pobierz z Google Play
luty 2019
24 Siódma Niedziela zwykła (1 Sm 26, 2. 7-9. 12-13. 22-23); (Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8 i 10. 12-13); (1 Kor 15, 45-49); (J 13, 34); (Łk 6, 27-38);
25 Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Cezarego z Nazjanzu, pustelnika (Syr 1, 1-10);(Ps 93 (92), 1. 2 i 5);(2 Tm 1, 10b);(Mk 9, 14-29);
26 Wtorek - wspomnienie dowolne św. Aleksandera, biskupa (Syr 2, 1-11);(Ps 37 (36), 3-4. 18-19. 27-28b. 39-40);(Ga 6, 14);(Mk 9, 30-37);
27 Środa - wspomnienie dowolne św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej, zakonnika (Syr 4, 11-19);(Ps 119 (118), 165 i 168. 171-172. 174-175);(J 14, 6);(Mk 9, 38-40);
28 Czwartek - wspomnienie dowolne św. Hilarego I, papieża (Syr 5, 1-8);(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6);(1 Tes 2, 13);(Mk 9, 41-43. 45. 47-50);
marzec 2019
1 Piątek - wspomnienie dowolne św. Feliksa III, papieża (Syr 6, 5-17);(Ps 119 (118), 12 i 16. 18 i 27. 34-35);(J 17, 17ba);(Mk 10, 1-12);
2 Sobota - wspomnienie dowolne św. Agnieszki z Pragi, ksieni (Syr 17, 1-15);(Ps 103 (102), 13-14. 15-16. 17-18a);(Mt 11, 25);(Mk 10, 13-16);

24 lutego 2019

Niedziela

Siódma Niedziela zwykła

Czytania

(1 Sm 26, 2. 7-9. 12-13. 22-23)
Saul wyruszył ku pustyni Zif, a wraz z nim trzy tysiące doborowych Izraelitów, aby wpaść na trop Dawida na pustyni Zif. Dawid wraz z Abiszajem zakradli się w nocy do obozu; Saul właśnie spał w środku obozowiska, a jego dzida była wbita w ziemię obok głowy. Abner i ludzie leżeli uśpieni dokoła niego. Rzekł więc Abiszaj do Dawida: "Dziś Bóg oddaje wroga twojego w twe ręce. Teraz pozwól, że przybiję go dzidą do ziemi, jednym pchnięciem, drugiego nie będzie trzeba". Dawid odparł Abiszajowi: "Nie zabijaj go! Któż bowiem podniósłby rękę na pomazańca Pańskiego, a nie poniósł kary?" Wziął więc Dawid dzidę i bukłak na wodę od wezgłowia Saula i poszli sobie. Nikt ich nie spostrzegł, nikt o nich nie wiedział, nikt się nie obudził. Wszyscy spali, gdyż Pan zesłał na nich twardy sen. Dawid oddalił się na przeciwległą stronę i stanął na wierzchołku góry w oddali, a dzieliła go od nich spora odległość. Wtedy Dawid zawołał do Saula: "Oto dzida królewska, niech przyjdzie który z pachołków i weźmie ją. Pan nagradza człowieka za sprawiedliwość i wierność: Pan dał mi ciebie w ręce, lecz ja nie podniosłem ich przeciw pomazańcowi Pańskiemu".

(Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8 i 10. 12-13)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.

(1 Kor 15, 45-49)
Bracia: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.

(J 13, 34)
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

(Łk 6, 27-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Chrystus zachęca nas dzisiaj, abyśmy nie podnosili ręki na nikogo, nawet na nieprzyjaciela, bo każdy jest dzieckiem Boga, namaszczonym Jego miłością. Jest to wezwanie, które rzeczywiście nas przerasta. Sami nie potrafimy mu sprostać. Możemy na nie odpowiedzieć jedynie mocą Chrystusa. W tej Eucharystii prośmy, by nasze serca poddały się Jego miłości.

Jan Ogrodzki, "Oremus" luty 1998, s. 93


Do góry

Patroni dnia:

Marek Marconi, zakonnik
– urodził się w Mantui w 1480 roku. Wcześnie zetknął się z życiem pustelniczym, które w pobliżu jego rodzinnych stron wiedli dwaj hieronimici. Pociągnięty ich przykładem, w wieku zaledwie 16 lat, wstąpił do klasztoru pod wezwaniem św. Mateusza w Migliarino. Prawdopodobnie z czasem przyjął święcenia kapłańskie. Zasłynął z życia pobożnego i daru prorokowania. Zmarł mając zaledwie 30 lat, 24 lutego 1510 r. w Mantui.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Panie, jesteś wielki i miłosierny; Ty odpuszczasz wszystkie moje winy (Ps 103, 8. 5)

Stary Testament ukazuje Dawida jako niezwykły wzór wielkoduszności względem nieprzyjaciela. Ścigany przez Saula, który chce go zabić, młodzieniec pewnej nocy dostaje się do obozu swego przeciwnika. Król śpi na posłaniu, jego włócznia znajduje się obok, wszyscy wokoło śpią. Okazja jest korzystna, przyjaciel Abishai poddaje Dawidowi myśl zabicia króla. Lecz ten się nie zgadza; zabiera włócznię Saula i ucieka, a potem z daleka ukazując mu ją, woła „Dzisiaj Pan dał mi ciebie w ręce, lecz ja nie podniosłem ich przeciw Pomazańcowi Pana” (1 Sm 26, 23). Może chrześcijanin nie byłby zdolny do tego!

A jednak wielkoduszny akt Dawida, będący wyjątkiem w owym czasie, w którym panowało prawo odwetu, jest nieodmienną normą dla naśladowców Chrystusa. „Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą: błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają” (Łk 6, 27–28). Jezus zna serce ludzkie zranione przez grzech. Wie, że wobec obelg, niesprawiedliwości, gwałtu, gwałtownie budzi się uczucie zemsty; ukazuje jednak przebaczenie nie jako akt heroiczny zastrzeżony dla świętych, lecz jako prosty obowiązek każdego chrześcijanina. Wymaga to głębokiego nawrócenia, prawdziwego wewnętrznego przekształcenia myśli i uczuć, lecz właśnie tego żąda Pan od swoich uczniów: „Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują” (tamże 32). Chrześcijanin nie może działać tak jak grzesznicy lub ci, których nie oświeciło jeszcze światło Ewangelii, A właśnie w dziedzinie miłości i przebaczenia należy różnić się od nich. Dlatego Jezus nalega w sposób szokujący: „Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi... daj każdemu, kto cię prosi... (tamże 29–30). Jeśli nie zawsze można te słowa zastosować dosłownie, nie należy ich jednak odrzucać — trzeba przyjąć głębokie znaczenie, które właśnie wymaga, aby się powstrzymać od zemsty za zniewagę, aby być gotowym świadczyć dobrodziejstwo każdemu, dając nawet więcej, niż się należy, aby raczej wyrzec się własnego prawa, niż spierać się z bratem. Ostatecznie chodzi tutaj o tę „większą sprawiedliwość” (Mt 5, 20), ożywioną miłością i kończącą się w miłości, z jaką Jezus przyszedł nauczać i którą pierwszy urzeczywistnił oddając życie swoje za lud buntowniczy i niewdzięczny, umierając za nas, „gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5, 8).

Człowiek naturalny, przyrodzony, syn Adama, jako taki nie może zrozumieć tej nauki ani nią żyć. Aby stać się zdolnym do tego, musi odrodzić się w Chrystusie i w Nim przemienić się w człowieka duchowego. Jak nosimy w sobie — mówi św. Paweł — „obraz ziemskiego człowieka” — Adama — tak powinniśmy nosić obraz Chrystusa — „Człowieka niebieskiego” (1 Kor 15, 49). Pełnia tego nastąpi dopiero w chwale, lecz początek jest tutaj na ziemi, gdzie wierny przez chrzest otrzymał ożywiającą łaskę i Ducha Chrystusowego. Dzięki temu staje się zdolnym miłować, jak On miłował i nauczał.

