiej i rozbrzmiewa jako echo wiecznego uwielbienia, które płynie z Ogniska miłości nieskończonej, jakim jest Trójca Przenajświętsza...
    Jednoczyć się z Twoją Ofiarą, o Jezu, nawet z daleka, razem z Kościołem, myślą i intencją; złączyć własną modlitwę z urzędową j nieustanną modlitwą Twojego Kościoła, to rzecz niesłychanie wielka! Serce w ten sposób wznosi się pewniej do Boga, unoszone przez Twoją modlitwę, uwielbienie, dziękczynienie, wynagradzanie i prośby.
    Lecz, o Panie, dopomóż mi, abym nigdy nie zapomniał, że to wszystko, co daje mi liturgia, jest środkiem na... uśmiercenie starego człowieka, byś Ty, o Jezu, mógł żyć i królować zamiast niego... Msza Św., modlitwy i oficjalne obrzędy Kościoła niech mi pomagają wzrastać w uczestnictwie w Twoim życiu wewnętrznym, w Twoich cnotach, abym lepiej ukazał je w sobie oczom wiernych (G. B. Chautard).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 229


Do góry

Książka na dziś

Testament duchowy. Gdy noc staje się jaśniejsza niż dzień

o. Augustyn Pelanowski OSPPE

Książka "Testament duchowy. Gdy noc staje się jaśniejsza niż dzień" to tytuł doskonały zarówno dla wierzących, jak i niewierzących. O. Augustyn Pelanowski pisze dla wszystkich, którzy szukają Boga, którzy mają potrzebę spojrzenia w głąb siebie, którzy pragną odnaleźć sens i cel swojego życia.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


20 czerwca 2019

Czwartek

Czwartek - Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Czytania

(Rdz 14,18-20)
W owych dniach: Melchizedek, król Szalemu, wyniósł chleb i wino; a ponieważ był on kapłanem Boga Najwyższego, błogosławił Abrama, mówiąc: „Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, Stwórcę nieba i ziemi. Niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy, który w twe ręce wydał twoich wrogów”. Abram dał mu dziesiątą część ze wszystkiego.

(Ps 110,1-2.3-4)
REFREN: Jesteś kapłanem tak jak Melchizedek

Rzekł Pan do Pana mego: „Siądź po mojej prawicy,
aż uczynię Twych wrogów podnóżkiem stóp Twoich”.
Pan rozciągnie moc Twego berła z Syjonu:
„Panuj wśród Twych nieprzyjaciół

Przy Tobie panowanie w dniu Twojego triumfu,
w blasku świętości,
z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę”.
Pan przysiągł i nie będzie żałował:
„Ty jesteś kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka”.

(1 Kor 11,23-26)
Bracia: Ja otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: „To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę”. Podobnie skończywszy wieczerzę wziął kielich, mówiąc: „Ten Kielich jest Nowym Przymierzeni we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę”. Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie.

Aklamacja (J 6,51)
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

(Łk 9,11 b-17)
Jezus opowiadał rzeszom o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrowił. Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: „Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność; bo jesteśmy tu na pustkowiu”. Lecz On rzekł do nich: „Wy dajcie im jeść”. Oni odpowiedzieli: „Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi”. Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu”. Uczynili tak i rozmieścili wszystkich. A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi. Jedli i nasycili się wszyscy, i zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Bóg daje się spożywać! Nie ma już ludzkiego głodu ani pragnienia, którego nie byłby w stanie zaspokoić. W odpowiedzi na nasze niezliczone potrzeby materialne, psychiczne i duchowe, Bóg przez swego Syna mówi do nas: bierzcie i jedzcie! Spożywajcie moją miłość, nasyćcie się moim życiem. W każdej Eucharystii, sakramencie miłości karmi nas Ciałem i Krwią Chrystusa, abyśmy nie musieli szukać pokarmu życia w jego namiastkach, lecz nasycili się Nim samym.

Wojciech Skóra MIC, „Oremus” czerwiec 2007, s. 30


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Obym odczuwał głód Ciebie, „Chlebie życia” (J6,48)

Dzisiejsza liturgia przedstawia uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa w związku z Jego kapłaństwem, którego Eucharystia jest najwyższym darem: Ofiarą złożoną Ojcu i Ucztą przygotowaną dla ludzi.

