pobierz z Google Play
grudzień 2018
2 I Niedziela adwentu (Jr 33,14-16); (Ps 25,4bc-5ab,8-9,10 i 14); (1 Tes 3,12-4,2); (Ps 85,8); (Łk 21,25-28.34-36);
3 Poniedziałek I tygodnia adwentu - wspomnienie obowiązkowe św. Franciszka Ksawerego, prezbitera (Iz 2,1-5);(Ps 122,1-2,4-5,6-7,8-9);(Ps 80,4);(Mt 8,5-11);
4 Wtorek I tygodnia adwentu - wspomnienie dowolne św. Barbary, dziewicy i męczennicy (Iz 11,1-10);(Ps 72,1-2,7-8,12-13,17);;(Łk 10,21-24);
5 Środa I tygodnia adwentu - wspomnienie dowolne świętego Saby Jerozolimskiego, prezbitera (Iz 25,6-10a);(Ps 23,1-2a,2b-3,4, 5,6);;(Mt 15,29-37);
6 Czwartek I tygodnia adwentu - wspomnienie dowolne św. Mikołaja, biskupa (Iz 26,1-6);(Ps 118,1 i 8-9,19-21,25-27a);(Iz 55,6);(Mt 7,21.24-27);
7 Piątek I tygodnia adwentu - wspomnienie obowiązkowe św. Ambrożego, biskupa i doktora kościoła (Iz 29,17-24);(Ps 27,1,4,13-14);(Łk 10,21);(Mt 9,27-31);
8 Sobota - Sobota I tygodnia adwentu - Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP (Rdz 3,9-15.20);(Ps 98,1-4);(Ef 1,3-6.11-12);(Łk 1,28);(Łk 1,26-38);

02 grudnia 2018

Niedziela

I Niedziela adwentu

Czytania

(Jr 33,14-16)
Pan mówi: „Oto nadchodzą dni, kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź, jaką obwieściłem domowi izraelskiemu i domowi judzkiemu. W owych dniach i w owym czasie wzbudzę Dawidowi potomka sprawiedliwego; będzie on wymierzał prawo i sprawiedliwość na ziemi. W owych dniach Juda dostąpi zbawienia, a Jerozolima będzie mieszkała bezpiecznie. To zaś jest imię, którym ją będą nazywać: "Pan naszą sprawiedliwością".

(Ps 25,4bc-5ab,8-9,10 i 14)
REFREN: Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę

Daj mi poznać, Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
pokornych uczy dróg swoich.

Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski
dla strzegących Jego praw i przymierza.
Bóg powierza swe zamiary tym, którzy się Go boją,
i objawia im swoje przymierze.

(1 Tes 3,12-4,2)
Bracia: Pan niech pomnoży liczbę waszą i niech spotęguje waszą wzajemną miłość dla wszystkich, jaką i my mamy dla was; aby serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości wobec Boga, Ojca naszego, na przyjście Pana naszego Jezusa wraz ze wszystkimi Jego świętymi. A na koniec, bracia, prosimy i zaklinamy was w Panu Jezusie: według tego, coście od nas przejęli w sprawie sposobu postępowania i podobania się Bogu i jak już postępujecie, stawajcie się coraz doskonalszymi! Wiecie przecież, jakie nakazy daliśmy wam przez Pana Jezusa.

(Ps 85,8)
Okaż nam, Panie, łaskę swoją, i daj nam swoje zbawienie.

(Łk 21,25-28.34-36)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

W kontekście napawających trwogą zapowiedzi końca świata pojawia się wezwanie, by nabrać ducha i podnieść głowę. Nie ma w tym cienia żartu czy ironii. Wezwanie to wpisuje się w przesłanie Dobrej Nowiny, która w słabości odnajduje moc, w ciemności światło, a w śmierci życie. Zawsze będzie nas dziwić, że właśnie w najtrudniejszych chwilach życia Bóg najpełniej objawia swą tajemnicę. Ale też to przedziwne działanie Boga pozwala nam spojrzeć z odwagą na wszelkie doświadczenia życiowe. Zawsze możemy zachować nadzieję, że to, co trudne, kryje w sobie obietnicę Bożego miłosierdzia.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" grudzień 2006, s. 4


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiony Karol de Foucauld, prezbiter
urodził się 15 IX 1858 r. w katolickiej, arystokratycznej rodzinie w Strasburgu. 6 lat później umarła Jego matka, a pięć miesięcy później ojciec. Wychowaniem Karola i jego młodszej siostry zajmował się dziadek Karol Morlet, pułkownik w stanie spoczynku. W sierpniu 1874 roku zdał maturę. Wstąpił do szkoły jezuitów w Paryżu. Odszedł od religii, sprawiał problemy w szkole, z której został usunięty po 2 latach. 3 lutego 1878 roku umarł jego dziadek i opiekun. Wstąpił do szkoły kawalerii w Saumur.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

O Panie, utwierdź serca nasze jako nienaganne w świętości, na przyjście Pana naszego Jezusa (1 Tes 3, 13)

„Oto nadchodzą dni — wyrocznia Pana — kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź, jaką obwieściłem domowi izraelskiemu... Wzbudzę Dawidowi potomstwo sprawiedliwe” (Jr 33, 14–15). Jeremiasz zapowiada Boży zamiar wypełnienia „pomyślnej obietnicy”, tzn. zapowiada Zbawiciela, który narodzi się z pokolenia Dawida, przedstawionego jako „potomstwo sprawiedliwe”. Ono przywróci „sprawiedliwość na ziemi”, czyli zbawi ludzi od grzechu i pojedna ich z Bogiem.

Spełnienie się tego wielkiego wydarzenia, które dokonało się przez narodzenie Zbawiciela z Dziewicy Maryi, jest jednym z głównych aspektów Adwentu. Kościół stara się, aby lud chrześcijański nie ograniczył się tylko do tradycyjnego wspomnienia: pragnie, aby się przygotował do głębokiego przeżycia niewysłowionej tajemnicy Słowa Bożego, które stało się człowiekiem „dla naszego zbawienia” (Wierzę). A ponieważ będzie ono zupełne, czyli obejmie całą ludzkość, dopiero na końcu czasów, kiedy „ujrzą Syna Człowieczego nadchodzącego... z wielką mocą i chwałą” (Łk 21, 27), Kościół pobudza wiernych do życia w nastroju nieustannego adwentu. Pamiątkę narodzenia Pana należy przeżywać „oczekując obiecanej nagrody i przyjścia Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa” (MP). Pan przyszedł, przychodzi i przyjdzie. Należy więc dziękować Mu, przyjmować Go i wyczekiwać. Jeśli zaś chrześcijanin zejdzie z tej orbity, pobłądzi.

Kościół, rozpoczynając Adwent czytaniem Ewangelii, która opowiada o końcu świata i ostatecznym przyjściu Pana, nie zamierza straszyć swoich synów, lecz napomnieć ich, że czas mija, życie ziemskie zaś jest chwilowe, że celem nadziei i pragnień nie może być ziemia, lecz niebo. Jeśli świat aktualnie jest wzburzony przez wojny, rewolucje, przewrót idei, deprawację obyczajów, wszystko to powinno być ostrzeżeniem: człowiek odrzucając Boga zginie, bo tylko On może go zbawić. A więc: „Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28). Kościół pragnie obudzić w sercach pragnienie i potrzebę zbawienia, tęsknotę za Zbawicielem. Zamiast dać się porwać i pochłonąć przez zmienne ziemskie wypadki, trzeba opanować je i przeżywać w świetle przyjścia Pana, „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka” (tamże 34). Należy więc czuwać „modląc się w każdym czasie” (tamże 36) i korzystać z czasu, by postępować w miłości Boga i bliźniego. Takie jest życzenie i zachęta św. Pawia: „Bracia, Pan niech pomnoży i niech spotęguje waszą wzajemną miłość dla wszystkich... aby serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości... na przyjście Pana naszego Jezusa” (1 Tes 3, 12–13). Ta sprawiedliwość, ta świętość, jaką Zbawiciel przyniósł na ziemię, winna rodzić się i rozwijać w sercu chrześcijanina, a stąd rozlewać się na świat.

