23 SIERPNIA 2017

Środa

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Sdz 9,6-15; Ps 21,2-7; Hbr 4,12; Mt 20,1-16a

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Św. Róża z Limy

Dzisiejsze czytania

(Sdz 9,6-15)
Wszyscy możni miasta Sychem oraz cały gród Millo zgromadzili się i przyszedłszy pod dąb gdzie stała stela w Sychem, ogłosili Abimeleka królem. Doniesiono o tym Jotamowi, którzy poszedłszy, stanął na szczycie góry Garizim, a podniósłszy głos, tak do nich wołał: Posłuchajcie mnie, możni Sychem, a Bóg usłyszy was także. Zebrały się drzewa, aby namaścić króla nad sobą. Rzekły do oliwki: Króluj nad nami! Odpowiedziała im oliwka: Czyż mam się wyrzec mojej oliwy, która służy czci bogów i ludzi, aby pójść i kołysać się ponad drzewami? Z kolei zwróciły się drzewa do drzewa figowego: Chodź ty i króluj nad nami! Odpowiedziało im drzewo figowe: Czyż mamy się wyrzec mojej słodyczy i wybornego mego owocu, aby pójść i kołysać się ponad drzewami? Następnie rzekły drzewa do krzewu winnego: Chodź ty i króluj nad nami! Krzew winny im odpowiedział: Czyż mam się wyrzec mojego soku, rozweselającego bogów i ludzi, aby pójść i kołysać się ponad drzewami? Wówczas rzekły wszystkie drzewa do krzewu cierniowego: Chodź ty i króluj nad nami! Odpowiedział krzew cierniowy drzewom: Jeśli naprawdę chcecie mnie namaścić na króla, chodźcie i odpoczywajcie w moim cieniu! A jeśli nie, niech ogień wyjdzie z krzewu cierniowego i spali cedry libańskie.

(Ps 21,2-7)
REFREN: Król się weseli z Twej potęgi, Panie

Panie, król się weseli z Twojej potęgi
i z Twojej pomocy tak bardzo się cieszy.
Spełniłeś pragnienie jego serca
i nie odmówiłeś błaganiom warg jego.

Bo pomyślne błogosławieństwo wcześniej nań zesłałeś,
szczerozłotą koronę włożyłeś mu na głowę.
Prosił Ciebie o życie, Ty go obdarzyłeś
długimi dniami na wieki i na zawsze.

Wielka jest chwała dzięki Twej pomocy,
ozdobiłeś go dostojeństwem i blaskiem.
Boś go błogosławieństwem uczynił na wieki,
napełniłeś go radością Twojej obecności.

(Hbr 4,12)
Żywe bowiem jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

(Mt 20,1-16a)
Jezus opowiedział swoim uczniom następującę przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie? Odpowiedzieli mu: Bo nas nikt nie najął. Rzekł im: Idźcie i wy do winnicy! A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych! Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty. Na to odrzekł jednemu z nich: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Gospodarz co kilka godzin wychodzi na poszukiwanie robotników. Może spotka tych, którzy – jak syn marnotrawny – powracając ze skomplikowanych dróg życia, pozwolą się odnaleźć i zaprowadzić do winnicy? W swojej dobroci Pan zrównuje tych, którzy pracowali tylko ostatnią godzinę, z tymi, którzy pracowali od rana. Czy to jest niesprawiedliwość? A może łaską jest pracować od rana w winnicy? Bo mimo spiekoty dnia ta winnica jest właśnie domem, w którym słudzy stają się przybranymi dziećmi.

O. Michał Mrozek OP, „Oremus” sierpień 2009, s. 86

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Miłość wszystko wybacza

Panie, spraw, abym nie ustawał czynić dobrze wszystkim (Ga 6, 9-10)