  • Jak wielka jest Twoja cierpliwość, o Boże mój!... Ty każesz budzić się dniowi, wschodzić słońcu zarówno nad dobrymi jak i nad złymi. Użyźniasz ziemię Twoim deszczem i nikogo nie wykluczasz od swoich dobrodziejstw dając wodę bez różnicy sprawiedliwym i niesprawiedliwym. Widzimy, że działasz zawsze z jednakową cierpliwością względem winnych i niewinnych, względem tych, którzy Cię znają, i tych, którzy przeczą Twojemu istnieniu, tych, co umieją dziękować oraz tych, którzy są niewdzięczni... zniewagi często, właściwie nieustannie, napełniają Cię goryczą; a jednak nie dajesz upustu swemu oburzeniu i czekasz cierpliwie na ustalony dzień sądu. A chociaż zemsta jest w Twojej mocy, raczysz długo być cierpliwym i trwać w swojej łaskawości, zwlekać, oczekując, aby zatwardziała złość człowieka, jeśli to jest możliwe, uległa wreszcie przemianie... Istotnie sam mówisz: „Nie pragnę śmierci występnego, ale jedynie tego, aby zawrócił ze swej drogi i żył” (Ez 33, 11). I jeszcze: „Nawróćcie się do Mnie” (Mal 3, 7). „Nawróćcie się do Pana, Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli” (Jl 2, 13).
    Osiągamy pełną doskonałość dopiero wtedy, gdy Twoja cierpliwość, o Ojcze, mieszka w nas, a nasze podobieństwo do Ciebie utracone przez grzech Adama objawia się i jaśnieje w naszych czynnościach (św. Cyprian).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 164


Do góry

Książka na dziś

W mocy krzyża. Kazania pasyjne

ks. Alojzy Drożdż

Ksiądz prof. Alojzy Drożdż w centrum swoich pasyjnych rozważań stawia krzyż Chrystusa. Kaznodzieja zachęca do zapatrzenia się w ów znak naszego zbawienia, który objawia nam nieskończone miłosierdzie Boga i zarazem wskazuje drogę

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

25 lutego 2019

Poniedziałek

Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Cezarego z Nazjanzu, pustelnika

Czytania

(Syr 1, 1-10)
Cała mądrość od Pana pochodzi i z Nim jest na wieki. Piasek morski, krople deszczu i dni wieczności któż może policzyć? Wysokość nieba, szerokość ziemi, przepaść i mądrość któż potrafi zbadać? Jako pierwsza przed wszystkim stworzona została mądrość, a rozum roztropny jest od wieków. Korzeń mądrości komuż został objawiony, a dzieła jej wszechstronnych umiejętności któż poznał? Jest Jeden mądry, co bardzo lękiem przejmuje, Zasiadający na swoim tronie. To Pan ją stworzył, przejrzał, policzył i wylał ją na wszystkie swe dzieła, na wszystkie stworzenia jako swój dar, a tych, co Go miłują, hojnie w nią wyposażył.

(Ps 93 (92), 1. 2 i 5)
REFREN: Pan Bóg króluje, pełen majestatu

Pan króluje, oblókł się w majestat,
Pan wdział potęgę i nią się przepasał.
Tak świat utwierdził,
że się nie zachwieje.

Twój tron niewzruszony na wieki,
istniejesz od wieków, Boże.
Świadectwa Twoje bardzo godne są wiary;
Twojemu domowi świętość przystoi
po wszystkie dni, o Panie.

(2 Tm 1, 10b)
Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

(Mk 9, 14-29)
Gdy Jezus z Piotrem, Jakubem i Janem zstąpił z góry i przyszedł do uczniów, ujrzał wielki tłum wokół nich i uczonych w Piśmie, którzy rozprawiali z nimi. Skoro Go zobaczyli, zaraz podziw ogarnął cały tłum i przybiegając, witali Go. On ich zapytał: "O czym rozprawiacie z nimi?" Jeden z tłumu odpowiedział Mu: "Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go pochwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli". Odpowiadając im, Jezus rzekł: "O plemię niewierne, jak długo mam być z wami? Jak długo mam was znosić? Przyprowadźcie go do Mnie!" I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa duch zaraz począł miotać chłopcem, tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach. Jezus zapytał ojca: "Od jak dawna to mu się zdarza?" Ten zaś odrzekł: "Od dzieciństwa. I często wrzucał go nawet w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Lecz jeśli coś możesz, zlituj się nad nami i pomóż nam". Jezus mu odrzekł: "Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy". Zaraz ojciec chłopca zawołał: "Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!" A Jezus, widząc, że tłum się zbiega, rozkazał surowo duchowi nieczystemu: "Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i więcej w niego nie wchodź!" A ten krzyknął i wyszedł, silnie nim miotając. Chłopiec zaś pozostawał jak martwy, tak że wielu mówiło: "On umarł". Lecz Jezus ujął go za rękę i podniósł, a on wstał. A gdy przyszedł do domu, uczniowie pytali Go na osobności: "Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?" Powiedział im: "Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Duch Boży pozwala nam rozpoznawać dary naszego Stwórcy, żyć ufnością w Jego wszechmoc, postępować w sposób prawdziwie wolny. Inaczej czyni duch nieczysty, tak jak ten, który dręczył chłopca z dzisiejszej Ewangelii sieje zamęt, odbiera wolność, wprawiając duszę w odrętwienie, dąży do naszej zguby. Duch Jezusa, pełen przedwiecznej mądrości, udziela nam życia, pokoju, siły. By nas ogarnął i poprowadził, potrzeba z naszej strony modlitwy i ciszy, pozostawienia tego, co nas od Boga oddziela.

Małgorzata Konarska, "Oremus" luty 2003, s. 99


Do góry

Patroni dnia:

Święty Cezary z Nazjanzu, pustelnik
urodził się w 330 r. w Azjanzos w pobliżu Nazjanzu (Kapadocja) i pochodził z rodziny świętych: ojciec - św. Grzegorz Starszy z Nazjanzu, matka - św. Nona, siostra - św. Gorgonia, brat - św. Grzegorz z Nazjanzu. Po ukończeniu miejscowych szkół udał się na dalsze studia do Aleksandrii. Powrócił do Konstantynopola i pełnił na dworze cesarskim urząd lekarza. Powierzono mu opiekę nad zdrowiem cesarzy Juliana Apostaty i Walensa. Cieszył się więc sławą wybitnego lekarza. Ówczesnym zwyczajem Cezary nie przyjął chrztu jako człowiek młody, ale dopiero po dojrzałym namyśle i przygotowaniu. Musiał prowadzić życie naprawdę budujące, skoro jego brat, św. Grzegorz z Nazjanzu, w swoich pismach nie szczędził mu pochwał. W roku 368 cesarz Walens mianował Cezarego kwestorem nad prowincją Bitynii. Oddał mu w zarząd wszystkie dobra i finanse. Święty wszakże niedługo pozostał na tym zaszczytnym urzędzie, gdyż rok później (369 r.) umarł.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

FUNKCJA PROROCKA WIERNYCH

O Boże, dopuszczając nas do uczestnictwa w poświęceniu Twojego Jednorodzonego Syna, spraw, abyśmy byli na świecie świadkami Jego dzieła zbawienia (MP: Msza krzyżma)

„O Panie... sprawy aby wierni przyodziani w godność królewską, kapłańską i prorocką, mocą sakramentu [chrztu], który ustanowiłeś, zostali okryci darem Twojej niezniszczalnej laski” (tamże). Ta modlitwa starego Mszału Rzymskiego streszcza bardzo dobrze wszystkie przywileje powszechnego kapłaństwa wiernych. Oni, oprócz tego, że posiadają godność kapłańską usprawniającą ich do kultu Bożego, przede wszystkim zaś do wykonywania aktów sakramentalnych oraz uczestnictwa w ofierze eucharystycznej, mają także godność i funkcję prorocką i królewską, jako odblask laski Chrystusa — kapłana, proroka, króla — w której zostali odrodzeni oraz nią obdarzeni.

