27 KWIETNIA 2018

Piątek

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Dz 13, 26-33; Ps 2, 6-7. 8-9. 10-12a; J 14, 1-6

Rozważania: Oremus, , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Ryzykowne spotkanie teologii z nauką

Dzisiejsze czytania

(Dz 13, 26-33)
Gdy Paweł przybył do Antiochii Pizydyjskiej, przemówił w synagodze: "Bracia, synowie rodu Abrahama, i ci spośród was, którzy się boją Boga! Nam została przekazana nauka o tym zbawieniu, bo mieszkańcy Jeruzalem i ich zwierzchnicy nie uznali Jezusa, a potępiając Go, wypełnili głosy Proroków, odczytywane co szabat. Chociaż nie znaleźli w Nim żadnej winy zasługującej na śmierć, zażądali od Piłata, aby Go stracił. Gdy wykonali wszystko, co było o Nim napisane, zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie. Ale Bóg wskrzesił Go z martwych, a On ukazywał się przez wiele dni tym, którzy z Nim razem poszli z Galilei do Jeruzalem, a teraz dają świadectwo o Nim przed ludem. My właśnie głosimy wam Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa. Tak też jest napisane w psalmie drugim: „Ty jesteś moim Synem, Ja Ciebie dziś zrodziłem”.

(Ps 2, 6-7. 8-9. 10-12a)
REFREN:Tyś moim Synem, Ja Cię dziś zrodziłem

"Oto Ja ustanowiłem swego Króla
na Syjonie, świętej górze mojej".
Wyrok Pański ogłoszę:
On rzekł do Mnie: "Ty jesteś moim Synem,
Ja dzisiaj zrodziłem Ciebie

Żądaj, a dam Ci w dziedzictwo narody
i krańce ziemi w posiadanie Twoje.
Żelazną rózgą będziesz nimi rządził,
skruszysz ich jak gliniane naczynie".

A teraz, królowie, zrozumcie,
nauczcie się, sędziowie ziemi.
Służcie Panu z bojaźnią,
z drżeniem całujcie Mu stopy.

(J 14, 6)
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

(J 14, 1-6)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę". Odezwał się do Niego Tomasz: "Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?" Odpowiedział mu Jezus: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie".

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

"Niech się nie trwoży serce wasze", w tych prostych słowach Chrystus nas uspokaja i zapewnia, że jest dla nas przygotowane miejsce w domu Ojca. Jednocześnie mówi o sobie, że jest naszą drogą, prawdą i życiem; już teraz, pośród tego wszystkiego, czym na co dzień żyjemy. To tu mamy Go szukać, to tu jest obecny. Obietnica wiecznego życia w żadnym stopniu nie jest pretekstem do ucieczki od rzeczywistości doczesnej, w której zostaliśmy postawieni.

Marek Rojszyk OP, "Oremus" Okres Wielkanocny 2006, s. 108

Do góry

 

MATKA NASZA

O Najświętsza Panno Maryjo, Ty jesteś Matką łaski, Tyś nadzieją świata; wysłuchaj nas, Twoje dzieci, które wołają do Ciebie (LC)

Maryja, zgadzając się zostać matką Syna Bożego, łączyła się ścisłym węzłem nie tylko z osobą, lecz także z dziełem Jezusa. Wiedziała, że Zbawiciel przyjdzie na świat, aby odkupić rodzaj ludzki, dlatego zgadzając się zostać Jego Matką, zgodziła się również zostać najbliższą współpracowniczką Jego posłannictwa. „Słusznie tedy sądzą święci Ojcowie, że Maryja nie została przez Boga użyta biernie tylko, lecz że przez wolną wiarę i posłuszeństwo czynnie współpracowała w dziele zbawienia ludzkiego” (KK 56). Istotnie, Matka Boża wydając na świat Jezusa, źródło łaski, współpracowała czynnie i w sposób bezpośredni, aby łaska została udzielona wszystkim wierzącym. Maryja, „która wydała na świat samo Życie odradzające wszystko... jest dla nas — poucza Sobór — Matką w porządku łaski” (KK 56. 61).