  • Wzdycham do Ciebie, o Panie, przez cały dzień. Wspomnij, Panie, na łaskę i dobroć Twoją, bo one trwają przez całą wieczność... Jesteś dobry i prawy, o Panie, dlatego wskazujesz drogę grzesznikom. Rządzisz pokornymi w sprawiedliwości, ubogich uczysz swej drogi. Wszystkie Twoje ścieżki to łaskawość i wierność dla tych, co strzegą Twojego przymierza i Twoich przykazań (Psalm 25, 5–6. 8–10).
  • Na co się przyda mnie, świadomemu własnych grzechów, że Ty, o Panie, przychodzisz, jeśli nie przyjdziesz do mojej duszy, jeśli nie wstąpisz w mojego ducha, jeśli Ty, o Chryste, nie będziesz żył we mnie i nic będziesz mówił we mnie? To Ty do mnie masz przyjść, dla mnie ma dokonać się Twój adwent. Twoje drugie przyjście, o Panie, dokona się przy końcu świata. Obyśmy mogli wtedy powiedzieć: „Dla mnie świat jest ukrzyżowany, a ja dla świata”.
       Spraw, o Panie, aby koniec świata zastał mnie... takim, abym już duchowo żył w niebie... Wówczas dla mnie urzeczywistni się obecność mądrości, obecność cnoty i sprawiedliwości, obecność odkupienia. Istotnie, Ty, o Chryste, raz jeden umarłeś za grzechy ludzi, lecz na to, by zbawiać każdego dnia lud od jego grzechów (zob. św. Ambroży).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 37


Do góry

Książka na dziś

Przyjście Pana. Rozważania papieskie

Benedykt XVI

Zazwyczaj Bóg jest daleko od naszego życia, od naszych myśli, od naszego działania. Przychodząc, zbliżył się do nas, i my powinniśmy przyzwyczajać się do przebywania z Nim. Dlatego też przyjście Pana ma na celu nauczyć nas patrzeć oczami Boga i umiłować koleje losu, świat i wszystko, co nas otacza.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

03 grudnia 2018

Poniedziałek

Poniedziałek I tygodnia adwentu - wspomnienie obowiązkowe św. Franciszka Ksawerego, prezbitera

Czytania

(Iz 2,1-5)
W owym dniu Odrośl Pana stanie się ozdobą i chwałą, a owoc ziemi przepychem i krasą dla ocalałych z Izraela. I będzie tak: Ten, kto pozostał żywy na Syjonie, i który się ostał w Jeruzalem, każdy będzie nazwany świętym i wpisany do księgi życia w Jeruzalem. Gdy Pan obmyje brud Córy Syjońskiej i krew rozlaną oczyści wewnątrz Jeruzalem tchnieniem sądu i tchnieniem pożogi, wtedy Pan przyjdzie spocząć na całej przestrzeni góry Syjonu i na tych, którzy się tam zgromadzą, we dnie jako obłok z dymu, w nocy jako olśniewający płomień ognia. Albowiem nad wszystkim Chwała Pana będzie osłoną i namiotem, by za dnia dać cień przed skwarem, ucieczkę zaś i schronienie przed nawałnicą i ulewą.

(Ps 122,1-2,4-5,6-7,8-9)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Tam wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.

Proście o pokój dla Jeruzalem:
Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.
Niech pokój panuje w twych murach,
a pomyślność w twoich pałacach.

Ze względu na braci moich i przyjaciół
będę wołał: „Pokój z tobą.
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.

(Ps 80,4)
Panie, Boże nasz, przyjdź, aby nas uwolnić, okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni.

(Mt 8,5-11)
Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: „Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi”. Rzekł mu Jezus: „Przyjdę i uzdrowię go”. Lecz setnik odpowiedział: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: "Idź", a idzie; drugiemu: "Chodź tu", a przychodzi; a słudze: "Zrób to", a robi”. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: „Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu (...) w królestwie niebieskim, mówi Jezus w Ewangelii. Dzieje się to dzięki świadectwu chrześcijan; takich jak św. Franciszek Ksawery (1506-1552), hiszpański jezuita i pionier misji katolickich na Dalekim Wschodzie. Ewangelizował w Indiach, jako pierwszy dotarł z Dobrą Nowiną do Japonii, podjął próbę dostania się do Chin. Módlmy się dziś, aby głoszone w dalekich i bliskich krajach orędzie chrześcijańskie stawało się wiarygodne także dzięki świadectwu naszego życia.

Mira Majdan, "Oremus" grudzień 2007, s. 9


Do góry

Patroni dnia:

Święty Franciszek Ksawery, prezbiter
urodził się 7 kwietnia 1506 r. na zamku Xavier (Hiszpania). Jego ojciec był doktorem uniwersytetu w Bolonii, prezydentem Rady Królewskiej Navarry. Po uzyskaniu stopnia magistra przez jakiś czas wykładał w College Domans-Beauvais, gdzie zapoznał się z św. Piotrem Faberem (1526), zaś w kilka lat potem (1529) ze św. Ignacym Loyolą. Niebawem zamieszkali w jednej celi. Dnia 15 sierpnia 1534 roku na Montmartre w kaplicy Męczenników wszyscy trzej przyjaciele oraz czterej inni towarzysze złożyli śluby zakonne, poprzedzone ćwiczeniami duchowymi pod kierunkiem św. Ignacego. O trzymał święcenia kapłańskie 24 czerwca 1537 roku. Franciszek Ksawery wyjechał do Portugalii w celach ewangelizacyjnych. 7 kwietnia 1541 roku, zaopatrzony w królewskie pełnomocnictwa oraz mandat legata papieskiego, wyruszył na misje do Indii. W 1547 roku Franciszek zdecydował się na podróż do Japonii. Potem powrócił do Indii (1551). Potem ruszył do Chin jednak utrudzony podróżą i zabójczym klimatem zmarł w nocy z 2 na 3 grudnia 1552 na wyspie Sancian.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

POWOŁANI DO ŚWIĘTOŚCI

„Wzbudź Twą potęgę, o Panie, i przyjdź nas zbawić, przyjdź nas uświęcić” (Ps 80, 3)

Przez upadek Adama grzech zniszczył Boży plan uświęcenia człowieka. Pierwsi rodzice ludzkości, na obraz i podobieństwo Boga stworzeni w stanie łaski i sprawiedliwości, która uczyniła ich dziećmi Najwyższego, spadli w otchłań nędzy, pociągając za sobą cały rodzaj ludzki. Przez całe wieki człowiek jęczał w grzechu. Grzech wykopał miedzy ludzkością a Bogiem przepaść nie do przebycia. Człowiek trwał w tej przepaści zupełnie niezdolny, by się podnieść.

