www.mateusz.pl/czytania

22 GRUDNIA 2012

Sobota

 

Dzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56

Rozważania: Oremus

 

(1 Sm 1,24-28)
Gdy Anna odstawiła Samuela od piersi, wzięła go z sobą w drogę, zabierając również trzyletniego cielca, jedną efę mąki i bukłak wina. Przyprowadziła go do domu Pana, do Szilo. Chłopiec był jeszcze mały. Zabili cielca i poprowadzili chłopca przed Helego. Powiedziała ona wówczas: Pozwól, panie mój! Na twoje życie! To ja jestem ową kobietą, która stała tu przed tobą i modliła się do Pana. O tego chłopca się modliłam, i spełnił Pan prośbę, którą do Niego zanosiłam. Oto ja oddaję go Panu. Po wszystkie dni, jak długo będzie żył, zostaje oddany na własność Panu. I oddali tam pokłon Panu.

(Ps: 1 Sm 2,1.4-8)
REFREN: Całym swym sercem raduję się w Panu

Raduje się me serce w Panu,
moc moja ku Panu się wznosi.
Rozwarły się me usta na wrogów moich,
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Łuki siłaczy się łamią,
słabi przepasują się mocą,
Za chleb najmują się syci, a odpoczywają głodni,
niepłodna rodzi siedmioro,
a więdnie bogata w dzieci.

To Pan daje śmierć i życie,
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.

Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
By go wśród książąt posadzić,
by dać mu stolicę chwały.

Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś

(Łk 1,46-56)
Wtedy Maryja rzekła:
Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą
odtąd wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię
a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia
[zachowuje] dla tych, co się Go boją.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu,
a wywyższa pokornych.
Głodnych nasyca dobrami,
a bogatych z niczym odprawia.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje
jak przyobiecał naszym ojcom
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

 

 

Od pierwszych chwil po Zwiastowaniu Maryja przeżywa trudną do opisania radość. Wyrazi ją, wyśpiewując Bogu wspaniały hymn uwielbienia w domu Elżbiety. Wywyższenie Służebnicy Pańskiej jest zapowiedzią największej tajemnicy życia Jej Syna: to On, Syn Boga najwyższego, umierając na krzyżu, przyjmie postać pokornego, słabego i spragnionego, wszyscy wierzący zaś – przez Jego zmartwychwstanie i wyniesienie do nieba – zostaną wywyższeni, nasyceni i zaproszeni do życia w chwale.

Ks. Jan Konarski, „Oremus” grudzień 2006, s. 75-76

 

WIELKA TAJEMNICA

„Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś” (Lekc.)

Liturgia ze wzrastającym naciskiem wyraża oczekiwanie Zbawiciela podkreślając pragnienie wszystkich ludzi, którzy tęsknili za Nim w ciągu wieków: „Królu narodów... przyjdź!” To pragnienie, zawsze aktualne w każdym człowieku świadomym własnej potrzeby zbawienia, powinno wyrazić się również wysiłkiem stałego pogłębiania tajemnicy Zbawiciela. To właśnie oznacza coraz lepsze zrozumienie tajemnicy Miłości nieskończonej, która jest jedynym wytłumaczeniem tamtej.

„Bóg jest miłością” (1 J 4, 16): wszystko to, co działa w sobie i na zewnątrz siebie, jest dziełem miłości. Jako Dobro nieskończone nie może kochać nic poza sobą, powodowany pragnieniem zwiększenia swej szczęśliwości. Posiada wszystko w sobie. Dlatego u Boga kochać, znaczy chcieć stworzeń, znaczy rozlewać poza siebie swoje dobro nieskończone, swoje doskonałości, czynić innych uczestnikami swojego bytu i swojej szczęśliwości. Tak więc Bóg umiłował człowieka miłością wieczną, z miłości powołał go do istnienia, dając mu życie przyrodzone i nadprzyrodzone. Bóg istotnie nie tylko powołał człowieka z nicości, lecz stworzył go jako swojego syna, przeznaczając do uczestnictwa w swym życiu wewnętrznym i w swej szczęśliwości wiecznej. Taki był pierwszy plan nieskończonej miłości Boga ku człowiekowi. Lecz kiedy ten popadł w grzech, Bóg, który go stworzył w akcie miłości, chciał go odkupić w akcie jeszcze większej miłości. Oto tajemnica Wcielenia, najwyższy objaw „tej wielkiej miłości, jaką Bóg nas umiłował” (Ef 2, 4). „W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życic mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nic my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4, 9–10). Kiedy Bóg dał już człowiekowi życie przyrodzone i przeznaczył go do życia nadprzyrodzonego, cóż mógł uczynić więcej dla niego, niż dać mu samego siebie, Słowo, które ciałem się stało, aby go odkupić z grzechów?

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 136

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2012 www.mateusz.pl