Pierwsze czytanie (Rz 14, 18-20) przypomina najstarszą figurę Chrystusa Kapłana: Melchizedeka – króla Salem i kapłana „Boga Najwyższego”, który jako dziękczynienie Bogu za zwycięstwo odniesione przez Abrahama, składa ofiarę z ”chleba i wina”, symboli Eucharystii. O tej tajemniczej osobistości, o której pochodzeniu czy śmierci Biblia nie czyni żadnej wzmianki, św. Paweł napisał: „bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie ma ani początku dni, ani też końca życia, upodobniony zaś do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze” (Hbr 7, 3). Melchizedek jest nazwany „kapłanem na zawsze”, ponieważ nikt nie zna jego początku ani końca. Ten tytuł z większą słusznością przysługuje Chrystusowi, którego kapłaństwo pochodzi nie od ludzi, lecz od Boga, i dlatego jest wieczne w pełnym tego słowa znaczeniu. Do Niego Kościół stosuje wiersz, jaki powtarza dzisiaj w psalmie responsoryjnym: „Ty jesteś Kapłanem na zawsze według obrządku Melchizedeka”. W Nowym Testamencie ustało kapłaństwo lewitów, trwa wieczne kapłaństwo Chrystusa, które przedłuża się w czasie przez kapłaństwo katolickie. Drugie czytanie (I Kor 11, 23-26) ukazuje Chrystusa Kapłana ustanawiającego Eucharystię, ofiarę Nowego Testamentu. Opowiadanie przekazuje Apostoł według tradycji i tego, co On sam „otrzymał od Pana” (tamże 23). Jezus tak jak Melchizedek ofiaruje „chleb i wino”, lecz Jego błogosławieństwo dokonuje wielkiego cudu: „To jest Ciało moje za was wydane... ten kielich jest nowym przymierzem we Krwi mojej” (tamże 24-25). Nie jest to już chleb, lecz prawdziwe Ciało Chrystusa, już nie wino, lecz prawdziwa Krew. Jezus uprzedza w Eucharystii ofiarę, jakiej dokona na Kalwarii w swoich poranionych członkach, a uprzedzając ją, pozostawia w Testamencie dla swoich wyznawców jako żywą pamiątkę swojej Męki: „Czyńcie to... na moją pamiątkę” (tamże). Dlatego św. Paweł kończy: „Ilekroć spożywacie ten Chleb albo pijecie Kielich, śmierć Pańską głosicie” (tamże 26). Nie jest to „pamiątka”, która ogranicza się do wspomnienia przeszłego wydarzenia czy też wygłoszenia tych samych słów; Eucharystia, chociaż w formie sakramentalnej, ofiarę krzyża i ucztę Ostatniej Wieczerzy czyni zawsze aktualną, obecną. Ta sama rzeczywistość zostaje ofiarowana wiernym wszystkich czasów, aby mogli łączyć się z Ofiarą Chrystusa i karmić się Jego Ciałem i Krwią „w oczekiwaniu Jego przyjścia” (MP).

Eucharystię jako ucztę omawia dzisiejsza ewangelia pod zrozumiałą figurą rozmnożenia chleba (Łk 9, 11-17). Tutaj dostrzegamy nie tylko daleki symbol chleba i wina, jakie ofiarował Melchizedek, lecz oglądamy czynności Jezusa jako przygotowanie do Wieczerzy Eucharystycznej. Jezus bierze chleby, podnosząc oczy do nieba błogosławi je, łamie i rozdziela. Wszystkie te gesty powtórzy w Wieczerniku, przemieniając chleb w swoje ciało. Jeszcze inny szczegół przyciąga uwagę: chleby rozmnażają się w Jego rękach, a z nich przechodzą w ręce uczniów, którzy rozdzielają je rzeszy. Tak więc zawsze On będzie dokonywał cudu eucharystycznego, posługując się jednak swoimi kapłanami, którzy będą Jego szafarzami i stróżami. W końcu „wszyscy jedli i nasycili się” (tamże 17). Eucharystia jest ucztą wydaną dla wszystkich ludzi, aby zaspokoić ich głód Boga, życia wiecznego. Uroczystość dzisiejsza jest wezwaniem do ożywienia wiary i miłości względem Eucharystii, aby wierni byli bardziej nasyceni, zbliżali się do Niej z większą gorliwością i potrafili budzić ten zbawienny głód w braciach obojętnych.