By uczynić to, czego człowiek nie może uczynić, by zniszczyć w nim grzech i przywrócić mu łaskę, Bóg obiecuje Zbawiciela. Dana obietnica, ponawiana poprzez wieki, nie ogranicza się do narodu izraelskiego: dotyczy całej ludzkości. Już Izajasz przewidział to: „Mnogie ludy pójdą i rzekną: «Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich»„ (2, 3). Jezus wyraźnie to potwierdził: „Powiadam wam: wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim” (Mt 8, 11).

Pan Jezus przyszedł zbawić wszystkie ludy i zaprosić wszystkich do stołu swojego Ojca w królestwie niebieskim. Bóg „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2, 4); aby wszyscy zostali zbawieni, Bóg dał „Syna swego Jednorodzonego, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, lecz miał życie wieczne” (J 3, 16).

Tak Bóg umiłował świat. Chociaż Izrael był depozytariuszem obietnicy Bożej i miał zadanie przekazywać ją z pokolenia na pokolenie, to jednak nie był jej wyłącznym posiadaczem. Od wieków w planie Bożym obietnica była przeznaczona dla całej rodziny ludzkiej. Nikogo nie wykluczała. Jezus Zbawiciel przyszedł dla każdego człowieka i każdemu człowiekowi ofiaruje środki potrzebne do zbawienia.

  • Boże mój, jak umiesz pokazać, że jesteś wszechmocny! Próżna rzecz szukać dowodów, by przekonać nas o tym, czego Ty chcesz! Przeciwnie, każdemu ludzkiemu rozumowi jasno ukazujesz, że cokolwiek Ty chcesz, jest możliwe, i żeby wszystko stało się łatwe, dość jest kochać Cię naprawdę i dla miłości Twojej opuścić wszystko.
    Tu właśnie można powiedzieć, że tylko na pozór czynisz nam trudnym zachowanie przykazania; ja nie widzę go trudnym ani nic rozumiem tego, jak może być rzekomo wąska droga, która wiedzie do Ciebie. Nie jest to wąska ścieżka, lecz królewska droga. Ktokolwiek odważnie na nią wstaj ten idzie po niej bezpiecznie, ponieważ unika niebezpiecznych kroków i kamieni, o które mógłby się potknąć — chcę powiedzieć — okazji do obrażania Ciebie. Niebezpieczną ścieżką i prawdziwie wąską drogą ja nazywam tę, która z jednej strony wiedzie ponad głęboką, stromą przepaścią, z drugiej zaś strony ciągnie się samym brzegiem pochyłego urwiska; idący nią niebacznie, stoczy się w dół i marnie się rozbije.
    Kto Ciebie prawdziwie miłuje, o Dobro moje, ten idzie bezpiecznie szeroką, królewską drogą, daleką od urwisk i przepaści. Ledwo się na chwilę zachwieje, a Ty, Panie, już przy nim jesteś i rękę mu podajesz; i jeśli tylko Ciebie miłuje, a nie rzeczy tego świata, żaden upadek ani nawet wiele upadków nie będą mu na zgubę, bo idzie niziną pokory.
    Nie pojmuję, czemu ludzie tak się boją wstąpić na drogę doskonałości. Racz, o Panie, wedle boskiego miłosierdzia swego dać nam zrozumieć, jak niepewną jest drogą iść za światem i żyć wśród tylu jawnych niebezpieczeństw. Prawdziwe bezpieczeństwo znajdzie tylko ten, kto chodzi wytrwale Twoimi drogami. Niech oczy nasze będą utkwione w Tobie, a nie będziemy się obawiać, abyś Ty, Słońce Sprawiedliwości, ukrył się i pozostawił nas na drodze w ciemnościach i niebezpieczeństwie zguby; chyba gdybyśmy pierwsi Cię opuścili (św. Teresa od Jezusa: Życie 35, 13–14).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 39


Do góry

Książka na dziś

Ministrant przez cały rok 2019

To publikacja niezbędna dla każdego ministranta. Łączy elementarz posługi przy ołtarzu z bardzo praktycznym, specjalnie dla ministranta opracowanym kalendarzem.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


04 grudnia 2018

Wtorek

Wtorek I tygodnia adwentu - wspomnienie dowolne św. Barbary, dziewicy i męczennicy

Czytania

(Iz 11,1-10)
Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się Odrośl z jego korzenia. I spocznie na niej Duch Pana, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pana. Upodoba sobie w bojaźni Pana. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana na kształt wód, które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą z modlitwą, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

(Ps 72,1-2,7-8,12-13,17)
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie

Boże, przekaż Twój sąd Królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

Niech Jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.


Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.

(Łk 10,21-24)
Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Jakie tajemnice zostały zakryte przed mądrymi i roztropnymi, a objawione prostaczkom? To tajemnice tego, kim jest Ojciec dla Syna. Człowiek uważający siebie za mądrego i roztropnego, polega tylko na sobie, wszystko sam wie najlepiej. Nigdy nie poczuje się synem i nie pokocha Ojca, ponieważ Go nie potrzebuje; tajemnica Boga jest przed nim zakryta. Tymczasem człowiek prosty i słaby czuje ogromną potrzebę więzi z Ojcem. Tylko w Jego miłości może się rozwinąć i przezwyciężyć swoją słabość. Odkryje tajemnicę Boga na tyle, na ile miłość do Ojca stanie się jego radością, siłą rozwoju, nadzieją.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" grudzień 2006, s. 12


Do góry

Patroni dnia:

Święta Barbara, dziewica i męczennica
urodziła się w drugiej połowie II wieku. Była piękną córką bogatego poganina Dioskura z Heliopolis w Bitynii. Ojciec wysłał ją na naukę do Nikomedii. Tam zetknęła się z chrześcijaństwem. Prowadziła korespondencję z wielkim filozofem i pisarzem Orygenesem z Aleksandrii. Pod jego wpływem przyjęła chrzest i złożyła ślub czystości. Ojciec dowiedziawszy się o tym, pragnąc wydać ją za mąż i złamać opór dziewczyny, uwięził ją w wieży. Jej zdecydowana postawa wywołała w nim wielki gniew. Przez pewien czas Barbara była głodzona i straszona, żeby wyrzec się wiary. Potem wydał ją sędziemu, który ją torturował. Sędzia zrozumiał, że torturami niczego nie osiągnie. Wydał więc wyrok, by ściąć Barbarę mieczem. Barbara poniosła męczeńską śmierć w Nikomedii (lub Heliopolis) ok. 305 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

UŚWIĘCENI W JEZUSIE CHRYSTUSIE

„Okaż nam, Panie, swoją łaskawość i daj nam swoje zbawienie” (Ps 85, 8)

„Dziękuję wciąż Bogu za was, za laskę daną wam w Chrystusie Jezusie” (1 Kor 1, 4), pisze św. Paweł do Koryntian. Tylko laska Boga usprawiedliwia człowieka i uświęca go. Tę laskę otrzymuje ludzkość dla nieskończonych zasług Jezusa, naszego Pana; otrzymują ją ci wszyscy, którzy wierzą w Niego. „Wyznawcy Chrystusa — poucza Sobór Watykański II — powołani przez Boga i usprawiedliwieni w Panu Jezusie nie ze względu na swe uczynki, lecz wedle zamiaru i laski Bożej, w chrzcie wiary stali się prawdziwie synami Bożymi i uczestnikami natury Bożej, a przez to rzeczywiście świętymi. Toteż powinni oni, przy pomocy Bożej, zachowywać w życiu i w pełni urzeczywistniać świętość, którą otrzymali” (KK 40).