„Chrystus, Prorok wielki, który zarówno świadectwem życia, jak mocą słowa ogłosił Królestwo Ojca, wypełnia swe prorockie zadanie... nie tylko przez hierarchie... ale także poprzez świeckich, których po to ustanowił świadkami oraz wyposażył w zmysł wiary i laskę słowa, aby moc Ewangelii jaśniała w życiu codziennym, rodzinnym i społecznym” (KK 35). Dlatego wszyscy wierni, uczestnicząc w zadaniu prorockim Chrystusa, są powołani i obowiązani głosić Ewangelię, wnosić jej ducha, wiarę oraz szczerą praktykę we własne środowisko.

Zadanie proroka nie tyle polega na głoszeniu przyszłych wydarzeń, co raczej na budzeniu wśród ludzi zmysłu religijnego, jak to czynili prorocy Starego Testamentu, którzy nie przestawali przypominać narodowi izraelskiemu istnienia prawdziwego Boga oraz należnego Mu kultu. Jest to sprawa nadal konieczna i paląca we współczesnym społeczeństwie, tak bardzo rozproszonym duchowo, obojętnym, a często nawet wrogim względem Boga i religii. Właśnie laikom, żyjącym w takim społeczeństwie, przypada delikatne zadanie wnoszenia Ewangelii w każde środowisko, w każde miejsce, w każdy stan życia społecznego, gdzie powinni działać jak zaczyn w cieście. „Bóg ich wzywa, by ożywieni duchem chrześcijańskim sprawowali, stając się jakoby zaczynem, swoje apostolstwo w świecie” (DA 2).

  • O Panie, Stwórco nieba i ziemi, i morza, i wszystkiego, co w nich istnieje, Tyś przez Ducha Świętego powiedział — dlaczego burzą się narody i ludy knują rzeczy próżne?... A teraz spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą (Dzieje Apostolskie 4, 24. 25. 29).
  • O Panie, myśl o dawaniu świadectwa przenika i pochłania całe moje życie wewnętrzne. Pragnę żyć w taki sposób, aby móc każdej chwili świadczyć o Tobie, o Chryste; niechaj każda chwila mojego czasu, jak kawałki chleba przez Ciebie rozmnożonego, świadczy o Twojej wszechmocy i miłosierdziu. Ułomki chleba świadczą o Twojej wszechmocy, która dokonała cudu, i o Twym słodkim miłosierdziu, które go natchnęło. Spraw, aby o tym również świadczyło nasze życie przez pokój, dobroć, pogodę ducha w każdej chwili, w nieustannym zjednoczeniu z Tobą i ciągłym oddaniu się miłości.
       Zanieść światu, społeczeństwu duszę świętą, prawdziwie świętą, ozdobioną pełną życzliwością ziemską i najdoskonalszą świętością niebiańską. Jak wspaniały ideał! Zanieść światu doskonale świadectwo o Tobie, o Chryste! Gdybym był świętym, dokonałbym tego. Niestety, nie jestem święty!... Umieć kochać w pełni po Bożemu; umieć dawać odczuć w każdym słowie miłość! Rozbudzić każdym gestem zewnętrznym akt miłości ku Bogu tak gorący, głęboki i całkowity, abym zyskał dla każdego łaskę. To jest świętość! Panie, daj mi ją, uczyń mnie świętym: błagam Cię o to każdą kroplą mojej krwi. Rób ze mną to, co chcesz, lecz uczyń mnie świętym naprawdę, całkowicie. Daj mi wolę mocną jak stal, bo tylko dusza mocna może otrzymać tę wielką łaskę (G. Canovai).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 167


Do góry

Książka na dziś

Uwolnić zniewolonych

o. Paolo Carlin

Jak działa zło w życiu? Jak odróżnić problemy psychiczne od duchowych i demoniczne dręczenie od emocjonalnego załamania? Kiedy potrzebna jest modlitwa o uwolnienie, a kiedy lepiej poprosić o pomoc egzorcystę?

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


26 lutego 2019

Wtorek

Wtorek - wspomnienie dowolne św. Aleksandera, biskupa

Czytania

(Syr 2, 1-11)
Dziecko, jeśli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenia! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! Przylgnij do Niego i nie odstępuj, abyś był wywyższony w twoim dniu ostatnim. Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach poniżenia bądź wytrzymały! Bo w ogniu próbuje się złoto, a ludzi miłych Bogu – w piecu poniżenia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj! Którzy boicie się Pana, oczekujcie Jego zmiłowania, nie zbaczajcie z drogi, abyście nie upadli. Którzy boicie się Pana, zawierzcie Mu, a nie przepadnie wasza zapłata. Którzy boicie się Pana, spodziewajcie się dobra, wiecznego wesela i zmiłowania! Popatrzcie na dawne pokolenia i zobaczcie: kto zaufał Panu, a został zawstydzony? Albo kto trwał w bojaźni Pańskiej, a został opuszczony? Albo kto wzywał Go, a On nim wzgardził? Dlatego że Pan jest litościwy i miłosierny, odpuszcza grzechy i wybawia w czasie ucisku.

(Ps 37 (36), 3-4. 18-19. 27-28b. 39-40)
REFREN: Zaufaj Panu, On sam będzie działał

Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre,
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu,
a On spełni pragnienia twego serca.

Pan zna dni postępujących uczciwie,
a ich dziedzictwo trwać będzie na wieki.
W czasie klęski nie zaznają wstydu,
w dniach głodu zostaną nasyceni.

Odstąp od złego i czyń dobro,
abyś mógł przetrwać na wieki.
Gdyż Pan sprawiedliwość miłuje
i nie opuszcza swych świętych.

Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana,
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala,
wyzwala od występnych i zachowuje,
On bowiem jest ich ucieczką.

(Ga 6, 14)
Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.

(Mk 9, 30-37)
Jezus i Jego uczniowie przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: "Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie". Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był już w domu, zapytał ich: "O czym to rozprawialiście w drodze?" Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: "Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich". Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: "Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Lubimy rozmawiać o władzy: kto jest większy, a kto największy. A Jezus mówi, że jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich i stawia nam za wzór dziecko, które Mu ufa, jest szczere i wolne. Droga do królestwa Chrystusa jest drogą stawania się jak dziecko, jak sługa; drogą pokory. Ta zaś płynie z przyjęcia prawdy o swojej małości i o nieskończonym miłosierdziu Boga. Zbliżając się do Niego, ukrytego w tak prostych, niepozornych znakach chleba i wina, wsłuchując się w Jego słowo; stajemy się prawdziwie dziećmi Ojca.

Łukasz Kleczka SDS, "Oremus" luty 2001, s. 83


Do góry

Patroni dnia:

Święty Aleksander, biskup
urodził się w 250 r. Był biskupem Aleksandrii. Największą zasługą Aleksandra było to, że jako pierwszy rozpoznał błędy Ariusza i z całą stanowczością je zwalczał. Gdyby biskupi Kościoła na Wschodzie poszli jego śladem, herezja Ariusza nie wyrządziłaby Kościołowi Chrystusowemu tyle krzywdy, zaoszczędziłaby mu wielu ran. Aleksander zwołał synod, na którym nauka Ariusza została potępiona (320). Naukę tę potępił również pierwszy sobór powszechny, zebrany w Nicei w roku 325. Aleksander wyróżnił się nie tylko jako żarliwy obrońca czystości wiary, ale również jako doskonały administrator i duszpasterz. Aleksander pożegnał ziemię dla nieba 18 kwietnia 326 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Funkcja królewska

Chwała i moc Tobie, o Chryste, że uczyniłeś nas królestwem — kapłanami Bogu i Ojcu swojemu (Ap 1, 6)

