11 STYCZNIA 2017

Środa

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Hbr 2,14-18; Ps 105,1-4.6-9; J 10,27; Mk 1,29-39

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Serce w serce. Komentarz do Księgi Rut

Dzisiejsze czytania

(Hbr 2,14-18)
Ponieważ dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, i aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli. Zaiste bowiem nie aniołów przygarnia, ale przygarnia potomstwo Abrahamowe. Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.

(Ps 105,1-4.6-9)
REFREN: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu

Sławcie Pana, wzywajcie Jego imienia,
głoście jego dzieła wśród narodów.
Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy,
rozsławiajcie wszystkie Jego cuda.

Szczyćcie się Jego świętym imieniem;
niech się weseli serce szukających Pana.
Rozważajcie o Panu i Jego potędze,
zawsze szukajcie Jego oblicza.

Potomkowie Abrahama, słudzy Jego,
synowie Jakuba, Jego wybrańcy.
On, Pan, jest naszym Bogiem,
Jego wyroki obejmują świat cały.

Na wieki On pamięta o swoim przymierzu,
obietnicy danej tysiącu pokoleń,
o przymierzu które zawarł z Abrahamem,
przysiędze danej Izaakowi.

(J 10,27)
Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Mk 1,29-39)
Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: Wszyscy Cię szukają. Lecz On rzekł do nich: Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Uczniowie mówią Jezusowi: „Wszyscy Cię szukają” – i być może jest to najgłębsza prawda o człowieku. Każdy pragnie szczęścia i miłości, które w pełni może odnaleźć tylko w Chrystusie. Niekiedy szukamy Go zupełnie po omacku, czasem zadowalamy się jedynie okruchem prawdy i namiastką szczęścia. Pan Jezus, stając się jednym z nas, wychodzi nam naprzeciw, pozwala zaznać Jego dobroci, uwalnia nas z paraliżującego lęku i zamknięcia. Zdobywając się na zaufanie Mu, stajemy się potomstwem Abrahama, dziedzicami Jego przymierza.

ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” styczeń 2009, s. 55

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Jam jest Życie

O Jezu, pełen łaski i prawdy, daj, abym otrzymał z Twojej pełności łaskę po łasce (J 1, 14. 16)

Jezus zapowiedział swoją misję w tych słowach: „Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości” (J 10, 10). A jakie to życie ludziom daje? Życie łaski, aby się stali „uczestnikami Boskiej natury” (2 P 1, 4)

Jezus jako Słowo posiada z natury życie Boże w tym samym stopniu i mierze, co Ojciec: „Jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dal Synowi: mieć życie w samym sobie” (J 5, 26).

Ta pełnia życia Bożego, dzięki zjednoczeniu hipostatycznemu (osobowemu) wylewa się na człowieczeństwo Chrystusa. W bezpośrednim zetknięciu się z Bóstwem, z którym łączy się w Osobie Słowa, najświętsze człowieczeństwo Jezusa jest przepełnione życiem boskim, czyli otrzymuje w nim najpełniejsze uczestnictwo za pośrednictwem „takiej pełności łaski, że większej nie można sobie wyobrazić” (O Mist. Ciele Chr.). Łaska uświęcająca, która napełnia duszę Jezusa, jest tak zupełna, doskonała, mocna, przeobfita, że teologowie nie wahają się zwać ją nieskończoną, ponieważ została Mu dana bez miary, jak przystało godności Chrystusa oraz Jego misji uświęcenia wszystkich ludzi (św. Tomasz: III, 7, 11). „Zechciał Bóg — twierdzi św. Paweł — aby w Nim zamieszkała cała Pełnia” (Kol 1, 19), św. Jan zaś przedstawia Go jako „pełnego łaski i prawdy” (J 1, 14). Lecz Jezus nie zatrzymuje tych niezmierzonych bogactw tylko dla siebie. Ojciec dał Mu braci, aby z nimi dzielił się swymi dobrami. Dlatego też wydaje się na okrutną mękę, a umierając na krzyżu, wysługuje dla wszystkich ludzi tę łaskę, którą sam posiada w całej pełni. I tak Chrystus stał się źródłem, jedynym źródłem łaski i życia nadprzyrodzonego. Jest On do tego stopnia „pełen łaski i prawdy”, że „z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce” (J 1, 14. 16). Oto jak życie Boże dopływa do ludzi: Ojciec udziela go Słowu, Słowo człowieczeństwu przyjętemu w tajemnicy Wcielenia, a dopiero to święte człowieczeństwo Chrystusa wszystkim wierzącym.