Chrzest złożył w duszy chrześcijanina zarodek świętości, łaskę. Zarodek ten jest niesłychanie płodny, ponieważ czyni człowieka uczestnikiem życia Bożego, a zatem świętości Boga. Jest on zdolny rozwinąć się w cenne owoce życia świętego, życia wiecznego, gdy człowiek ochotnie towarzyszy w jego rozwoju. Każdy chrześcijanin otrzymał ten dar. Każdy chrześcijanin może stać się świętym i stanie się nim zależnie od uczynków mniejszych lub większych, jakie może spełniać, lecz w tej mierze, w jakiej przy pomocy Bożej owocować będzie łaska, którą otrzymał na chrzcie świętym. Przez chrzest chrześcijanin stał się świętym z prawa. Powinien stać się nim faktycznie, prowadząc życie święte, wypełniając święte uczynki, godne dziecka Bożego, zbawionego i odkupionego przez Chrystusa, godne członka Kościoła, który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa. Bóg, który go powołał i uświęcił w Synu swoim, da mu w Nim wszystkie łaski potrzebne, aby doprowadził do końca rozpoczęte dzieło. „Wierny jest Bóg — pisze Apostoł — który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym!” (1 Kor 1, 9).

  • O Ojcze Przedwieczny, jaka była przyczyna, żeś obdarzył człowieka tak wielką godnością? Miłość niewysłowiona, z jaką w Tobie samym widziałeś swoje stworzenie, w którym się rozmiłowałeś. Dlatego stworzyłeś je z miłości i dałeś mu istnienie, aby ono zakosztowało Twojego najwyższego i wiecznego dobra. Stworzenie przez grzech utraciło godność, jakiej Ty mu udzieliłeś. Wskutek swojego buntu względem Ciebie popadło w wojnę z Twoją łaskawością, i w ten sposób staliśmy się Twoimi nieprzyjaciółmi. Ty, poruszony tym samym ogniem, z jakim nas stworzyłeś, chciałeś się pojednać z rodzajem ludzkim, który popadł w wielką wojnę, chciałeś, aby z wojny zrodził się wielki pokój. Dlatego dałeś nam Słowo — Jednorodzonego Syna Twojego, który stał się pośrednikiem miedzy nami a Tobą. On stał się naszą sprawiedliwością, ponieważ ukarał na sobie samym nasze niesprawiedliwości i stał się posłusznym Tobie, Ojcze Przedwieczny, kiedyś Odeń tego zażądał, gdyś Go przyoblekł w nasze człowieczeństwo.
    O Przepaści miłości! Jakie serce może się obronić, by nie spojrzeć na tę Wysokość, która zstąpiła do takiej niskości, jaką jest nasze człowieczeństwo? My jesteśmy Twoim obrazem, a Tyś obrazem naszym, wskutek łączności, jaką nawiązałeś z człowiekiem, przysłaniając Bóstwo jakby chmurą grzeszną naturą Adama. Co było tego przyczyną? Miłość. Ty, Boże, stałeś się człowiekiem, a człowiek stał się Bogiem (św. Katarzyna ze Sieny).
  • Ku Tobie, Panie, wznoszę duszę moją. Mój Boże, Tobie ufam, niech nie doznam zawodu... Nikt, kto Tobie ufa, nie doznaje wstydu; doznają wstydu ci, którzy łamią wiarę dla marności. Panie, daj mi poznać drogi Twoje i naucz mnie Twoich ścieżek. Prowadź mnie według Twej prawdy i pouczaj, bo Ty jesteś Bóg, mój Zbawca (Psalm 25, l–5).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 43


Do góry

Książka na dziś

Święta Barbara. Nasz Wielki Patron

Henryk Bejda

Postać św. Barbary ucieleśnia najznamienitsze ludzkie cechy: stałość, czystość, odwagę, niezłomność. Święta jest orędowniczką tych, którzy narażeni są na nagłą i niespodziewaną śmierć.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


05 grudnia 2018

Środa

Środa I tygodnia adwentu - wspomnienie dowolne świętego Saby Jerozolimskiego, prezbitera

Czytania

(Iz 25,6-10a)
W owym dniu: Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win. Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarzy wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody. Raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.

(Ps 23,1-2a,2b-3,4, 5,6)
REFREN: Po wieczne czasy zamieszkam u Pana

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.


Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić, błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.

(Mt 15,29-37)
Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając ze sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela. Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: „Żal Mi tego tłumu. Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze”. Na to rzekli Mu uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić takie mnóstwo?” Jezus zapytał ich: „Ile macie chlebów?” Odpowiedzieli: „Siedem i parę rybek”. Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął te siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Podczas swojej działalności Jezus jest otaczany przez wielu ludzi słabych, chorych, odrzuconych. Wobec ogromu ich potrzeb Pan nie ulega znużeniu ani zniecierpliwieniu. Przeciwnie, posługując się ubogimi środkami; siedem chlebów i parę rybek (cóż to jest dla tak wielu?...); pokazuje biednym, że głód i uciemiężenie nie są ostatnim słowem Boga w ich życiu. Także nas Bóg nie pozostawia samych na pustkowiu; naszego życia; w swoim słowie i Eucharystii karmi nas do sytości, napawa radością, daje nam nadzieję, która pozwala żyć.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" grudzień 2006, s. 15


Do góry

Patroni dnia:

Święty Saba Jerozolimski, prezbiter
urodził się w 439 r. w Mutalasce koło Cezarei Kapadockiej. Od ósmego roku życia przebywał w klasztorze jako oblat. Kiedy miał 18 lat, udał się do Palestyny, aby tam połączyć się z mnichami klasztoru Theoktistos. Potem udał się do klasztoru położonego w pobliżu Morza Martwego. Za zezwoleniem opata zamieszkał w 469 r. w skalnej grocie jako pustelnik, a jedynie w soboty i w niedziele przychodził do klasztoru, aby wieść życie wspólne i uczestniczyć w liturgii. Kilka lat później zamieszkał w jednej z grot w pobliżu potoku Cedron (Jerozolima) w 478 r. Z czasem zgromadzili się wokół niego uczniowie. W 483 r. wystawił kościół, a dokoła cele mnichów, których liczba doszła do kilkuset. W wieku 48 lat przyjął święcenia kapłańskie. Zostawić w Palestynie 7 klasztorów dużych, 8 mniejszych i 3 hospicja dla pielgrzymów. W sporach doktrynalnych Saba opowiedział się za nauką Soboru Chalcedońskiego. Jest autorem "Typikonu" - księgi regulującej przebieg całorocznej liturgii. Została ona przyjęta przez cały Kościół Wschodni. Zmarł w klasztorze Mar Saba 5 grudnia 532 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

ŚWIĘCI W MIŁOŚCI

O Panie, miłość i łaska Twoja niech mi towarzyszą przez wszystkie dni mego życia (Ps 23, 6)

„Pan otrze łzy z każdego oblicza” (Iz 25, 8), mówi Izajasz wspominając o dziele zbawienia, którego kiedyś Bóg dokona dla swojego ludu. A dokonało się ono z przyjściem Jezusa: „I przyszły do Niego wielkie tłumy — opowiada Mateusz — mając ze sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił” (15, 30). Działalność Chrystusa od samego początku ukazuje się jako działalność dobroci, nieskończonej miłości, dla wspomożenia wszystkich nędz ludzkich. W ten sposób Jezus objawił ludziom wewnętrzną naturę Boga: miłość.

