www.mateusz.pl/czytania

15 LUTEGO 2010

Poniedziałek

 

Dzisiejsze czytania: Jk 1,1-11; Ps 119,67-68.71-72.75-76; Hbr 4,12; Mk 8,11-13

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Jk 1,1-11)
Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w rozproszeniu. Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali, nienaganni, w niczym nie wykazując braków. Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym we wszystkich swych drogach Niech się zaś ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, bogaty natomiast ze swego poniżenia, bo przeminie niby kwiat polny. Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, kwiat jej opadł, a piękny jej wygląd zginął. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach.

(Ps 119,67-68.71-72.75-76)
REFREN: Okaż mi litość, niech ożyję, Panie.

Błądziłem, zanim przyszło utrapienie,
teraz jednak strzegę Twego słowa.
Dobry jesteś i dobrze czynisz,
naucz mnie Twoich ustaw.

Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś,
bym się nauczył Twych ustaw.
Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze
niż tysiące sztuk złota i srebra.

Wiem, Panie, że sprawiedliwe są Twoje wyroki,
że dotknąłeś mnie słusznie.
Niech Twoja łaska będzie mi pociechą
zgodnie z obietnicą daną Twemu słudze.

(Hbr 4,12)
Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

(Mk 8,11-13)
Nadeszli faryzeusze i zaczęli rozprawiać z Nim, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł: Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu. I zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

 

 

Człowiek niestały, domagający się ciągle nowych znaków i potwierdzeń autentyczności objawienia Bożego, nie pojmie, czym naprawdę jest wiara. Podobny jest do bogatego, który niepokoi się o własne dobra i szuka dla nich coraz to nowych zabezpieczeń. Wiara zaś jest uznaniem własnego ubóstwa duchowego i gotowością do przyjęcia Boga w Jego słowie – nie takim słowie, jakiego byśmy oczekiwali, ale takim, jakie Bóg do nas kieruje.

ks. Jan Konarski, „Oremus” luty 2004, s. 69

 

OFIARA EUCHARYSTYCZNA

W łączności z ofiarą eucharystyczną przyjmij, o Ojcze, mnie samego jako ofiarę żywą, świętą, Tobie przyjemną (Rz 12, 1)

Sobór Watykański II twierdzi: „Wierni, na mocy swego królewskiego kapłaństwa, współdziałają w ofiarowaniu Eucharystii... Uczestnicząc w Ofierze eucharystycznej, źródle i szczycie całego życia chrześcijańskiego, składają Bogu boską Żertwę ofiarną, a wraz z Nią samych siebie; w ten sposób zarówno przez składanie ofiary, jak i przez komunię świętą wszyscy biorą właściwy sobie udział w czynności liturgicznej” (KK 10–11). To jest najwznioślejsze pełnienie kapłaństwa wiernych, które ściślej łączy ich z Jezusem–Kapłanem, szczególnie „obecnym w Ofierze Mszy świętej; czy to w osobie kapłana... czy też zwłaszcza pod postaciami eucharystycznymi” (KL 7). Wierni uczestnicząc we Mszy świętej łączą się z modlitwą uwielbienia, dziękczynienia, prośby i przebłagania, jaką Chrystus, najwyższy i wieczny Kapłan, zanosi do Ojca. Ponadto łączą się z samą Żertwą ofiarną, nie tylko przez słowa, lecz o wiele więcej przez postawę wewnętrzną. Tę czynność, jaką szafarz wyświęcony na kapłana spełnia na ołtarzu, składając Bogu „ofiarę czystą, świętą i niepokalaną” (1. modl. euch.) wierni mocą swego kapłaństwa duchowego spełniają w głębi serca, łącząc z nią osobistą ofiarę. Sobór święty zachęca właśnie, aby „ofiarując niepokalaną Hostię nie tylko przez ręce kapłana, lecz także razem z nią, uczyli się samych siebie składać w ofierze” (KL 48). Ofiara ta powinna być konkretna i obejmować wszystkie aspekty życia: modlitwę, pracę, obowiązki własnego stanu, cierpienia, przeciwności, wszystkie rzeczy, stające się w ten sposób „duchowymi ofiarami... które w eucharystycznym obrzędzie składane są z pobożnością Ojcu wraz z ofiarą Ciała Pańskiego” (KK 34).

Ofiara eucharystyczna ogarnia w ten sposób i uświęca całe życie wiernego. Uzupełnia to zaś i udoskonala uczestnictwo przy świętym stole, które jeszcze bardziej upodabnia chrześcijan do Jezusa–Kapłana i Żertwy, albowiem „nie co innego sprawia uczestnictwo w ciele i krwi Chrystusa, jak to właśnie, że się przemieniamy w to, co przyjmujemy” (KK 26).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 140

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2010 www.mateusz.pl