Jak jedna niewiasta — Ewa — przyczyniła się do utraty łaski, tak łaskawym zrządzeniem Opatrzności Bożej druga niewiasta — Maryja — miała przyczynić się do przywrócenia łaski. Niewątpliwie życie łaski pochodzi od Jezusa, który jest jej jedynym źródłem, jak jest jedynym Zbawicielem. Lecz ponieważ Maryja dała Go światu i jest ściśle złączona z całym życiem i dziełem Jezusa, dlatego można powiedzieć, że łaska pochodzi również od Maryi. Jeżeli Jezus jest jej źródłem i strumieniem, Maryja, jak lubi powtarzać św. Bernard, jest jej przewodem, wodociągiem, który ją do nas doprowadza. Jak Jezus raczył przyjść do nas przez Maryję, tak cała łaska, całe życie nadprzyrodzone przychodzi nam przez pośrednictwo Maryi. „Taka jest wola Tego, który postanowił, abyśmy wszystko mieli przez pośrednictwo Maryi” (św. Bernard). Wszystko, co Jezus nam wysłużył, w ścisłym znaczeniu, z prawa, Maryja wysłużyła nam niejako drugorzędnie, przez zasługę stosowności. Matka Boża więc jest naprawdę Matką naszą: razem z Jezusem porodziła nas do życia łaski i dlatego z całą słusznością możemy Ją pozdrawiać: „Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj!”

  • O Służebnico najświętsza, Matko Słowa, w Tobie macierzyństwo ukazuje Dziewicę, a dziewictwo stwierdza matkę, obejmij serdecznym uściskiem Twojej miłości lud, który Cię szuka; Tyś miłosierna, prowadź na obfite pastwiska owczarnie, którą Syn przez Ciebie zrodzony krwią swoją odkupił. Daj pożywienie tym, którzy jeszcze zostaną stworzeni, Tyś ofiarowała ich Stworzycielowi. Tych, których widzisz u Twoich stóp wielbiących Ciebie, otocz chwałą z powodu czci, jaką Ci składają: nas zaś, weselących się tym, że nosimy słodkie jarzmo Twojego panowania, strzeż i broń. Wszyscy ci, którzy w jakiś sposób opiewają Twoje Niepokalane Poczęcie, niechaj zawsze żyją jako Twoi poddani, o Królowo, a oczyszczeni z wszelkiego grzechu, niech dojdą kiedyś do Tego, za którego Matkę Ciebie z wiarą uznają. Strzeż nas w Twojej miłości, dopóki żyjemy w czasie, aby Ten, którego zrodziłaś, posiadł nas w wieczności (Liturgia starochrześcijańska).
  • O Maryjo... Mater mea... Matko moja! Dla mnie ofiarowałaś swoje dziewictwo, dla mnie broniłaś go, dla mnie przyjęłaś słowo anielskie, dla mnie ofiarowałaś Jezusa w świątyni, dla mnie przyjęłaś proroctwo Symeona, dla mnie byłaś ubogą w Betlejemie, dla mnie stałaś się wygnanką w Egipcie, dla mnie biedną i zmęczoną w Nazarecie, dla mnie szukałaś Jezusa w Jerozolimie, dla mnie również milczałaś w świątyni, dla mnie wzywałaś Jezusa w Kanie, dla mnie pragnęłaś Go zobaczyć w Kafarnaum, dla mnie byłaś samotna podczas Jego wielkiej nieobecności, dla mnie udręczona, gdy stanął przed trybunałami, dla mnie zbolała i mężna na Kalwarii, dla mnie modliłaś się z Dwunastoma, dla mnie byłaś rozradowana w Duchu Świętym, dla mnie tryumfująca w niebie... to wszystko stało się dla mnie, było chciane dla mnie, Ty bowiem ukochałaś mnie, zrodziłaś, wzięłaś mnie w matczyne ramiona, na podobieństwo Opatrzności Bożej, zanim byłem, dla mnie, dla mnie... o Matko najmilsza!
    O Dziewico błogosławiona, nie tylko dałaś ciało Słowu godnemu uwielbienia, Synowi Bożemu, lecz to samo Słowo uczłowieczone ofiarowałaś w świątyni Ojcu, poświęcając Je dla spełnienia Bożej woli; weź w swoje ramiona matczyne duszę moją, przedstaw ją Twojemu Boskiemu Synowi, połącz swoją modlitwę z moją, abym został wybrany dla wypełnienia woli Ojca (G. Canovai).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 527

Do góry

Książka na dziś

Ryzykowne spotkanie teologii z nauką

Ryzykowne spotkanie teologii z nauką

DOMINIQUE LAMBERT

Szacunek dla nauki nie idzie dla mnie w parze z jakimś rodzajem dymisji na płaszczyźnie wiary. Otwarcie nie oznacza w żadnym razie teologicznej rezygnacji. Ta książka opiera się na nadziei, że możliwy jest dialog, który nie okalecza ani prawdy naukowej, ani prawdy teologicznej. Wierzący naukowiec nie musi więc chować swojej wiary „do kieszeni”, gdy używa myśli.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.