„Bóg jest miłością” (1 J 4, 16), powie później apostoł Jan, wyprowadzając to stwierdzenie nie z teoretycznych rozumowań, lecz z tego, co sam widział, czego dotykał ręką, to jest Słowa Życia, Syna Bożego (tamże 1): chorych uzdrowionych, zmarłych wskrzeszonych, uciśnionych i cierpiących pocieszonych, grzeszników rozgrzeszonych i pojednanych. Ponadto Jan słuchał mów Pana o miłości Ojca niebieskiego, o miłości, której sam Jezus był wcieleniem i która skłoniła Go do oddania życia za zbawienie ludzi. Wszystko to Apostoł pod natchnieniem Ducha Świętego streścił w słowach: „Bóg jest miłością”.

Znaczenie tego krótkiego zdania jest bardzo głębokie. Bóg jest miłością, czyli wszystko, co jest w Bogu, cały byt Boga jest miłością. Istotą Boga jest miłość. Miłość, również miłość ludzka, jest wolą dobra, jest aktem woli, która skłania się ku dobru. W Bogu, byt nieskończony, miłość, jest nieskończoną wolą dobra, która zmierza do dobra nieskończonego, a jest nim sam Bóg. Miłość w Bogu jest wiec nieskończonym upodobaniem we własnym dobru nieskończonym, w którym On znajduje całą swoją szczęśliwość. Bóg jednak nie zamyka w sobie samym swojej miłości, lecz rozlewa ją poza siebie, powołując do życia niezliczone stworzenia, aby udzielić im swojego dobra, swojej szczęśliwości. On, który jest miłością, stwarza ludzi aktem miłości, i aktem miłości ich zachowuje i prowadzi do szczęśliwości kierując ich do siebie, Dobra Najwyższego, i uzdalniając do kochania Go.

  • Jak łatwo powiedzieć: Bóg jest miłością! Tak, wyrażenie jest krótkie: jeśli liczy się słowa, jest tylko jedno zdanie; jeśli je rozważysz, jakże ono jest głębokie! Bóg jest miłością... Kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg w nim. Załóż swoje mieszkanie w Bogu i sam bądź mieszkaniem Boga; trwaj w Bogu, a Bóg będzie trwał w tobie. Bóg pozostaje w tobie, by utrzymać cię w sobie; ty pozostawaj w Bogu, by nie upaść.
    Ty, o Panie, pobudzasz mnie do miłowania Cię. A czy ja mógłbym Cię miłować, gdybyś Ty pierwszy mnie nie umiłował? Jeśli byłem leniwy w miłowaniu, o! spraw, abym nie był leniwy w odpowiadaniu na Twoją miłość. Ty pierwszy umiłowałeś mnie... i nawet po tym nie jestem gotów miłować Cię! Umiłowałeś mnie, chociaż byłem grzeszny, i zmazałeś moje grzechy; umiłowałeś mnie, chociaż byłem grzeszny, lecz nie po to powołałeś mnie do Kościoła, abym nie przestał grzeszyć, limitowałeś mnie, kiedy byłem chory, lecz nawiedziłeś mnie, by mnie uzdrowić. W tym jasno ukazała się miłość Twoja ku mnie, ponieważ przyszedłeś ha ten świat, abym przez Ciebie miał życie.
    Nie chcę sam tylko uwielbiać Cię, nie chcę sam tylko kochać Cię. Nie chcę sam tylko obejmować Ciebie, abym obejmując Cię sobą, nie zasłonił Ciebie innym.
    Wstyd by mi było kochać Cię miłością zazdrosną!... pociągnę do miłości Twojej moich krewnych i wszystkich domowników moich... owszem, będę pociągał wszystkich, których tylko będę mógł, zachętą, modlitwą, przez rozmowy i rozumowania, łącząc je z cichością i uprzejmością. Jeśli ich pociągnę do miłowania Cię i gdy zaczną uwielbiać Cię również oni, będziemy wszyscy złączeni w uwielbianiu Ciebie (św. Augustyn).
  • Miłość przyzywa miłość. Mimo mojej nędzy i mimo że dopiero stawiam pierwsze kroki na tej drodze, nie wolno mi zaniedbywać nigdy rozważania tej prawdy i pobudzania siebie do miłości. Gdy bowiem Ty, o Panie, uczynisz mi te. łaskę i zapalisz w sercu moim ten ogień, wszystko będzie mi łatwe, i zdziałam dużo i bez trudu w krótkim czasie. Boże mój, przez miłość, jaką nas umiłowałeś, i przez Twojego chwalebnego Syna, który z miłości ku nam tak bardzo cierpiał, użycz mi tego płomienia, bo jest mi tak bardzo potrzebny (św. Teresa od Jezusa: Życie 22, 14)

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 46


Do góry

Książka na dziś

Elementarz Bożego Narodzenia

ks. Leszek Smoliński

Święta Bożego Narodzenia to bardzo radosny czas, pełen ciepła. Kojarzy się z prezentami, choinką, życzeniami i wieczerzą wigilijną. Jednak Boże Narodzenie to przede wszystkim zaproszenie, byśmy wyszli na spotkanie z Bożym Dzieciątkiem, mając otwarte i kochające serca

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


06 grudnia 2018

Czwartek

Czwartek I tygodnia adwentu - wspomnienie dowolne św. Mikołaja, biskupa

Czytania

(Iz 26,1-6)
W ów dzień śpiewać będą tę pieśń w ziemi judzkiej: „Miasto mamy potężne; On jako środek ocalenia sprawił mury i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą! Bo On poniżył przebywających na szczytach, upokorzył miasto niedostępne, upokorzył je aż do ziemi, sprawił, że w proch runęło. Podepcą je nogi, nogi biednych i stopy ubogich”.

(Ps 118,1 i 8-9,19-21,25-27a)
REFREN: Błogosławiony, idący od Pana

Wysławiajcie Pana, bo jest dobry,
bo łaska Jego trwa na wieki.
Lepiej się uciec do Pana,
niż pokładać ufność w człowieku.
Lepiej się uciec do Pana,
niż pokładać ufność w książętach.

Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości,
wejdę przez nie i podziękuję Panu.
Oto jest brama Pana,
przez nią wejdą sprawiedliwi.
Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał
i stałeś się moim Zbawcą.

O Panie, Ty nas wybaw,
O Panie, daj nam pomyślność.
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,
błogosławimy was z Pańskiego domu.
Pan jest Bogiem!
I daje nam światło.

(Iz 55,6)
Szukajcie Pana, gdy Go można znaleźć, wzywajcie Go, gdy jest blisko.

(Mt 7,21.24-27)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Czy mamy świadomość, że przyjście na Mszę świętą to poważna decyzja? Jeśli nie, to może dlatego, że wciąż budujemy na lotnym piasku uczuć i rutyny, a nie na skale słowa Bożego. Oto jest brama Pana, przez nią wejdą sprawiedliwi, woła psalmista. Ta brama otwiera się dla nas w Eucharystii. Czy odważymy się wejść? Czy zaufamy Bogu na tyle, by pozwolić Mu się kształtować, prowadzić od egoizmu do miłości? Błogosławieni, którzy przyjmą dziś napomnienie Jezusa, że samo nazywanie Go Panem nie uprawnia do wejścia do królestwa.

