26 STYCZNIA 2018

Piątek

Dzień powszedni – Wspomnienie świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa

Dzisiejsze czytania: 2 Tm 1,1-8; Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 6c-7. 10-11; Mk 4, 26-34

Rozważania: Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Dawid. Medytacje biblijne

Dzisiejsze czytania

(2 Tm 1,1-8)
Paweł, z woli Boga apostoł Chrystusa Jezusa, [posłany] dla głoszenia życia obiecanego w Chrystusie Jezusie, do Tymoteusza, swego umiłowanego dziecka. Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Pana! Dziękuję Bogu, któremu służę jak moi przodkowie z czystym sumieniem, gdy nieustannie cię wspominam w moich modlitwach w nocy i we dnie. Pragnę cię zobaczyć – pomny na twoje łzy – by napełniła mnie radość na wspomnienie bezobłudnej wiary, jaka jest w tobie; ona to zamieszkała najpierw w twej babce, Lois, i w twej matce, Eunice, a pewien jestem, że [mieszka] i w tobie. Z tej właśnie przyczyny przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie od nałożenia moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą!

(Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 6c-7. 10-11)
REFREN: Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku
i prawy w swoim sądzie.
Oto urodziłem się obciążony winą
i jako grzesznika poczęła mnie matka.

Spraw, abym usłyszał radość i wesele,
niech się radują kości, które skruszyłeś.
Odwróć swe oblicze od moich grzechów
i zmaż wszystkie moje przewinienia.

(Mt 11,25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Mk 4, 26-34)
Jezus mówił do tłumów: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo”. Mówił jeszcze: „Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu”. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Do góry

Rozważania do czytań

Oremus

Oremus

Wspominamy dzisiaj świętych wychowanków i współpracowników św. Pawła. Tymoteusz był biskupem Efezu, Tytus biskupem Krety. Za ich wstawiennictwem modlimy się, aby ciągle znajdowali się ludzie gotowi całkowicie poświęcać życie dla służby Ludowi Bożemu. Także przed każdym z nas stoi wyzwanie, abyśmy jako członkowie Kościoła, nie pozostawali bierni, ale włączali się w trudy i przeciwności znoszone dla Ewangelii.

ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” styczeń 2009, s. 103-104

Do góry

 

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

MODLITWA JEZUSA

Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie moja modlitwa, o Ojcze, niech Ci odda chwale (MP)

Pan Jezus, mimo że dzięki widzeniu uszczęśliwiającemu i doskonalej miłości trwał stale w nieprzerwanym zjednoczeniu z Ojcem, chciał jednak w czasie, w którym rozwijał ludzką swą działalność, poświęcić jeszcze pewne chwile szczególnemu obcowaniu z Bogiem. Były to chwile modlitwy. Jej głównie poświęcał długie lata spędzone w Nazarecie i czterdzieści dni pobytu na pustyni. W okresie swej działalności apostolskiej Jezus oddawał się modlitwie przeważnie w nocy, a niekiedy trwał na niej nawet przez całą noc.

Ewangelia podkreśla to w szczególny sposób przy opisie najbardziej podniosłych chwil Jego życia. Wspomina więc, jak Jezus przed wyborem dwunastu Apostołów „wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie cło Boga” (Łk 6, 12); modli się przed wyznaniem Piotra, przed swym Przemienieniem (Łk 9, 18, 28), w czasie Ostatniej Wieczerzy, w Ogrójcu, na Kalwarii itd. Ponadto przerywał też często swą pracę apostolską i „usuwał się na miejsce pustynne i modlił się” (Łk 5, 16). Wiele razy przed dokonaniem cudu podnosił wzrok ku niebu, wzywając Ojca, a następnie, gdy nadchodził wieczór „odprawiał tłumy”, wychodził sam jeden „na górę, aby się modlić” (Mt 14, 23).

Głębszej i bardziej z serca płynącej modlitwy niż Jezusowa nie sposób sobie wyobrazić. Dopiero w niebie, gdy człowiek dostąpi widzenia Boga twarzą w twarz, zrozumie, czym jest modlitwa Jezusa, i będzie mógł w niej rzeczywiście uczestniczyć. Lecz za życia ziemskiego można naśladować Jezusa odchodząc od wszelkiej działalności, nawet apostolskiej, gdy nadchodzi czas, który należy poświęcić modlitwie, i w tym czasie skupić władze duszy wyłącznie na Bogu.