Niech będą Tobie dzięki zawsze i wszędzie, Panie, Ojcze święty, wszechmogący, wieczny Boże, przez Chrystusa Pana naszego. On jako prawdziwy i wieczny Kapłan, ustanawiając obrzęd wiekuistej Ofiary, pierwszy się Tobie złożył w zbawczej Ofierze i nam polecił ją składać na swoją pamiątkę. Ciało Jego za nas złożone w ofierze jest naszym pokarmem i daje nam siłę, Jego Krew za nas przelana jest naszym napojem i obmywa nas ze zmazy grzechu (Mszał Polski: prefacja).

O nowa i dawna Tajemnico! Dawna jako figura, nowa przez prawdę Sakramentu, w którym stworzenie otrzymuje największą nowość. Dobrze wiemy i przez wiarę jasno widzimy, że ten chleb i to wino pobłogosławione, stają się istotnie, mocą Bożą, Twoim Ciałem i Krwią, o Chryste, Boże i Człowieku, dzięki słowom, jakie Ty ustanowiłeś, a kapłan wypowiada w tej tajemnicy konsekracji...
O Boże uczłowieczony, Ty nasycasz, przewyższasz, obsypujesz pełnią darów, rozweselasz stworzenia, te, które są i które będą, ponad wszelki wyraz i miarę... O Dobro niedocenione, zapoznane, nie miłowane, lecz odkryte przez tych, którzy Cię pragną bez zastrzeżeń, a nie mogą posiąść Cię całkowicie!... Spraw, abym wyszła naprzeciw Ciebie, o Dobro najwyższe, niechaj przystąpię do tak wzniosłego stołu z wielkim uszanowaniem, czystością, bojaznią i z ogromną miłością. Spraw, abym przystąpiła przyozdobiona, bo przychodzę do Ciebie, który jesteś dobrem godnym wszelkiej chwały, doskonałą szczęśliwością i życiem wiecznym, pięknością, słodyczą, wzniosłością, miłością i słodyczą miłości (bł. Aniela z Foligno).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 494


Do góry

Książka na dziś

Serce naszej Matki

Carver Alan Ames

Wielki współczesny mistyk i charyzmatyk Carver Alan Ames, autor bestsellera Oczami Jezusa, tym razem dzieli się wyjątkowymi przesłaniami, które podczas modlitwy otrzymał od Matki Bożej. Jej poruszające słowa mogą stać się przedmiotem codziennego rozważania, drogowskazem w trudnych chwilach i umocnieniem w słabościach.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


21 czerwca 2019

Piątek

Piątek - wspomnienie dowolne św. Alojzego Gonzagi, zakonnika

Czytania

(2 Kor 11,18.21b-30)
Bracia: Ponieważ wielu przechwala się według ciała, i ja będę się przechwalał. Jeżeli inni zdobywają się na odwagę mówię jak szalony - to i ja się odważam. Hebrajczykami są? Ja także. Izraelitami są? Ja również. Potomstwem Abrahama? I ja. Są sługami Chrystusa? Zdobędę się na szaleństwo: Ja jeszcze bardziej! Bardziej przez trudy, bardziej przez więzienia; daleko bardziej przez chłosty, przez częste niebezpieczeństwa śmierci. Przez Żydów pięciokrotnie byłem bity po czterdzieści razów bez jednego. Trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci; w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości. Nie mówiąc już o mojej codziennej udręce płynącej z troski o wszystkie Kościoły. Któż odczuwa słabość, bym i ja nie czuł się słabym? Któż doznaje zgorszenia, żebym i ja nie płonął? Jeżeli już trzeba się chlubić, będę się chlubił z moich słabości.

(Ps 34,2-7)
REFREN: Bóg sprawiedliwych wyzwala z niedoli

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Aklamacja (Mt 5,3)
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

(Mt 6,19-23)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Historia życia św. Alojzego Gonzagi (1568-1591) mogłaby wydawać się jedynie opowiastką hagiograficzną pełną cudowności, gdyby nie rzetelne źródła ją dokumentujące. Pierworodny syn jednego z najznamienitszych rodów hiszpańskich nawrócił się; jak sam wyznał w wieku lat siedmiu. Stopniowo narastało w nim pragnienie życia dla Boga: przedłużał osobistą modlitwę, pokutował, oddawał się pobożnym lekturom. Zafascynowany Ćwiczeniami duchowymi św. Ignacego Loyoli, jako siedemnastolatek wstąpił do jezuitów, rezygnując z prawa do dziedziczenia majątku rodzinnego. Podczas straszliwej epidemii, jaka nawiedziła Rzym w 1590 roku, Alojzy zgłosił się do opieki nad chorymi, sam niebawem ulegając zarazie. Sława jego świętości była tak wielka, że już 14 lat po śmierci wyniesiono go na ołtarze. Swoim życiem patron dnia głosi, jak wielki jest Bóg, dla którego ani bogactwo, ani wiek nie są przeszkodą, by posiąść serce człowieka.