Wszechmogący wieczny Boże... chciałeś wszystko odnowić w Chrystusie Panu naszym, abyśmy wszyscy mogli uczestniczyć w życiu, które On w pełni posiada. On, będąc prawdziwym Bogiem, wyniszczył samego siebie i przez krew przelaną na krzyżu przyniósł pokój całemu światu. Dlatego został wywyższony nad całe stworzenie i stał się przyczyną wiecznego zbawienia dla wszystkich ludzi, którzy są Mu we wszystkim posłuszni (Mszał Polski: 1. prefacja zwykła).

Nie dopuść, Boże mój, abym zapomniał, że Ty nie tylko jesteś życiem moim, ale jedynym życiem. Ty jesteś „Drogą, Prawdą i Życiem”. Ty jesteś nie tylko moim życiem, lecz życiem każdego żyjącego. Wszyscy ludzie, wszyscy, których znam, spotykam, widzę i o których się mówi, żyją tylko przez Ciebie. Albo żyją w Tobie, albo zgoła nie żyją. Nikt nie może być zbawiony jak tylko przez Ciebie. Nie dozwól, abym zapomniał o tym wśród codziennych zajęć. Daj mi prawdziwą miłość ku duszom, za które Ty umarłeś. Naucz mię modlić się o ich nawrócenie i przyczynić się do niego, tak jak powinienem. Chociażby były nie wiadomo jak zdolne i dobrego serca, szlachetne i obdarzone niezwykłymi zaletami, nie mogą się zbawić, jeżeli nie posiadają Ciebie.
   O Panie mój, doskonały sam w sobie, tylko Ty możesz nam wystarczyć. Krwi Twojej wystarczy dla całego świata. Jak wystarczasz dla mnie, tak też wystarczysz dla całego potomstwa Adama. Mój Panie Jezu, spraw, aby Twój Krzyż wystarczył dla wszystkich i aby dla wszystkich był skuteczny. Spraw, niechaj dla mnie stanie się bardziej skuteczny, aby mi się to nie przydarzyło, że „wszystko mając, i to w obfitości” (Flp 4, 18), nie starałem się, aby owoce moje dojrzewały (J. H. Newman).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 15

Do góry

Książka na dziś

Serce w serce. Komentarz do Księgi Rut

Serce w serce. Komentarz do Księgi Rut

Adam Szustak OP

Są historie tak niezwykłe, że choć trudno w nie uwierzyć, mają moc, by zmienić świat. Historie, o których marzymy, pragnąc wziąć w nich udział, pomimo, że wszystko mówi nam, że to niemożliwe. Właśnie taka jest historia Rut. Jestem przekonany, że to także opowieść o spotkaniu Twojej duszy z Bogiem, spotkaniu niesłychanie przez Niego wytęsknionym. Jestem przekonany, że w trakcie czytania Bóg będzie schodził po niebiańskiej drabinie, żeby spotkać się z Tobą tak, jak jeszcze nikt nigdy się z Tobą nie spotkał. Usiądź więc wygodnie i zanurz się w tej najbardziej niezwykłej historii, która wydarzyła się przed wiekami, gdy Bóg zawędrował do Moabu, czyli na sam koniec świata. Zawędrował tam, żeby znaleźć Ciebie. Adam Szustak OP Księga Rut opisuje historyczne wydarzenia, ale jednocześnie spełnia się w czasie, gdy jest czytana. Księga ta była związana ze Świętem Pięćdziesiątnicy. Odczytywano ją wtedy w domach. Chciałbym Cię zaprosić właśnie do takiego przeczytania historii Rut. Ośmielam się wejść w rolę ojca, który czyta ją swojej rodzinie z przekonaniem, że nie jest ona tylko zapisem wydarzeń sprzed tysięcy lat, ale szansą na spotkanie z Bogiem twarzą w twarz. Jestem przekonany, że to opowieść o Tobie i Bogu - niesłychanie wytęsknionym - który w trakcie czytania będzie schodził po niebiańskiej drabinie, żeby spotkać się z Tobą tak, jak jeszcze nikt nigdy się z Tobą nie spotkał. Usiądź więc wygodnie i posłuchaj najbardziej niezwykłej historii, która wydarzyła się przed wiekami, gdy Bóg zawędrował na koniec świata, czyli do Moabu.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.