  • O Jezu, poszedłeś na ustronie, na górę, by się modlić, ucząc nas swoim przykładem, że i my, jeżeli chcemy wzywać Boga z sercem czystym i przepełnionym miłością, mamy się oderwać za Twoim przykładem od niepokoju i zgiełku tłumów... W ten sposób urzeczywistni się modlitwa, jaką zaniosłeś do Ojca za swoich uczniów: „Miłość, którą Ty mnie umiłowałeś, w nich niech będzie i Ja w nich” (J 17, 26). Stanie się to wtedy, gdy całą naszą miłością, wszelkim pragnieniem, wysiłkiem, dążnością, myślą naszą, treścią całego życia naszego, każdego słowa, każdego tchnienia, będziesz tylko Ty, o Boże; kiedy jedność, która łączy Cię, Ojcze, z Synem Twoim... przeleje się do serca i duszy naszej, kiedy naśladując miłość czystą i nierozdzielną, jaką nas miłujesz, i my ze swej strony będziemy Cię miłować miłością stałą i nieodłączną, i tak zjednoczymy się z Tobą, że każdy nasz oddech, każda myśl i słowo będą nosiły Twoje znamię (zob. G. Cassiano).
  • Modlitwa Chrystusa! Jest największą i najpiękniejszą tajemnicą tajemnicy Wcielenia. Człowiek–Bóg rozmawia z Bogiem... a jednak modlitwa Chrystusa–Człowieka jest prawdziwą modlitwą ludzką: oto Syn Człowieczy zwraca się do Ojca...
    O! Panie... nawet i ja, nieskończenie mały, mógłbym się tak modlić! Ty nawet ze mną nawiązałeś najsłodszą i niewysłowioną łączność... poprzez komunię Twojego ciała fizycznego włączyłeś mnie w Twoje Ciało Mistyczne a więc dosłownie żyję Tobą i Twoją laską. Udzieliłeś mi tajemniczego zjednoczenia... przyrównałeś je do zjednoczenia, jakie masz z Ojcem swoim... to zjednoczenie, jakie Twoje Człowieczeństwo miało z Twoją Osobą, jest jedyne... a Człowieczeństwo to żyło życiem Twojej boskiej osoby, lecz w nim byliśmy wszyscy złączeni z Tobą, bo staliśmy się uczestnikami Twojej boskiej natury. Gdybym potrafił zachowywać żywe wspomnienie tajemnicy, w jaką mnie wprowadziłeś, moja modlitwa mogłaby być dalekim cieniem Twojej... rozwijać się pod wpływem nieustannego zjednoczenia z Tobą (G. Canovai).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 66

Do góry

Książka na dziś

Dawid. Medytacje biblijne

Dawid. Medytacje biblijne

BOGDAN KOCAŃDA OFMCONV

Dawid – geniusz, grzesznik, „człowiek według Bożego serca”. Kim był jeden z najważniejszych bohaterów biblijnych? Wojownikiem? Poetą? Przywódcą? Zdrajcą? A może łączył w sobie wszystkie te role? Bez wątpienia postać Dawida jest ważna dla współczesnych chrześcijan. Zmagamy się dziś bowiem z podobnymi pokusami i wyzwaniami co ten wielki król Izraela. Z jednej strony doświadczamy Bożego wybrania oraz niczym niezasłużonej łaski, a z drugiej cierpimy z powodu własnej grzeszności. Autor podąża za opisami Pisma Świętego, uzupełniając je współczesnymi komentarzami, czasami kontrowersyjnymi. Pragnie w ten sposób nie tylko przybliżyć czytelnikowi postać Dawida, ale również zachęcić, by w historii jego powołania i życia odnalazł siebie. Dzięki skomplikowanej, lecz pięknej historii pasterza z Betlejem każdy może odczytać swoje życie jako historię zbawienia i dostrzec w niej ślady i znaki miłującego Boga.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.