Mira Majdan, "Oremus" grudzień 2007, s. 19


Do góry

Patroni dnia:

Święty Mikołaj, biskup
urodził się w Patras w Grecji ok. 270 roku. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także wrażliwością na niedolę bliźnich. Po śmierci rodziców swoim znacznym majątkiem chętnie dzielił się z potrzebującymi. Miał ułatwić zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. Kiedy indziej miał swoją modlitwą uratować rybaków od niechybnego utonięcia w czasie gwałtownej burzy. Podanie głosi, że wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że nie mogli mu zapłacić należności. Św. Grzegorz I Wielki w żywocie Mikołaja podaje, że w czasie prześladowania, jakie wybuchło za cesarzy Dioklecjana i Maksymiana (pocz. wieku IV), Święty został uwięziony. Uwolnił go dopiero edykt mediolański w roku 313. Zmarł między rokiem 345 a 352.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

DOM NA SKALE

„O Panie, daj mi poznać drogi Twoje, a naucz mnie ścieżek Twoich” (Ps 25, 4)

Drogę, która wiedzie do świętości, a zatem do Boga, może wytyczyć tylko sam Bóg, Jego wola. Jezus wyraźnie to powiedział: „Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie” (Mt 7, 21). Aby pokazać, że te dusze, które spełniają wolę Boga są z Nim ściślej zjednoczone i przez Niego bardziej umiłowane, dodał: „Kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką” (tamże 12, 50).

Święci szukali natchnienia w szkole Jezusa. Św. Teresa od Jezusa, choć doświadczyła najwznioślejszych łask mistycznych, nie waha się powiedzieć: „Najwyższa doskonałość nie polega na pociechach wewnętrznych ani na tym, by kto miewał wielkie zachwycenia, widzenia i ducha proroctwa, tylko na tym, by wola nasza była doskonale zgodna z wolą Boga, abyśmy chcieli — i to całym sercem — tego, czego Bóg chce, przyjmując równie ochotnie rzeczy gorzkie, jak i rzeczy przyjemne” (Fd. 5, 10). Św. Teresa od Dzieciątka Jezus podobnie mówi: „Doskonałość na tym polega: spełnić wolę Boga... być tym, czym On chce, abyśmy byli” (Dz. 5).

Prawdziwa miłość Boża polega na doskonałym przylgnięciu do Jego świętej woli, na spełnianiu w życiu tylko tego, czego żąda Bóg, do tego stopnia, aby chrześcijanin stal „się „żywą wolą Boga”. Świętość oglądana w takim świetle jest dostępna dla każdej duszy dobrej woli. Nie ulega wątpliwości, że i dusza, która prowadzi życie pokorne i ukryte, może przylgnąć do woli Bożej podobnie, a może nawet i bardziej niż jakiś wielki święty, który otrzymał od Boga ważną misję do spełnienia i obdarzony został szczególnymi łaskami mistycznymi. Im więcej jakaś dusza spełnia i rozkoszuje się wolą Bożą, tym jest doskonalsza i świętsza.

  • Boże mój, pouczaj mnie nie tylko o tym, czego Ty chcesz, lecz również — kim Ty jesteś. Im lepiej bowiem poznam Ciebie, tym goręcej będę Cię miłował. A miłować Cię to mój pierwszy obowiązek, rzecz, której przede wszystkim żądasz ode mnie, a zarazem moja największa potrzeba. Udziel mi, o mój Boże, światła i równocześnie siły, by iść za nim. Nie wystarcza bowiem kochać Cię i poznać Twoją wolę, trzeba mieć odwagę służyć Ci, odwagę pełnić to, czego Ty chcesz...
    Ulecz mnie, Panie, jestem ślepy, nie widzę Twojej woli, w tysiącach okazji nie wiem, czego Ty chcesz ode mnie. Nie widzę Twojej piękności, a nie widząc Cię, nic miłuję Ci? dostatecznie... Oświeć oczy moje, o Panie, ulecz moją ślepotę, ukaż mi Twoją wolę i Twoją piękność. Jestem również chromy, Boże mój, uzdrów moje słabe nogi, bo nic mam zgolą siły iść do Ciebie, kiedy mnie wołasz; nie mam siły wykonać tego, co mi ukazujesz, pełnić Twoją wolę, gdy mi ją objawiasz. Wlokę nogi i kuleje nędznic, kiedy Cię mam naśladować. O Boże mój, ulecz mnie z tego kalectwa; spraw, abym za Tobą biegi, za wonnością Twoich olejków, zamiast wlec się i kuleć, idąc za Tobą...
    Uczyń mnie wytrwałym, daj mi silę nieść swój krzyż, naśladować Cię i wypełniać wszystko, czego żądasz ode mnie. A potem spraw, o Boże mój, abym Cię uwielbiał ze wszystkich sil duszy i chwalił z głębi serca... Spraw, abym się wyniszczył, zapadł i zagubił w adoracji Ciebie, o mój najukochańszy Jezu! Oto łaski, jakie rozsiewasz pełnymi rękami wokół siebie: światło, by poznać Twoją wolę, siłę, by ją wypełniać, miłość, by się zagubić w adoracji Ciebie... O Boże mój, udziel mi w obfitości tych wszystkich trzech łask. Ty wiesz, jak bardzo ich potrzebuje to biedne stworzenie, tak ślepe, tak kalekie, tak oziębłe, znajdujące się u Twoich stóp (Ch. de Foucauld).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 50


Do góry

Książka na dziś

Kolorowanka z naklejkami. Święty Mikołaj

Dzięki tej książeczce dzieci poznają prawdziwą historię Świętego Mikołaja, Biskupa z Miry. Nauczą się, że prezenty to nie tylko zabawki czy słodycze, ale miłość i pomoc, którymi będą chciały obdarowywać innych.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


07 grudnia 2018

Piątek

Piątek I tygodnia adwentu - wspomnienie obowiązkowe św. Ambrożego, biskupa i doktora kościoła

Czytania

(Iz 29,17-24)
To mówi Pan Bóg: „Czyż nie w krótkim już czasie Liban zamieni się w ogród, a ogród za bór zostanie uznany? W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć. Pokorni wzmogą swą radość w Panu, i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela, bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie, i wycięci będą wszyscy, co za złem gonią: którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu, którzy w bramie stawiają sidła na sędziów i powodują odprawę sprawiedliwego z niczym. Dlatego tak mówi Bóg domu Jakuba, który odkupił Abrahama: "Odtąd Jakub nie będzie się rumienił ani oblicze jego już nie przyblednie, bo gdy ujrzy swe dzieci, dzieło mych rąk, wśród siebie, ogłosi imię moje jako święte. Wtedy czcić będą Świętego Jakubowego i z bojaźnią szanować Boga Izraela". Duchem zbłąkani poznają mądrość, a szemrzący zdobędą pouczenie”.

(Ps 27,1,4,13-14)
REFREN: Pan moim światłem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu
przez wszystkie dni życia,
Abym kosztował słodyczy Pana,
stale się radował Jego świątynią.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

(Łk 10,21)
Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.

(Mt 9,27-31)
Gdy Jezus przechodził, szli za Nim dwaj niewidomi, którzy głośno wołali: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida”. Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: „Wierzycie, że mogę to uczynić”? Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie”. Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niech się wam stanie”. I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie”. Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Św. Ambroży, biskup i doktor Kościoła (ok.430-397), był świeckim urzędnikiem, katechumenem przygotowującym się do przyjęcia chrztu, kiedy został przez lud Mediolanu obwołany biskupem. Pomimo oporu przed przyjęciem tego stanowiska okazał się wybitnym pasterzem, który potrafił skłonić do pokuty nawet okrutnego cesarza Teodozjusza i otworzyć oczy na prawdę św. Augustynowi. Dziś niesie nam nadzieję, że słowo Biblii o kresie czyniących zło i przywracaniu wzroku niewidomym wypełnia się ważnych także w naszych czasach.