Jezus Chrystus „uwolnił nas od naszych grzechów przez swą krew i uczynił nas królestwem — kapłanami Bogu i Ojcu swojemu” (Ap 1, 5–6). Jezus Król wszechświata, któremu wszystkie stworzenia są poddane, aby i On wszystko poddał Ojcu swojemu, nie tylko uczynił swoich wierzących ludem kapłańskim, lecz także królestwem, uczestnikami swego panowania. Tej władzy królewskiej „udzielił uczniom, aby i oni posiedli stan królewskiej wolności i przez zaparcie się siebie oraz przez życie święte pokonywali w sobie samych panowanie grzechu” (KK 36). Nie można być królestwem Boga, jeśli się nie zwycięża panowania zła. Sam Jezus osiągnął chwałę swojego królestwa, dopiero kiedy zniszczył grzech przez swoją śmierć: „uniżył samego siebie — mówi św. Paweł — stawszy się posłusznym aż do śmierci — i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył” (Flp 2, 8). „Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?” (Łk 24, 26). To jest droga, jaką każdy wierny powinien iść, aby dojść do wolności królewskiej dzieci Bożych. Tylko zaparcie się siebie uczyni go panem własnych namiętności, pozwoli mu zapanować nad złem i nad grzechem, które nieustannie usiłują sprowadzać go do niewoli. Tylko w ten sposób stanie się „królestwem” Boga, to znaczy całkowicie Mu poddanym, a w takim królestwie znajdzie jedyną i prawdziwą wolność.

Wierzący, panując nad sobą i poddając się Bogu, powinni starać się przyprowadzić do Niego wszystkich ludzi, „aby służąc Chrystusowi w bliźnich, przywodzili również braci swoich pokorą i cierpliwością do Króla, któremu służyć — znaczy panować” (KK 36). Jak Zbawiciel wybawił nas z niewoli grzechu i przyprowadził do królestwa swojego Ojca, upokarzając się i stając się naszym sługą aż do oddania życia za nas, tak samo i my zdobędziemy braci dla królestwa Bożego przez pokorną i cierpliwą służbę, połączoną z wielkodusznym i bezinteresownym oddaniem.

  • O Chryste, przez namaszczenie Boże jesteś królem, kapłanem i prorokiem. A udzielając nam Twojego namaszczenia, uczyniłeś nas królami i kapłanami: kapłaństwem królewskim. Daj nam więc odwagę królewską, abyśmy nie poddawali się naszym namiętnościom, lecz żywili jedynie wzniosłe myśli i nie stali się niewolnikami mentalności świata.
       Spraw, abyśmy jak królowie byli wielkoduszni, wspaniałomyślni, dążąc do rzeczy najwyższych; a jako kapłani duchowi pragnęli tego, co jest najświętsze. Nie jesteśmy już ludźmi świeckimi. Jesteśmy tymi, do których Ojciec Twój powiedział: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty”.
       Uczyniłeś nas także prorokami; dlatego naucz nas działać z natchnienia niebieskiego, a oddalać się z kręgu rzeczy doczesnych, napełniać się przyszłymi, oddychać tylko wiecznością. Nie możemy zadowolić się budowaniem na ziemi. O Panie, pomóż nam podnosić się wzwyż, myśleć o krainie, w której będziemy królować z Tobą, powiedziałeś bowiem: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo” (Łk 12, 32) (zob. J. B. Bossuet).
  • O Jezu daj, abym się starał odrodzić każdą rzecz w Tobie. A muszę rozpocząć od siebie samego; spraw; abym był bardziej chrześcijaninem. Aby świat stał się dobrym, dopomóż mi być lepszym; aby świat stał się chrześcijańskim, dopomóż mi być lepszym chrześcijaninem.
       Daj mi głębszy zmysł katolicki; udziel mi większej miłości, przeniknij mnie bardziej myślą o nieobliczalnych następstwach moich czynów i moich zaniedbań.
       Spraw, aby moje chrześcijaństwo było głębsze, bardziej przeżywane, bardziej promieniujące, godniejsze Ciebie, Mistrzu uwielbiony, mój umiłowany Zbawicielu! (zob. R. Plus).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 171


Do góry

Książka na dziś

Wszystko, co warto wiedzieć o Eucharystii

ks. prof. Andrzej Zwoliński

W kolejnych rozdziałach swojej najnowszej książki autor krok po kroku wyjaśnia obrzędy Mszy świętej ? to wszystko, czego dotyka każdy z nas w eucharystycznym spotkaniu. Ksiądz Zwoliński pochyla się nad konkretnymi tematami

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


27 lutego 2019

Środa

Środa - wspomnienie dowolne św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej, zakonnika

Czytania

(Syr 4, 11-19)
Mądrość wywyższa swych synów i ma pieczę nad tymi, którzy jej szukają. Kto ją miłuje, ten miłuje życie, a ci, którzy dla niej rano wstaną, napełnią się weselem. Kto ją posiądzie, odziedziczy chwałę, a gdzie ona wejdzie, tam Pan błogosławi. Którzy jej służą, oddają cześć Świętemu, a miłujących ją Pan będzie miłował. Kto jej słucha, sądzić będzie narody, a kto do niej się przykłada, będzie trwał bezpiecznie. Kto jej zaufa, ten ją odziedziczy i posiadać ją będą jego potomkowie. Z początku powiedzie go trudnymi drogami, bojaźnią i strachem go przejmie, zada mu ból swoją nauką, aż nabierze zaufania do jego duszy i wypróbuje go przez swe nakazy. Następnie powróci do niego po drodze gładkiej i rozraduje go, i odkryje mu swe tajemnice. A jeśliby zszedł na bezdroża, opuści go i wyda go potężnej klęsce.

(Ps 119 (118), 165 i 168. 171-172. 174-175)
REFREN: Obfity pokój miłującym Prawo

Obfity pokój dla miłujących Twoje Prawo,
i nigdy się nie potkną.
Przestrzegam Twoich postanowień i napomnień,
bo wszystkie moje drogi są przed Tobą.

Niech moje wargi rozbrzmiewają hymnem,
bo mnie nauczasz Twych ustaw.
Niech mój język opiewa Twoje słowo,
bo wszystkie Twe przykazania są sprawiedliwe.

Pragnę Twojej pomocy, Panie,
a Prawo Twoje jest moją rozkoszą.
Niech żyje moja dusza i niech Ciebie chwali,
niech mnie wspierają Twoje wyroki.

(J 14, 6)
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

(Mk 9, 38-40)
Apostoł Jan rzekł do Jezusa: "Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami". Lecz Jezus odrzekł: "Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Święte imię Jezus... Kiedy jest w naszym sercu, na naszych ustach, kiedy nasze życie przeżywamy w imię Jezusa, jesteśmy Jego uczniami. Ufając imieniu Jezusa, doświadczymy prędzej czy później cudu przemiany naszego życia. I jeśli nie będziemy stawiać Panu ograniczeń sami będziemy dokonywać Jego mocą i za sprawą naszego świadectwa cudów w życiu innych. Wzywajmy często z wiarą i miłością imienia Jezusa. On zbawia.

Łukasz Kleczka SDS, "Oremus" luty 2001, s. 86


Do góry

Patroni dnia:

Święty Gabriel od Matki Bożej Bolesnej, zakonnik
– Franciszek Possenti urodził się w Asyżu 1 marca 1838 r. Jego ojciec piastował urząd gubernatora tego miasta. Franciszek odbywał studia najpierw u Braci Szkół Chrześcijańskich. Od roku 1850 uczęszczał do kolegium jezuitów. Należał do najlepszych uczniów. Po krótkim okresie zbyt swobodnej młodości 22 sierpnia 1856 r. wstąpił do klasztoru pasjonistów w Morovalle, gdzie przyjął imię zakonne Gabriel. Ojciec, był stanowczo przeciwny, by jego syn szedł do zakonu. Franciszek zdołał jednak przełamać opór ojca. Zmarł na gruźlicę 27 lutego 1862 r., mając 24 lata, nie doczekawszy święceń kapłańskich.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Wezwanie Boże

„Szczęśliwy, kogo wybierasz i przygarniasz do siebie!” (Ps 65, 5)

„Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy” (Mt 20, 1). Gospodarz jest figurą Boga nieustannie wzywającego ludzi „do królestwa niebieskiego”, czyli do zbawienia. Bóg wzywa wszystkich, o każdej godzinie, bez żadnej różnicy: „Idźcie i wy do mojej winnicy” (tamże 4). Jest to powszechne wezwanie do życia chrześcijańskiego, do świętości. Wezwanie Boże to nie tylko prosty, zewnętrzny bodziec. Kiedy bowiem Bóg wzywa, to sarn usprawnia ludzi, aby mogli odpowiedzieć na Jego wezwanie, a czyni to udzielając im daru łaski. „Jasne jest... że wszyscy chrześcijanie jakiegokolwiek stanu i zawodu powołani są do pełni życia chrześcijańskiego i do doskonalej miłości” (KK 40); aby ją osiągnąć, potrzebują tylko żyć w pełni łaską otrzymaną na chrzcie.

