pobierz z Google Play

22 sierpnia 2019

Czwartek

Czwartek - wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny Królowej

Czytania: (Iz 9, 1-3. 5-6); (Ps 113, 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); Aklamacja (Łk 1, 28); (Łk 1, 26-38);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Ojcze nasz. Dzieje i przesłanie Modlitwy Pańskiej

Czytania

(Iz 9, 1-3. 5-6)
Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele. Rozradowali się przed Tobą, jak się radują we żniwa, jak się weselą przy podziale łupu. Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo i drążek na jego ramieniu, pręt jego ciemięzcy jak w dniu porażki Madianitów. Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju. Wielkie będzie Jego panowanie w pokoju bez granic na tronie Dawida i nad Jego królestwem, które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki. Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona.

(Ps 113, 1-2. 3-4. 5-6. 7-8)
REFREN: Niech imię Pana będzie pochwalone

Chwalcie, słudzy Pańscy,
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione
teraz i na wieki.

Od wschodu aż do zachodu słońca
niech będzie pochwalone imię Pana.
Pan jest wywyższony nad wszystkie ludy,
ponad niebiosa sięga Jego chwała.

Kto jest jak nasz Pan Bóg,
co ma siedzibę w górze,
co w dół spogląda

na niebo i ziemię?

Podnosi z prochu nędzarza
i dźwiga z gnoju ubogiego,
by go posadzić wśród książąt,
wśród książąt swojego ludu.

Aklamacja (Łk 1, 28)
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami.

(Łk 1, 26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”Wtedy odszedł od Niej anioł.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Kościół w dniu dzisiejszym wspomina Najświętszą Maryję Pannę, Królową. Choć tego tytułu nie znajdziemy na kartach Pisma Świętego, to jednak możemy odnaleźć w nim fragmenty, które wyraźnie podkreślają szczególną godność Matki Zbawiciela, pochodzącej z królewskiego rodu Dawida. Archanioł Gabriel i św. Elżbieta zwracają się do Niej słowami: Błogosławiona jesteś między niewiastami; (Łk 1,28; por. Łk 1,43). Maryja zaś mówi o sobie: Oto błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia; (Łk 1,48). Ona od wieków prowadzi chrześcijan do swojego Syna, Chrystusa Króla.

Michał Piotr Gniadek, "Oremus" sierpień 2007, s. 101


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

MIŁOŚĆ WSZYSTKO ZNOSI

Naucz mnie, Panie, znosić wszystko przez wzgląd na Twoich wybranych (2 Tm 2, 10)

„Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełnijcie prawo Chrystusowe” (Ga 6, 2). Każdy człowiek musi nieść własny ciężar: słabości fizyczne i moralne, obowiązki, odpowiedzialność, trudy, cierpienia ciążące mu na barkach; i każdy odczuwa potrzebę przyjacielskiej ręki, aby mu pomogła nieść jego ciężar. „Prawo Chrystusowe”, które jest prawem miłości braterskiej, wymaga tej wzajemnej pomocy. Dzięki niej chrześcijanin ma zawsze serce otwarte dla innych, gotowe zapominać o sobie, by ofiarować braciom nieco pomocy i pociechy. „Weselcie się z tymi, którzy się weselą — mówi św. Paweł — płaczcie z tymi, którzy płaczą” (Rz 12, 15).

