www.mateusz.pl/czytania

24 LUTEGO 2009

Wtorek

 

Dzisiejsze czytania: Syr 2,1-11; Ps 37,3-4.27-29.39-40; Ga 6,14; Mk 9,30-37

Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

 

(Syr 2,1-11)
Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! Przylgnij do Niego, a nie odstępuj, abyś był wywyższony w twoim dniu ostatnim. Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapienia bądź wytrzymały! Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj! Którzy boicie się Pana, oczekujcie Jego zmiłowania, nie zbaczajcie z drogi, abyście nie upadli. Którzy boicie się Pana, zawierzcie Mu, a nie przepadnie wasza zapłata. Którzy boicie się Pana, spodziewajcie się dobra, wiecznego wesela i zmiłowania! Popatrzcie na dawne pokolenia i zobaczcie: któż zaufał Panu, a został zawstydzony? Albo któż trwał w bojaźni Pańskiej i był opuszczony? Albo któż wzywał Go, a On nim wzgardził? Dlatego że Pan jest litościwy i miłosierny, odpuszcza grzechy i zbawia w czasie utrapienia.

(Ps 37,3-4.27-29.39-40)
REFREN: Zaufaj Panu, On sam będzie działał

Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre,
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu,
a On spełni pragnienia twego serca.

Pan zna dni postępujących nienagannie,
a ich dziedzictwo trwać będzie na wieki.
W czasie klęski nie zaznają wstydu,
w dniach głodu zostaną nasyceni.

Odstąp od złego, czyń dobrze,
abyś mógł przetrwać na wieki.
Gdyż Pan miłuje sprawiedliwość
i nie opuszcza swych świętych,
nikczemni wyginą na zawsze,
a ich potomstwo będzie wytępione.

Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana,
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala,
wybawia od występnych i zachowuje,
On bowiem jest ich ucieczką.

(Ga 6,14)
Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Chrystusa, dzięki temu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.

(Mk 9,30-37)
Jezus i uczniowie Jego podróżowali przez Galileję, On jednak nie chciał, żeby kto wiedział o tym. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie. Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: O czym to rozprawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje mnie, lecz Tego, który Mnie posłał.

 

 

Pogoń za wielkością jest mocno zakorzeniona w naszych sercach. Także o Bogu myślimy w kategoriach siły i władzy. Tymczasem Jezus, wskazując na dziecko, mówi: “Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje”. Jezus sam wybrał drogę uniżenia i pokory i zaprasza na nią także swoich uczniów. Być najmniejszym jak dziecko – to zaufać Bogu do końca, także wśród przeciwności. To przylgnąć do Niego nie szukając zaszczytów, będąc gotowym – jak Jezus – w pokoju serca i z cierpliwością przyjąć wszystko, do czego Ojciec nas wezwie.

Małgorzata Konarska, „Oremus” luty 2003, s. 102

 

FUNKCJA KRÓLEWSKA

Chwała i moc Tobie, o Chryste, że uczyniłeś nas królestwem — kapłanami Bogu i Ojcu swojemu (Ap 1, 6)

Jezus Chrystus „uwolnił nas od naszych grzechów przez swą krew i uczynił nas królestwem — kapłanami Bogu i Ojcu swojemu” (Ap 1, 5–6). Jezus Król wszechświata, któremu wszystkie stworzenia są poddane, aby i On wszystko poddał Ojcu swojemu, nie tylko uczynił swoich wierzących ludem kapłańskim, lecz także królestwem, uczestnikami swego panowania. Tej władzy królewskiej „udzielił uczniom, aby i oni posiedli stan królewskiej wolności i przez zaparcie się siebie oraz przez życie święte pokonywali w sobie samych panowanie grzechu” (KK 36). Nie można być królestwem Boga, jeśli się nie zwycięża panowania zła. Sam Jezus osiągnął chwałę swojego królestwa, dopiero kiedy zniszczył grzech przez swoją śmierć: „uniżył samego siebie — mówi św. Paweł — stawszy się posłusznym aż do śmierci — i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył” (Flp 2, 8). „Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?” (Łk 24, 26). To jest droga, jaką każdy wierny powinien iść, aby dojść do wolności królewskiej dzieci Bożych. Tylko zaparcie się siebie uczyni go panem własnych namiętności, pozwoli mu zapanować nad złem i nad grzechem, które nieustannie usiłują sprowadzać go do niewoli. Tylko w ten sposób stanie się „królestwem” Boga, to znaczy całkowicie Mu poddanym, a w takim królestwie znajdzie jedyną i prawdziwą wolność.

Wierzący, panując nad sobą i poddając się Bogu, powinni starać się przyprowadzić do Niego wszystkich ludzi, „aby służąc Chrystusowi w bliźnich, przywodzili również braci swoich pokorą i cierpliwością do Króla, któremu służyć — znaczy panować” (KK 36). Jak Zbawiciel wybawił nas z niewoli grzechu i przyprowadził do królestwa swojego Ojca, upokarzając się i stając się naszym sługą aż do oddania życia za nas, tak samo i my zdobędziemy braci dla królestwa Bożego przez pokorną i cierpliwą służbę, połączoną z wielkodusznym i bezinteresownym oddaniem.

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 171

 

 

» Przypominamy o możliwości bezpłatnej elektronicznej prenumeraty „Czytań na każdy dzień” – szczegóły na stronie Prenumerata.

» Powrót na stronę główną „Czytań”

 

 

© 1996–2009 www.mateusz.pl