Mimo tego powszechnego powołania do świętości — jedynego w swej istocie, ponieważ opartego na „jednej wierze i jednym chrzcie” (Ef 4, 5), na jednej i tej samej łasce, tej samej miłości — „nie wszyscy idą tą samą drogą” (KK 32). Bóg, jak gospodarz w przypowieści, może powoływać, jak i kiedy chce, powierzając rozmaite zadania i obowiązki, udzielając tej samej łaski w różnej mierze i w różny sposób, to jest „udzielając każdemu tak, jak chce” (1 Kor 12, 11). Dlatego obok laików wezwanych, by realizować powołanie do świętości na Jonie rodziny i w życiu społecznym, są też „poświęceni”, powołani do bezpośredniej i wyłącznej służby Bogu. Powszechne powołanie do świętości — naucza Sobór Watykański II — „wyraża się w pewien właściwy sobie sposób w praktykowaniu rad... ewangelicznych. To praktykowanie... podejmowane przez licznych chrześcijan dzięki natchnieniom Ducha Świętego... daje w świecie i dawać powinno wspaniałe świadectwo tej właśnie świętości Kościoła” (KK 39).

  • Ty, Panie Jezu, przyszedłeś na świat pełnić. wolę Ojca, a nie swoją, daj mi więc najpełniejszą uległość woli Ojca oraz woli Twojej. Wierzę, o mój Zbawicielu, że Ty wiesz, co dla mnie jest najlepsze. Wierzę, że Ty miłujesz mnie więcej niż ja siebie samego, Twoja opatrzność bowiem jest wszechwiedząca, a opieka wszechmocna. Jak Piotr, również i ja nie wiem, co przyszłość mi przygotowuje (J 21, 22). Poddaję się, zgadzam się całkowicie na moją niewiedzę i dziękuję Ci z całego serca, że odjąłeś mi ciężkie zadanie kierowania sobą, a pobudzasz mnie, abym powierzył się Tobie. Mogę prosić tylko o to, bym stał się przedmiotem Twojej, a nie mojej troski.
       Postanawiam, Panie, naśladować Cię przy pomocy łaski, gdziekolwiek pójdziesz, i zrzekam się wybierania własnej mojej drogi. Będę czekał, dopóki Ty mnie nie poprowadzisz, gotowy trwać w prostocie i bez bojaźni. Obiecuję Ci, że nie będę niecierpliwy, choćbyś mi zesłał chwile ciemności i niepewności, i nie będę narzekał na żadne niepowodzenie i żadną niepewność (J. H. Newman).
  • Idę, idę do Ciebie, Jezu najmilszy, Ciebie umiłowałam, szukałam i zawsze pragnęłam. Przychodzę, bo pociąga mnie Twoja słodycz, litość i miłość, przychodzę z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich sił. Idę za Tobą, gdyż mnie powołałeś. W Tobie pragnąc miłować ponad wszystko, chcę odnajdywać wszystko; obym umiała dotrzymywać tego, co obiecałam. Tobie, który badasz serca, pragnę podobać się nie ciałem, lecz duszą.
       O mój Bracie i Oblubieńcze, Jezu, Królu najwyższy, Boże i Ofiaro, połóż na mnie swoją pieczęć, abym niczego nie szukała na tym świecie, niczego nie pragnęła i niczego nie kochała prócz Ciebie. A Ty, o Panie, racz zjednoczyć mnie z osobą przez duchowe zaślubiny, abym stała się Twoją prawdziwą oblubienicą przez miłość nierozłączną, której nawet śmierć nie jest zdolna rozerwać (św. Gertruda).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 174


Do góry

Książka na dziś

Pójdźcie na miejsce osobne (CD-MP3-audiobook)

ks. Krzysztof Grzywocz, o. Jacek Prusak SJ

Nagranie przeznaczone jest dla wszystkich osób pragnących pogłębić swoje życie modlitwy. Jest zachętą do modlitwy osobistej. Sesja zarejestrowana w Centrum Duchowości w Częstochowie.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


28 lutego 2019

Czwartek

Czwartek - wspomnienie dowolne św. Hilarego I, papieża

Czytania

(Syr 5, 1-8)
Nie polegaj na swych bogactwach i nie mów: "One mi wystarczą". Nie daj się uwieść żądzom i sile, by iść za zachciankami swego serca. Nie mów: "Któż ma nade mną panować?" Albowiem Pan z całą pewnością wymierzy ci sprawiedliwość. Nie mów: "Zgrzeszyłem i cóż mi się stało?" Albowiem Pan jest cierpliwy. Nie bądź bez obawy co do przebaczenia, byś miał dodawać grzech do grzechu. Nie mów: "Wielkie jest Jego miłosierdzie, zgładzi mnóstwo moich grzechów!" U Niego bowiem jest miłosierdzie, ale i gniew, a na grzeszników spadnie Jego zapalczywość. Nie odwlekaj nawrócenia do Pana ani nie odkładaj z dnia na dzień; nagle bowiem gniew Jego przyjdzie i zginiesz w czasie odpłaty. Nie polegaj na bogactwach niesprawiedliwie nabytych, nic ci bowiem nie pomogą w dniu klęski.

(Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6)
REFREN: Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu

Szczęśliwy człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.

(1 Tes 2, 13)
Przyjmijcie słowo Boże nie jako słowo ludzkie, ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga.

(Mk 9, 41-43. 45. 47-50)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie. Bo każdy ogniem będzie posolony. Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak swój utraci, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą. Takie słowa kieruje dziś do nas Jezus. Sól nadaje potrawom smak, a w sercu każdego chrześcijanina ma nim być miłość Boża. Jej mamy poszukiwać i pragnąć, jej mamy się uczyć, to ona ma być naszym świadectwem dawanym o Bogu wobec naszych bliźnich. Miejscem, gdzie się jej uczymy i w niej wzrastamy, jest rodzina, wspólnota. Nikt z nas nie jest samotną wyspą; potrzebujemy Boga i siebie nawzajem. To otwierając serce dla drugiego stajemy się prawdziwie solą ziemi.