Wojciech Skóra MIC, "Oremus" czerwiec 2007, s. 90-91


Do góry

Patroni dnia:

Święty Alojzy Gonzaga, zakonnik

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

MODLITWA EUCHARYSTYCZNA

Ojcze Święty, w łączności z Ofiarą Twojego Boskiego Syna przyjmij mnie całego jako ofiarę żywą, świętą, Tobie przyjemną (Rz 12, 1)

Modlitwa eucharystyczna ujęta w kanonie Mszy, wyraża dwa wielkie cele Najświętszej Ofiary, utożsamiające się z celami wiecznego kapłaństwa Chrystusa: chwałą Boga i zbawieniem ludzi. Bezpośrednio przed kanonem ponownie wzywa się wiernych, aby złożyli Bogu w prefacji uroczyste dziękczynienie. Powód, środek, przedmiot takiego dziękczynienia jest jeden: Chrystus – doskonale uwielbienie Ojca, Chrystus – nasz pośrednik, Chrystus – sam przedmiot naszej chwały: „Zaprawdę godne to i słuszne... składać dziękczynienie... Tobie, Panie, Ojcze Święty... przez Chrystusa, naszego Pana... Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie” (MP). Chrystus jest ośrodkiem Mszy: jest Kapłanem, który składa Ojcu „ofiarę chwały”, ofiarę, w której jest zarazem kapłanem i żertwą. Lecz gdy Jezus na Kalwarii sam złożył swoją ofiarę, tutaj wszyscy wierni składają ją razem z Nim: „także oni składają Tobie tę Ofiarę uwielbienia” (I modl. euch.). Ludzie są tu wezwani nie tylko do tego, by przedstawili Ojcu ofiarę Chrystusa, lecz by połączyli z nią swoją własną, tak aby Pan „przyjąwszy duchową ofiarę” uczynił ich „darem wiecznym” (KL 12). Zaraz po przeistoczeniu ofiarowanie zostaje ponowione: „Boże Ojcze, my, Twoi słudzy, oraz lud Twój święty... składamy Twojemu najwyższemu majestatowi z otrzymanych od Ciebie darów Ofiarę czystą, świętą i doskonałą” (I modl. euch.). Nie jest to już ofiarowanie chleba i wina, lecz Ciała i Krwi Chrystusa, obecnych już na ołtarzu: pamiątka śmierci Pana oraz Jego zmartwychwstania, dzięki żywej i ożywiającej Jego obecności. Chrystus jest najwyższym darem, jaki Bóg uczynił ludziom – „tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3, 16); a we Mszy św. ludzie przedstawiają Go Ojcu jako najwyższy akt kultu, ponieważ tylko w Synu Ojciec ma upodobanie. „Przez Chrystusa, z Chrystusem, i w Chrystusie, Tobie, Boże Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków”.

  • Zaprawdę... słuszne to i zbawienne, abyśmy Tobie, Ojcze święty, zawsze i wszędzie składali dziękczynienie przez umiłowanego Syna Twojego Jezusa Chrystusa. On jest Słowem Twoim, przez które wszystko stworzyłeś. Jego nam zesłałeś jako Zbawiciela i Odkupiciela.
    ...składamy Ci, Boże, wśród dziękczynnych modłów tę żywą i świętą Ofiarę. Wejrzyj i uznaj, że jest to ta sama ofiara, przez którą nas pojednałeś ze sobą. Spraw, abyśmy posileni Ciałem i Krwią Twojego Syna i napełnieni Duchem Świętym, stali się jednym ciałem i jedną duszą w Chrystusie.
    Niech On nas uczyni wiecznym darem dla Ciebie, abyśmy otrzymali dziedzictwo z Twoimi wybranymi... Prosimy Cię... aby ta Ofiara naszego pojednania z Tobą sprowadziła na cały świat pokój i zbawienie. Utwierdź w wierze i miłości Twój Kościół pielgrzymujący na ziemi (Mszał Polski: druga i trzecia modlitwa eucharystyczna).
  • O Panie, cóż Ci oddam za wszystkie dobrodziejstwa, które mi uczyniłeś? Kielich zbawienia wezmę. Tak, Boże mój, chcę wziąć ten kielich napełniony Krwią mego Mistrza i w radosnym dziękczynieniu zmieszam krew moją z Krwią Najświętszej Ofiary! W ten sposób moja krew nabierze w pewnym znaczeniu nieskończonej wartości i może oddać Ci, o Ojcze, wspaniałą chwałę. Wówczas cierpienie moje przekazywać będzie Twoją chwałę.
    O Jezu, dopomóż mi upodobnić się do Ciebie, bym mogła oczom Ojca bezustannie przedstawiać Ciebie. Przychodząc na świat powiedziałeś: „Oto przybywam, abym wypełnił, o Boże, wolę Twoją”. Niech ta modlitwa stanie się niejako rytmem mojego serca. Wola Ojca niech będzie również moim pokarmem, nawet w takiej chwili, w której miecz ofiarny mnie zabija. Wówczas w radosnym uniesieniu pójdę z Tobą, Mistrzu uwielbienia godny, na każdą ofiarę, weseląc się, że poznał mnie Ojciec, skoro krzyżuje mnie wespół z Synem swoim (zob. Elżbieta od Trójcy Świętej: Ostatnie rekolekcje 7. 14).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 235