Mira Majdan, "Oremus" grudzień 2007, s. 25


Do góry

Patroni dnia:

Święty Ambroży, biskup i doktor Kościoła
urodził się około 340 r. w Trewirze (Niemcy). Jego ojciec był namiestnikiem cesarskim, prefektem Galii. Po śmierci ojca, gdy Ambroży miał zaledwie rok, wraz z matką i rodzeństwem przeniósł się do Rzymu. Tam uczęszczał do szkoły gramatyki i wymowy. Kształcił się równocześnie w prawie. O jego wykształceniu najlepiej świadczą pisma, które pozostawił. Po ukończeniu nauki założył własną szkołę. Ambroży został mianowany przez cesarza namiestnikiem prowincji Ligurii-Emilii ze stolicą w Mediolanie. Ambroży pozostawał na tym stanowisku przez 3 lata (370-373). Zaledwie uporządkował prowincję i doprowadził do ładu jej finanse, został wybrany biskupem Mediolanu. Wielką wagę przykładał do liturgii. Jego imieniem do dziś jest nazywany ryt, który miał spory wpływ na liturgię rzymską. Pozostawił po sobie liczne pisma moralno-ascetyczne i dogmatyczne oraz hymny - te weszły na stałe do liturgii. Bogatą spuściznę literacką stanowią przede wszystkim kazania, komentarze do Ewangelii św. Łukasza, mowy i 91 listów. Pracowity żywot zakończył traktatem o dobrej śmierci. Zmarł 4 kwietnia 397 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

ŻYCIE W WOLI BOŻEJ

„Pouczaj mnie, Panie, bo Ty jesteś Bóg, mój Zbawca” (Ps 25, 5)

„W ów dzień głusi usłyszą... a oczy niewidomych będą widzieć” (Iz 29, 18). Kiedy przyszedł Jezus, proroctwo Izajasza spełniło się całkowicie, nie tylko w znaczeniu materialnym, lecz także w duchowym. On usposobił serca ludzi, by słuchali słowa Bożego, i otworzył ich oczy, aby poznali Jego drogi, Jego wolę. Tej działalności oświecającej, świat dotąd potrzebuje. Rozpaczliwe, lecz pełne ufności wołanie dwóch niewidomych z Jerycha: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida” (Mt 9, 27) jest zawsze aktualne, szczególnie podczas Adwentu. Jest to bowiem okres, w którym należy odnowić tęsknotę za zbawieniem, za świętością. Potrzeba zawsze, aby Jezus powracał i uwalniał ludzi „z mroku i ciemności”, które przeszkadzają poznać i wykonać w pełni wole Bożą,

Wola Boża objawia się nie tylko w wyraźnych przykazaniach, lecz wypisana jest również w rozmaitych okolicznościach życia, takich jakie stwarza dla każdego człowieka nieunikniony obowiązek. Na pierwszym miejscu stoją obowiązki własnego stanu. One nakreślają każdemu codzienne postępowanie zgodne z wolą Boga. Dla zakonnika są to obowiązki wypływające z reguły, jaką ślubował, oraz nałożone żywym słowem przełożonych. Kapłanowi zaś określa je posługa kapłańska, wykonywana w ścisłej łączności duchowej i zewnętrznej z biskupem. Katolicy świeccy mają obowiązki dyktowane przez życie rodzinne, przez zawód i życie w społeczeństwie. Są też obowiązki złączone z pewnymi okolicznościami, w jakich Bóg nas postawił lub przynajmniej je dopuścił: zdrowie lub choroba, dostatek czy ubóstwo, oschłość czy pociechy wewnętrzne, powodzenie czy przeciwności, nieszczęścia czy radości. To wszystko sprawia ojcowska ręka Boga, który „współdziała we wszystkim dla dobra tych, którzy Go miłują” (Rz 8, 28). W tych właśnie rozmaitych okolicznościach Bóg ukazuje każdemu chrześcijaninowi szczegółowe obowiązki uległości, cierpliwości, miłości, działania czy też oderwania się, ofiary, wielkoduszności. Postępując drogą obowiązku można być pewnym, że idzie się drogą woli Bożej i że wzrasta się w Jego miłości.

„Aby zaś miłość jak nasienie dobre wzrastała i wydawała owoce, każdy wierny winien słuchać chętnie słowa Bożego [również tego cichego, przemawiającego przez okoliczności życia], i z pomocą łaski wypełniać czynem Jego wolę” (KK 42).

  • W tej chwili, Boże mój, dobrowolnie i bez żadnych zastrzeżeń poświęcam Ci wolę moją. Prawdę mówiąc, to poświęcenie nie jest całkiem bezinteresowne. Wiem bowiem z doświadczenia, co zyskuję wyrzekając się bez zastrzeżeń swojej woli dla upodobania Twojego... Niech się spełni we mnie, Panie, wola Twoja, w czym i jak chcesz, wedle boskiego upodobania Twego! Chcesz mi zesłać cierpienia, daj siły do zniesienia, i niech przyjdą. Przeznaczasz mi prześladowania, choroby, nędzę i zniewagi, nic będę uciekać, o Ojcze mój!
    O, jaką silę ma w sobie ten dar! Jeśli byłby wielkodusznie uczyniony, pociągnąłby nas do Wszechmogącego, aby połączył się z naszą niskością i nas w siebie przemienił i zjednoczył, stworzenie ze Stwórcą! Jeśli Ty, Panie, widzisz, że dar naszej woli jest wyrażony nie czułymi słowami, lecz gorliwością uczynków, to tym bliżej pociągasz nas do siebie i podnosząc duszę ponad wszystkie rzeczy tej ziemi, przygotowujesz ją do przyjęcia wielkich łask. Cenisz wysoko tę ofiarę i nie przestajesz nam za nią płacić już w tym życiu. Dusza nic będzie wiedziała już, o co by miała Cię prosić, bo Ty obdarzasz ją wciąż nowymi łaskami. Nie poprzestając na ścisłym zjednoczeniu jej z sobą, stajesz się jedno z nią, zaczynasz lubować się w niej i objawiać tajemnice swoje, dajesz jej rozumieć wielkość dobra, które już posiadła, i poznawać nieco szczęście, które dla niej masz przygotowane (św. Teresa od Jezusa: Droga doskonałości 32, 4. 10–12).
  • Panie, niech się spełnia Twoja wola w niebie i na ziemi, gdzie nie mamy przyjemności bez bólu ani róż bez cierni, ani dnia bez następującej po nim nocy, ani wiosny nie poprzedzonej zimą; na ziemi, o Panie, rzadkie są pociechy, a niezliczone cierpienia. Niemniej jednak, o Panie, niech się spełni Twoja wola nic tylko przez wykonanie Twoich przykazań, rad i natchnień, które powinniśmy wypełniać, lecz również w utrapieniach i cierpieniach, jakie musimy znosić, niech Twoja woła czyni z nami, dla nas, w nas i przez nas, co tylko Tobie się podoba (św. Franciszek Salezy).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 53


Do góry

Książka na dziś

Czas Benedykta. Osiem dramatycznych lat pontyfikatu z bliska

Paul Badde

W żadnej innej książce o „niemieckim papieżu” nie znajdziemy więcej włożonej pracy więcej znajomości tematu, dociekań, odbytych podróży i bliższego obcowania z papieskimi zagadnieniami. Nie jest to jednak hagiografia, tylko krytyczne, pełne humoru

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


08 grudnia 2018

Sobota

Sobota I tygodnia adwentu - Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP

Czytania

(Rdz 3,9-15.20)
Gdy Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: „Gdzie jesteś?” On odpowiedział: „Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się”. Rzekł Bóg: „Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?” Mężczyzna odpowiedział: „Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem”. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: „Dlaczego to uczyniłaś?” Niewiasta odpowiedziała: „Wąż mnie zwiódł i zjadłam”. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: „Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”.