Małgorzata Konarska, "Oremus" luty 2003, s. 109


Do góry

Patroni dnia:

Święty Hilary I, papież
-nie znamy daty narodzin św. Hilarego, który pochodził z Sardynii. Był w Rzymie archidiakonem za czasów papieża Leona Wielkiego. Jako legat papieski uczestniczył w synodzie w Efezie (449). W aktach synodalnych zapisano, że zaprotestował przeciwko usunięciu patriarchy Konstantynopola, Flawiana, sprzeciwiającego się herezji monofizytów. Patriarcha bowiem został w okrutny sposób pobity i wtrącony do więzienia, w którym zmarł; synod ten nazywano później "zbójeckim". Po śmierci Leona Wielkiego Hilary został wybrany na stolicę Piotrową 19 listopada 461 roku. Był wielkim czcicielem św. Jana Ewangelisty, którego uczcił budując kaplicę przy baptysterium na Lateranie. Zbudował także kaplicę św. Jana Chrzciciela. Zmarł 29 lutego 468 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Dar Boży

O Panie, Ty powołujesz do siebie tych, których chcesz, spraw, abym szedł za Tobą (Mk 3, 13)

Młodzieńcowi pytającemu, co powinien czynić, aby osiągnąć życie wieczne, Jezus odpowiedział: „Zachowaj przykazania”, lecz on na to odrzekł: „Przestrzegałem tego wszystkiego, czegóż mi jeszcze brakuje?” Wtedy Jezus dodał: „Jeśli chcesz być doskonały, idź sprzedaj, co posiadasz... przyjdź i chodź za Mną” (Mt 19, 17–21). Pan, twierdząc tak, nie powiedział, że istnieją dwie różne świętości: jedna obowiązkowa, osiągalna przez zachowanie przykazań, a druga dowolna — przez wybór rad. Istota świętości polega zawsze dla wszystkich na zachowaniu przykazań, z których największe jest przykazanie miłości. Rady natomiast są środkiem, aby zachowywać doskonalej same przykazania. Jezus powiedział: „Jeśli chcesz być doskonały”, podporządkowując radę ideałowi doskonałości.

Rady ewangeliczne nie są nakazane, lecz zalecone jako miłosne wezwanie Boże. Są one — stwierdza Sobór — „darem Bożym, który Kościół otrzymał od swojego Pana i z łaski Jego ustawicznie zachowuje” (KK 43). Jezus ofiarował je Kościołowi, swojej oblubienicy, aby nie przestała jaśnieć przykładem Jego życia ubogiego, czystego, posłusznego. Kościół ma przechować ten przykład, ma też zadanie strzec tego wielkiego daru i nienaruszonym przekazać go tym, których Bóg sam powołał, aby nim żyli. Powołanie pochodzi tylko od Boga: „Jeśli chcesz... przyjdź i chodź za Mną. Jest to powołanie ze szczególnego upodobania, zależne jedynie od woli Boga; to On jest zawsze gospodarzem, który wzywa, kiedy chce, jak chce i kogo chce. „Nie wszyscy to pojmują — powiedział Jezus mówiąc o doskonałej czystości — lecz tylko ci, którym to jest dane” (Mt 19, 11). Łaska powołania polega na wewnętrznym świetle i na poruszeniu woli. Łaska ta sprawia, że wierny może zrozumieć dar Boży, chcieć go i wybrać stawiając ponad wszystkie inne rzeczy.

  • O Panie, każesz nam naśladować Cię nie dlatego, abyś Ty potrzebował naszej służby, lecz tylko w trosce o nasze zbawienie. Istotnie, naśladować Ciebie, nasz Zbawicielu, to znaczy uczestniczyć w zbawieniu, a iść za Twoim światłem, to znaczy przyjąć światło... Nasza służba nie daje Ci nic. Ty bowiem nie potrzebujesz służby ludzi. Lecz tym, którzy Ci służą i naśladują Cię, dajesz życie, nieskazitelność i chwałę wieczną... jeśli pragniesz służby od ludzi, to dlatego, aby móc udzielać swoich dobrodziejstw tym, którzy trwają w Twojej służbie, ponieważ jesteś dobry i miłosierny. Ty, o Panie, nie potrzebujesz niczego, my zaś potrzebujemy łączności z Tobą. Istotnie, naszą chwałą jest trwać i pozostawać mężnie w Twojej służbie. Dlatego, o Panie, powiedziałeś swoim uczniom: „Nic wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15, 16), chcąc dać im poznać, że to nie oni uczcili Cię idąc za Tobą, lecz dlatego szli za Tobą, że Ty ich uczciłeś (św. Ireneusz).
  • O Jezu, miłości, wskaż mi drogę miłości, aby mnie zaprowadziła do Ciebie. Zawsze pójdę za Tobą z czystą miłością, gdziekolwiek się udasz. Pójdę za Tobą z miłością oblubienicy, tam gdzie królujesz i panujesz w majestacie Bóstwa, słodko zjednoczona z Tobą gorącą miłością i żywą przyjaźnią z Twoim płomiennym Bóstwem, tam dokąd prowadzisz niezliczone zastępy dziewic, które odziane w białe szaty śpiewają w pełnej radości słodkie hymny godów wieczystych. Tymczasem, o Jezu, miłości, w czasie tego nędznego życia strzeż mnie w cieniu Twojej miłości, abym po tym wygnaniu mogła stanąć bez najmniejszej skazy w Twoim sanktuarium wśród tych zastępów dziewic. Tam będę piła ze źródła zawsze żywego Twojej boskiej przyjaźni i nasycę się najsłodszą rozkoszą Twojej miłości (św. Gertruda).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 177


Do góry

Książka na dziś

Adoracje na Wielki Czwartek na Wielki Piątek na Wielką Sobotę

ks. Teodor Szarwark

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom wierzących, którzy pragną adorować Chrystusa w czasie Triduum Paschalnego, ks. Teodor Szarwark, uznany i ceniony autor wielu publikacji homiletycznych i poradnikowych, przygotował zbiór adoracji na Wielki Czwartek

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


01 marca 2019

Piątek

Piątek - wspomnienie dowolne św. Feliksa III, papieża

Czytania

(Syr 6, 5-17)
Miła mowa przyciąga przyjaciół, a język uprzejmy miłe słowa. Żyjących z tobą w pokoju niech będzie wielu, ale doradców – jeden na tysiąc! Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, zdobądź go po próbie, a niezbyt szybko mu zaufaj! Bywa bowiem przyjaciel, ale tylko na czas jemu dogodny, nie pozostanie nim w dzień twego ucisku. Bywa przyjaciel, który przechodzi do nieprzyjaźni i wyjawia wasz spór na twoją hańbę. Bywa przyjaciel, ale tylko jako towarzysz stołu, nie pozostanie nim w dniu twego ucisku. W powodzeniu twoim będzie jak drugi ty, z domownikami twymi będzie w zażyłości. Jeśli zaś zostaniesz poniżony, stanie przeciw tobie i skryje się przed twym obliczem. Oddal się od swoich nieprzyjaciół, a miej się na baczności przed swymi przyjaciółmi. Wierny przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bogobojni. Bogobojny dobrze pokieruje swoją przyjaźnią, bo jaki jest on, taki i jego przyjaciel.

(Ps 119 (118), 12 i 16. 18 i 27. 34-35)
REFREN: Prowadź mnie, Panie, ścieżką Twych przykazań

Błogosławiony jesteś, Panie,
naucz mnie swoich ustaw.
Będę się radował z Twoich ustaw
i słów Twoich nie zapomnę.

Otwórz moje oczy,
abym podziwiał Twoje Prawo.
Pozwól mi zrozumieć drogę Twych przykazań,
abym rozważał Twoje cuda.

Ucz mnie, bym przestrzegał Twego Prawa
i zachowywał je całym sercem.
Prowadź mnie ścieżką Twoich przykazań,
bo radość mi przynoszą.

(J 17, 17ba)
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą, uświęć nas w prawdzie.

(Mk 10, 1-12)
Jezus przyszedł w granice Judei i Zajordania. A tłumy znowu ściągały do Niego i znów je nauczał, jak miał w zwyczaju. I przystąpili do Niego faryzeusze, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: "Co wam przykazał Mojżesz?" Oni rzekli: "Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić". Wówczas Jezus rzekł do nich: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela". W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: "Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo".

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Uczniowie, zaniepokojeni radykalizmem nauki Jezusa o nierozerwalności małżeństwa, upewniają się, gdy są z Nim sam na sam, czy rzeczywiście dobrze Go zrozumieli. Wielu z nas przeżywa chwile zwątpienia i niepewności, czy jednak mamy odwagę, by zwrócić się wtedy do Jezusa i u Niego szukać odpowiedzi? Jego słowo jest prawdą, która nas wyzwala i uświęca. Gdy szczerze pytamy, nie pozostaniemy bez odpowiedzi, a gdy rzeczywiście szukamy Bożej pomocy, otrzymamy ją i będziemy w stanie pójść drogą wiernej miłości.

