21 CZERWCA 2017

Środa

Wspomnienie św. Alojzego Ganzagi, zakonnika

Dzisiejsze czytania: 2 Kor 9,6-11; Ps 112,1-4.9; J 14,23; Mt 6,1-6.16-18

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Naśladowanie Chrystusa

Dzisiejsze czytania

(2 Kor 9,6-11)
Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki według tego, co jest napisane: Rozproszył, dał ubogim, sprawiedliwość Jego trwa na wieki. Ten zaś, który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości. Wzbogaceni we wszystko, będziecie pełni wszelkiej prostoty, która składa przez nas dziękczynienie Bogu.

(Ps 112,1-4.9)
REFREN: Błogosławiony, kto się boi Pana.

Błogosławiony człowiek, który boi się Pana
i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach.
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi,
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

Dobrobyt i bogactwo będą w jego domu,
a jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze.
On wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych,
łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.

Rozdaje i obdarza ubogich,
jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
wywyższona z chwałą
będzie jego potęga.

(J 14,23)
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy.

(Mt 6,1-6.16-18)
Jezu powiedział do swoich uczniów: Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Historia życia św. Alojzego Gonzagi (1568-1591) mogłaby wydawać się jedynie opowiastką hagiograficzną pełną cudowności, gdyby nie rzetelne źródła ją dokumentujące. Pierworodny syn jednego z najznamienitszych rodów hiszpańskich nawrócił się – jak sam wyznał – w wieku lat siedmiu. Stopniowo narastało w nim pragnienie życia dla Boga: przedłużał osobistą modlitwę, pokutował, oddawał się pobożnym lekturom. Zafascynowany „Ćwiczeniami duchowymi” św. Ignacego Loyoli, jako siedemnastolatek wstąpił do jezuitów, rezygnując z prawa do dziedziczenia majątku rodzinnego. Podczas straszliwej epidemii, jaka nawiedziła Rzym w 1590 roku, Alojzy zgłosił się do opieki nad chorymi, sam niebawem ulegając zarazie. Sława jego świętości była tak wielka, że już 14 lat po śmierci wyniesiono go na ołtarze. Swoim życiem patron dnia głosi, jak wielki jest Bóg, dla którego ani bogactwo, ani wiek nie są przeszkodą, by posiąść serce człowieka.

Wojciech Skóra MIC, „Oremus” czerwiec 2007, s. 90-91

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Łagodny sercem

O Panie, wlej w moje wnętrze tego ducha łagodności i pokoju, który jest tak cenny przed Twoimi oczami (1 P 3, 4)

Jezus mówił do prostaczków, ubogich, chorych i cierpiących, którzy tłumnie Go otaczali: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11, 28-29). Pragnąc przyciągnąć ludzi do siebie, ukazuje swoją naukę, swoje prawo i samą swoją osobę w aspekcie tej łagodności i pokory, jakie już ogłosił w błogosławieństwach. Prorok przedstawił Go podobnie: „Oto mój sługa, którego wybrałem... Nie będzie się spierał ani krzyczał... Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi” (Mt 12,18-20). Jezus posiądzie serca ludzkie dzięki łagodności swojego serca; On, „który jest Mistrzem i naszym Panem, łagodny i pokornego serca, cierpliwie przyciągał ku sobie i zapraszał uczniów” (DWR 11). Jakub i Jan, którzy chcieli sprowadzić ogień z nieba na Samarytan, zostali zganieni, ponieważ, jak Jezus później powie, „jest wolą Tego, który mię posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił” (J 6, 39). Faryzeuszom, którzy gorszyli się tym, że zasiadał do stołu z celnikami lub że przekraczał, ich zdaniem, nakaz świętowania szabatu, powtarza: „Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: chcę raczej miłosierdzia niż ofiary” (Mt 9, 13), Nikomu nie narzuca się gwałtownie i nikogo nie potępia, lecz oświadcza: „Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale by świat zbawić” (J 12, 47). Jezus wypełnia swoje posłannictwo Zbawiciela przede wszystkim poprzez łagodność i ofiarę z siebie: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce”(J 10, 11). Tę łagodność ukazuje swoim uczniom jako warunek wewnętrznego pokoju. Ludzie zbyt często tracą pokój serca, a w następstwie burzą pokój we wzajemnym obcowaniu, ponieważ unoszą się gniewem. Do nich to Chrystus mówi: „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem”. Lecz ukazuje łagodność także jako warunek, by czynić dobrze, by pozyskać Boga i własnych braci. Gwałtowność nie przekonuje nikogo, lecz raczej usposabia źle i zatwardza serca; łagodność natomiast nagina i ocala.

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście”. O Panie, wszyscy jesteśmy utrudzeni, jesteśmy bowiem ludźmi śmiertelnymi, słabymi, ułomnymi, a jako naczynia gliniane jesteśmy wzajemną przyczyną tysięcznych utrapień. Lecz skoro naczynia ciała są powodem utrapień, spraw, abyśmy poszerzyli zakres miłości. Dlaczego więc mówisz: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście”, jeśli nie dlatego, abyśmy więcej nie trudzili się? Oto obietnica: a Ja was ochłodzę. I dodajesz: weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie; nie jak stwarzać światy, tworzyć rzeczy widzialne i niewidzialne, dokonywać cudów na tej ziemi czy wskrzeszać umarłych, lecz jak być „cichymi i pokornymi sercem” (zob. św. Augustyn).

O Najświętsze Serce Jezusa, które tak bardzo pragniesz obsypywać dobrodziejstwami ubogich i pouczać tych, którzy chcą czynić postępy w szkole Twojej świętej miłości, zapraszasz mnie nieustannie, abym była jak Ty cicha i pokorna sercem. Spraw, abym się przekonała, że chcąc pozyskać Twoją przyjaźń i stać się Twoją prawdziwą uczennicą, nie mogę uczynić nic lepszego jak starać się być naprawdę cichą i pokorną. Udziel mi więc tej prawdziwej pokory, która uczyni mnie uległą wobec wszystkich i dopomoże znosić w milczeniu małe upokorzenia, co więcej, dopomoże przyjmować je ochotnie, pogodnie, bez tłumaczeń, bez narzekania, pamiętając, że zasługuję na więcej i na większe.
   O Jezu, pozwól mi wejść do Twojego serca jako do szkoły. Niechaj w tej szkole nauczę się umiejętności świętych, wiedzy czystej miłości. O dobry Mistrzu, niechaj słucham z uwagą Twojego głosu, gdy mi mówisz: Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie prawdziwe ukojenie dla duszy (zob. św. Małgorzata M. Alacoque).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 285

Do góry

Książka na dziś

Naśladowanie Chrystusa

Naśladowanie Chrystusa

Tomasz á Kempis

Nowe tłumaczenie klasycznego poradnika duchowego! De imitatione Christi Tomasza a Kempis to jedna z najpopularniejszych – po Biblii – książek chrześcijańskich. Doceniana przez wielu świętych i błogosławionych Kościoła. Sięgali po nią m.in. św. Franciszek Salezy, św. Ignacy Loyola, św. Karol Boromeusz, św. Josemaria Escriva, św. Teresa od Dzieciątka Jezus czy św. Jan XXIII. Wśród czytelników znaleźć można również Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Stefana Żeromskiego, Gottfrieda Leibniza czy Ludwiga van Beethovena. To obowiązkowa pozycja dla wszystkich, którzy chcą rozwinąć swoje życie duchowe.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.