„Przede wszystkim miejcie wytrwałą miłość jedni ku drugim, bo miłość zakrywa wiele grzechów” (1 P 4, 8). Miłość naprawia i zakrywa grzechy własne, a także i drugich, W Księdze Przysłów czytamy: „Miłość wszelki błąd ukrywa” (10, 12). Do niewiasty grzesznej Jezus powiedział: „Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała” (Łk 7, 47). Miłość podobnie działa wobec grzechów bliźniego. Przede wszystkim stara się, jeśli to możliwe, wybaczać błędy innym, podobnie jak matka stara się wybaczać błędy dzieciom. „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34), błagał Jezus na krzyżu za wszystkich, którzy przyczynili się do Jego męki. Nie był wykluczony z tej modlitwy apostoł zdrajca, który obcując z Jezusem w zażyłości znał zbyt dobrze Jego dobroć i wielkość, sędziowie, co skazali Go na śmierć, chociaż byli przekonani o Jego niewinności, lud, który słuchał Jego nauk i doznał tylu cudów, a żądał Jego śmierci. Miłość, zamiast wskazywać na odpowiedzialność innych, stara się pilnie szukać okoliczności łagodzących. Miłość uczy wykazywać taką samą troskę, jaką każdy samorzutnie wykazuje usprawiedliwiając własne błędy, również odnośnie do błędów innych ludzi.

Zakrywać winy lub błędy bliźniego, to także nie mówić o nich bez potrzeby, nie kierować na nie uwagi drugich, unikać ciekawości i nie doszukiwać się ich źródła. „Nie słuchaj nigdy o słabościach ludzkich — mówi św. Jan od Krzyża — a gdy się ktoś skarży, poproś, by ci nie mówiono o tym” (Ż. 68).

Lecz miłość nie zadowala się tym — pragnie uczynić coś większego: naprawić, wynagrodzić na wzór Chrystusa, który „w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo krzyża” (1 P 2, 24). Wziąć na siebie winy braci, jakby były własne, i wynagradzać za nie przez modlitwę i pokutę jest obowiązkiem tego, kto pragnie żyć miłością Zbawiciela i złączyć się z Jego wynagrodzeniem. Wówczas będzie mógł z Nim powiedzieć słusznie: „Ojcze, przebacz im”.

„Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali”... To Twoje przykazanie, o Chryste, nazywa się miłością, a moc tej miłości gładzi grzechy...
   O Panie, napełnij mnie tak wielką miłością, abym nie tylko był gotów nie nienawidzić brata, lecz umrzeć za niego... Ty dałeś przykład takiej miłości umierając za wszystkich i modląc się za tych, którzy Cię krzyżowali, mówiąc: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”... To jest miłość doskonała,.. Ta miłość może już jest doskonała w chwili, gdy się rodzi? Zaczyna istnieć, lecz wymaga udoskonalenia; dlatego, o Panie, pomnażaj ją we mnie, wzmacniaj, aby osiągnęła doskonałość.
   O Panie, spraw, abym miłował, wówczas tylko będę mógł czynić dobrze. Jeśli mam kogoś skarcić? Miłość będzie działała we mnie, a nie zawziętość. Mam mu wymierzyć karę cielesną? To na to, aby go wychować. Miłość nie pozwoli mi źle obchodzić się z tym, kto jest niekarny... Naucz mnie, o Panie, nie zważać na słowa tego, kto schlebia i na pozorną surowość tego, kto karci; spraw, abym umiał patrzeć na źródło i szukał korzenia, z którego wynika taka postawa. Tamten schlebia, aby oszukać, ten zaś karci, aby poprawić...
   O miłości, twoja zasada, twoja siła, twoje kwiaty, twoje owoce, twoja piękność i urok, twój pokarm i napój, twoje pożywienie, twój uścisk nigdy nie znają sytości. Jeśli napełniasz nas rozkoszą, gdy jeszcze jesteśmy pielgrzymami na ziemi, jaką będzie nasza radość w ojczyźnie? (Św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 83

Do góry

Książka na dziś

Św. Róża z Limy

Św. Róża z Limy

Piotr Stefaniak

Róża z Limy (1586-1617) - pierwsza święta Kościoła katolickiego pochodząca z Ameryki. Jako dziecko złożyła ślub czystości. W wieku 20 lat została tercjarką dominikańską. Za swój ideał i patronkę uważała św. Katarzynę ze Sieny. Zrezygnowała z tego, co ówczesny świat mógł dać tak pięknej i uzdolnionej dziewczynie. Kontemplowała Boga we dnie i w nocy. Oddawała się postom, umartwieniu i modlitwie. Odzwierciedleniem jej miłości do Jezusa była miłość względem bliźnich. Przemierzała ulice Limy w poszukiwaniu ubogich, nędzarzy, porzuconych, chorych i nieszczęśliwych. W 1668 r. została beatyfikowana przez Klemensa IX, który ogłosił ją patronką Ameryki Południowej. Kanonizacji dokonał Klemens X w 1671 r.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.