Miłość stara się być „wszystkim dla wszystkich” (1 Kor 9, 22) by zrównać się z braćmi nie tylko w ich potrzebach, lecz także dostosować się do ich mentalności, charakteru, upodobań, osobowości. Miłować bliźniego dla Boga, uznając w każdym człowieku obraz, stworzenie, dziecko Ojca niebieskiego, to nie znaczy odczłowieczyć miłość sprowadzając ją do jakiejś miłości zimnej, zawsze jednakowej, obejmującej wszystkich w masie, bez zwracania uwagi na poszczególne osoby. Prawda, że Jezus umiłował wszystkich ludzi miłością Bożą; jednak z Ewangelii można też się dowiedzieć, że Jego miłość przybierała rozmaite odcienie i sposoby, zależnie od osób, do jakich się zwracał. Nie była to miłość ujednolicona ani nawet obojętna na szczególne potrzeby każdego. Wystarczy pomyśleć np. o różnym Jego odnoszeniu się do każdego z uczniów albo też do przyjaciół w Betanii: nie odnosił się do Piotra tak jak do Jana, lub do Marty tak jak do Marii. Miłość zwraca uwagę na to, jak odnosić się do każdego brata, zależnie od jego osobistych walorów — temperamentu, uczuciowości, zalet, możliwości — by dać mu odczuć ciepło uczucia, które stara się dostosować do jego osoby i ulżyć jego ciężarom. „Bóg, który daje cierpliwość i pociechę — pisze św. Paweł — niech sprawi, abyście wzorem Chrystusa te same uczucia żywili do siebie... Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was — ku chwale Boga” (Rz 15, 5-7).

  • O Panie, jak mi jeszcze daleko do prawdziwej miłości i pokory!... Ty mnie pouczasz, że niewielka to sztuka obcować z dobrymi i łagodnymi ludźmi, to bowiem wszystkim z natury się podoba i każdy chętnie pokój miłuje i więcej kocha tych, co z nim się zgadzają. Ale umieć żyć spokojnie z szorstkimi i przewrotnymi albo niekarnymi lub nam przeciwnymi, wielka to jest łaska, rzecz nader chwalebna, czyn godny męża.
    Gdyby wszyscy byli doskonali, cóż wówczas mielibyśmy do zniesienia od innych dla miłości Twojej, o Boże mój? Lecz Ty taki porządek ustanowiłeś, żebyśmy się nauczyli „jeden drugiego ciężary nosić”; bo nie ma nikogo bez brzemienia, bez błędu, nikt sam sobie nie wystarczy, nikt dla siebie nie będzie dość mądry. A więc trzeba się wzajemnie znosić, wzajem pocieszać, zobopólnie wspomagać, nauczać i napominać (O naśladowaniu Chrystusa II, 3, 2; I, 16, 3-4).
  • O Panie, jeśli będę chętnie dzielił dary, jakie otrzymałem od Ciebie, z moimi braćmi, jeśli okażę się względem wszystkich usłużnym, łaskawym, wdzięcznym, miłym i pokornym, będę roztaczał wszędzie wonność miłosierdzia. Spraw więc, abym umiał nie tylko znosić cierpliwie słabości fizyczne i moralne moich braci, lecz ponadto, bym w granicach możliwych przynosił im ulgę przez moje usługi, pociechę przez słowo i dobre rady.
    Stwórz we mnie serce miłosierne, abym był hojny i wielkoduszny nie tylko względem moich krewnych i przyjaciół, tych, co czynią mi dobrze i od których oczekuję jakiegoś dobra, lecz względem wszystkich, bym nie odmawiał nigdy, z miłości ku Tobie, nawet nieprzyjacielowi miłosierdzia w postaci pomocy materialnej lub duchowej. Wówczas będę obfitował w ten najlepszy zapach i wylewał go nie tylko na Twoją głowę i stopy, lecz na całe Twoje ciało, którym jest Kościół (zob. św. Bernard).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 86


Do góry

Książka na dziś

Ojcze nasz. Dzieje i przesłanie Modlitwy Pańskiej

ks. Waldemar Chrostowski

Odmawialiśmy „Ojcze nasz” tysiące razy, od dziecka znamy na pamięć treść tej modlitwy – ale czy naprawdę dobrze ją rozumiemy? To pytanie staje się szczególnie aktualne w obliczu nowego tłumaczenia szóstej prośby Modlitwy Pańskiej: „i nie wódź nas na pokuszenie”

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.