Do góry

Książka na dziś

Przybądź Duchu Święty

ks. Dolindo Ruotolo

W Duchu Świętym Bóg daje nam siebie jako Przyjaciel, Współpracownik, Uświęciciel. Co to oznacza? Z właściwą sobie przenikliwością ks. Dolindo Ruotolo opisuje działanie Ducha Świętego w nas – Jego dary, owoce i błogosławieństwa.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


22 czerwca 2019

Sobota

Sobota - wspomnienie dowolne św. Paulina z Noli, biskupa

Czytania

(2 Kor 12,1-10)
Bracia: Jeżeli trzeba się chlubić, choć co prawda nie wypada, przejdę do widzeń i objawień Pańskich. Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty (czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, też nie wiem, Bóg to wie) został porwany aż do trzeciego nieba. I wiem, że człowiek ten (czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, też nie wiem, Bóg to wie) został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać. Z tego więc będę się chlubił, a z siebie samego nie będę się chlubił, chyba że z moich słabości. Zresztą choćbym i chciał się chlubić, nie byłbym szaleńcem; powiedziałbym tylko prawdę. Powstrzymuję się jednak, aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie lub co ode mnie słyszy. Aby zaś nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował. Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz Pan mi powiedział: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”. Najchętniej więc będę się chełpił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.

(Ps 34,8-13)
REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry;
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

BBójcie się Pana wszyscy Jego święci,
ci, co się Go boją, nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu,
szukającym Pana niczego nie zabraknie.

BZbliżcie się, synowie, posłuchajcie, co mówię,
będę was uczył bojaźni Pańskiej.
Kim jest ten człowiek, co pożąda życia
i długich dni pragnie, by się nimi cieszyć?

Aklamacja (2 Kor 8,9)
Jezus Chrystus będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was swoim ubóstwem ubogacić.

(Mt 6,24-34)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie o wiele pewniej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkie potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Radosnego dawcę miłuje Bóg!, A radosny dawca szybko się przekonuje, że inni nie muszą widzieć, co robi, ile się modli, ile ofiarowuje, ile cierpi, jak walczy. Ojciec w niebie widzi, i to wystarczy. Radosny dawca, gdy nie jest otoczony pochlebstwami, znaczącymi skinieniami głowy, poklepywaniem po plecach, łatwiej może doświadczyć czułości Ojca, który powtarza: Moje dziecko, wszystko moje do ciebie należy. Rozumieją to ci, którzy całym sercem pragną Boga.

Wojciech Skóra MIC, "Oremus" czerwiec 2007, s. 87


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

NIEUSTANNA CHWAŁA

Duszo moja, chwal Pana! Chcę chwalić Ciebie, o Panie, jak długo będę żył, chcę śpiewać Tobie, póki będę istniał (Ps 146, 1-2)