Bogna Paszkiewicz, "Oremus" luty 2003, s. 112


Do góry

Patroni dnia:

Święty Feliks III, papież
nie znamy daty narodzin św. Feliksa, który urodził się w Rzymie. Feliks był synem kapłana Feliksa. Wcześnie wszedł w związek małżeński z Petronią, która dała mu syna Gordiana i córkę Paulę. Prawdopodobnie wnukiem Pauli był św. Grzegorz I Wielki, papież. Kiedy św. Feliks był diakonem, umarła mu żona. Musiał wyróżniać się wyjątkową doskonałością, mądrością i darem rządzenia, skoro po śmierci papieża, św. Symplicjusza, w 483 r. właśnie jego powołano na stolicę św. Piotra w Rzymie. Przyjął imię Feliks III. Po 9 latach trudnej posługi pasterskiej Feliks III zmarł 1 marca 492 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Oczyszczenie

„Panie, zmiłuj się nade mną; uzdrów mnie” (Ps 41, 5)

Im silniej odczuwa chrześcijanin wezwanie do życia w ścisłej łączności z Bogiem, im bardziej się zbliża do Niego, tym wyraźniej zauważa kontrast między własną nędzą a nieskończoną świętością Tego, który go pociąga do siebie. Wówczas wyrywa mu się spontanicznie okrzyk Piotra: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5, 8). Można by powiedzieć, że blask świętości Boga przenika człowieka i bada jego głębię, stawiając w świetle, dla kontrastu, wszystkie jego cienie: grzechy, wady, skłonności i złe nawyki. Bóg czyni to nie w tym celu, aby udręczyć człowieka, który postanowił naśladować Go z bliska, lecz by go oczyścić i przygotować do ścisłej łączności z sobą. Oczyszczenie jednak jest bolesne. „Synu — zauważa Duch Święty — jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie... bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu — w piecu utrapienia” (Syr 2, 1. 5). Przykra to i ciężka rzecz podlegać pokusom, zauważać w sobie nieoczekiwane skłonności i namiętności czy też przechodzić przez doświadczenia; lecz jest to nieodzowne dla własnego oczyszczenia i dla postępu na drogach Bożych. Trzeba więc, aby człowiek nie tylko przyjął doświadczenie, lecz aby w miarę sił współpracował z nim ochotnie. Przede wszystkim uczyni to upokarzając się głęboko, poznając własne nędze i wzywając pomocy Bożej, by zostać od nich uwolnionym, a następnie będzie się starał odpowiadać na działanie Boże, umartwiając swoje nieuporządkowane skłonności. „Ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami” (Ga 5, 24); oto surowy program, jakiego św. Paweł nie wahał się zalecać pierwszym chrześcijanom. Przyjął go w całej pełni św. Jan od Krzyża i ujął w niezwykle praktyczne rady. „Aby dojść do zjednoczenia z Bogiem, dusza powinna zniszczyć wszystkie nieuporządkowane uczucia, jakie w niej żyją, wielkie czy małe, nieliczne lub mnogie, co więcej, powinna nawet uwolnić się od ich pożądania, odrywając się od nich, jakby one nie istniały dla niej ani ona dla nich” (Dr. I, 11, 8). Poznać je to już wielka łaska, a zarazem i skutek światła Bożego przenikającego duszę. Za tym poznaniem powinno iść wspaniałomyślne wyrzeczenie się „dla miłości Jezusa Chrystusa, który w tym życiu nie chciał ani nie miał innego upodobania prócz pełnienia woli Ojca” (tamże 13, 4).

  • Panie, nie jestem godzien... Tylko Ty, Panie, możesz zrozumieć w pełni znaczenie tych słów. Ty widzisz, jak bardzo grzesznik taki jak ja jest niegodny pozostawać w Twoim towarzystwie, Ty jeden jesteś najświętszym Bogiem, nawet Serafini wielbią Cię ze drżeniem. Ty widzisz nie tylko znaki i blizny grzechów popełnionych przeze mnie w przeszłości, lecz także kalectwo i stały nieporządek, jakie one pozostawiły w mojej duszy. Ty znasz moje niezliczone dzisiejsze grzechy, jeżeli nawet nie są śmiertelne, widzisz ich moc i ich skutki, ich winę i karę, jaką za nie muszę ponieść. Ty znasz wszystkie moje złe nawyki, moje niedoskonałe zasady, próżne i nieuchwytne myśli, zbiór moich słabości i nędz. A jednak mi wychodzisz na przeciw. Wiedząc dobrze, jak mało jestem przejęty tym, co mówię, przychodzisz. Boże mój, gdybyś mię pozostawił sobie samemu, blask i płomień Twojej wielkości zniszczyłyby mnie. Uczyń mnie zdolnym, abym i ja mógł je znieść, a nie musiał powtarzać za Piotrem: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny!” (Łk 5, 8).
       Boże mój, udziel mi siły, abym mógł trwać w Twojej obecności, gdyż tylko Ty możesz to uczynić. Oczyść moje serce, mój umysł ze wspomnienia o tym wszystkim, co minęło. Oddal ode mnie wspomnienie grzechów. Daj mi bezpieczne oglądanie niewidzialnych rzeczywistości i spraw, abym konkretnie, praktycznie, w każdej okoliczności mojego życia stawiał Ciebie ponad wszystkie rzeczy doczesne, a wieczność ponad czas teraźniejszy. Udziel mi odwagi, wrażliwości w rozróżnianiu dobra od zła, najgłębszej pokory oraz czułej i gorącej miłości ku Tobie (J. H. Newman).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 181


Do góry

Książka na dziś

Kościół. Niełatwa miłość

ks. Grzegorz Strzelczyk

Kościół jest jak potężne drzewo, w którego koronie każdy może się schronić i posilić. Tam, gdzie owoce, są jednak i czarne ptaszyska, zawzięcie wydziobujące to, co próbuje wyrosnąć. To grzechy świeckich i duchownych.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


02 marca 2019

Sobota

Sobota - wspomnienie dowolne św. Agnieszki z Pragi, ksieni

Czytania

(Syr 17, 1-15)
Pan stworzył człowieka z ziemi i znów kazał mu do niej wrócić. Dał ludziom dni pod liczbą i czas odpowiedni, dał im też władzę nad wszystkim, co jest na ziemi. Przyodział ich w moc podobną do swojej i uczynił ich na swój obraz. Lęk przed nimi wpoił wszystkiemu, co żyje, aby panowali nad zwierzętami i ptactwem. Dał im wolną wolę, język i oczy, uszy i serce zdolne do myślenia. Napełnił ich wiedzą i rozumem, o złu i dobru ich pouczył. Umieścił oko swoje w ich sercu, aby wielkość swoich dzieł im ukazać. Święte imię Jego wychwalać będą i wielkość Jego dzieł opowiadać. Dodał im wiedzy i prawo życia dał im w dziedzictwo. Przymierze wieczne zawarł z nimi i praw swoich ich nauczył. Wielkość majestatu widziały ich oczy i uszy ich słyszały donośność Jego głosu. Rzekł im: "Trzymajcie się z dala od wszelkiej niesprawiedliwości!" I dał każdemu z nich przykazania co do jego bliźniego. Przed Nim są zawsze ich drogi, nie skryją się przed Jego oczami.

(Ps 103 (102), 13-14. 15-16. 17-18a)
REFREN: Bóg jest łaskawy dla swoich czcicieli

Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.
Wie On, z czegośmy powstali,
pamięta, że jesteśmy prochem.

Dni człowieka są jak trawa,
kwitnie on jak kwiat na łące.
Wystarczy, że wiatr go muśnie, już znika,
i wszelki ślad po nim ginie.

Lecz łaska Pana jest wieczna
dla Jego wyznawców,
a Jego sprawiedliwość nad ich potomstwem,
nad wszystkimi, którzy strzegą Jego przymierza.