(Ps 98,1-4)
REFREN: Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.

(Ef 1,3-6.11-12)
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu - my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie.

(Łk 1,28)
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami.

(Łk 1,26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” Wtedy odszedł od Niej anioł.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

W scenie Zwiastowania archanioł Gabriel nazywa Maryję pełną łaski izapowiada, że osłoni ją Duch Święty. Kościół rozumie te słowa jako objawienie tajemnicy dotyczącej całego życia Maryi od samego początku, czyli od poczęcia. Była ona pełna łaski, bo tylko ktoś całkowicie wolny od grzechu mógł dać życie wcielonemu Słowu Boga, Jezusowi. Wielbiąc Boga za wielkie rzeczy, które uczynił Maryi, żyjemy nadzieją, że spełniając nasze powołanie do świętości, my również zostaniemy napełnieni Bożą łaską i miłosierdziem.

Ks. Jan Konarski, "Oremus" grudzień 2006, s. 25


Do góry

Patroni dnia:

Święty Romaryk, opat
urodził się ok. 570 r. w królestwie Austrazji (Belgia). Jego rodzice zostali zabici przez królową Brunhildę. Pełnił wysoką funkcję na dworze królów Teudeberta II i Chlotara II. Zrezygnował z zaszczytów i udał się do cysterskiego opactwa w Luxeuil, gdzie został mnichem. Około 620 r. otrzymał od króla posiadłość Villa Habendum w Wogezach. Za zgodą opata, św. Eustazjusza razem ze swoim przyjacielem, św. Amatem, założył na jej terenie klasztor. Romaryk zmarł 8 grudnia około 653 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

NIEPOKALANE POCZĘCIE

„Bądź pozdrowiona, pełna łaski. Pan z Tobą” (Łk 21, 28. 42)

Uroczystość Maryi Niepokalanej dobrze zgadza się z duchem Adwentu, bo kiedy Kościół przygotowuje się na przyjście Zbawiciela, bardzo słusznie zwraca się myśl do Tej, która będąc poczęta bez grzechu, miała stać się Jego matką.

Sama obietnica Zbawiciela łączy się, a nawet zawiera w przyobiecaniu tej niezwykłej Dziewicy. Kiedy bowiem Bóg przeklął węża kusiciela, ogłosił: „Położę nieprzyjaźni miedzy tobą a między niewiastą, i między nasieniem twoim i nasieniem jej: Ona zetrze głowę twoją” (Rdz 3, 15). Z Maryją rozpoczyna się walka między potomstwem niewiasty a potomstwem węża; walka wypowiedziana od pierwszej chwili istnienia Dziewicy, ponieważ została poczęta bez najmniejszej zmazy grzechu, a więc w całkowitym przeciwieństwie do Szatana. Nieprzyjaźń stanie się później olbrzymia i zakończy zwycięstwem, kiedy Jezus, „nasienie „ Maryi, przyjdzie na świat i przez swoją śmierć zniszczy grzech. Powołanie Maryi stoi w ten sposób na pierwszym miejscu w historii zbawienia. Ona jest Matką Odkupiciela i równocześnie jest pierwszą odkupioną, zachowaną od najmniejszego cienia winy, na mocy zasług Jezusa.

Przywilej Niepokalanej nie polega jednak tylko na zachowaniu od grzechu pierworodnego, lecz ponadto na pełni łaski. „Matka Jezusa, która wydała na świat samo Życie odradzające wszystko... obdarzona została przez Boga darami godnymi tak wielkiego zadania... ubogacona od pierwszej chwili poczęcia blaskami szczególnej zaiste świeżości” (KK 56). Pozdrowienie Gabriela: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan jest z Tobą” (Łk 1, 28), to najmocniejszy dowód na Niepokalane Poczęcie Maryi. Nie byłaby Ona w całym tego słowa znaczeniu „pełna łaski”, gdyby choć przez chwilę została dotknięta przez grzech.

Najświętsza Dziewica rozpoczęła więc swoje istnienie ozdobiona bogactwem łaski, przewyższającej niezmiernie te, jaką posiadają nawet najwięksi święci u kresu swego życia. A jeśli jeszcze się zważy Jej bezgraniczną wierność i całkowite posłuszeństwo natchnieniom Boga, można sobie wyobrazić, jakie szczyty miłości i zjednoczenia z Najwyższym osiągnęła Maryja „górując wielce nad wszystkimi innymi stworzeniami zarówno ziemskimi, jak i niebieskimi” (KK 53).

  • Zaprawdę słuszne to i sprawiedliwe, o Boże Wszechmogący, abyśmy Ci składali dziękczynienie i z pomocą Twej łaski obchodzili uroczystość Najświętszej Maryi Dziewicy. Z Jej ofiary zaiste zakwitła różdżka, która następnie żywiła nas Chlebem anielskim. Ewa zjadła owoc grzechu, Maryja natomiast przywróciła nam słodki owoc Zbawiciela. Jak bardzo są różne czyny węża i czyny Dziewicy! Wąż wydał truciznę, która oddzieliła nas od Boga, z Maryi natomiast wzięły początek tajemnice naszego odkupienia. Przez Ewę zwyciężyła złość kusiciela, w łasce zaś Maryi majestat Zbawiciela pozyskał współodkupicielkę. Ewa przez grzech zabiła swoje własne potomstwo, ono jednak zmartwychwstało w Maryi przez łaskę Stworzyciela, który uwalnia naturę ludzką z niewoli i przywraca ją do dawnej wolności. To, co straciliśmy we wspólnym ojcu Adamie, odzyskaliśmy w Chrystusie (św. Ambroży).
  • Niech nam będzie wolno, przez Ciebie, Maryjo, iść do Syna; Tyś błogosławiona, bo znalazłaś łaskę, zrodziłaś Życie i stałaś się Matką zbawienia, Niech przez Twoje pośrednictwo przyjmie nas Ten, który przez Ciebie został nam dany.
    Twoja Niepokalaność niech Mu wynagrodzi winy naszej grzeszności, a Twoja pokora niech będzie miłą Bogu i wyjedna nam przebaczenie próżności.
    Twoja wielka miłość niech pokryje mnóstwo naszych grzechów, a chwalebna Twa płodność niech wyjedna nam obfitość zasług.
    O Pani, Pośredniczko i Orędowniczko nasza, pojednaj nas z Twoim Synem, polecaj i przedstawiaj nas Jemu.
    Przez łaskę, którą znalazłaś, przez przywilej, na jaki zasłużyłaś, przez Miłosierdzie, które zrodziłaś, spraw, o Błogosławiona, aby Ten, który dzięki Tobie raczył stać się uczestnikiem naszej słabości i nędzy, przez Twoje także wstawiennictwo uczynił nas uczestnikami swej chwały i szczęśliwości (św. Bernard).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 68


Do góry

Książka na dziś

Doświadczanie Boga

Carver Alan Ames

„Oddaję Ci się z własnej woli” – to pragnienie, które Alan Ames poczuł w swoim sercu w chwili osobistego spotkania z Bogiem. W trakcie jednej nocy ten brutalny gangster stał się apostołem Chrystusa. Ta przemiana niespodziewanie przeniosła Alana w rzeczywistość mistyki.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.