www.mateusz.pl/czytania

4 MARCA 2014

Wtorek

Święto św. Kazimierza, królewicza

 

Dzisiejsze czytania: Syr 51,13-20 (Flp 3,8-14); Ps 16,1-2.5.7-8.11; J 15,9-17

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Syr 51,13-20)
Będąc jeszcze młodym, zanim zacząłem podróżować, szukałem jawnie mądrości w modlitwie. U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę. Ż powodu jej kwiatów, jakby dojrzewającego winogrona, serce me w niej się rozradowało, noga moja wstąpiła na prostą drogę, od młodości mojej idę jej śladami. Nakłoniłem tylko trochę ucha mego, a już ją otrzymałem i znalazłem dla siebie rozległą wiedzę. Postąpiłem w niej, a Temu, który dał mi mądrość, chcę oddać cześć. Postanowiłem bowiem wprowadzić ją w czyn, zapłonąłem gorliwością o dobro i nie doznałem wstydu. Dusza moja walczyła o nią i z całą starannością usiłowałem zachować Prawo. Ręce wyciągałem w górę, a błędy przeciwko niej opłakiwałem. Skierowałem ku niej moją duszę i znalazłem ją dzięki czystości. Z nią od początku zyskałem rozum, dlatego nie będę opuszczony.

lub:

(Flp 3,8-14). Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim, nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze, przez poznanie Jego: zarówno mocy zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach, w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.

(Ps 16,1-2.5.7-8.11)
REFREN: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem.

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana: „Tyś jest Panem moim”.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mnie nie zachwieje.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy.

Ja was wybrałem ze świata, abyście szli i owoc przynosili i aby trwał wasz owoc.

(J 15,9-17)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

 

 

Ci, którzy innym przewodzą, którzy mają władzę, najbardziej potrzebują cnót będących ozdobą prawdziwego chrześcijanina: pokory, mądrości, czystości, miłości, ducha modlitwy i służby. Jednak pokusy świata, na które są narażeni, łatwo niweczą szlachetne aspiracje. Św. Kazimierz, królewicz, należy do niezbyt licznego szeregu władców, którzy potrafili przejść przez ziemskie królestwo wprost do królestwa niebieskiego. Dzisiejszemu patronowi powierzajmy tych, którzy nami rządzą.

O. Piotr Stasiński OFMCap, „Oremus” Wielki Post 2006, s. 18-19

 

DUCH UBÓSTWA

O Panie, spraw, abym się nie troszczył o dobra doczesne, lecz starał się nade wszystko o Twoje królestwo (Łk 12, 22.31)

Ewangelia nie potępia uporządkowanego korzystania z dóbr doczesnych ani pracy, by je zdobyć uczciwie, według własnych warunków i potrzeb. Jezus sam wybrał dla siebie życie robotnika i chciał zdobywać chleb w pocie czoła; istotnie, powszechnie nazywano Go „synem cieśli” (Mt 13, 55). Ojciec czy matka rodziny mają obowiązek zaspokajać potrzeby własnych dzieci i zapewnić im odpowiednie środki utrzymania. Powinni jednak unikać oddawania się pracy do tego stopnia, że już nie mieliby czasu ani wolności dla starań o rzeczy duchowe, o cześć i służbę Bogu. Co więcej, laicy, którzy z tytułu swojego powołania żyją „pośród całokształtu i poszczególnych spraw i obowiązków świata”, są właśnie powołani „szukać królestwa Bożego”, zajmując się sprawami świeckimi i kierując nimi po myśli Bożej” i w tym celu mają posługiwać się swoim zawodem i obowiązkami, które powinni wykonywać „kierując się duchem ewangelicznym” ubóstwa i oderwania. W ten sposób przyczynią się „od wewnątrz niejako, na kształt zaczynu, do uświęcenia świata” (KK 31).

Drugim aspektem ducha ubóstwa, jakie Pan zalecił, jest obowiązek dawania jałmużny. Od bogatego młodzieńca Jezus zażądał nie tylko, aby sprzedał swoje posiadłości, lecz aby to, co otrzyma za nie, rozdał ubogim; to samo zaleca swoim naśladowcom: „sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę” (Łk 12, 33), Pojęcie ubóstwa ewangelicznego zawiera nie tylko postulat oderwania się od dóbr doczesnych, lecz także pozbawienia się ich na korzyść potrzebujących. Egoizm i chciwość są wprost przeciwne duchowi ubóstwa, który jest prawdziwy tylko wtedy, gdy znajduje swój wyraz w miłości ku braciom. Na ten temat przemówił w mocnych słowach Sobór, przypominając „iż większa część świata cierpi jeszcze taką nędzę, że sam Chrystus, w ubogich, niejako pełnym głosem woła o miłość swoich uczniów” (KDK 55); z drugiej strony, wszyscy „ludzie mają obowiązek wspomagania ubogich i to nie tylko z tego, co im zbywa” (tamże 69).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 199

 

 

» Przypominamy o możliwoœci bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę głównš „Czytań”

 

 

© 1996–2014 www.mateusz.pl