(Mt 11, 25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Mk 10, 13-16)
Przynosili Jezusowi dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego". I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Wszyscy jesteśmy pielgrzymami w drodze do królestwa niebieskiego, do domu naszego Ojca. By wejść do królestwa Bożego, by poznać Ojca, trzeba mieć serce dziecka. Szczera modlitwa, zwłaszcza spotkanie z Panem w sakramentach świętych, prowadzi nas do prostoty serca. Stając przed Bogiem w postawie dziecięcej ufności, jesteśmy zdolni przyjąć Jego miłość do nas. Nie zabraniajmy samym sobie przychodzić do Jezusa! Zbliżmy się jak dzieci do Tego, który nie przestaje nas kochać.

Łukasz Kleczka SDS, "Oremus" luty 2001, s. 97


Do góry

Patroni dnia:

Święta Agnieszka z Pragi, ksieni
urodziła się w 1205 r. w Pradze jako córka króla Czech. Gdy miała trzy lata, postanowiono wydać ją za mąż za jednego z synów Henryka Brodatego, dlatego w 1216 r. wyjechała razem ze starszą siostrą Anną na dwór polski. Przebywała głównie w Trzebnicy, gdzie najprawdopodobniej powierzona była opiece św. Jadwigi, której zawdzięczała solidne podstawy życia religijnego. Kiedy dwóch synów króla umarło bardzo młodo, a trzeci poślubił jej siostrę - Annę, Agnieszka powróciła do ojczyzny. Agnieszka stanowczo postanowiła być wierną złożonemu przez siebie ślubowi czystości. Po interwencji u papieża Grzegorza IX uzyskała swobodę decyzji. Wówczas całkowicie poświęciła się działalności charytatywnej i pobożnym praktykom. Około 1233 roku ufundowała w Pradze szpital oraz klasztor klarysek, zwany czeskim Asyżem, do którego rok później wstąpiła. Klasztor przez nią ufundowany stał się ośrodkiem odnowy religijnej, promieniującym na całą Europę Środkową. Przypisywano jej także dar proroctwa i umiejętność czytania w ludzkich sercach. Zmarła w opinii świętości jako ksieni klarysek 2 lub 6 marca 1282 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Wszystko za wszystko

O Panie, spraw, abym zapominając o tym co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędził ku wyznaczonej mecie (Flp 3, 13–14)

„Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę role” (Mt 13, 44). Chrześcijanin, który w świetle wiary odkrył wreszcie, że „królestwo niebieskie” — Bóg, Jego miłość i przyjaźń — są największym skarbem, uważa za rzecz zupełnie naturalną porzucić wszystko inne, „sprzedać wszystko” — dobra, przyjemności, radości ziemskie — by je posiąść. Ten czyn jest tym bardziej samorzutny i pełen mocy, im więcej, przez wiarę i miłość, człowiek wniknął w najwyższą dobroć i nieskończoną miłość Boga. Kiedy dokonał tego odkrycia, każde wyrzeczenie potrzebne do zdobycia skarbu Bożego staje się dla niego możliwe. Wówczas nie wydaje się człowiekowi przesadnym zalecenie Jezusa: „Jeśli prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie” (Mt 5, 29), rozumie bowiem, że nawet najdroższa rzecz, jeśli staje się przeszkodą w dojściu do Boga, powinna być odjęta i odrzucona. Warto poświęcić wszystko — wszystko, co doczesne, a więc marne i przemijające — aby zyskać Wszystko wieczne. „Wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci — mówi św. Paweł — bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim” (Flp 3, 8–9).

W tym duchu św. Jan od Krzyża naucza, jak iść drogą bezpieczną i krótką do całkowitego ogołocenia. Nie chodzi tutaj o wyrzeczenie się tej lub innej rzeczy, lecz tego wszystkiego, co przywiązuje bardziej lub mniej do dóbr doczesnych, zatrzymuje w nich serce i wolę człowieka, a więc przeszkadza mu pogrążyć się w Bogu i miłować Go ze wszystkich sił. Korzeń tych przywiązań i uczuć nieuporządkowanych, które Święty nazywa pożądaniami — nie leży w stworzeniach, lecz w samym człowieku, który nie oczyścił i nie opanował swoich namiętności, szuka stworzeń i zatrzymuje się na nich, by zadowolić swój egoizm. Oto więc zasada: „aby dojść do doskonałego zjednoczenia z Bogiem przez miłość i wolę, dusza musi się wyzbyć wszelkiego, choćby najmniejszego, dobrowolnego pożądania” (Dr I, 11, 3). Nie należy robić tu wyjątków; nawet małe przywiązanie, mała egoistyczna przyjemność dobrowolnie poszukiwana, „których dusza nigdy nie stara się zwalczyć” (tamże 4), jest przeszkodą do zdobycia skarbu zjednoczenia z Bogiem. Jeszcze raz trzeba sprzedać wszystko, bowiem „by mieć Boga we wszystkim, trzeba nie mieć niczego we wszystkim (J.K.: Lt, 17).

  • O duszo moja, wyrzeknij się wszystkiego, a znajdziesz wszystko. Wyrzeknij się dla Chrystusa wszystkiego, a posiądziesz w Chrystusie wszystko, bo gdy Go posiądziesz, On ci da wszystko, a będąc z miłości ku Niemu uboga, zadowolisz swe serce bardziej, niż gdybyś była najbogatsza.
       O Chryste, wyrzekając się wszystkich rzeczy... a razem z nimi siebie samego, wyrzekam się tego, by należeć do siebie, a zaczynam należeć do Ciebie, znajdując rozkosz tylko w myśli o Tobie, w mówieniu o Tobie i podobaniu się Tobie we wszystkim. O Boże, miłości prawdziwa, ześlij na mnie tę miłość bezmierną. O miłości wszechmocna, unieś moje serce i doprowadź je do Ciebie, abym był zawsze zjednoczony z Tobą przez miłość i abyś Ty żył we mnie kierując mną z miłością (L. da Ponte).
  • O dobry Jezu, czuły Pasterzu, mój słodki Mistrzu, Królu wiecznej chwały, kiedy okażę się Tobie bez skazy i w prawdziwej pokorze? Kiedy z miłości ku Tobie zacznę gardzić naprawdę wszystkimi rzeczami na tej ziemi? Kiedy oderwę się całkowicie od siebie samego i wszystkich rzeczy? Bo gdybym był rzeczywiście wolny od wszelkiego przywiązania, nie miałbym już własnej woli; nie jęczałbym już pod jarzmem namiętności i uczuć nieuporządkowanych, nie szukałbym już siebie samego w żadnej rzeczy. Brak tego bezwzględnego i całkowitego oderwania jest jedyną i prawdziwą zaporą między Tobą a mną, która przeszkadza mi rzucić się z upragnieniem w Twoje ramiona. Kiedy więc będę ogołocony ze wszystkiego? Kiedy oddam się bez jakichkolwiek zastrzeżeń Twojej boskiej woli? Kiedy zacznę Ci służyć z duchem czystym, pokornym, spokojnym, pogodnym? Kiedy umiłuję Cię doskonale? Kiedy moja dusza, przyjmując Cię do serca, zjednoczy się ze swoim Umiłowanym? Kiedy zacznę biec do Ciebie z serdecznym i żarliwym pragnieniem? Kiedyż bezmiar Twojej miłości pochłonie moją oziębłość i moje niedoskonałości? (Bł. Ludwik Blozjusz).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 184


Do góry

Książka na dziś

Zabiegi wodne do zastosowania w domu z hydroterapii ks. Sebastiana Kneippa. Tom 1

Oddajemy do rąk Państwa pierwszy tom z cyklu Domowe terapie lecznicze. Został on w całości poświęcony kuracjom wodnym uznanego na świcie bawarskiego duchownego ks. Sebastiana Kneippa, jego prostym, niezwykle skutecznym domowym zabiegom wodnym

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.