Msza święta, najwyższy akt kultu, nie jest aktem odosobnionym. Kościół, pamiętając o nakazie ewangelicznym, „że zawsze trzeba się modlić i nie ustawać” (Łk 18, 1), od początku swojego istnienia łączył ją z odmawianiem hymnów i psalmów, by przedłużyć w różnych godzinach dnia, a także i nocy, modlitwę uwielbienia, dziękczynienia, błagania. Już św. Paweł napisał do Efezjan: „Przemawiajcie do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i pieśniach pełnych ducha, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach” (Ef 5, 19). W ten sposób ustaliła się w ciągu wieków forma modlitwy nazywanej Oficjum Pańskim, ponieważ wypełnia w imieniu całego Kościoła obowiązek nieustannego uwielbiania Boga Najwyższego. Tradycja katolicka, a z nią Sobór Watykański II, uważa tę modlitwę za przedłużenie hymnu chwały, który sam Chrystus rozpoczął na ziemi przez Wcielenie, pragnąc dołączyć do tej pieśni całą ludzkość. „Jezus Chrystus – mówi Sobór – przyjmując ludzką naturę, wniósł w to ziemskie wygnanie ów hymn, który w niebieskich przybytkach rozbrzmiewa po wszystkie wieki. Łączy On ze sobą całą społeczność ludzką, aby wspólnie śpiewać tę boską pieśń chwały. Ten urząd kapłański wykonuje nadal przez swój Kościół, który nieustannie wielbi Boga i wstawia się za zbawieniem całego świata nie tylko przez celebrowanie Eucharystii, lecz także... przez modlitwę brewiarzową” (KL 83). Ukazuje to szczególną godność tej modlitwy, w której „jest prawdziwie głos Oblubienicy [Kościoła] przemawiającej do Oblubieńca. Co więcej, jest to zwrócona do Ojca modlitwa Chrystusa i Jego Ciała” (KL 84).

Kiedy kapłani, zakonnicy lub grupy wiernych odmawiają Oficjum Pańskie, mają pełne prawo myśleć, że ich słaby głos wznosi się do Boga wspierany wszechmocnym głosem Chrystusa: „Jezus modli się za nas jako nasz kapłan – mówi Św. Augustyn – modli się w nas jako nasza głowa... Uznajmy więc i nasze głosy w Nim, i Jego głos w nas”.

  • O Panie, uszy Twoje nie są zwrócone ku ustom, lecz ku sercu; nie są otwarte na język, lecz na życie tego, kto Cię chwali. Śpiewam usty, aby obudzić w sobie pobożność; śpiewam sercem, aby podobać się Tobie. Niech Cię chwalą nie tylko moje usta, lecz także moje uczynki.
    Spraw, abym nie przestał żyć dobrze, bym mógł chwalić Cię nieustannie... Jeśli kiedyś musi zamilknąć mój język, niech woła życie, a uszy Twoje będą zwrócone na moje serce. Jak uszy ludzi słuchają głosu mojego, tak uszy Twoje słuchają mojego serca... nie chcę zwracać uwagi tylko na głos, kiedy Cię uwielbiam, pragnę Cię chwalić całą moją istotą: niech śpiewają usta, niech śpiewa życie, niech śpiewają czyny. I jeśli tutaj na ziemi muszę jeszcze jęczeć, odczuwać ucisk i pokusy, mam nadzieję, że wszystko przeminie i nadejdzie dzień, kiedy moje uwielbienie nigdy nie ustanie.
    Pożyteczniej jest dla mnie wyniszczyć siły na chwaleniu Ciebie niż, zachowując tężyznę, chwalić siebie. Lecz jest niemożliwością upadać na siłach wychwalając Ciebie. Wychwalać Ciebie to tak, jak przyjmować pokarm: im więcej Cię wychwalam, tym więcej nabieram siły, bo tym więcej udzielasz mi swojej słodyczy, Ty, który jesteś przedmiotem uwielbienia.
    Pomóż mi więc chwalić Cię i usty, i sercem, i dobrym postępowaniem; tak jak mnie wzywasz w Twoich Pismach, obym mógł śpiewać Tobie pieśń nową... dla starego człowieka pieśń stara; dla nowego człowieka nowa pieśń... Jeśli miłuję rzeczy doczesne, pieśń moja jest stara; aby móc śpiewać pieśń nową, muszę miłować rzeczy wieczne. Miłość Twoja jest sama przez się nowa i wieczna; jest zawsze nowa właśnie dlatego, że nie starzeje się nigdy... grzech uczynił mnie starym: odnów mnie swoją łaską (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 239


Do góry

Książka na dziś

Ostatnie wołanie Maryi

ks. Piotr Glas

Ksiądz Piotr Glas, który Maryi oddał całe swoje kapłańskie życie, prowadzi nas przez kolejne orędzia naszej Matki – w Fatimie, Akicie, Kibeho i La Salette – w których Maryja wzywała do przemiany serc. Jej wołania to odpowiedź na współczesny kryzys wiary. To także konkretne wskazówki, co mamy zrobić, by przygotować się na przyjście naszego Pana.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.